Witaj! Zaloguj lub Rejestracja w serwisie.
Sobota 19 Października 2019 roku
Zawsze » Forum Użytkownicy Grupy Statystyki Galeria Giełda » Kupię Sprzedam Oddam/Zamienię
Szukaj:
  Galeria  

Poprzedni temat «» Następny temat
Olbrzym polski.
Autor Wiadomość
kgrzelinski 
REDAKCJA FORUM
kgrzelinski



Województwo: wielkopolskie
Pomógł: 38 razy
Wiek: 51
Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 3737
Ostrzeżeń:
 2/6/9
Wysłany: 2016-11-16, 11:49   
   Nr Tel.: 660803277


Trochę racji masz, ale .... trochę to nie 100 % :P . Gdyby wszyscy mieli takie podejście, to już 120 lat temu było by po olbrzymach polskich, na szczęście znalazł się ich ogromny entuzjasta - Czech mieszkający w Stanisławowie, oficer CK armii porucznik Rudolf Czerny, miłośnik ras polskich, hodujący m.in. rysie i opisujący polskie rasy w prasie czeskiej i niemieckiej. On to poświęcił mnóstwo czasu i energii by objechać ogromny teren Galicji i pozbierać z gospodarstw wiejskich nieliczne niedobitki tej rasy. Było to o wiele trudniejsze niż dzisiaj. Nie było nie tylko internetu i telefonów, ale nawet dróg asfaltowych i samochodów wówczas nie znano. Mimo to udało mu się odtworzyć olbrzymy i zainteresować ich hodowlą liczne grono ich hodowców. Podobnie 100 lat temu wyglądała sprawa z kaliną, znaną wówczas pod nazwą gołąb polski lub "szlązak". Nieliczne niedobitki hodowano w okolicach Krakowa i Tarnowa, ale dzięki takim entuzjastom jak dr Bronisław Obfidowicz i redaktor Emil Schayer udało się obydwie rasy w ciągu ok. 30 lat tak rozmnożyć, że były popularne i dość licznie hodowane w całej Polsce. Można było to zrobić wtedy, można i teraz.
_________________
Pozdrawiam. Krzysiek.
 
 
kieron 


Województwo: lubelskie
Pomógł: 3 razy
Wiek: 21
Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 296
Wysłany: 2016-11-16, 16:52   

kgrzelinski napisał/a:
Trochę racji masz, ale .... trochę to nie 100 % :P . Gdyby wszyscy mieli takie podejście, to już 120 lat temu było by po olbrzymach polskich, na szczęście znalazł się ich ogromny entuzjasta - Czech mieszkający w Stanisławowie, oficer CK armii porucznik Rudolf Czerny, miłośnik ras polskich, hodujący m.in. rysie i opisujący polskie rasy w prasie czeskiej i niemieckiej. On to poświęcił mnóstwo czasu i energii by objechać ogromny teren Galicji i pozbierać z gospodarstw wiejskich nieliczne niedobitki tej rasy. Było to o wiele trudniejsze niż dzisiaj. Nie było nie tylko internetu i telefonów, ale nawet dróg asfaltowych i samochodów wówczas nie znano. Mimo to udało mu się odtworzyć olbrzymy i zainteresować ich hodowlą liczne grono ich hodowców. Podobnie 100 lat temu wyglądała sprawa z kaliną, znaną wówczas pod nazwą gołąb polski lub "szlązak". Nieliczne niedobitki hodowano w okolicach Krakowa i Tarnowa, ale dzięki takim entuzjastom jak dr Bronisław Obfidowicz i redaktor Emil Schayer udało się obydwie rasy w ciągu ok. 30 lat tak rozmnożyć, że były popularne i dość licznie hodowane w całej Polsce. Można było to zrobić wtedy, można i teraz.



