Witaj! Zaloguj lub Rejestracja w serwisie.
Środa 17 Września 2014 roku
Zawsze » Forum Użytkownicy Grupy Statystyki Galeria Giełda » Kupię Sprzedam Oddam/Zamienię
Szukaj:
  Galeria  

Poprzedni temat «» Następny temat
Otwarty przez: mirek_60
2014-08-08, 13:44
PROGRAM CZUBATKA DWORSKA
Autor Wiadomość
sroszkowski 
Specjalista
Założyciel Forum!



Województwo: mazowieckie
Pomógł: 8 razy
Wiek: 60
Dołączył: 08 Lip 2006
Posty: 1760
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-06-12, 21:36   

To prawda. Ale już kurka, która razem z nim przyjechała do mnie miała cieliste nogi i prosty grzebień. Nie mówiąc już o tych szesnastu kurkach (wybranych spośród około pięćdziesięciu) zebranych na polskich wsiach, które miały w sobie wszystkie chyba możliwe geny świata.
 
 
minizoo 



Województwo: śląskie
Pomógł: 19 razy
Dołączył: 08 Cze 2007
Posty: 565
Skąd: sląskie
Wysłany: 2011-06-12, 21:59   

A co z nogami, też mogą być różnego ubarwienia, bo takie widać na powyższych fotkach.
Wzorzec przewiduje u niektórych ptaków braki, czyli brak brody czy wąsów, ale na wystawie ma to znaczenie, jedwabista bez broda niema szans z brodatą , podobnie u araukany
_________________
www.minizooherud.npx.pl
 
 
Karol Chmielewski 



Województwo: warmińsko - mazurskie
Pomógł: 6 razy
Wiek: 20
Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 355
Wysłany: 2011-06-12, 22:47   

Józek czubatki dworskie są w trakcie doskonalenia. Tym samym, jeśli trafi się jakiś osobnik, niemalże idealny pod kątem wzorca, jednak mający jakieś cechy nieodpowiednie. Nie powinniśmy go od razu skreślać. Na zdjęciu przedstawiłem koguta o przepięknym ogonie, barwie, budowie. W tym wypadku, kolor skoków czy zausznic ma małe znaczenie, gdyż są to cechy drugorzędne. Najważniejsze w tej rasie są typ, budowa, ale przede wszystkim specyficzny grzebień, mały czubek oraz sposób noszenia ogona. Nie jest także niczym strasznym, jeśli go gdzieś wystawimy, pokażemy szerszemu gronu hodowców. Przy okazji można omówić wady i zalety porównując prezentowane osobniki. To tyczy się także ras ustabilizowanych. Piękny i okazały osobnik danej rasy, z nieodpowiednim kolorem zausznic, lecz wśród innych prezentowanych egzemplarzy wyróżniający się piękną, rzadko spotykaną postawą, na pewno nie zostanie niezauważony. Możliwe, że sędzia przyzna mu słabszą notę za ten feler, ale z pewnością poświęci mu trochę uwagi, właśnie przez tą wyróżniającą go cechę. (w tym wypadku podałem za przykład postawę)

Żółta barwa skoków została przewidziana we wzorcu dla czubatek dworskich.
Ostatnio zmieniony przez sroszkowski 2011-06-12, 22:56, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
minizoo 



Województwo: śląskie
Pomógł: 19 razy
Dołączył: 08 Cze 2007
Posty: 565
Skąd: sląskie
Wysłany: 2011-06-12, 23:00   

Nie jestem trzymaczem tych kurek, pytam z ciekawości jakie mają być skoki.
Skoro jeszcze jako tako niema wzorca, to kurki nie były oceniane, były jako pokaz.
Ale są godne uwagi ;)
_________________
www.minizooherud.npx.pl
 
 
sroszkowski 
Specjalista
Założyciel Forum!



Województwo: mazowieckie
Pomógł: 8 razy
Wiek: 60
Dołączył: 08 Lip 2006
Posty: 1760
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-06-12, 23:18   

Józek napisał/a:
Skoro jeszcze jako tako niema wzorca, to kurki nie były oceniane, były jako pokaz.
.
Wzorzec już jest od kilku lat. Ostatnia został on zmodyfikowany 15 stycznia 2011 roku po wystawie krajowej. Ponieważ (podobnie jak w przypadku karzełka polskiego - liliputa) nie mogę się doprosić o zamieszczenie modyfikacji na stronie PZ, wklejam go tutaj.

