Witaj! Zaloguj lub Rejestracja w serwisie.
Środa 28 Czerwca 2017 roku
Zawsze » Forum Użytkownicy Grupy Statystyki Galeria Giełda » Kupię Sprzedam Oddam/Zamienię
Szukaj:
  Galeria  

Poprzedni temat «» Następny temat
Gołębie dzikusy
Autor Wiadomość
metan85 
Jaromir


Województwo: kujawsko pomorskie
Wiek: 32
Dołączył: 03 Cze 2017
Posty: 2
  Wysłany: 2017-06-04, 16:22   Gołębie dzikusy

Dzień dobry,
Pierwszy raz korzystam z forum, a więc proszę o wyrozumiałość.
Mam pewne pytania, może będziecie w stanie pomóc. Na moim balkonie osiedliły się dzikusy.
Wywaliłem im gniazdo jednak po nocy patyki pozbierały i na nowo je odbudowały, odpuściłem więc i mam w nim już 2 jajka. Jako że lubie zwierzęta nie mam zamiaru z nimi walczyć, a okres naszego wspólnego mieszkania chciałbym żeby każdy miło wspominał.
Czytałem trochę fora, jednak brak mi doświadczenia. Proszę o praktyczne wskazówki.

1) Czy mogę obok ich gniazda, położyć płytkę na robaki żeby ewentualnie pozbyć się ich jak już będą młode.Czytałem że w gołębnikach praktykuje się wieszanie takich rzeczy. Ulży im to, a moje mieszkanie uchroni przed potencjalną inwazją.
Narazie jest bardzo czysto, aż się dziwie postom i osobom które to piszą , że one robią taki syf.

2)Mamy obecnie wysyp kleszczy, wpadłem na taki pomysł, żeby obok gniazda kupić i położyć obroże dla psów, co o tym myślicie?

3)Kąpiel, Czy zrobienie kąpieli, o ile one będą na nie chętne ma sens. Fajnie byłoby mieć czyste pozbawione potencjalnych choróbsk ptaki.
Jakie proporcje sól+ ocet i ile wody nalać do miski,Tak żeby miały do pasa, do lini nóg, woda ciepła?

4)Odrobaczenie, czy są jakies suplementy do prewencyjnego odrobaczenia które podaje się do jedzenia? Moje gołębie mają miskę z wodą jednak nie korzystają z niej.

5)Karma, jest lato mają dużo pokarmu, jednakże czasami fajnie im coś sypnąć zobaczyć jak jedzą. Próbowałem dać im pęczak, słonecznik, bardzo im smakuje, płatki owsiane wcale.
Jak sprawa ma się z grochem łuskanym, czy muszę go namoczyć czy dawać suchy?

ps. Dlaczego na ogłoszeniach o gołębiach wszędzie są zdjęcia oka ?

pzdr
Jaromir.
 
 
jozly 


Województwo: dolnosląskie
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 29 Kwi 2012
Posty: 143
Wysłany: 2017-06-04, 21:40   Re: Gołębie dzikusy

metan85 napisał/a:
Jak sprawa ma się z grochem łuskanym, czy muszę go namoczyć czy dawać suchy?
pzdr
Jaromir.

Groch dawać suchy, nic mokrego, chleb niewskazany. Można w sklepach zoologicznych kupić gotową karmę - mieszankę dla gołębi. Można też postarać się o pszenicę.
 
 
Bawka 
admin spec.wet.



Województwo: warmińsko-mazurskie
Pomogła: 113 razy
Wiek: 50
Dołączyła: 10 Sty 2012
Posty: 6147
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2017-06-04, 22:09   
   Nr Tel.: 601 654 364


metan85 napisał/a:
4)Odrobaczenie, czy są jakies suplementy do prewencyjnego odrobaczenia które podaje się do jedzenia? Moje gołębie mają miskę z wodą jednak nie korzystają z niej.


