Witaj! Zaloguj lub Rejestracja w serwisie.
Sobota 19 Sierpnia 2017 roku
Zawsze » Forum Użytkownicy Grupy Statystyki Galeria Giełda » Kupię Sprzedam Oddam/Zamienię
Szukaj:
  Galeria  

Poprzedni temat «» Następny temat
Klatka dla czterech nimf
Autor Wiadomość
AniaKa 


Województwo: Pomorskie
Dołączyła: 20 Lut 2017
Posty: 6
Wysłany: 2017-03-19, 14:00   

anie_1981, chciałabym zapytać o te uchwyty na żerdki w tej nowej klatce. Widziałam takie w sklepie online, czy wg Ciebie są całkowicie bezpieczne? Żaden dziób, pazurek nie ma szans się tam zaczepić? I jaki to rozmiar? Zastanawiałam się nad takimi.
Ostatnio zmieniony przez AniaKa 2017-03-19, 14:02, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
anie_1981 



Województwo: Wielkopolskie
Wiek: 35
Dołączyła: 29 Mar 2011
Posty: 819
Wysłany: 2017-03-21, 20:49   

Raz gdzieś czytałam o tym, że ponoć czyjś ptak zablokował sobie tam pazurka, ale to było naprawdę dawno temu, nie pamiętam gdzie i kiedy, ja jestem na kilku forach. Mi jednak nie zdarzyło się to nigdy i z moich doświadczeń wynika, że te uchwyty są całkowicie bezpieczne. Wydaje mi się jednak, że dużo zależy od dobrania właściwej grubości żerdki, do właściwego rozmiaru uchwytu i właściwej grubości żerdki dla ptaka. Jeśli żerdka nam lata, nie jest stabilna, a do tego jest za cienka, to o kontuzję raczej nie trudno. Ja się staram odpowiednio dobierać żerdzie.

Problem w tym, że nigdzie nie ma opisanych faktycznych wymiarów tych uchwytów, jest tylko podany rozmiar 1-4. Sama się raz pomyliłam i kupiłam za duże i teraz leżą i się kurzą takie wielkie uchwyty, to już na konkretną gałąź :P Warto czytać opisy, jedynka dla małych ptaków i papużek falistych (czyli raczej cienkie żerdzie), dwójka dla małych i średnich papug itd.

Mam takie zupełnie malutkie, to są jedynki, używam ich w klatce maluchów i do żerdek z konstrukcjami przy karmnikach. Tylko w tym drugim przypadku, żerdki są dokręcone na śruby do uchwytu i powieszone na kracie/siatce. I chyba mam też dwójki, ale tu się właśnie mylę w rozmiarówkach te używam do żerdek pod Nimfy, ale to właśnie Nimfy najwięcej korzystają z konstrukcji około karmnikowych, więc do tego jedynki. Na zdjęciach dotąd zamieszczonych mamy uchwyty dwójki. Teraz są tam oba rozmiary.

http://kankan.pl/index.ph...klep&id_kat=138

Klatki obie są już gotowe, mogłabym tam wpuszczać ptaki choćby zaraz, ale sytuacja mi się skomplikowała. Ta duża klatka meblowa jest bardzo ciężka (problem z wyniesieniem z pokoju), a do tego ptaki nie powinny stać na podłodze, i dlatego zamówiłam od razu stojak z kątownika na kółkach. Tak więc teraz czekam na stojak, i można brać się do roboty. Ptaki trzeba będzie oczywiście zabrać z pokoju na czas remontu, dlatego klatki są już przygotowane i czekają na lokatorów, musiałam też nieco ogołocić wolierę z zabawek i patyczków, a bardziej z uchwytów na patyczki, trzeba było wszystko pomyć i zdezynfekować odpowiednim preparatem. W wolierze nadal jest się czym bawić i na czym siedzieć, więc ptaki nie ucierpiały na mojej pracy komorniczej :P

Zdjęcia klatek dam jak już dojdzie stojak. W tej chwili duża klatka stoi na podłodze, bokiem do okna, więc jest tam ciemno. Fakt, mam raczej ciemny pokój, ale bez przesady, że to jakaś piwnica. Ptaki będą większość czasu i tak na lotach, nie zamierzam ich zamykać na stałe, jak w jakimś karcerze. Gdy klatka będzie stała wyżej i przodem do okna, to będzie dużo lepiej, a to i tak sypialnia. Dobrą stroną powrotu ptaków na pokój będzie to, że latem będzie otwarte okno (mam porządną moskitierę i nie zostawię tak ptaków samych w pokoju), będą wiec miały większy kontakt ze słońcem.
_________________
Ostatnio zmieniony przez anie_1981 2017-03-21, 20:49, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
AniaKa 


