Witaj! Zaloguj lub Rejestracja w serwisie.
Środa 28 Czerwca 2017 roku
Zawsze » Forum Użytkownicy Grupy Statystyki Galeria Giełda » Kupię Sprzedam Oddam/Zamienię
Szukaj:
  Galeria  

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: AL
2011-08-08, 15:45
Papużka falista (Melopsittacus undulatus)
Autor Wiadomość
Bawka 
admin spec.wet.



Województwo: warmińsko-mazurskie
Pomogła: 113 razy
Wiek: 50
Dołączyła: 10 Sty 2012
Posty: 6147
Skąd: Olsztyn

Wysłany: 2017-06-07, 17:52   
   Nr Tel.: 601 654 364


Sildianthus napisał/a:
To tak, jak z kurami- nioskami?
Bo im zabiera się jajka więc codziennie, przez półtora roku, znoszą po jednym jajku.

Nioski nie niosą codziennie, bo "im zabiera się jajka", ale dlatego, że mają geny, które warunkują takie funkcjonowanie :)
_________________
Małgorzata Zduńczyk
 
 
Sildianthus 
Sildianthus


Województwo: Łódzkie
Dołączyła: 13 Maj 2017
Posty: 51
Wysłany: 2017-06-07, 18:03   

AL, prześwietlanie jaj ma sens tylko w przypadku wylęgu w inkubatorze. "Wywala się" niezapłodnione jaja aby zrobić miejsce dla następnych. Uzasadnienie ekonomiczne - nie traci się bezproduktywnie energii, za którą przecież trzeba zapłacić.

W każdym innym przypadku jest to niehumanitarne zaburzanie cyklu neurohormonalnego zwierzęcia.

Jako przykład - przyzwoity człowiek pozostawi kotce jednego kociaka chociaż resztę zlikwiduje. Bo jej organizm nastawiony jest na wykarmianie miotu.
A organizm ptaka, i papużki i kury i strusia, na wysiadywanie jaj przez określoną liczbę dni.
Ostatnio zmieniony przez Sildianthus 2017-06-07, 18:15, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Sildianthus 
Sildianthus


Województwo: Łódzkie
Dołączyła: 13 Maj 2017
Posty: 51
Wysłany: 2017-06-07, 18:20   

Bawka, daj kurze z fermy niosek koguta, pozwól jej założyć gniazdo,a przestanie znosić jajka.
I nie będzie Cię pytać o geny.
 
 
Bawka 
admin spec.wet.



Województwo: warmińsko-mazurskie
Pomogła: 113 razy
Wiek: 50
Dołączyła: 10 Sty 2012
Posty: 6147
Skąd: Olsztyn

Wysłany: 2017-06-07, 20:39   
   Nr Tel.: 601 654 364


Sildianthus napisał/a:
Bawka, daj kurze z fermy niosek koguta, pozwól jej założyć gniazdo,a przestanie znosić jajka.
I nie będzie Cię pytać o geny.

Czy mam przez to rozumieć, że kury - nioski - niosą jaja na fermach bo nie mają koguta i gniazd? 8)
Ale miałaś kiedyś nioski fermowe z kogutem? I zwykle "zakładały" gniazda, wysiadywały i wodziły? ;)
_________________
Małgorzata Zduńczyk
 
 
Sildianthus 
Sildianthus


Województwo: Łódzkie
Dołączyła: 13 Maj 2017
Posty: 51
Wysłany: 2017-06-07, 21:49   

Bawka napisał/a:
Sildianthus napisał/a:
Bawka, daj kurze z fermy niosek koguta, pozwól jej założyć gniazdo,a przestanie znosić jajka.
I nie będzie Cię pytać o geny.

