To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Woliera
Forum dla milosnikow ptactwa

Woliery - Jak skutecznie chronic swoje ptaki przed drapieżnikami?

Anonymous - 2006-07-02, 22:23
Temat postu: Jak skutecznie chronic swoje ptaki przed drapieżnikami?
:!: :!: :!: Jak skutecznie chronic swoje ptaki przed coraz większą liczbą lisów,kun,tchórzy itp.W tej chwili lisy już w biały dzień podchodzą pod dom po kury,a liczba kuropatw ,bażantów ,zajęcy już prawie nie ma w okolicy,odwrotnie do ilości drapierzników.Co noc kuna odwiedza gołębnik ojca,potrafi doskonale wspinac się po murze,w ciągu nocy można stracic efekt wielu lat chodowli.Zrobiłem żywołapkę ale kuna rozerwała siatkę i uciekła,wzmocniłem ją grubą siatką ale niesądze aby weszła drugi raz.Jak najszybciej pozbyc się tych inteligętnych zwierzaków? :!: :!: :!:
www.CzubatkaPolska.pl - 2006-07-02, 22:24

witam mam ten sam problem w tamtym roku lisy wyniosły mi ponad 45 kur a w tym roku atakuja drapiezniki z powietrza czy ktos wie czy moge zwrócic sie do lesnictwa o odszkodowanie wiem ze wprzypadku niszczenia upraw przez zwierzeta dziko zyjace ludzie dostawali odszkodowanie.
woliera - 2006-07-02, 22:28

Nie ma przed tymi gośćmi obrony. Sam bardzo boleśnie zostałem przez nich doświadczony. Raz zdziczały pies wyniósł mia całe stado podstawowe kur, potem złodzieje, a następnie kuna lub tchórz. Postawiłem żywołapkę, ale to tak jakby ktoś przetakiem wylewał wodę ze stawu. Przy okazji łapało się całe stado dzikich kotów, które wywoziłem 30 km od fermy.
Ale o dziwo takie koty są naszym sojusznikiem. Ze zdziwieniem zauważyłem, że gdy na jakimś terenie grasują koty, to innych "klientów", a głównie kun i tchórzy jakby pojawia się mniej. Można to wytłumaczyć sobie w taki sposób, że te gatunki zwierząt starają sobie nie wchodzić nawzajem we własne rewiry. Kotów osobiście nie lubię bo robią potworne spustoszenia wśród sikorek i słowików, ale ostatnio ich nie tępię, bo okazało się, że są moimi obrońcami.
Na odszkodowania nie ma co moim zdaniem liczyć. Poza tym jak taką kurę można wycenić? Pięć zł za kilogram? Szkoda czasu na użeranie się z urzędasami.
Stanisław Roszkowski

Anonymous - 2006-07-02, 22:29

bardzo dziekuje za odpowiedz w takim razie pozostaje nam tylko miec nadzieje ze tym razem nie zawita na moje obejscie dziki zwierz co roku mam innego intruza dodam ze oprócz kurek mam mały stawik z rybkami szkody robiły wydry sukcesywnie wyjadajac nam ryby w któryms momencie wyniosły sie za sprawa bobrów podobno tam gdzie one sa nie ma wydr ale minus tych zwierzaków jest taki ze budujac zeremie zamóliły nam staw i wycieły drzewka owocowe przegonił je nasz pies który nie przepada za dzikim zwierzem nastepnie pojawiły sie jenoty tez przegonił je psiak a w tym roku były te fruwajace drapiezniki no cóz taka jest natura a uroki mieszkania w poblizu lasu maja tez minusy wyglada na to ze musimy sie z tym pogodzic.
www.CzubatkaPolska.pl - 2006-07-02, 22:30

Od mojego pytania mineło trochę czasu i mogę powiedziec że śniegu.Widzimy z czym mamy do czynienia.Podam kilka ekstremalnych dkując sposobów na walkę z drapieżnikani,wyprubowanymi przez stuzachowanie brapieżników ich zwyczaje można po części zabespieczyc chodowlę.Naljepsze efekty"polowania" można osiągnąc po pierwszym zdesperowanych chodowców:zakładanie metalowych wnyków przy dziurach w siatce,zawieszenie kotwicy na duże ryby z przynętą na wysokości metra lub wyżej,lis wyskakuje i zawiesza się.Srodek huragan,kiedyś stosowany przy uprawie tytoniu,kiedy kuna itp.zabje nam ptaka,najczęściej odgryza tylko głowe,odcinamy skórę na piersi nacinamy mięśnie na 2-3cm wsypujemy huraganu(małą łyżeczkę)i zasklepiamy rane,zostawiamy kuna powinna wrócic następnej nocy,jeżeli zje nie odejdzie nawet dziesięciu metrów.Prawdziwa zmorą są latające drapiżniki,jastrząb,krogulec itp:gołębiarze wkładają ptaka wabika do mniejszej klatki inakładają większą na której ustawiają zatrzaski jastrząb skacze po klatce próbuje dosięgnąc wabika i wreszcie wskakuje na potrzask i łapie się za nogi.Stosują też wiatrówki kaliber 5,5 ze śrótem "diablo",Niestety łapanie na żywołapki(humanitarny sposób) daje marne efekty,a drapieżniki wolą zwieżęta chodowlane bo to łatwiejsza zdobycz..W 3 miesiące dwa koty trzy jeże i młody tchórz.Acha nie przwdą jest że kiedy są koty to nie ma kun,kuny je zabijają (kąkuręcja do pokarmu)Wyobrażcie sobie że kuna- tumak jeżeli mieszka w lesie to zabije wszystkie wiewiórki,lisy też zabijają koty.Kunytchóże i lisy chyba bez ograniczeń można zwalczac na terenie własnej posesji,gożej wygląda sprawa z latającymi złośnikami.W Krakowie wprowadzono sokoły do zmniejszenia liczebności gołębi,efekr taki że sokoły wybiły wszystkie gołębie pocztowe,chodowane w okolicy, bo te krakowskie latają nisko.
Anonymous - 2006-07-02, 22:31

