Witaj! Zaloguj lub Rejestracja w serwisie.
Wtorek 25 Kwietnia 2017 roku
Zawsze » Forum Użytkownicy Grupy Statystyki Galeria Giełda » Kupię Sprzedam Oddam/Zamienię
Szukaj:
  Galeria  

Poprzedni temat «» Następny temat
Klatka dla czterech nimf
Autor Wiadomość
AniaKa 


Województwo: Pomorskie
Dołączyła: 20 Lut 2017
Posty: 5
Wysłany: 2017-03-19, 14:00   

anie_1981, chciałabym zapytać o te uchwyty na żerdki w tej nowej klatce. Widziałam takie w sklepie online, czy wg Ciebie są całkowicie bezpieczne? Żaden dziób, pazurek nie ma szans się tam zaczepić? I jaki to rozmiar? Zastanawiałam się nad takimi.
Ostatnio zmieniony przez AniaKa 2017-03-19, 14:02, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
anie_1981 



Województwo: Wielkopolskie
Wiek: 35
Dołączyła: 29 Mar 2011
Posty: 816
Wysłany: 2017-03-21, 20:49   

Raz gdzieś czytałam o tym, że ponoć czyjś ptak zablokował sobie tam pazurka, ale to było naprawdę dawno temu, nie pamiętam gdzie i kiedy, ja jestem na kilku forach. Mi jednak nie zdarzyło się to nigdy i z moich doświadczeń wynika, że te uchwyty są całkowicie bezpieczne. Wydaje mi się jednak, że dużo zależy od dobrania właściwej grubości żerdki, do właściwego rozmiaru uchwytu i właściwej grubości żerdki dla ptaka. Jeśli żerdka nam lata, nie jest stabilna, a do tego jest za cienka, to o kontuzję raczej nie trudno. Ja się staram odpowiednio dobierać żerdzie.

Problem w tym, że nigdzie nie ma opisanych faktycznych wymiarów tych uchwytów, jest tylko podany rozmiar 1-4. Sama się raz pomyliłam i kupiłam za duże i teraz leżą i się kurzą takie wielkie uchwyty, to już na konkretną gałąź :P Warto czytać opisy, jedynka dla małych ptaków i papużek falistych (czyli raczej cienkie żerdzie), dwójka dla małych i średnich papug itd.

Mam takie zupełnie malutkie, to są jedynki, używam ich w klatce maluchów i do żerdek z konstrukcjami przy karmnikach. Tylko w tym drugim przypadku, żerdki są dokręcone na śruby do uchwytu i powieszone na kracie/siatce. I chyba mam też dwójki, ale tu się właśnie mylę w rozmiarówkach te używam do żerdek pod Nimfy, ale to właśnie Nimfy najwięcej korzystają z konstrukcji około karmnikowych, więc do tego jedynki. Na zdjęciach dotąd zamieszczonych mamy uchwyty dwójki. Teraz są tam oba rozmiary.

http://kankan.pl/index.ph...klep&id_kat=138

Klatki obie są już gotowe, mogłabym tam wpuszczać ptaki choćby zaraz, ale sytuacja mi się skomplikowała. Ta duża klatka meblowa jest bardzo ciężka (problem z wyniesieniem z pokoju), a do tego ptaki nie powinny stać na podłodze, i dlatego zamówiłam od razu stojak z kątownika na kółkach. Tak więc teraz czekam na stojak, i można brać się do roboty. Ptaki trzeba będzie oczywiście zabrać z pokoju na czas remontu, dlatego klatki są już przygotowane i czekają na lokatorów, musiałam też nieco ogołocić wolierę z zabawek i patyczków, a bardziej z uchwytów na patyczki, trzeba było wszystko pomyć i zdezynfekować odpowiednim preparatem. W wolierze nadal jest się czym bawić i na czym siedzieć, więc ptaki nie ucierpiały na mojej pracy komorniczej :P

Zdjęcia klatek dam jak już dojdzie stojak. W tej chwili duża klatka stoi na podłodze, bokiem do okna, więc jest tam ciemno. Fakt, mam raczej ciemny pokój, ale bez przesady, że to jakaś piwnica. Ptaki będą większość czasu i tak na lotach, nie zamierzam ich zamykać na stałe, jak w jakimś karcerze. Gdy klatka będzie stała wyżej i przodem do okna, to będzie dużo lepiej, a to i tak sypialnia. Dobrą stroną powrotu ptaków na pokój będzie to, że latem będzie otwarte okno (mam porządną moskitierę i nie zostawię tak ptaków samych w pokoju), będą wiec miały większy kontakt ze słońcem.
_________________
Ostatnio zmieniony przez anie_1981 2017-03-21, 20:49, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
AniaKa 


Województwo: Pomorskie
Dołączyła: 20 Lut 2017
Posty: 5
Wysłany: 2017-03-21, 21:06   

anie_1981, dziękuję za odpowiedź. Kupię komplet 2 na wypróbowanie :)
 
 
anie_1981 



Województwo: Wielkopolskie
Wiek: 35
Dołączyła: 29 Mar 2011
Posty: 816
Wysłany: 2017-03-22, 19:07   

Nie ma za co. Te uchwyty dla mnie to prawdziwe ułatwienie. Przedtem to albo nacinanie rowków w patykach, co raz że niewygoda, a dwa, że po czasie jak drewno obsychało, to robiły się luzy. Druga opcja to dokręcanie patyków na stałe na śruby i podkładki, ale też z czasem robiły się luzy. A tutaj, po prostu wieszamy uchwyt, od góry patyk i po sprawie. Z rusztowaniem do karmników jest już więcej roboty, ale mam czyste sumienie, że ptakom się w miarę wygodnie je.
_________________
 
 
anie_1981 



Województwo: Wielkopolskie
Wiek: 35
Dołączyła: 29 Mar 2011
Posty: 816
Wysłany: 2017-03-28, 10:56   

