Witaj! Zaloguj lub Rejestracja w serwisie.
Sobota 21 Września 2019 roku
Zawsze » Forum Użytkownicy Grupy Statystyki Galeria Giełda » Kupię Sprzedam Oddam/Zamienię
Szukaj:
  Galeria  
Mlocka
Tytuł zdjęcia: Mlocka
Opis zdjęcia: Zdj. z neta
Wesołe były tamte czasy,doskonale pamiętam, szczególnie zakończenia.
Wysłał: Edek
Wysłany: 2019-04-27, 08:22
Odsłon: 174
Komentarze: 13
Wysłał: merx @ 2019-04-27, 08:34
To kadr z jakiegoś filmu?


 
Wysłał: Edek @ 2019-04-27, 09:31
Nie wiem może i z filmu . Taka była jednak rzeczywistość, być może gdzieś jeszcze się utrzymała.


 
Wysłał: MACIEJ 1974 @ 2019-04-27, 11:49
Też pamiętam taką młockę człowiek z młockarnią przemieszczał się od gospodarstwa do gospodarstwa ciągnąc maszynę traktorkiem zrobionym z ESA. Młockarnia była napędzana pasem transmisyjnym z traktorka.


 
Wysłał: Edek @ 2019-04-27, 13:18
Na jedno tamte dawne żniwa były dobre ,gdyż prawidłowo zboże ma dojrzewanie pożniwne ,odcinanie słomy od pnia , wiązanie w snopki stawiane w kopki . Następnie zwożone do stodół , leżakowane jakiś czas.
Następnie młócono młocarnią . Młocarnia miała w sobie dużo dobrego , była potrójnego sortowania, idealnego czyszczenia ziarna. Od lewej worek 1 sort potem 2 worek drugi sort i 3 worek poślad . Był jeszcze jeden worek z prawej , całkiem z boku. do niego leciały nasiona różnych chwastów . Był o tyle dobry , gdyż zimą wysypało się z niego te nasionka na śnieg ,zlatywały się gołębie i różne kolorowe ptaszki. Myślę że obecnie mimo wszystko, nikt by do tej roboty nie chciał powrócić. Z pewnością ja też nie.



 
Wysłał: jerzy030349 @ 2019-04-27, 22:05
" całkiem z boku. do niego leciały nasiona różnych chwastów . Był o tyle dobry , gdyż zimą wysypało się z niego te nasionka na śnieg ,"

Jeszcze o jednej bardzo ważnej sprawie zapomniałeś, te nasiona nie zostawały w polu i nie zachwaszczały pola.



 
Wysłał: szymon11 @ 2019-04-27, 23:22
Tylko że sita zawsze dziurawe i nigdy nie było i nie jest idealnie.


 
Wysłał: Edek @ 2019-04-28, 07:41
Które sita. Kto zakłada dziurawe sita. Sita się wymieniało do każdego zboża.Nie przypominam sobie aby które były dziurawe.


 
Wysłał: AndrzejS @ 2019-04-28, 13:10
Na fotce jest maszyna szerokomłotna MZC 7B "siódemka". JA miałem w domu MZC 4B i u niej nie było 3 worka, odpad i nasiona chwastów zostawały pod maszyną. Jak przypomnę sobie "moje" omłoty. Młóciliśmy w trójkę, zborze zbierało się z mendli prosto z pola, mama podawała snopki z wozu, tato zadawał w maszynę, a ja... musiałem odstawiać worki ze zbożem, odbierać czyny i odrzucać bale z prasy... i tak po kilka godzin dziennie, jak tato wrócił z pracy i przez dwa tygodnie lub dłużej. Jakoś nie tęsknie za taką pracą, ale ten klimat pozostał w pamięci.


 
Wysłał: Edek @ 2019-04-28, 14:46
U mnie trochę inaczej ,odrabiało się młocki . 6ha zboża młóciło się półtora dnia. To tak dwóch w sąsieku na snopkach ,jeden podrzucał drugi podawał na maszynę, dwóch na maszynie jeden kładł na stół i rozcinał drugi wpuszczał. Z tyłu jeden odbierał słomę ,wiązki od prasy i podawał na sąsiek , Na słomie też dwóch jeden odbierał i podrzucał temu co składał,składać trza było dobrze ,aby sie zmieściło. Dwóch przy workach jeden zadawał drugiemu na plecy, i odnosił na strych, i tak na przemian.Przy plewach jeden, zależy gdzie się odnosiło, zazwyczaj dwóch młodych jeszcze słabych do innej roboty. Najgorsza młocka to była u siebie ,było się przy workach i trza było wszystkiego dopilnować.


 
Wysłał: AndrzejS @ 2019-04-28, 15:25
Moje początki też tak wyglądały, ale gospodarstwa mniejsze, więc młocka trwała dzień, później maszyna jechała do sąsiada, a my na odrobek. Ale jak już kupiliśmy maszynę i prasę - to był postęp :-). Sami sobie młóciliśmy.


 
Wysłał: kgrzelinski @ 2019-04-28, 22:20
Kilkanaście lat temu wymieniałem dach na starej drewnianej stodole. Znajomy, który pracuje w Niemczech przy kryciu dachów i specjalizuje się właśnie z pokryciach ze słomy i trzciny, co jest w Niemczech i Holandii ostatnio modne, zaoferował, że wywiąże takie pokrycie za grosze, ale pod warunkiem, że znajdę słomę od młockarni. Szukałem pół roku zjeździłem setki kilometrów, niestety - słomy nie udało mi się zdobyć, więc dach pokryliśmy blachą.


 
Wysłał: Edek @ 2019-05-06, 17:07
Mój ojciec , już w domu nie było młocarni ,siał żyto , kosił je kosą i wymłócił cepem. Okrywał kopce z ziemniakami.taką słomą. Żytniej słomy tak myszy nie tną , była prosta długa nie zaciekało na ziemniaki a i była termoregulacja powietrza, gdyż nie była zmiażdżona, (zgnieciona) były w niej takie rurki, a i dobrze się odkrywało kopiec na wiosnę. Nie koniecznie Krzysiu było jeździć , taniej prędzej i skuteczniej było zasiać żyto a cep zrobić , proste jak budowa cepa. Taka słoma idealna na dach.


 
Wysłał: kgrzelinski @ 2019-05-06, 22:35
Nie te czasy Edziu, by cepem młócić, za mało czasu, a i wprawy trzeba by było nabierać, jak to przy każdej nowej umiejętności. Prościej słomę z Niemiec sprowadzić, choć tanio to nie będzie.


 
Sortuj:  


Powered by Photo Album Addon 2.0.51 © 2002-2003 Smartor

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,91 sekundy. Zapytań do SQL: 11