Oczywiście są leki do odrobaczania gołębi, ale najczęściej do stosowania rozpuszczone w wodzie (płyn lub proszek) lub w tabletkach bezpośrednio do dzioba. W "hodowli" balkonowej raczej niepraktyczne :)
Do dostania u lekarza weterynarii. W sprzedaży targowej czy giełdowej raczej nie polecam.
_________________
Małgorzata Zduńczyk
 
 
Sildianthus 
Sildianthus


Województwo: Łódzkie
Dołączyła: 13 Maj 2017
Posty: 51
Wysłany: 2017-06-05, 15:01   

Bardzo mi przykro, ale zakochana w sobie parka gołąbków która założyła gniazdo z myślą o wykorzystaniu 500+ nikogo ani niczego koło swojego gniazda nie chce.
Nie chce żarcia, bo inne gołębie będą przylatywać i przeszkadzać w słodkim sam na sam z jajkami. Z tego samego powodu nie chcą wody - ani do picia ani do kąpieli. Chętnie pofatygują się do sąsiada z balkonu obok.
Po konsultacji z moim gołębiem stwierdzamy wspólnie, że gołębie lubią chleb.
Co do kąpieli to podobno gołębie preferują ostatnio jaccuzi. Tylko nie lej tam octu, zakwasza się, według niektórych hodowców, wodę do picia (Coca-Coli się nie podaje chociaż połowa tego napitku to czysty kwas fosforowy)

I daj im święty spokój!!!!!!!
 
 
haaszek 
MODERATOR



Województwo: podkarpackie
Pomogła: 21 razy
Wiek: 59
Dołączyła: 11 Gru 2006
Posty: 1241
Wysłany: 2017-06-07, 22:56   

Sildianthus napisał/a:
Po konsultacji z moim gołębiem stwierdzamy wspólnie, że gołębie lubią chleb.
Może i lubią ale im nie służy. Kura, gołąb który się u mnie w firmie leczył, po chlebie zapaskudził swoją budkę i całą okolice. Kiedy przeszliśmy na ziarno z przewagą pszenicy zaczął produkować eleganckie, zwięzłe drożdżówy, które się sprzątało zbierając przez papier toaletowy i wrzucając do toalety.
_________________
Forum Papużki Falistej , i haaszek w Garnku
Ostatnio zmieniony przez haaszek 2017-06-07, 22:56, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Sildianthus 
Sildianthus


Województwo: Łódzkie
Dołączyła: 13 Maj 2017
Posty: 51
Wysłany: 2017-06-08, 07:24   

Dziękuję za pytanie na temat chleba. Warto tę sprawę omówić szerzej.

Mój gołąb przebywający w mieszkaniu ma stały dostęp do ziarna. Jest to wyka, sorgo, rzepak, konopie, pszenica, kasza gryczana, ryż. Dziwny zestaw? Możliwe. Ma dostęp do ziaren prosa, kanaru i owsa wyprószanych przez papużki. Czasem trafi mu się słonecznik. Kukurydzy nie daję, bo nie chce jej jeść. Grochu nie daję bo też nie lubi. Głodny to on na pewno nie bywa.
Oprócz tego wsuwa to co ja. Kocha naleśniki, placki kartoflane, omlety, panierkę że schabowych, itd Czasem jest to wręcz śmieszne - zje zielony groszek konserwowy (chociaż nie lubi grochu) i zje płatki kukurydziane (chociaż kukurydza mu nie smakuje), woli mięso smażone od gotowanego (!). Gołąb, którego miałam przez szesnaście lat poprzednio przepadał za kawą; obecny jej nie lubi, ale za to skubie cukier...
Jakie takie urozmaicenie pokarmów jest, no nie?

Gdy jem kanapkę, gołąb dostaje pieczywo. I je go naprawdę dużo. A przecież nie jest głodny, to jest pokarm z WYBORU a nie z konieczności. Lubi to.

Zwierzęta, gdy mają możność wyboru nie jedzą tego, co mogłoby im zaszkodzić - działa INSTYNKT. Instynkt pozwala im też na samoleczenie, np mój gołąb, gdy zje dużo żółtego sera, jako następne danie wybiera ryż.

Gołębie żyjące na wolności nigdy nie mają jedzenia ad libitum, ale - na jednym balkonie chleb, na innym reszta gotowanego makaronu, na innym coś jeszcze innego... Jest urozmaicenie i chleb nie szkodzi !!!

Ostatnio często słyszę i czytam, że nie należy dawać ptakom chleba. Uważam to za bzdurę ale i - złośliwe ogłupianie tych, którym dzikie ptaki w mieście nie przeszkadzają. I którzy je dokarmiają. "Ach, bo mi się gołąbek zesra na parapet" - to ja puszczę plotę, że chleb szkodzi ptakom, głupi sąsiad uwierzy i będę miał spokój.

A przytoczony przez Ciebie przykład nadmiernego rozluźnienia odchodów? Nie znam przypadku ale - "zapaskudził swoją budkę"?!? A kto trzyma gołębia w budce?!? Nawet gniazda są otwarte!!! Może sraczka nie była efektem złego karmienia ale stressu immobilizacyjnego?