Ktoś mi opowiadał o jednym ze sposobów na pozbycie się norek i tchórzy. Trzeba najpierw złapać zwierzaka, doprowadzić go przerażenia, aby zaczął głośno smiertelnie się drzeć, a następnie nagrać to na magnetofonie i puścić od czasu do czasu w okolicach gdzie występują drapieżniki.
mbk - 2006-07-04, 18:36

Może coś mi doradzicie. Moje kurki białoczube , jedwabiste i była jedna zwykła duża chodzą po ogrodzie i nocują na sośnie 2 m od ziemi (jedwabista niżej 1.5 m) i 3 metry od domu. Mam problem z kuną lub z innym dapieżnikiem co pewien czas sieje mi spustoszenie wśród mojego drobiu. Mieszkam w mieście ale przy parku. U mojego sąsiada widziałem pod dachem stadko kun i to je podejrzewam, że się u mnie stołują. Zastanawiam się czy kuna dała by radę zdjąć z drzewa dużą kurę a raz nawet porwała mi perliczkę przenieść przez płot i dopiero pod samochodem u sąsiada zjeść.
A może to tchórz lub jenot?

Kamil Kowalski - 2006-07-04, 18:36

Miałem ten sam problem ;/ wybila swego czasu cale stado kuna/lis itp - pieron wie co to było potrafiło sie podkopać pod morkiem 50cm pod siatka i wyniesc cale stado ;/

Kuna labo lasica zabija na miejscu i zostawia z tego co wiem a lis zabiera ...

Jedyne wyjscie maly kurniczek i zamykać na noc...

Albo wylewka w wolierze ...

Na te dranie nie ma dobrej rady :cry:

Adrian14 - 2006-07-04, 18:37

Sam wczoraj widziałem łasice u mnie w wolierze w biały dzień 5 metrów od domu!
dobrym sposobem na drapieżniki typu kuna,lis,tchórz są moim zdaniem pułapki żywołowne.
A tak nawiasem mówiąc słyszałem że kuny i inne drapieżniki które są blisko domu nie atakują ptaków będących w pobliżu.sam na strychu(gdzie pełno słomy) mam pewnie kuny albo łasice i tylko raz wyciągneły 6 gołębi...

gosia13 - 2006-07-04, 18:38

ja tez miałam ten problem i w zasdzie nadal mam mimo ze sa zamkniete juz trzy sztuki tej wiosny mi zgineły moim najlepszym obronca drobiu jes mój pies który zeszłego lata przegonił kilka razy lisy i wypedził stado jenotów gniezdzace sie klikanascie metrów od kurnika ale ostatnio nie moge psa spuszczac bo ucieka na wioske pewnie do suczki a poniewaz jest b duzy ludzie sie go boja i musi byc uwiazany i to własnie wykorzystało jakies zwierze i porwało mi trzy kury jedyne z czym nie daje rady to fruwajace drapiezniki.
Kamikazi - 2006-07-04, 21:25

W jaki sposób chronicie swoje ptaki przed drapieżnikami?
Jaki problem w tej kwestii pojawia się najczęściej?

czeslaw bubienko - 2006-07-04, 21:26

Staram się zawieszać jak najwięcej budek lęgowych przy moich wolierach ,ptaki dzikiekosy trznadle isikorki ostrzegą gołębie przed atakiem jastrzębia. Woliery staram się zabezpieczyć puszczając na noc psy ,które każdego intruza przestraszą.
Kamikazi - 2006-07-04, 21:27

O! O sposobie z wieszaniem budek i ostrzeganiem nie słyszałam Bardzo ciekawe!

Jestem ciekawa jak często przytrafiają się Wam ataki jastrzębi na gołębie? Który z drapieżników wyrządza Wam największe szkody? Kuny? Lisy? Szczury? Czy może ptaki drapiezne?...

czeslaw bubienko - 2006-07-04, 21:28

Umnie ztym to jest różnie ,naprzestrzeni kilkunastu latmiałem różnych gości .Były kuny,lisy,norki.Najwięcej kłopotów sprawiają skrzydlaci,ale to tylko sezonowo .wzdłóż półwyspu przebiega kanał migracyjny wiosną ijesienią widzi sie tu popisy łowieckie jastrzeębiowatych czasami atak jestwykierowany w moją hodowlę,ale to są znikome straty ztymi októrych słyszy się wkraju.
Adrian14 - 2006-07-04, 21:28

moim zdaniem najlepiej mieć woliere,a wypuszczać z woliry wtedy jak ktoś jest w domu i kręći sie troche koło woliery,a w nocy...tutaj można zastosować tzw czujki czyli lampy działające na ruch.Oczywiśćie puszczanie psa na noc również dużo daje,lecz najlepiej mieć szczelny gołębnik by żadna kuna,norka itp nie dostała się do gołębnika,kurnika...


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group