Czy mam przez to rozumieć, że kury - nioski - niosą jaja na fermach bo nie mają koguta i gniazd? 8)
Ale miałaś kiedyś nioski fermowe z kogutem? I zwykle "zakładały" gniazda, wysiadywały i wodziły? ;)


Nie, proszę przez to rozumieć, że kury nioski na fermach znoszą jaja niezapłodnione PONIEWAŻ nie kopulują ich koguty oraz, że nie zakładają gniazd bo nie mają gdzie. A bardzo by chciały - jednego i drugiego.
Nie, nigdy nie miałam niosek fermowych. Nioski fermowe znoszą jaja bez stymulacji mechanicznej podczas kopulacji. Nie zakładają gniazd bo nie pozwala na to właściciel fermy. Nawet gdyby założyły gniazdo i wysiadywały jaja nie wyleglyby się z nich pisklęta, gdyż cały materiał genetyczny w takich jajach pochodzi od matki , jest to materiał haploidalny.

Ale, gdyby nioska mogla założyć gniazdo złożyłaby tylko tyle jaj, ile jest charakterystyczne dla jej odmiany i na czas wysiadywania zaprzestalaby dalszej ich produkcji.
Gdyby te jaja były zapłodnione, nie składałaby jaj do czasu zakończenia tzw wodzenia piskląt
 
 
Garullus 



Województwo: śląskie
Pomógł: 5 razy
Dołączył: 18 Lip 2012
Posty: 271
Wysłany: 2017-06-08, 07:03   

Sildianthus napisał/a:
prześwietlanie jaj ma sens tylko w przypadku wylęgu w inkubatorze. "Wywala się" niezapłodnione jaja aby zrobić miejsce dla następnych. Uzasadnienie ekonomiczne - nie traci się bezproduktywnie energii, za którą przecież trzeba zapłacić.

A ja się z tym nie zgodzę. Prześwietlanie jaj i usuwanie "czystych" daje np. większy "komfort" pozostałym zapłodnionym jajom i klującym sie pisklętom pod nasiadką - po prostu jest więcej miejsca, lepsze możliwości dogrzania, mniejsze ryzyko gniecenia.
Sildianthus napisał/a:

W każdym innym przypadku jest to niehumanitarne zaburzanie cyklu neurohormonalnego zwierzęcia(...) organizm ptaka, i papużki i kury i strusia, {...nastawiony jest...} na wysiadywanie jaj przez określoną liczbę dni.

Czym dla organizmu ptaka różni się likwidacja niezapłodnionego zniesienia od zniszczenia pełnowartościowego lęgu (obojętnie czy świeżo złożonych jaj, czy podchowanych piskląt) przez drapieżnika? To jedna z wielu opcji przez naturę przewidzianych. Niszczycielem może być nawet rodzic i to nie tylko z przypadku. Zwykle w sprzyjających "okolicznościach przyrody" naturalną odpowiedzią organizmu ptaka jest szybkie przystąpienie do lęgu kompensacyjnego.
Natura nie jest nigdy humantarna (czyli ludzka w swobodnym tłumaczeniu ;) )
Sildianthus napisał/a:
Ale, gdyby nioska mogla założyć gniazdo złożyłaby tylko tyle jaj, ile jest charakterystyczne dla jej odmiany i na czas wysiadywania zaprzestalaby dalszej ich produkcji.
Gdyby te jaja były zapłodnione, nie składałaby jaj do czasu zakończenia tzw wodzenia piskląt
Teoria, gdybanie.... a praktyka jakaś?
Sildianthus napisał/a:
proszę przez to rozumieć, że kury nioski na fermach znoszą jaja niezapłodnione PONIEWAŻ nie kopulują ich koguty oraz, że nie zakładają gniazd bo nie mają gdzie. A bardzo by chciały - jednego i drugiego.
Idąc tym tokiem myślenia to kury znoszą jaja w takiej ilości bo co, liczą na to że w końcu któreś okaże się zapłodnione i ich marzenia prorodzinne się ziszczą :D To może krowa produkuje tyle mleka bo liczy na to, że wszystkich ludzi w końcu nasyci i jej cielę będzie mogło się wtedy napić do syta :hahaha:
Taki OFF wyszedł, a temat o papużkach falistych, którym w procesie udomowienia do kur i krów jeszcze daleko i w inną stronę.
Ostatnio zmieniony przez Garullus 2017-06-08, 07:15, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Bawka 
admin spec.wet.



