To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Woliera
Forum dla milosnikow ptactwa

Kury - Pozwolić teraz na wysiadywanie?

wojtas_p - 2009-09-22, 18:59
Temat postu: Pozwolić teraz na wysiadywanie?
Około 1-2 tyg temu rano zauważyłem, że wcześnie rano po podwórzu chodzi zielononóżka. Kury co wieczór są zamykane na noc i zdziwiło mnie, że ta była nie zamknięta, bo nie przeoczyłbym jej na podwórku. Sytuacja powtórzyła się jeszcze kilka razy. Zauważyłem też, że mam mniej jajek zielononóżek, niż miałem poprzednio. Pomyślałem, że mają przerwę i na tym sprawa się uciszyła. Dziś tej zielononóżki nie mogłęm znaleźć. Mam ich 9, więc odróżniam je od siebie. Po poszukiwaniach znalazłem tę kurkę przy płocie, zrobiła sobie gniazdo pod bluszczem, który bardzo gęsto tam rośnie, naznosiła kilkanaście jajek, zapewne z innymi kurkami, no i zakwoczyła! Kurka jest z marca br, a jej "odbiło", nie wiem, czy nie za wcześnie. Obecnie została przeniesiona do izolatki i ma pod sobą 15 jajek. Moim zdaniem jest już za późno i za chłodno na lęgi, tym bardziej naturalne. Pozwolić zielonóżce na wysiadywanie jajek do końca czy to nie ma sensu? Nie wiem co robić... Jeszcze jedna kura mi zakwoczyła, towarówka czerwona. W tym roku wyprowadziła jeden lęg i teraz znowu chce siedzieć, okazała się doskonałą mamką. Rozdzielić jajka i dać każdej z nich do wysiadywania czy zrzucić kwoki i nie pozwolić żadnej z nich wysiadywać?
pawlo - 2009-09-22, 19:21

kurczaki będą musiały mieć dużo ciepła w tym okresie niektórzy jeszcze nasadzają kury chodź sezon lęgowy powinien się skończyć
Kajka - 2009-09-22, 21:01

W sumie to późna już pora na lęgi,ale jeśli masz jakieś ogrzewane pomieszczenie,gdzie będziesz mógł trzymać maluchy to szkoda teraz wyrzucać jajka,tym bardziej,że podejrzewasz iż kura wysiaduje je około dwa tygodnie.U mnie pięć dni temu wykluły się kurczęta Maransy,na razie niczym ich nie dogrzewam,kwoka robi to znakomicie,a one mają się naprawdę świetnie-są żwawe i mają dobry apetyt.


Jolek - 2009-09-23, 13:46

:D a u mnie już od 18.09 siedzi kaczka(4raz) a kura od 20.09 (2 raz).Zbyt silny instynkt kwoczenia.Obecnie chce siedzieć jeszcze jedna tegoroczna kaczka ale nie mam już jaj dla niej i widzę siadają we dwie.Pozwolę im bo mam ciepły kurnik tylko w zimie będę musiała je oddzielić od dorosłych.Obecnie suszę dla nich dużo ziółek,marchew,buraki,brokuły i inne warzywa jako dodatek które im podam namoczone. :P
kowal - 2009-09-23, 14:57
Temat postu: Re: Pozwolić teraz na wysiadywanie?
wojtas_p napisał/a:
Rozdzielić jajka i dać każdej z nich do wysiadywania czy zrzucić kwoki i nie pozwolić żadnej z nich wysiadywać?


Właściwie nie masz nic do stracenia. Kura i tak nie będzie niosła jajek, znalezione jajka nadają się tylko do wyrzucenia. Ja osobiście zostawiłbym jajka zielononóżce i pozwoliłbym jej siedzieć. Jeżeli się wylęgną to kura zdąży je wychować. Co najwyżej na noc możesz włączać promiennik podczerwieni lecz nie nad kurą tylko nad pokarmem.
W tym roku nasadzałem kurę 15 stycznia. Z zalężonych jajek przeżyły wszystkie kurczęta :d

Daniel Kübler - 2009-09-24, 06:37

kowal napisał/a:
W tym roku nasadzałem kurę 15 stycznia. Z zalężonych jajek przeżyły wszystkie kurczęta

Kwoka znajdowała się w ogrzewanym pomieszczeniu??

kowal - 2009-09-24, 15:06

Pomieszczenie było nieogrzewane. Temperatura wewnątrz minus 10°C. Ale się kwoka uparła się że będzie siedzieć więc jej pozwoliłem. Na przełomie stycznia i lutego przyszła fala mrozów więc powiesiłem nad nią promiennik podczerwieni a gdy wylęgły się kurczaki przesunąłem go nad pojemniki z karmą i wodą.
jakub - 2009-09-26, 10:01

