To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Woliera
Forum dla milosnikow ptactwa

Ameryki - Oswojona rudosterka w wolierze

malami1001 - 2017-11-16, 14:56
Temat postu: Oswojona rudosterka w wolierze
Mam ogromny problem, z którym czuję się podle. Jestem zmuszona oddać moją rudosterkę zielonolicą. Niestety ale papużka przez większość czasu jest samotna, na towarzystwo może liczyć jedynie wieczorami. Dodatkowo praca zmianowa powoduje, że nie jestem w stanie się wysypiać w dzień po nockach gdyż domaga się głośnym krzykiem wypuszczenia z klatki, a przenoszenie ciągle klatki z pomieszczenia do pomieszczenia, w którym musi być ciemno bo inaczej można zapomnieć o śnie nie jest z pewnością właściwym postępowaniem. Ptaszka mam już kilka lat dlatego ta decyzja jest dla mnie bardzo trudna i tak jak mówię czuję z tym potwornie podle. I teraz mam pytanie. Mam możliwość oddać ją do wspaniałych warunków do woliery zewnętrznej gdzie byłaby z wieloma gatunkami papug. Ptaki na okres jesienno - zimowy są przenoszone do ogrzewanego pomieszczenia. Opiekunem ptaków jest pan na emeryturze i mam pewność, że nie handluje ofiarowanymi mu ptakami, sprzedaje ewentualnie młode. Nie wiem tylko czy oddanie papużki w takie środowisko nie spowoduje, że umrze. To jest oswojony, domowy ptak. Czy nie zaszkodzę mu bardziej oddając do woliery niż znajdując osobę, która przygarnie ptaszka do domu? Czy to dobre rozwiązanie? Proszę Państwa o jakieś wskazówki.
AL - 2017-11-16, 16:31

malami1001, zła decyzja, rudosterki nie lubią innych gatunków bywają bardzo agresywne , gyyby nowy właściciel miał już rudosterke i zapewnił im oddzielna wolierkę, wtedy by było super, mam rudosterki- parkę i miałam samotną oswojoną i nigdy bym sie nie zdecydowała na taki krok, znając ich charaktery
malami1001 - 2017-11-16, 16:58

A to dziwne co piszesz ponieważ zanim rudosterka została sama miałam nimfe, która niestety odeszła że starości. Na dłuższe wyjazdy do rodziców zabieram papugę że sobą, tam też są dwie nimfy i nigdy nie było żadnej ptasiej awantury. Wręcz przeciwnie, moja papuga po zamknięciu nimf w klatce nie dawała im spokoju, chciała wejść do nich ale niestety, jedna z nimf nawet nie pozwala wody wymienić kiedy ona urzęduje w klatce. Może to taki egzemplarz mi się trafił. Bardziej chodzi mi o to czy papużka nie umrze z powodu braku człowieka skoro oswojona trafi do woliery. Pań wprawdzie zapewnia że jest u papug kilkanaście razy dziennie gdyż na emeryturze mu się nudzi, a ja nie darowałabym sobie gdyby była nieszczęśliwa. To dla mnie bardzo przykra sytuacja.
AL - 2017-11-16, 18:27

malami1001, na pewno nie padnie z tęsknoty, o to możesz być spokojny
malami1001 - 2017-11-17, 08:17

Bardzo nie chciałabym ptaszkowi zaszkodzić. Czy będzie szczęśliwszy ze mną osamotniony czy w wolierze z innymi ptaszorami? Długo będzie cierpiał po rozstaniu? Wiem, że może infantylnie to brzmi ale naprawdę czuje się z tym podle, jestem zdania, że jesteśmy odpowiedzialni za to co oswoimy i zawsze wydawało mi się, że można znaleźć rozwiązanie. Jak widać nie zawsze.
AL - 2017-11-17, 16:56

malami1001, tego nie wiesz niestety, ale powinien szybko się przyzwyczaić,
DominikaS - 2018-01-02, 11:06

malami1001,
czy można zapytać jak potoczyła się sprawa rudosterki ?

Ja jestem nowa na forum, a zarejestrowałam się dzisiaj rano, bo będę szukac towarzystwa dla mojej pojedynczej, oswojonej rudosterki. Pół roku szukałam mozliwości adopcyjnych, ale rudosterki raczej się nie pojawiają, więc raczej będę szukać dobrego, zaufanego hodowcy.

Na początku miałam podobny problem, papużka trafiła do nas przypadkiem i rozważałam podobne kwestie, czy ją oddać, czy do woliery czy nawet papugarni, ale wszyscy takie działania odradzali. To nie opcja dla ptaka związanego z człowiekiem. Tak więc została z nami, jest bardzo oswojona i przylepna ( a nawet rozpuszczona jak dziadowski bicz) ale mimo tego wciąż szukamy dla niej / niego towarzysza.

Pozdrawiam !



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group