Czubatka dworska (dworka)
(nowelizacja 15.01.2011)

Pochodzenie:
Oryginalna polska rasa wyselekcjonowana w oparciu o autentyczny materiał pozyskany w latach 2005-2008 w centralnej Polsce. Swoim wyglądem nawiązuje do staropolskich kur czubatych przedstawionych na rycinach z przełomu XIX i X wieku. Wyróżnikiem tej rasy jest niewielki czubek, takim, jakim charakteryzowały się kury czubate przy polskich pałacach i dworach. Czubek ten nawiązuje symbolicznie do nakrycia głowy bardzo popularnego w XIV i XVII wieku w Europie wschodniej, czyli tzw. kołpaka.
Cechy użytkowości:
Rasa bardzo dobrze przystosowana do środkowo europejskich surowych warunków klimatycznych – dlatego preferowane są broda, niewielkie dzwonki oraz grzebień typu różyczkowego w postaci oryginalnej fałdy. Przeznaczona dla szerokiego grona użytkowników, począwszy od gospodarstw farmerskich, agroturystycznych, aż do niewielkich zagród przydomowych.

Wrażenie ogólne:
Rasa o zrównoważonym, spokojnym charakterze. Sylwetka w typie średnio ciężkim, masywna, krępa. Postawa dumna, wyprostowana. Ogon bujny, gęsty, noszony prawie pionowo, przypominający skrzydła noszone przez polską husarię.

Cechy rasowości koguta:
Głowa: Średniej wielkości, sprawiająca wrażenie, w porównaniu z całą sylwetką, zwartej i mocnej, płynnie przechodząca w szyję bez wyraźnego odcięcia.
Dziób: Krótki, mocny, o barwie żółtej z wyraźnymi rogowymi przebarwieniami u nasady.
Grzebień: Różyczkowy szczególnego rodzaju w postaci charakterystycznego grubego fałdu przypominający orzech włoski, z wyraźnymi nieregularnymi wyżłobieniami, ściągnięty do przodu.
Policzki: Z licznymi drobnymi piórkami.
Podbródek: Opierzony, gęsty.
Zausznice: Czerwone, niewielkie, zakryte przez pióra brody.
Dzwonki: Niewielkie (do 1-2 cm co nie jest wadą), zaokrąglone, intensywnie czerwone, harmonizujące swoją wielkością z piórami brody.
Czub: Niewielki, w postaci ściągniętej do tyłu grzywki, nie zakrywający oczu.
Oczy: Wyraźne, duże, żywe, pomarańczowo-czerwone lub pomarańczowe.

Tułów: Zwarty, mocny, krótki, wpisany w krótki prostopadłościan.
Szyja: Krępa, w miarę szeroka, pełna, krótka lecz proporcjonalna, dobrze harmonizująca z tułowiem i głową.
Pierś: Szeroka, wypukła, dobrze zaznaczona.
Brzuch: Dosyć wyraźnie zaznaczony ale nie zwisający.
Grzbiet: Jak najbardziej szeroki, masywny, ale jednocześnie krótki, w idealnym przypadku wpisany w kwadrat.
Ramiona: Szerokie, dobrze zaznaczone.
Skrzydła: Średniej wielkości, nie wyróżniające się, mocno przylegające, położone lekko skośnie, nie wystające poniżej dolnej krawędzi brzucha, w żadnym wypadku nie opuszczone.
Siodło:
Ogon: Jak najbardziej obfity, z dużą liczbą sterówek, szeroki, noszony prawie pionowo pod kątem 70 – 80 stopni. Sierpówki wygięte, długie, dobrze zakrywające sterówki.

Uda: Silne, dobrze opierzone, krótkie, bez nogawic.
Skoki: Krótkie, mocne, w kolorze żółtym, z ostrogami, czteropalczaste.
Palce: Szeroko rozstawione.