Kiedyś gołębie były praktycznie w każdym gospodarstwie , teraz juz na wsiach gołębie powoli stają się rzadkim widokiem także i inna dostępność , nie te czasu ktore były a juz nie wróca
 
 
ManiekP 
MODERATOR
specjalista-gołębie



Województwo: łódzkie
Pomógł: 17 razy
Dołączył: 28 Sty 2010
Posty: 2198
Wysłany: 2016-11-16, 18:42   

Mówisz, że można to było zrobić wtedy, można i teraz.

Nie można. Nie da się. To jest nierealne. To było 100 lat temu i więcej, jak sam piszesz. Wtedy jeszcze było co odtwarzać, bo był materiał hodowlany tych ras. Dziś nie ma tych gołębi, więc nie ma mowy o jakimkolwiek odtwarzaniu. Co chcesz odtworzyć, a raczej z czego? Pisanie patykiem po wodzie. Jeśli ktoś wyhoduje nawet łudząco podobne ptaki (w co szczerze wątpię) to i tak nawet w 1 % nie będą to kaliny, olbrzymy, ani turczyny. Będą to tylko ptaki do nich podobne (o ile będą, w co wątpię) Od tamtych czasów dzieli nas przepaść czasowa, nie da się stworzyć, ani tym bardziej odtworzyć czegoś z niczego. Tylko hodowcy marzyciele i miłośnicy o wybujałej fantazji i marzeniach nie do zrealizowania będą drążyć temat ratowania czegoś, czego od dawna już nie ma.
Ja jestem realistą o logicznym podejściu do sytuacji, dlatego od dawna trzymam się swojego zdania odnośnie ras które bezpowrotnie wyginęły.
 
 
kgrzelinski 
REDAKCJA FORUM
kgrzelinski



Województwo: wielkopolskie
Pomógł: 38 razy
Wiek: 51
Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 3737
Ostrzeżeń:
 2/6/9
Wysłany: 2016-11-16, 19:18   
   Nr Tel.: 660803277


Wyginęły - albo nie. Mnie udało się dwa olbrzymy zdobyć. Przypadkiem, bez specjalnych poszukiwań. Od tego czasu spotkałem kilka słabych węgrów " w typie olbrzyma", jest więc z czym zaczynać. Co do turczynów - są , istnieją są wystawiane, zatwierdzone przez Związek, we wrześniu na szkoleniu we Warszawie ustalono ostateczne poprawki do istniejącego od kilku lat wzorca, czyli - gdy się chce - to można. Kwestia tylko - czy się chce.
_________________
Pozdrawiam. Krzysiek.
 
 
kgrzelinski 
REDAKCJA FORUM
kgrzelinski



Województwo: wielkopolskie
Pomógł: 38 razy
Wiek: 51
Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 3737
Ostrzeżeń:
 2/6/9
Wysłany: 2016-11-16, 22:37   
   Nr Tel.: 660803277