Województwo: Pomorskie
Dołączyła: 20 Lut 2017
Posty: 6
Wysłany: 2017-03-21, 21:06   

anie_1981, dziękuję za odpowiedź. Kupię komplet 2 na wypróbowanie :)
 
 
anie_1981 



Województwo: Wielkopolskie
Wiek: 35
Dołączyła: 29 Mar 2011
Posty: 819
Wysłany: 2017-03-22, 19:07   

Nie ma za co. Te uchwyty dla mnie to prawdziwe ułatwienie. Przedtem to albo nacinanie rowków w patykach, co raz że niewygoda, a dwa, że po czasie jak drewno obsychało, to robiły się luzy. Druga opcja to dokręcanie patyków na stałe na śruby i podkładki, ale też z czasem robiły się luzy. A tutaj, po prostu wieszamy uchwyt, od góry patyk i po sprawie. Z rusztowaniem do karmników jest już więcej roboty, ale mam czyste sumienie, że ptakom się w miarę wygodnie je.
_________________
 
 
anie_1981 



Województwo: Wielkopolskie
Wiek: 35
Dołączyła: 29 Mar 2011
Posty: 819
Wysłany: 2017-03-28, 10:56   

Dokupiłam jeszcze jedne drzwiczki do klatki Nimf. 15x15, przesuwane góra/dół. Zamontowałam je nad karmnikami, dokładnie nad drzwiczkami góra/dół na dole klatki. Teraz będę miała wygodny dostęp do misek. Mam trochę problem z wodą, nie chcę dawać wody przy jedzeniu, unikam tego, o ile budowa klatki na to pozwala. Łatwo do wody naśmiecić łuskami ziaren, a nawet odchodami. Ale średnio mam gdzie tą wodę powiesić i zapewnić wygodny dostęp z każdej strony. Coś wymyślę. Muszę.
_________________
 
 
anie_1981 



Województwo: Wielkopolskie
Wiek: 35
Dołączyła: 29 Mar 2011
Posty: 819
Wysłany: 2017-04-01, 11:00   

Wersja ostateczna klatki, jest stojak, jest już klatka na nim. Na razie klatka stoi na korytarzu, bo po założeniu jej na stojak strasznie zagracała mój pokój, a dopóki nie mam zlikwidowanej woliery, nie mam też gdzie wcisnąć tej klatki.

Oto fotki:









_________________
 
 
AniaKa 


Województwo: Pomorskie
Dołączyła: 20 Lut 2017
Posty: 6
Wysłany: 2017-04-01, 11:30   

Pięknie :)
 
 
anie_1981 



Województwo: Wielkopolskie
Wiek: 35
Dołączyła: 29 Mar 2011
Posty: 819
Wysłany: 2017-04-01, 17:35   

Dzięki :D Jeszcze może później wstawię fotki klatki maluchów. Mam nadzieję, że się nie pozabijają, ale jak coś to może je rozdzielę, bo mam teraz klatek a klatek.
_________________
 
 
AniaKa 


Województwo: Pomorskie
Dołączyła: 20 Lut 2017
Posty: 6
Wysłany: 2017-04-01, 20:49   

Ja czekam niecierpliwie bo jestem w trakcie przygotowywania klatki u siebie. Jestem łasa na różne pomysły :)
 
 
anie_1981 



Województwo: Wielkopolskie
Wiek: 35
Dołączyła: 29 Mar 2011
Posty: 819
Wysłany: 2017-04-22, 16:36   

Jutro przeprowadzka ptaków do klatek, a we wtorek likwidacja woliery. Inaczej się nie da, bo w poniedziałek nie będę miała czasu na łapanie ptaków, zwłaszcza, że chcę je poważyć i pfzyciąć pazurki. Po wszystkim dam zdjęcia, może nawet filmik, chociaż filmik to wolę nakręcić podczas lotów, co za frajda oglądać ptaki w klatce.


Po wszystkim ptaki będą musiały trochę posiedzieć w klatkach, żeby do nich przywyknąć. Najbardziej boję się nie o same loty, a o to, że ptaki będą wchodziły do katki sąsiadów, co może się im nie spodobać... Dlatego będą wypuszczane osobno. Na samych lotach nikt nic nikomu nie zrobi.
_________________
 
 
AniaKa 


Województwo: Pomorskie
Dołączyła: 20 Lut 2017
Posty: 6
Wysłany: 2017-04-23, 04:01   

Pięknie, czekamy na dalsze foty :)
 
 
anie_1981 



Województwo: Wielkopolskie
Wiek: 35
Dołączyła: 29 Mar 2011
Posty: 819
Wysłany: 2017-04-23, 13:14   

Ptaki w klatkach, a w pokoju syf,bo prócz woliery, mam jeszcze dwie klatki :P

Maluchom przycięłam pazurki, okazało się, że dwa samce amadyny wspaniałej mają problemy z upierzeniem na główkach... Jak siedziało wszystko w wolierze, to była nad nimi mniejsza kontrola, no trudno dojrzeć takie drobne subtelne problemy na maleńkim ptaszku latającym w wolierze.