Województwo: warmińsko-mazurskie
Pomogła: 113 razy
Wiek: 50
Dołączyła: 10 Sty 2012
Posty: 6147
Skąd: Olsztyn

Wysłany: 2017-06-08, 07:10   
   Nr Tel.: 601 654 364


Sildianthus napisał/a:
A bardzo by chciały - jednego i drugiego.

Nie, nie chcą. Nioska produkcyjna to twór wynaturzony, zmieniony genetycznie. Geny "karzą" jej nieść tyle, ile tylko się da. Nauka - poprzez selekcję - pozbawiła nioski instynktu macierzyńskiego. Z deptaniem to już inna historia ;)
Cytat:
Ale, gdyby nioska mogla założyć gniazdo złożyłaby tylko tyle jaj, ile jest charakterystyczne dla jej odmiany i na czas wysiadywania zaprzestalaby dalszej ich produkcji.
Gdyby te jaja były zapłodnione, nie składałaby jaj do czasu zakończenia tzw wodzenia piskląt

Nie, nioska nie złoży tylko tylu jaj, żeby skompletować nakład. Nioska fermowa zniesie np. 150-200 jaj, (bo tyle jest charakterystyczne dla "jej odmiany"). I ewentualnie wtedy, w odpowiednich warunkach środowiska, zechce kwoczyć, choć to też nie jest równoznaczne z tym, że zostanie matką.
Nioski niosą tyle, ile jest "zaprogramowane" w ich organizmach, niezależnie od zapłodnienia czy niezapłodnienia jaj, a jak zechcą w końcu usiąść, usiądą nawet na pustym gnieździe, "czystych" jajach (czyli takich, które mają haploidalną liczbę chromosomów), jajach innego gatunku, a nawet plastikowych podkładkach.

I jeszcze, bo już było o tym nieraz, oczywiście nie w temacie o papugach, kury niosą tyle jaj, ile jest charakterystyczne dla ich rasy lub "mieszanki" towarowej. Rasy typowo nieśne, wyselekcjonowane na nieśność, są pozbawione instynktu kwoczenia. Krótko: więcej jaj = mniej szans na kwoczenie; kwoczenie (macierzyństwo, "samowystarczalność" rasy) = mało jaj. Choć są oczywiście osobnicze wyjątki potwierdzające regułę. To jedna z podstawowych zasad w hodowli kur rasowych. :)
_________________
Małgorzata Zduńczyk
 
 
Sildianthus 
Sildianthus


Województwo: Łódzkie
Dołączyła: 13 Maj 2017
Posty: 51
Wysłany: 2017-06-08, 08:48   

.Garullus, zgadzam się z ogolnie przyjętym twierdzeniem, że zwierzęta, poza człowiekiem, nie myślą i nie marzą. Wszystkie ich zachowania są zachowaniami instynktownymi. Reszta jest bezzasadną antropomorfizacją.
Po uczynieniu tego zastrzeżenia, sądzę, że Twój tekst dotyczący marzeń krów i kur jest zgodny ze stanem faktycznym.

To, że natura nigdy nie jest humanitarna, bo uwzględnia wszystkie elementy ekosystemu jest truizmem. Nie usprawiedliwia to jednak niehumanitarnych zachowań hodowcy.

Co do "praktyki jakiejś" - jeżeli nie wierzysz to zrób takie doświadczenie. Ja praktykować nie będę bo wierzę w dane zawarte w najbardziej podstawowych podręcznikach zoopsychologii.