Po pierwsze - nie ustaliliśmy, którego z co najmniej trzech ras znanych w polskim gołębiarstwie pod nazwą turczyn masz na myśli. Po drugie, gdy się wie - czego się szuka, czasami można znaleźć. Przykład - chociażby uznawana przez niektórych za legendarną, dawno wymarłą czy wręcz nigdy nie istniejącą zakonniczka polska nie tylko istnieje, ale jest nawet dość licznie hodowana i to w Twoich stronach. Problem w tym, że hodowcy w ogóle nie wiedzą, co hodują. Odkąd w latach 80-tych pojawiły się pierwsze zakonniczki niemieckie i zaczęła się moda na nie, większość hodowców nie zdających sobie sprawy z faktu, że hoduje inną rasę, uznała zakonniczki niemieckie za coś super, a nasze polskie za zwykłe koki, nadające się pod kij i na mamki, ale nie do racjonalnej hodowli. Podobna sprawa była z widynami i koroniarzami barwnoogoniastymi. To m.in. nasza pisanina tutaj - na "Woilerze" i na innych forach, przyczyniła się do uznania tych ras. Podobnie stawak polski. Ludzie jednak czytają, oglądają zdjęcia ptaków Marcina i dzięki temu stawak polski od jakiegoś czasu zaczyna być pokazywany we właściwym typie. Nie tak dawno te trzy wymienione przeze mnie rasy były na granicy wymarcia, teraz jest z nimi coraz lepiej, a stało się tak dlatego , że komuś "chciało się chcieć". Pisałeś że kiedyś było łatwiej , bo jednak niedobitki starych ras były. Tak samo były jak i dzisiaj. Około roku 1900 zaczęto pracować nad odtwarzaniem olbrzyma i kaliny i to się powiodło. Niestety przyszła wojna pogłowie gołębi pod wszystkimi trzema zaborami zostało niemal doszczętnie zniszczone. Po wojnie dopiero polscy hodowcy musieli odtwarzać wszystko od zera. Jak to wyglądało? W roku 1926 na łamach "Hodowcy Gołębi" opisano niebywałą na skalę krajową sensację. Otóż pan redaktor Emil Schayer podczas swoich wykładów na wsiach odkrył przypadkiem olbrzyma polskiego ( !!!). Tak, JEDNEGO, prawdopodobnie jedynego wówczas na terenie Polski. Mimo to do końca lat 30-tych udało się na bazie tego jedynego osobnika odtworzyć dość liczne pogłowie rasy, pokazywanej regularnie na wystawach we wszystkich rejonach kraju. Zajęło to kilkanaście lat pracy hodowlanej kilkunastu miłośników tej rasy. Tylko że "chciało się chcieć".
_________________
Pozdrawiam. Krzysiek.
 
 
Seb_92 



Województwo: Lubelskie
Wiek: 27
Dołączył: 13 Maj 2014
Posty: 76
Wysłany: 2016-11-16, 23:33   

kgrzelinski dobrze ujęte chciało się chcieć.
Pokazałem Ojcu Olbrzymy Węgierskie te z filmiku i jeszcze parę innych na you tube to powiedział mi kto takie miał. Oczywiście podpytam co i jak jego syna (hodowca nie żyje już) bo też ma gołębie, może ten trop się sprawdzi.

ManiekP z tego co wyczytałem koledzy z forum w lubelskim znaleźli garloki to i olbrzymy mogą być albo niedobitki po nich.

To jest dziki wschód tu się cuda dzieją :D
 
 
Edek 


Województwo: Dolnośląskie
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 19 Lis 2012
Posty: 732
Wysłany: 2016-11-17, 04:39   Olbrzym polski.

Maniek ma wiele racji co solennie odradza .Nie da się zrobić z czegoś czego dawno już nie ma. Porównując olbrzyma polskiego jak i turczyna czy kaliny do odtwarzania wobec stawaka, czy tych innych wymienionych to całkiem odrębne poczynania. Pokrótce te gołębie są utrzymują się nieprzerwanie i w przypadku, stawaków ,fajfrów orlików czy innych, to raczej praca polega na znajomości wyławiania należytych osobników udoskonalenia pod względem wyglądu czy lotu. Na jakiś sposób myślę można by wytworzyć gołębie na podobieństwo wymarłych olbrzymów czy kalin , ale to już nie będzie to , nie ten duch :)

Seb_92 z tym wschodem z tymi golębiami przyznam ci rację ,
_________________
Edek
 
 
 
Bawka 
admin spec.wet.



Województwo: warmińsko-mazurskie
Pomogła: 138 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 10 Sty 2012
Posty: 6900
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2016-11-17, 08:54   
   Nr Tel.: 601 654 364