Z Nimfami jest nie lepiej, jedna z samic, Tosia, ma wyskubaną głowę i szyję, to sprawka zapewne jej amanta. Sam amant, Olaf, ma z kolei ubytek piórek z przodu, tak powiedzmy na szyi, tuż pod szyją, zapewne Tosia się odgryza. Widziałam, że ostatnio się kłócą, ale nie, że aż tak.

Jest też problem z wagą Olafa, norma to 80-100, on ma 85-90, trudno to stwierdzić, bo strasznie się wiercił w transporterku. Na domiar złego, kilka tygodni temu też go ważyłam, bo łapałam go w celu kontroli upierzenia, ma nieco sterczący mostek, ale nie tak bardzo. Wtedy też się wiercił i ważył 90-95. Mógł być po jedzeniu, to prawda, ale i tak się martwię, a objawów chorobowych żadnych. Teraz wszystko mi się pierzy, może to dlatego?

I kolejna sprawa, wiem, że niekiedy Nimfa ważyć 120 g, niektóre tak mają, i to norma, ale Tosia waży 126 g, czyli jednak trochę przesadza... Zawsze była mało ruchliwa. Nie chorobowo, nie mylmy pojęć, ona po prostu nie lubi latać. W czasach przed wolierą, jak ptaki były w klatkach, Tosia robiła z 5 kółek pod sufitem dziennie i resztę dnia siedziała na klatce, broń Boże nie w klatce, ona nienawidzi zamknięcia. Może tą klatkę polubi, ale robiła mi kiedyś straszne cyrki z powrotem do klatki.
_________________
 
 
anie_1981 



Województwo: Wielkopolskie
Wiek: 35
Dołączyła: 29 Mar 2011
Posty: 819
Wysłany: 2017-04-26, 18:45   

Woliery już nie ma, ale zostały wykończenia. Ptaki pobędą w innym pokoju kilka dni, ponieważ zanim zrobi się te wykończenia, no i jeszcze ciut przemalować sufit, trochę to potrwa, Farby wiele nie będzie użyte, ale póki nie wywietrzeje zapach, ptaki nie będą miały wstępu do pokoju.

W klatkach są raczej spokojne, ale wszystkie ptice pierzą się tak gwałtownie, że kilka ma problemy z upierzeniem. Ta pogoda pewnie je rozstraja, ja też nie mogę sobie znaleźć miejsca, gdzie usiądę tam zaraz drzemię. Chore.
_________________
Ostatnio zmieniony przez anie_1981 2017-04-26, 18:46, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
anie_1981 



Województwo: Wielkopolskie
Wiek: 35
Dołączyła: 29 Mar 2011
Posty: 819
Wysłany: 2017-05-01, 18:46   

Ze względu na długi weekend mam przerwę w remoncie. Ptaki z klatkami mam u siebie, bo jeszcze nie było malowania. Będzie chyba tylko sufit, bo zostały ślady po kołkach. Ale kwestie techniczne są drugorzędne, ja nie o tym.

Ptaki na razie zachowują się poprawnie. Nie wyglądają na zestresowane. Nimfy są spokojne, tylko zwaliły miskę z gritem, którą inteligentnie powiesiłam na tylnej ścianie, do której nie mam dostępu. Myślałam sobie, że gritu tak zaraz nie zjedzą, a chciałam oszczędzić frontową ścianę... No i masz i tak musiałam to powiesić z przodu. No i zostałam z dwoma niepotrzebnymi wkrętami na tylnej ścianie. Powieszę tam jakieś sznurki, czy inne zabawki, żeby wydawało się, że to było w planie.... Poza tym drobnym szczegółem jest OK. Olaf się nudzi, chodzi po patyku żywieniowym w tę i z powrotem. Chciałyby polatać, ale nie mam teraz firanki, i rozbiłyby się o szybę w oknie.

Maluchy grzeczne, nikt się nie bije, jedzą bez przepychanek, jest OK. Dziś miały pierwsze sprzątanie od łapanki, założyłam też przy okazji pleksi koło misek, mniej śmiecą teraz łuskami. Chcę założyć łuskołap też Nimfom, mam takie uchwyty na pleksę, do klatek regałowych.
_________________
 
 
AniaKa 


Województwo: Pomorskie
Dołączyła: 20 Lut 2017
Posty: 6
Wysłany: 2017-05-02, 12:24   

:)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 1,05 sekundy. Zapytań do SQL: 15