Cechy rasowości kury:
Wrażenie ogólne:
Sylwetka krępa, zwarta, szyja i nogi krótkie.
Grzebień: Niewielki, w postaci zwartego, w kształcie podłużnej fasoli fałdu, prawie niewidoczny, zakryty przez pióra czuba.
Czub: Proporcjonalnie większy niż u koguta, wysklepiony do góry, kura powinna widzieć zarówno do przodu, jak i na boki.
Ogon: Bogaty, zwarty, pełny, prawie pionowy z obfitymi sterówkami.

Duże błędy:
U koguta: Zbyt duży, zakrywający oczy czub; sylwetka lekka, smukła, nogi długie, nieproporcjonalne do sylwetki; nogawice na udach, opierzone skoki; ogon noszony poziomo, długi. Długie dzwonki. Brak brody. Grzebień pojedyńczy.
U kury: Czub w postaci wiechy zakrywający oczy.
 
 
damianek 


Województwo: -------
Pomógł: 5 razy
Wiek: 15
Dołączył: 10 Sie 2009
Posty: 359
Wysłany: 2011-06-13, 21:07   

Kolejną ,dość męczącą rzeczą jest barwa u Czubatek Dworskich Bursztynowych.
U młodych kurki jak i koguty wychodzą "od sasa do lasa".
W tym roku po jednej kurce wyszły trzy zupełnie inne młode.
Które młode wybierać?
Chciałbym ujednolicić chociaż jedno stado by były jednego typu bursztynowych.
W tamtym roku krzyżowałem bursztyn na podkładzie kuropatwianym X kurka bursztynowa na podkładzie kuropatwianym ,byłem zdziwiony bo młode w większości wychodziły kuropatwiane bądz bursztynowo podobne.
Jeden ,kogut był taki jak rodzice.
Wiem,że rasa nie ustabilizowana ,ale jaka drogę wybrać ?


Poniżej zdjęcie kurki z którą dążę do ujednolicenia barwy.
Na razie wychodzi to kiepsko,.
Ostatnio zmieniony przez damianek 2011-06-13, 21:14, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
sroszkowski 
Specjalista
Założyciel Forum!



Województwo: mazowieckie
Pomógł: 8 razy
Wiek: 60
Dołączył: 08 Lip 2006
Posty: 1760
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-06-13, 22:07   

Damianek, jakiś czas temu uprałeś się, aby ci wysłać kurki starsze, bo Ci się podobały. Dodatkowo wprowadziłeś do swojego stada zupełnie nowe osobniki z zewnątrz. To dobrze. Ale w takim przypadku trzeba się liczyć z tym, co u siebie zaobserwowałeś.
W pierwszym roku mojej przygodą z tą rasą z około trzystu sztuk przychówka do dalszej hodowli nadawało się zaledwie kilka.
Byłem załamany.
Przez kilka ładnych lat hodowałem czubatki polskie. Średnio ze stu egzemplarzy na wystawę nadawało się nie więcej niż dziesięć. Wychodziły różne cuda. A przecież jest to rasa ustabilizowana od ponad stu lat. A co mówić o rasach nowych...?
A przecież praca hodowlana w przypadku czubatki dworskiej idzie do przodu. W gruncie rzeczy powinno się eliminować ze stada prawie wszystkie starsze osobniki. Piszę "prawie", bo zawsze jest pewna niewiadoma, czy nowe pokolenie nie zatraciło jakiejś szczególnie ważnej cechy. Na przykład sposobu noszenia ogona. Tak było na przykład z Bażancikiem, który nie przekazał tej cechy w pełni swoim synom. Wtedy trzeba było skojarzyć go z jego córkami, co nie było możliwe, bo pożegnał się z tym światem. Ale taki przypadek powinien być wyjątkiem - jako koło ratunkowe (w razie czego), a nie reguła.
 
 
damianek 


Województwo: -------
Pomógł: 5 razy
Wiek: 15
Dołączył: 10 Sie 2009
Posty: 359
Wysłany: 2011-06-14, 08:14   

Człowiek uczy sie na błędach.
Lecz nie żałuję,że zakupiłem od Pana pieknego koguta ,który posłuży mi na długie lata.
Stado zaś nie zmieniam przez jakieś kolejne 3 lata,ponieważ widze w nich przyszłość.
Nawet niedoskonała dworka którą zostawiłem z moich lęgów znajduje sie w gronie tych lepszych.
 
 
sroszkowski 
Specjalista
Założyciel Forum!