Panowie poruszyli kilka ważkich tematów, zwrócę uwagę jeszcze na kilka.
Kwestia "wymarłych" ras gołębi. To nie mamuty :) , ale Maniek ma wiele racji - oryginalnych, jeżeli nie znajdzie się takich gdzieś na wsi, gdzie czas się zatrzymał, po prostu nie ma. Można oczywiście próbować stworzyć coś, na ich podobieństwo, z wielości ras, które mamy do dyspozycji. Czyli: nie odtworzyć dokładnie oryginalne ptaki, ale spróbować odtworzyć proces tworzenia rasy, znając mniej więcej jej historię. (Przecież te oryginalne też ktoś wyhodował, nie przynieśli anieli :) )
Kto nam zabroni? Ekonomia!
I tu druga kwestia, o której nadmienił Krzysiek - sytuacja polskich ras, kiedy zawsze lepsze jest to, co zagraniczne, głównie niemieckie. Dlatego tworzenie, odtwarzanie, w ogóle hodowanie ras rodzimych, często mija się z celem, głównie ekonomicznym. Krótkie - tak, ale reszta? To zadanie dla marzycieli i tych, którzy mają jakieś rezerwy finansowe. Dlatego hodowane są głównie wywrotki, motyle, szeki itp., a i biednego maściucha skraca się na siłę, tworząc ptaki, gdzieś pomiędzy maściuchem polskim i któtkodziobym (polskim, węgierskim). Dopóki polscy hodowcy nie zaczną być dumni również z ptaków średnich i długich (jak Niemcy ;) ), jak w przypadku stawaka, nie ma szans na trzymanie na większą skalę takich ras, jak kalina, olbrzym czy średnie koroniarze, chyba że zostaną skrócone :|

Byłam ostatnio w gołębniku jednego z czołowych hodowców maściucha polskiego. Piękne ptaki w naprawdę zadbanym gołębniku. Tylko ze mną chyba coś nie halo, bo spodobał mi się... jeden, słownie jedyny ptaszek: czarna koroniasta samiczka, jak żywcem ze zdjęcia ilustrującego artykuł pana J. Stocha. Piękna głęboka maść, niesamowity połysk, piękna korona, oko, brew i głowa - maściucha, a nie - nie wiadomo czego. Dziobek nie był super krótki, ale nie wychodził z trójkąta równobocznego. Żywotny, ciekawski gołąbek. Ideał.
Wole takie, jak krótkodziobe polskie jednobarwne lub coś pomiędzy...
_________________
Małgorzata Zduńczyk
 
 
ManiekP 
MODERATOR
specjalista-gołębie



Województwo: łódzkie
Pomógł: 17 razy
Dołączył: 28 Sty 2010
Posty: 2198
Wysłany: 2016-11-17, 09:39   

Garlok to nie olbrzym, kalina ani nie turczyn. Garloki w moich stronach to nic nadzwyczajnego, zawsze tu na wsiach były i są chętnie trzymane razem z rysiami, winerkami, fajframi i stawakami. Dopóki jeszcze kilka lat temu nie znano u nas kingów, garłaczy czeskich siodłatych i pomorskich na tak szeroką skalę , to garloki, srebrniaki i fajfry były hodowane w łódzkim jako najczęstsze gołębie. Nie da się tego porównać to kaliny, olbrzyma czy też turczyna, o których słuch zaginął już lata temu. Łatwiej znaleźć igłę w stogu siana, bo przynajmniej wiadomo czego i gdzie szukać, a w dodatku wiadomo że ta igła tam jest. Zaś w odnalezienie wymarłych ras to ja nie uwierzę, nawet na " Dzikim Wschodzie ". Na darmo szukać, zbyt późno by znaleźć.

Lepiej zająć się tym co realnie można uratować, żeby znów za lat naście nie szukać i nie ratować ras, które wyginęły w czasie, gdy "ratowano" coś, czego od dawna już nie było.
 