Bawka, mam wrażenie, że zgadzamy się tylko co do jednego: każda samica ptaka ma do zniesienia w trakcie życia osobniczego ściśle określoną liczbę jak. Liczba ta jest zależna od gatunku, od!iany i warunków środowiskowych. O wszystkim pozostałym, jak sądzę mówimy różnymi językami. Proponuję, aby tak już pozostało.

Co miałaś na myśli pisząc "mieszanka towarowa". Nie znam takiego terminu. Proszę, wyjaśnij.
 
 
Sildianthus 
Sildianthus


Województwo: Łódzkie
Dołączyła: 13 Maj 2017
Posty: 51
Wysłany: 2017-06-08, 09:11   

Garullus, być może masz rację, jeśli chodzi o komfort piskląt w inkubatorze. Nie wiem tego, przy najbliższej okazji sprawdzę. Do tego czasu przyjmuję Twoje wyjaśnienie.
Tak może być w inkubatorze w przypadku jaj zagniazdownikow.. Samica gniazdownikow pełni rolę nie tylko inkubatora ale i żywiciela. Zamieranie zarodków jaj wzniesionych później pełni funkcję regulacyjną w zakresie liczność lęgu. To zaś jest "ustalane" w trakcie trwania lęgu w zmiennych warunkach środowiskowych.
 
 
Garullus 



Województwo: śląskie
Pomógł: 5 razy
Dołączył: 18 Lip 2012
Posty: 271
Wysłany: 2017-06-08, 10:28   

Sildianthus napisał/a:

Co do "praktyki jakiejś" - jeżeli nie wierzysz to zrób takie doświadczenie. Ja praktykować nie będę bo wierzę w dane zawarte w najbardziej podstawowych podręcznikach zoopsychologii.

Dziękuję, nie muszę już takich "doświadczeń" przeprowadzać, gdyż miałem wiele do czynienia niejako "samiostnie" w tej materii już od dzieciństwa. Tobie natomiast przydało by sie troche praktyki skoro tak interesujesz się teorią zoopsychologii. Kto przyjmuje ślepo to co inni wymyślili nic do nauki nie wnosi ;)
Sildianthus napisał/a:

Garullus, być może masz rację, jeśli chodzi o komfort piskląt w inkubatorze. Nie wiem tego, przy najbliższej okazji sprawdzę. Do tego czasu przyjmuję Twoje wyjaśnienie.

Tyle że ja akurat nie o inkubatorze pisałem...
Sildianthus napisał/a:

Samica gniazdownikow pełni rolę nie tylko inkubatora ale i żywiciela. Zamieranie zarodków jaj wzniesionych później pełni funkcję regulacyjną w zakresie liczność lęgu. To zaś jest "ustalane" w trakcie trwania lęgu w zmiennych warunkach środowiskowych.

Jakie znowu zamieranie jaj później zniesionych? Sildianthus,bez jakiejkolwiek urazy czy złośliwości, tak szczerze to miałaś do czynienia z jakąkolwiek naturalną (czyli pod rodzicem/rodzicami/ inną nasiadką) inkubacją i odchowem kiedyś (czegokolwiek, gniazdownika, zagniazdownika... gatunek dowolny byle jajorodny i stałocieplny)?
 
 
Sildianthus 
Sildianthus


Województwo: Łódzkie
Dołączyła: 13 Maj 2017
Posty: 51
Wysłany: 2017-06-08, 10:56   

Tak, miałam.

Pozdrawiam
Pozdrawiam również Bawkę i ,przede wszystkim, AL

Życzę wielu udanych postów i obfitej działalności pomocowej
Ostatni wątek, już odklejony i przesunięty faktycznie usuńcie.
_________________
Mark Twain - Jak redagowałem gazetę rolniczą, tłum. A. Świderska; w: Humoreski t.I Podróż międzyplanetarna, PIW 1950 str. 50-56
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 1,05 sekundy. Zapytań do SQL: 15