Województwo: mazowieckie
Pomógł: 8 razy
Wiek: 60
Dołączył: 08 Lip 2006
Posty: 1760
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-06-14, 09:35   

Bardzo cieszy taka postawa.

W tym momencie pozwolę sobie na szerszą refleksję.
Wiele osób, które w sposób czynny zamierzały uczestniczyć w tworzeniu czy odtwarzaniu ras drobiu czuje się zniechęconych. Dziwi się - rok, dwa, trzy a tu efekty są takie sobie. Ilu na tym forum przewinęło się "pistoletów", którzy pełni zapału, jak meteory, rozbłysnęli, rozpoczynali hodowlę, robili strasznie dużo zamieszania, by potem równie nagle zniknąć z horyzontu, jak się pojawili. Większość rezygnuje szukając winnych wokół siebie.

Dlaczego w Polsce właściwie nikt dotychczas tym się nie zajmował? Bo to wymaga ogromnego wysiłku, wyrzeczeń, kosztów, a także wiedzy. Co za problem kupić za granicą jakąś ustabilizowaną od stu lat rasę? Żaden. Masz pieniądze - masz kury. I tak co roku.

Co się dzieje z odtwarzaniem karzełka polskiego liliputa, czubatki dworskiej, złotej mazurskiej czy jakiejkolwiek innej rasy lub odmiany barwnej, nad którą pracują polscy hodowcy?
Sytuacja jest jak najbardziej normalna. Pojawiają się wyzwania, którym trzeba sprostać. Czasami może to trwać wiele, wiele lat.
Osobiście jestem zwolennikiem pracy twórczej, podejmowania się wyzwań, tworzenia czegoś nowego, czego jeszcze nie było. Jest to trudne ale i jednocześnie piękne.
 
 
damianek 


Województwo: -------
Pomógł: 5 razy
Wiek: 15
Dołączył: 10 Sie 2009
Posty: 359
Wysłany: 2011-06-14, 21:14   

Zgadzam się.
Chociaż np. 4 letnia praca nad rasą nie przyniosła rezultatów takich jak byśmy chcieli , to nie powinniśmy rezygnować .
Przecież te 4 lata to bardzo krótko ...
Ja na przykład myślę ,że gdzieś za około 20 lat dopiero dochowam się tego czego bym chciał i wcale mnie to nie zniechęca :)
Jeszcze bardziej mnie to motywuje by działać z większą dokładnością,precyzją ,bo może te 2-3 lata wcześniej uzyskam czego pragnę ...
Po oczekiwanym rezultacie zapewne znajdę sobie inny cel :)

Więc drodzy koledzy WYTRWAŁOŚCI przede wszystkim ;)
Ostatnio zmieniony przez damianek 2011-06-14, 21:14, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
paskudka 


Województwo: zachodniopomorskie
Wiek: 35
Dołączyła: 12 Gru 2009
Posty: 142
Ostrzeżeń:
 1/6/9
Wysłany: 2011-06-27, 22:36   

To moze ja pokażę, co wyrosło z mojej Czubatki.Jako pisklę byl najwiekszy.Z trojki pisklat pozostal tylko kogucik.
 
 
tp29 



Województwo: podkarpackie
Pomógł: 2 razy
Wiek: 35
Dołączył: 03 Lis 2008
Posty: 855
Wysłany: 2011-06-28, 17:20   