 
Seb_92 



Województwo: Lubelskie
Wiek: 27
Dołączył: 13 Maj 2014
Posty: 76
Wysłany: 2016-11-17, 11:28   

ManiekP przy podaniu przykładów węgierskich chciałem pokazać podobne gołębie do naszych dawnych olbrzymów bo to co na rycinach i w dawnych czasopismach nie wyraźnie wygląda i czasem człowiek może przeoczyć niektóre szczegóły, a np mógł mieć z takimi ptakami styczność.
Jeśli chcesz mnie przekonać do twoich po części słusznych poglądów to cały ten dział powinien być weryfikowany raz na rok i niepotrzebne tematy po kolei trzeba by było usuwać. Bo po co to pisać jak to nie ma sensu.
kgrzeliński posiada prawdopodobnie gołębie ze starymi olbrzymami spokrewnione czyli jakiś zalążek już mamy. Ponoć węgierskie powstały z naszych i biorąc pod uwagę przyjaźń obojga narodów, (która się w historii potwierdza) bardziej w to wierze niż to co napisane jest na niemieckich stronach (jakieś rasy podane oczywiście wszystko z zachodu) gdzie o naszych nawet nie wpomniano.
Co do ratowania, to nawet popularna rasa u mnie czyli Orlik jest mieszany z bóg wie czym ze wschodu aby latał a wzorzec każdy ma w poważaniu. Wydłużanie na siłę tych gołębi pogmatwało sprawę jeszcze bardziej i albo są ładne albo lotnem które nawet nie przypominają dobrych Nikołajewskich (za płaska i wąska pierś, głowy płaskie, plecy i nasada ogona wąska to przykładowe wady). Czyli jest co ratować tylko dostęp do dobrych gołębi większy. Jak to mówi mój ojciec dobrego orlika w ręce poznasz i trochę w tym racji jest.

Bawka tu się z Tobą zgodzę, z tego co wiem mój pradziadek miał maściuchy i ponoć były one na długość "krótkich" zamojskich. No i taki gołąbek mi też się bardziej podoba. Ciekawsze proporcje ma, a nie jak niektóre z grupy KP głowa malutka, a pierś zbyt masywna bo i takie widziałem na zdjęciach czy targach.

Pozdrawiam Sebastian.
 
 
kgrzelinski 
REDAKCJA FORUM
kgrzelinski



Województwo: wielkopolskie
Pomógł: 38 razy
Wiek: 51
Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 3737
Ostrzeżeń:
 2/6/9
Wysłany: 2016-11-17, 22:56   
   Nr Tel.: 660803277


https://www.youtube.com/watch?v=UUa3oQiyAFU Zwróćcie uwagę na te gołębie. Niektóre z nich dało by się wykorzystać w procesie odtwarzania rasy. Jest na tym filmie kilka gołębi mających dość skośną postawę i wypiętą pierś. Przykładowo jasna samiczka przy ogrodzeniu po prawej stronie, pokazana w pierwszych sekundach filmu. Tak " z rozpędu" nasunęła mi się taka dygresja odnośnie poszukiwań niedobitków starych ras. Być może z góry takie poszukiwania skazane są na porażkę, ponieważ poszukujący pewnie wiedzą, czego szukają, ale już posiadacze takich gołębich "wykopalisk" niekoniecznie muszą wiedzieć, że mają w swojej hodowli to, czego ten ktoś szuka. Przykład ? proszę bardzo - prosty i łatwy do skorygowania. Wystarczy jechać w sezonie do Zgierza i spytać o zakonniczki polskie. Może ich być w ten dzień na targu kilkadziesiąt we wszystkich kolorach, a sprzedający będą patrzeli na pytającego jak na wariata, niejeden i w czoło się popuka. Zakonniczki - i owszem, hodują je od dziesięcioleci, hodowali je ich ojcowie i dziadkowie, ale o zakonniczce polskiej jak żyją - nigdy nie słyszeli. Podobnie z olbrzymem. Z założenia szukanie olbrzyma polskiego skazane jest na niepowodzenie. Niestety ale większość naszych hodowców ma awersję do czytania, nieliczni są "ogromnej klasy specjalistami" z racji tego, że ktoś taki " ma książkę o gołębiach ", co już jest ewenementem w skali nie tylko gminy, ale może i powiatu, być może nawet kiedyś ją przeczytał, ale samo takiej książki posiadanie już jest ogromną nobilitacją. Z góry przepraszam, jeśli ktoś poczuł się urażony, zapewniam że nie to było moim celem, taka niestety jest nasza smutna rzeczywistość. Stąd też nieliczni o istnieniu olbrzyma polskiego wiedzą, ale jeżdżą na giełdy , niektórzy także na wystawy, interesują się nowymi, będącymi w modzie rasami, choćby dlatego, że na nowinkach idzie zarobić. Dlatego szukając olbrzyma polskiego należy pytać o olbrzymy węgierskie, o wiele większa szansa powodzenia.
_________________
Pozdrawiam. Krzysiek.
Ostatnio zmieniony przez kgrzelinski 2016-11-17, 23:12, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
zbigniewha 