U mnie w tym roku bardzo poźno czubatka wielbłądzia siadła na jajka. Obecnie prowadzi stadko 5 czubatek swojego koloru i 2 leghornów. Według mnie jeżeli potrafimy zapewnić opieke możemy sobie pozwolić na późne lęgi. Dwa lata temu u znajomego hodowcy zaczeła kwoczeć w grudniu kurka wielkości cwerki. On jej nie chciał więc ja ją przyjołem. Kurczaki wykluła w styczniu gdy były te rekordowe mrozy w wielkopolsce po -30 stopni. Na koniec wysiadywanie jaj ( 4 dni przed wylęgiem ) przeniosłęm ją do piwnicy a dokładniej do kotłowni tuż obok pieca. Wysiedziała wszytskie 12 kurczaków a były to kurki w typie czubatek staropolskich. Całą zimę spędziły w kotłowni, a że było tam ciepło wystarczyła mała słaba żaróweczka która nie miała na celu grzania tylko zapewnienia światła. Cała 12 dożyła wieku dorosłego, wychowało sie 9 kokotów i 3 kokoszki.
wojtas_p - 2009-10-11, 13:43
Temat postu: :D:D:D Wykluły się
No i się doczekałem. Zielononóżki rządzą:) Wczoraj rano było wyklutych 5 pisklaków, dziś już od rana jest 9 z 14 jaj, o których napisałem, że znalazłem je w bluszczu pod płotem. Wychodzi na to, że były już wtedy tzn 22 września częściowo wyinkubowane, bo od znalezienia jajek minęło 18 dni. Jajka miały 2 dniową przerwę w inkubacji, bo zielononóżka kwoka nie chciała ich wysiadywać po przeniesieniu, wysiedziała je kwoka towarówka i teraz troszczy się o nie w najlepsze. 9/14 jest, może i jeszcze 2-3 się wylęgną. Trzymajcie kciuki.
Kajka - 2009-10-11, 20:08

No to fajnie,trzymam mocno kciuki za pozostałe jajeczka. :d
Jolek - 2009-10-12, 08:14

:d wojtas_p -no to życzyć Twoim maluchom zdrowia.U mnie nie jest tak wesoło.Wczoraj z 14 jaj wykluło sie 6 i to z moja pomocą 2. Kochince która wysiadywała 2 lęg(towarówki) coś jej odbiło.Jak sprawdzałam czy coś się wykluło to 2 były już wyklute a pozostało 7jaj.Zastanawiałam co sie stało z resztą.Jakież było moje zaskoczenie gdy sprzątałam w kurniku.W pewnym momęcie kurczak strasznie sie darł i jak poszłam sprawdzić co sie dzieje to spostrzegłam ,że nie do końca wyklute jajo leży na ziemi a kochinka je dziubie.Wyciągłam tego nieszczęsnego malucha i włozylam do gniazda.Pomyślałam,że nadgorliwie sprzata skorupki.Po jakimś czasie znów słyszę pisk malucha i to co zobaczyłam to mnie przeraziło.ONA NARMALNIE ZJADAŁA ŻYWEGO KURCZACZKA I SKORUPKI. Zabrałam wszystkie maluchy i niewylężone jaja . Teraz maluchy będą żyły w pudełku aż staną sie trochę większe abym mogła dać je do osobnego pomieszczenia w kurniku.No cóz pierwszy raz coś takiego wystąpiło u mnie i nie wiam co myśleć-czy z nią już tak będzie skoro pierwszy lęg był OK. :hmm:
zdjęcie maluchów w galerii u góry

Kajka - 2009-10-12, 13:16

wojtas_p czy z pozostałych jajek coś się jeszcze wykluło?
Jolek dziwne to zachowanie kurki,tym bardziej,że jak mówisz pierwszy lęg był w porządku. :hmm: Zerknęłam do galerii-słodkie maluchy .

pawlo - 2009-10-12, 13:29

u mnie tez tak kura robiła jak była głodna a koło siebie miała jedzenie chyba jak kurczaki się klują to kura nie schodzi i nie je wiec je kurczaki a może to być tez temu że ma za mało białka
adam_gnatek - 2009-10-12, 13:48

gdzieś na forum był już opisany podobny przypadek z zjadaniem kurcząt, o ile się nie myle to indyczka zjadała kurczaczki,
wojtas_p - 2009-10-12, 17:22

Kajka napisał/a:
wojtas_p czy z pozostałych jajek coś się jeszcze wykluło? (...)

Dziś ostrożnie otworzyłem jedno z jajek, które miało popękaną skorupkę. Było większe, niż pozostałe jajka i spodziewałem się bliźniaków, a o tym przypadku czytałem troszkę, że bywa beznadziejnym. W środku było jedno pisklę, martwe. Wygląda na zamarcie w końcowym etapie, wydaje mi sie, że kurczak udusił się, bo miał naciągniętą błonę jajka na główkę i nie miał dzióbka w pęcherzyku powietrznym. Możliwe też, że gdzieś jajo się przesunęło w gnieździe i kurka go nie dogrzewała zbyt długi czas. Pozostały jeszcze 4 jajka, poczekam, może jeszcze coś wyjdzie. Kwokę posadziłem 22 września, więc możliwe, że te jajka są jeszcze nie wyinkubowane należycie. Mam nadzieję, że coś się zmieni. Ale ogólnie rewelacja, kurczaki zdrowe i mają apetyt. Była witaminka D w żarciu, dostały śrutę wieloziarnistą z jajkiem i białym serkiem, żadnej paszy, żadnego szczepienia. No i poję je strzykawką. Po kropelce woda z vibowitem, tak, jak poją ptaki pisklęta swoje w gniazdach. Kurczak się wyciąga i żłopie po kropelce, ustawiając się w pozycji pionowej. Komedia! :)




Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group