Przyłączam się do pytania Damiana.
Może W KOŃCU pozostali hodowcy tej pięknej rasy ruszą "4 litery" :diabel:: i napiszą co się u nich dzieje. Jak hodowla Dworek...
Od dłuższego czasu "produkują" się jedni i Ci sami a wiadomo, że nie tylko my mamy te kurki.
Potem dziwią się nie którzy, że w Polsce jest mało hodowców kur rasowych.
Moja przygoda z Dworkami zaczęła się właśnie od obejrzenia zdjęć i zapoznania się z historią związaną z powstaniem tej rasy przedstawianą przez Pana Stanisława - w wielu obszernych wpisach.
Teraz w tym temacie nie dzieje się praktycznie nic...
Ja póki co jestem bardziej "trzymaczem" tej rasy niż hodowcą ale wszystko przede mną.
Ale nowi hodowcy wchodząc powinni czytać o postępach od profesjonalistów - nie koniecznie od amatorów. Po za tym nowi wchodząc na ten temat mogą sobie pomyśleć, że w tym temacie nie dzieje się nic (może to być dla nich zniechęcające).
Zastanawiam się od dłuższego czasu w czym jest problem... :/

paskudka - Twój kogucik bardzo ładny, ale mam wątpliwości czy jest czysto rasowy dworski. Oczywiście możesz dokupić kilka kurek wzorcowych i może "coś" fajnego by z tego wyszło. Zawsze można spróbować...
 
 
damianek 


Województwo: -------
Pomógł: 5 razy
Wiek: 15
Dołączył: 10 Sie 2009
Posty: 359
Wysłany: 2011-06-28, 21:22   

:hmm: Niestety tomek ma racje.
W tym temacie mało się dzieje ...
Więc wszyscy "ukryci" hodowcy tej przepięknej rasy prosimy o ujawnienie ;)
 
 
sroszkowski 
Specjalista
Założyciel Forum!



Województwo: mazowieckie
Pomógł: 8 razy
Wiek: 60
Dołączył: 08 Lip 2006
Posty: 1760
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-06-28, 23:00   

Faktycznie, dworek już trochę w Polskę poszło. Ale nie tak dużo, jak mogłoby się wydawać. Dlaczego? Nigdy już nie zrobię takiego błędu, jak w przypadku czubatek miniaturowych. Wtedy poszło w kraj do przypadkowych odbiorcow - w części za darmo - prawie 3.000 kurek. Dzisiaj nie zostało z nich prawie nic.

Czubatek dworskich jest na razie dosyć mało, by mogły je otrzymywać przypadkowe osoby. Poza tym dostęp do jajek i kurczaków w dalszym ciągu jest ograniczony, bo przy jednej z uczelni tworzone jest pokaźne stadko tych kur, a i sobie zostawiam najlepsze egzemplarze.

Jeśli chodzi o postępy w hodowli i wiedzę, to przymierzam się do opisana zasad dziedziczenia grzebieni u kur oraz rozprawić się z barwą jastrzębiatą złocistą (bursztynową). Wtedy wiele problemów w przypadku tej rasy przestanie istnieć. Zebrałem już odpowiednie wiadomości. Problem tylko z ich wyartykułowaniem.
 
 
Secza 
Malowane Podwórko



Województwo: dolnośląskie
Pomógł: 6 razy
Wiek: 21
Dołączył: 14 Lut 2008
Posty: 991
Skąd: KLISZÓW
Wysłany: 2011-06-29, 13:56   
   Nr Tel.: 784847754


Rzeczywiście przykry to fakt, że wiele osób posiadających czubatki dworskie nie ma nic do powiedzenia i nic do pokazania w tym temacie. Czynny lub mniej czynny udział obrazowy i słowny to istotny aspekt, który daje wiele możliwości rozwoju, popularyzacji i dalszemu doskonaleniu rasy. Zamieszczanie zdjęć, nadawanie obrazu słowom, to pobudza wszelkie nawiązywanie kontaktów pomiędzy hodowcami, wymiany, kupno czy sprzedaż. Wstawiając zdjęcia dajemy być może zarodek, początek dla jakiejś nowej idei i to zjawisko również można zaobserwować na naszym forum, działa to tak ponieważ zdjęcia bardziej pobudzają wyobraźnię niż sam tekst "ja mam". Czynny udział ma ogromne znaczenie dla idei, która nadal się rozwija, idei: Czubatka Dworska.
_________________
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

© Design by Bunet.pl® - Krak򵞲008 Wszelkie prawa zastrzeÂżone.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,95 sekundy. Zapytań do SQL: 13