Województwo: opolskie
Dołączył: 19 Lis 2014
Posty: 734
Ostrzeżeń:
 5/6/9
Wysłany: 2016-11-18, 10:56   

ManiekP napisał/a:
Tzw. poszukiwanie prawdy urojonej, ostatnio bardzo na czasie. Coś co wyginęło, to wyginęło. I finito. Rasy gołębi nie mają instynktu samozachowawczego, ani nie przeczekały w procesie hibernacji do czasów obecnych. Było, minęło. Czas wziąć sprawy w swoje ręce i nie dopuścić do tego by kolejne polskie rasy skończyły tak jak turczyn, olbrzym i kalina.

Widzisz, rozważając problematykę tutaj poruszaną, nie można się aż tak jednoznacznie wyrażać o możliwościach lub niemożliwościach w procesie odtworzenia jakiejś rasy.
W dyskusji powinno się zwracać baczniejszą uwagę na pojęcia fenotyp i genotyp.
Ręczę Tobie, że nawet w dzisiejszych czasach nie istnieje problem odtworzenia jakiejś rasy ze względu na jej tzw cechy zewnętrzne, o co w sumie zawsze chodzić powinno. Nie widzę żadnych problemów wyhodowania gołębia który jota w jotę będzie odpowiadał nawet szczegółowemu opisowi danej rasy, za pomocą innych, w większym lub mniejszym stopniu pokrewnych ras.
Tak właśnie powstawała różnorodność wśród gołębi.
Ważnym jest w tym wszystkim cel oparty na szczegółowych opisach a nie indywidualne upodobania hodowców przy odtwarzaniu zaginionej rasy. Inne podejście do tego problemu powoduje tylko wykłócanie się, co wcale nie przyczynia się do tego, że danej rasie pójdzie dobrze.....
Kłania się tutaj podkreślany przeze mnie w każdej dyskusji, znajomość wzorca danej rasy i prawidłowa jego interpretacja, oparta na logicznym rozumieniu pisanego tekstu o danej rasie.
_________________
Giganty i rysie to moja pasja
 
 
kgrzelinski 
REDAKCJA FORUM
kgrzelinski



Województwo: wielkopolskie
Pomógł: 38 razy
Wiek: 51
Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 3737
Ostrzeżeń:
 2/6/9
Wysłany: 2016-11-18, 15:22   
   Nr Tel.: 660803277


Mariusz, bez urazy, ale Twoje podejście do tematu można by określić w ten sposób, że jeśli czegoś nie widziałeś, oznacza to, że to coś nie istnieje. Niestety w życiu tak prosto nie jest, bakterii i wirusów też nie tylko Ty, ale większość z nas nigdy nie widziała, co nie zmienia faktu, że niezaprzeczalnie one istnieją. Przykład turczyna także nie jest tutaj adekwatny, ponieważ w przeciwieństwo do olbrzyma i kaliny, które zostały dokładnie opisane, istnieją liczne ich ryciny a nawet zdjęcia, to w przypadku turczyna owszem - opisów jest sporo, ale dotyczą one co najmniej dwóch różnych ras, o ile nie więcej i każdy z autorów tych sprzecznych opisów przekonany był , iż to on ma rację. Niestety nie ma także zdjęć ani rycin przedstawiających turczyny. Autor jedynego obszernego artykułu o turczynach opisał gołębie, które według tego opisu można uznać za praskie krótkodziobe, a mającą je przedstawiać ilustrację skopiował z wydanej kilkadziesiąt lat wcześniej niemieckiej książki, w której rycina ta przedstawia indiany saksońskie. Więcej na temat turczyna tutaj : http://www.forum.woliera.com/viewtopic.php?t=36273
_________________
Pozdrawiam. Krzysiek.
 