Dokupiłam jeszcze jedne drzwiczki do klatki Nimf. 15x15, przesuwane góra/dół. Zamontowałam je nad karmnikami, dokładnie nad drzwiczkami góra/dół na dole klatki. Teraz będę miała wygodny dostęp do misek. Mam trochę problem z wodą, nie chcę dawać wody przy jedzeniu, unikam tego, o ile budowa klatki na to pozwala. Łatwo do wody naśmiecić łuskami ziaren, a nawet odchodami. Ale średnio mam gdzie tą wodę powiesić i zapewnić wygodny dostęp z każdej strony. Coś wymyślę. Muszę.
_________________
 
 
anie_1981 



Województwo: Wielkopolskie
Wiek: 35
Dołączyła: 29 Mar 2011
Posty: 816
Wysłany: 2017-04-01, 11:00   

Wersja ostateczna klatki, jest stojak, jest już klatka na nim. Na razie klatka stoi na korytarzu, bo po założeniu jej na stojak strasznie zagracała mój pokój, a dopóki nie mam zlikwidowanej woliery, nie mam też gdzie wcisnąć tej klatki.

Oto fotki:









_________________
 
 
AniaKa 


Województwo: Pomorskie
Dołączyła: 20 Lut 2017
Posty: 5
Wysłany: 2017-04-01, 11:30   

Pięknie :)
 
 
anie_1981 



Województwo: Wielkopolskie
Wiek: 35
Dołączyła: 29 Mar 2011
Posty: 816
Wysłany: 2017-04-01, 17:35   

Dzięki :D Jeszcze może później wstawię fotki klatki maluchów. Mam nadzieję, że się nie pozabijają, ale jak coś to może je rozdzielę, bo mam teraz klatek a klatek.
_________________
 
 
AniaKa 


Województwo: Pomorskie
Dołączyła: 20 Lut 2017
Posty: 5
Wysłany: 2017-04-01, 20:49   

Ja czekam niecierpliwie bo jestem w trakcie przygotowywania klatki u siebie. Jestem łasa na różne pomysły :)
 
 
anie_1981 



Województwo: Wielkopolskie
Wiek: 35
Dołączyła: 29 Mar 2011
Posty: 816
Wysłany: 2017-04-22, 16:36   

Jutro przeprowadzka ptaków do klatek, a we wtorek likwidacja woliery. Inaczej się nie da, bo w poniedziałek nie będę miała czasu na łapanie ptaków, zwłaszcza, że chcę je poważyć i pfzyciąć pazurki. Po wszystkim dam zdjęcia, może nawet filmik, chociaż filmik to wolę nakręcić podczas lotów, co za frajda oglądać ptaki w klatce.


Po wszystkim ptaki będą musiały trochę posiedzieć w klatkach, żeby do nich przywyknąć. Najbardziej boję się nie o same loty, a o to, że ptaki będą wchodziły do katki sąsiadów, co może się im nie spodobać... Dlatego będą wypuszczane osobno. Na samych lotach nikt nic nikomu nie zrobi.
_________________
 
 
AniaKa 


Województwo: Pomorskie
Dołączyła: 20 Lut 2017
Posty: 5
Wysłany: 2017-04-23, 04:01   

Pięknie, czekamy na dalsze foty :)
 
 
anie_1981 



Województwo: Wielkopolskie
Wiek: 35
Dołączyła: 29 Mar 2011
Posty: 816
Wysłany: 2017-04-23, 13:14   

Ptaki w klatkach, a w pokoju syf,bo prócz woliery, mam jeszcze dwie klatki :P

Maluchom przycięłam pazurki, okazało się, że dwa samce amadyny wspaniałej mają problemy z upierzeniem na główkach... Jak siedziało wszystko w wolierze, to była nad nimi mniejsza kontrola, no trudno dojrzeć takie drobne subtelne problemy na maleńkim ptaszku latającym w wolierze.

Z Nimfami jest nie lepiej, jedna z samic, Tosia, ma wyskubaną głowę i szyję, to sprawka zapewne jej amanta. Sam amant, Olaf, ma z kolei ubytek piórek z przodu, tak powiedzmy na szyi, tuż pod szyją, zapewne Tosia się odgryza. Widziałam, że ostatnio się kłócą, ale nie, że aż tak.

Jest też problem z wagą Olafa, norma to 80-100, on ma 85-90, trudno to stwierdzić, bo strasznie się wiercił w transporterku. Na domiar złego, kilka tygodni temu też go ważyłam, bo łapałam go w celu kontroli upierzenia, ma nieco sterczący mostek, ale nie tak bardzo. Wtedy też się wiercił i ważył 90-95. Mógł być po jedzeniu, to prawda, ale i tak się martwię, a objawów chorobowych żadnych. Teraz wszystko mi się pierzy, może to dlatego?

I kolejna sprawa, wiem, że niekiedy Nimfa ważyć 120 g, niektóre tak mają, i to norma, ale Tosia waży 126 g, czyli jednak trochę przesadza... Zawsze była mało ruchliwa. Nie chorobowo, nie mylmy pojęć, ona po prostu nie lubi latać. W czasach przed wolierą, jak ptaki były w klatkach, Tosia robiła z 5 kółek pod sufitem dziennie i resztę dnia siedziała na klatce, broń Boże nie w klatce, ona nienawidzi zamknięcia. Może tą klatkę polubi, ale robiła mi kiedyś straszne cyrki z powrotem do klatki.
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 1 sekundy. Zapytań do SQL: 15