Witaj! Zaloguj lub Rejestracja w serwisie.
Niedziela 23 Kwietnia 2017 roku
Zawsze » Forum Użytkownicy Grupy Statystyki Galeria Giełda » Kupię Sprzedam Oddam/Zamienię
Szukaj:
  Galeria  

Poprzedni temat «» Następny temat
Jak skutecznie chronic swoje ptaki przed drapieżnikami?
Autor Wiadomość
sokolnik 



Województwo: pomorskie
Pomógł: 1 raz
Wiek: 54
Dołączył: 09 Mar 2012
Posty: 282
Wysłany: 2013-02-08, 10:40   

Na temat srok (i wróbli) mam swoją teorię. Przedstawię ją w wielkim skrócie: nie tak dawno (w skali istnienia gatunku, oczywiście) sroki, jako bardzo ostrożne i płochliwe ptaki żyły na obrzeżach ludzkich osad z rzadka tylko zapuszczając się między ludzi. Dotyczy to zresztą wszystkich ptaków. Wraz z rozrostem ludzkich skupisk, głównie miast, przybywało śmieci, a więc łatwego, całorocznego pożywienia. Przyloty ptaków do miast stały się faktem, a najlepszym tego przykładem jest wróbel, który dla wielu ludzi postrzegany jest dzisiaj, jako typowy ptak miejski. Sroki, baaardzo inteligentne ptaki, podjęły tą migrację z tych samych powodów i to podwójnie. Całoroczna dostępność pokarmu w śmieciach i okresowo, w czasie jej lęgów i wychowu młodych, wzrastająca w miastach ilość gniazd małych ptaków, pełnych wysokobiałkowego pokarmu do wykradania.

No tak. Niczego odkrywczego w tym tekście nie ma. Co z tą teorią?
Otóż wraz z wyparciem przez handel papierowych torebek przez plastikowe siatki zwane reklamówkami ludzie przestali sypać śmieci luzem do kubłów. Szczelnie zapakowane i zawiązane w plastikowe siatki oraz oferowane przez handel plastikowe worki stały się niedostępne dla małych dziobów. Srokom natomiast nie wyrządziło to żadnej szkody. Ba, pozbyła się wręcz części konkurencji. Efekt jest taki, że wszędobylski wróbel spadł z pierwszego na czwarte miejsce pod względem liczebności, a miasta pełne są dużych i mocnych dziobów, jakie mają mewy i krukowate.

Znana jest w przyrodzie zależność, która prowokuje samice do składania większej ilości jaj. Np. nasza najbardziej znana sowa płomykówka składa kilka jaj, bo tyle jest w stanie wykarmić żarłocznych maluchów. Jednak w latach obfitujących w myszy składa nawet jedenaście jaj i tyle samo piskląt wykarmia. Skąd sowa wie, że będzie tyle myszy do złowienia? Pewnie z obserwacji charakterystycznych cech w przyrodzie, które zwiastują dostatni w pożywienie rok. Sroki mając zapewniony stały i obfity pokarm, niewielką ilość wrogów, ludzką głupotę w postaci całorocznej ochrony rozmnażają się na potęgę pustosząc populację drobnych ptaków śpiewających. Nie wiem, czy jest to wszystkim wiadome, ale gdy sroka znajdzie młodego zajączka, czy gniazdo wiewiórek, to….ech. Nie jest to w końcu wina sroki. To także zwierzątko Boże tyle, że jest go o wiele za dużo.
 
 
Czarko 
Psiara


Województwo: opolskie
Dołączyła: 28 Mar 2012
Posty: 255
Wysłany: 2013-02-08, 12:51   

sokolnik, u nas jest za to mnóstwo krukowatych :hmm: cud że nam maluchów nie pożarły.
Koza trochę odstrasza i krzyk perliczki robi swoje.
Mieszkam w okolicy obfitującej w lisy i inne a spustoszenie robią mi inne ptaki.


Wróble to zmora. u nas jest ich mnóstwo, wyżerają mi żarełko dla moich :hmm:
_________________
Czarkowy zwierzyniec
 
 
Zając 


Województwo: podkarpackie
Pomógł: 8 razy
Wiek: 41
Dołączył: 16 Gru 2008
Posty: 585
Skąd: Rybotycze
Wysłany: 2013-02-09, 06:19   
   Nr Tel.: 511-264-514


Czarko, prawdopodobnie mylisz wróble z mazurkami, tych to rzeczywiście na wsiach jest dużo, u mnie są całe watachy.
sokolnik, z wróblami, to już dawno mówiono, że czystsze śmietniki, i ocieplanie budynków (gładkie ściany bez dziur do gniazdowania) powodują spadek liczebności.
No i rzeczywiście bardzo mało ich jest.
A z kolei dokarmianie ptaków w miastach to jest pomyłka, bo krukowate najsilniejsze odpędzą mniejsze ptaki, i tylko wzrasta liczba krukowatych, których i tak jest za dużo.
A swoją drogą wróble nigdy nie były najliczniejsze w Polsce. Może w miastach tylko, ale w skali kraju na pierwszym miejscu były zięby, potem kawki i gawrony i dopiero na którymś miejscu wróbel. Teraz to nie znam statystyk, interesowałem się tym z 15 lat temu.
_________________
karzełki polskie, zielononóżki, bojowce lutyckie, shamo, czubatki dworskie, ga dong tao
 
 
jerzy_g 


Województwo: opolskie
Wiek: 54
Dołączył: 07 Gru 2012
Posty: 12
Wysłany: 2013-02-26, 14:31   
   Nr Tel.: 535939980


Czy siatka która jest np. na
http://allegro.pl/siatka-...3005928148.html wytrzyma próby rozerwania przez psa,lisa, lub innego drapieżnika?
Z takiej siatki mam zamiar zrobić wolierę, dla kurek orpingtonów.
Czy przez tak drobną siatkę przejdą myszy?
Proszę o podpowiedz doświadczonych hodowców.
Ostatnio zmieniony przez jerzy_g 2013-02-26, 14:34, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
AL 
Admin Alicja Pańka



Województwo: Śląskie
Pomogła: 159 razy
Wiek: 60
Dołączyła: 13 Lip 2007
Posty: 7196
Wysłany: 2013-02-26, 16:25   

jerzy_g, Jak jest nowa to tak, ale gdy tylko zielona otulina ulegnie uszkodzeniu to środek szybko rdzewieje, Mam takie na wolierach i po 5 latach spłoszony bażant zrobił w niej wyrwę
_________________
1 % dla mojego wnuka http://www.forum.woliera....p=404453#404453
 
 
 
Czarko 
Psiara


Województwo: opolskie
Dołączyła: 28 Mar 2012
Posty: 255
Wysłany: 2013-02-26, 17:21   

Ja też mam taką, myszki przechodzą bez problemu. Osobiście widziałam :hmm:
:hmm: U mnie dziury porobiły np perliczki, w pierwszym roku
_________________
Czarkowy zwierzyniec
 
 
jerzy_g 


Województwo: opolskie
Wiek: 54
Dołączył: 07 Gru 2012
Posty: 12
Wysłany: 2013-02-26, 21:06   
   Nr Tel.: 535939980


To co zastosować żeby było dobrze, na długo i nie za drogo?
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,91 sekundy. Zapytań do SQL: 13