 
ManiekP 
MODERATOR
specjalista-gołębie



Województwo: łódzkie
Pomógł: 17 razy
Dołączył: 28 Sty 2010
Posty: 2198
Wysłany: 2016-11-19, 10:32   

No tak, teraz argumenty dotyczące bakterii i wirusów.
Nie widziałem ani kaliny ani olbrzyma polskiego. Zakładam się, że 99,9 % forumowiczów nie widziało tychże gołębi. Skoro Ty je widujesz, to powinieneś je nabyć, a przynajmniej sfotografować, co już brzmi baśniowo. Prawda jest taka, że te rasy to nie wirusy i bakterie, tylko wymarłe rasy gołębi. Czekam, aż pokażesz publicznie swoje niebywałe odkrycie, jakim będzie olbrzym polski, kalina polska, a i turczyna nie pomijając. Z góry wiem, że się nie doczekam, i ani moje, ani niczyje inne oczy nie ujrzą nigdy tych gołębi w oryginalnym wydaniu sprzed kilkudziesięciu lat.

Kilka lat temu jeden pan upierał się, że widział ufo. Narobił przy tym niebywałej sensacji dla głodnej wrażeń lokalnej ludności. Zarzekał się, że widział także kilku przybyszy z kosmosu. Jak się później okazało, delikwent wypił nieco alkoholu, położył się na trawie przy lesie, a owymi ufoludkami byli panowie ze stacji chemicznej, ubrani w specjalne kombinezony, którzy na tym obszarze wykonywali jakieś opryski.

Nie wszystko co na pierwszy rzut oka wydaje się być wielkim odkryciem, jest nim w rzeczywistości. Trzeba tylko odróżniać rzeczywistość współczesną od historii. A niewątpliwie olbrzym polski, kalina polska i turczyn polski do tej historii przeszły już lata temu.
Ostatnio zmieniony przez ManiekP 2016-11-19, 10:37, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
kgrzelinski 
REDAKCJA FORUM
kgrzelinski



Województwo: wielkopolskie
Pomógł: 38 razy
Wiek: 51
Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 3737
Ostrzeżeń:
 2/6/9
Wysłany: 2016-11-19, 20:43   
   Nr Tel.: 660803277


:D Mariusz, świetny dowcip z tym UFO ! Trzeba Ci oddać, że poczucie humoru masz, takiego zdrowego, okraszonego nutką złośliwości. Brawo ! Z tą rzeczywistością i historią też SWOJĄ rację masz. Rzecz w tym , że - jak mawiał wielki Marszałek Piłsudski - "Z racją jest jak z .... ( bądźmy poprawni i nazwijmy ją "pupą", chociaż Marszałek był bardziej dosadny) i każdy ma własną". Odnośnie historii , inny niekwestionowany autorytet twierdził, że ktoś, kto nie pamięta o historii, przepadnie w teraźniejszości. W każdym razie, jakoś "tak to leciało". Pozostańmy więc zgodnie przy swoim, pozwól że ja się "pobawię" w odtwarzanie olbrzyma, albo coś z tego wyjdzie, albo - będę miał zabawę i naukę , takie "dwa w jednym". Kaliną zajmuje się akurat ktoś inny, ale nie o tym temat, pogadamy o tym, jeśli się uda. Ty rób swoje i nie przejmuj się tym, co kto na to powie. Pasi?
_________________
Pozdrawiam. Krzysiek.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 1,06 sekundy. Zapytań do SQL: 14