Zbyt twarde odchody też są nieprawidłowe. Ale to inne zagadnienie.

Przy okazji, w poprzednim poście pomyliłam się. Powinnam napisać jacuzzi. Ortografia zawiodła. Mój błąd.
 
 
haaszek 
MODERATOR



Województwo: podkarpackie
Pomogła: 21 razy
Wiek: 59
Dołączyła: 11 Gru 2006
Posty: 1241
Wysłany: 2017-06-08, 15:47   

Sildianthus napisał/a:
Zwierzęta, gdy mają możność wyboru nie jedzą tego, co mogłoby im zaszkodzić - działa INSTYNKT. Instynkt pozwala im też na samoleczenie, np mój gołąb, gdy zje dużo żółtego sera, jako następne danie wybiera ryż.

Mit. I to bardzo szkodliwy. Koty chętnie zjedzą potrawę z czosnkiem i cebulą, która jest dla nich bardzo szkodliwa, papugi chętnie wsuną awokado nawet jeśli mają co innego do jedzenia, pies chętnie zje czekoladę. Poza tym ptaki w domu bez oporów jedzą słone potrawy, które w efekcie rozwalają im nerki. A papugi wybierają z karmy słonecznik i mają problem z wątrobą i otłuszczeniem.
Nie, zwierzęta, zwłaszcza domowe nie mają tak cudownego instynktu, żeby wiedzieć, że coś im może zaszkodzić. Inaczej kot nie ruszyłby zatrutego szczura. A sama ratowałam takiego, ktory mimo że było dobrze i obficie karmiony zatruł się szczurem. Bo właśnie zadzialał instynkt - złapać i zjeść. Oraz smak - coś im smakuje bo jest tłuste, słone, więc jedzą.
Nie czepiajmy się określenia "budka" - to był karton, do którego Kura wchodziła, żeby spać.

Nie jest to jedyny przykład, kiedy rezygnacja z chleba przynosi efekty. Kiedy inny gołąb, Gruchot, na tyle wyrósł że mógł wychodzić z domu na loty z innymi gołębiami karmiłam je wszystkie ziarnem. Sąsiad, który do tej pory nosił im chleb też zaczął kupować ziarno. I gołebie przestały za przeproszeniem srać dalej niż widzą, nie chodziły z brudnymi piórami. Załatwiały się mniej więcej tak, jak kury.
_________________
Forum Papużki Falistej , i haaszek w Garnku
Ostatnio zmieniony przez haaszek 2017-06-08, 15:49, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
Sildianthus 
Sildianthus


Województwo: Łódzkie
Dołączyła: 13 Maj 2017
Posty: 51
Wysłany: 2017-06-08, 15:59   

Pozwól, że pozostanę przy swoim zdaniu, którego Ty przecież nie musisz podzielać
 
 
Sildianthus 
Sildianthus


Województwo: Łódzkie
Dołączyła: 13 Maj 2017
Posty: 51
Wysłany: 2017-06-08, 16:42   

I jeszcze jedno - gołębie nie sypiają w pudłach, kartonach itd. Mój wybrał sobie stojący zegar, najwyższy punkt w pokoju.
 
 
haaszek 
MODERATOR



Województwo: podkarpackie
Pomogła: 21 razy
Wiek: 59
Dołączyła: 11 Gru 2006
Posty: 1241
Wysłany: 2017-06-08, 16:50   

Sildianthus napisał/a:
Pozwól, że pozostanę przy swoim zdaniu, którego Ty przecież nie musisz podzielać

Oczywiście, twój wybór. Tylko może powstrzymaj się przed zachęcaniem innych do stosowania twoich metod karmienia.

Gruchot spał na szafie, Kura sama wchodziła do kartonu stojącego pod regałem, była nielotem.
_________________
Forum Papużki Falistej , i haaszek w Garnku
Ostatnio zmieniony przez haaszek 2017-06-08, 16:52, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
metan85 
Jaromir


Województwo: kujawsko pomorskie
Wiek: 32
Dołączył: 03 Cze 2017
Posty: 2
Wysłany: Wczoraj 21:47   

Witam ponownie,
Moje dzikusy mają jednego potomka, rośnie jak na drożdżach, nie spodziewałem się, że aż tak przybierze na masie w ciągi zaledwie kilku dni. Dzięki temu stał się łakomym kąskiem dla wron które go odwiedzają, ale na szczęście dla niego jeszcze go nie zjadły.

Żądnego z moich pierwotnie zadanych pytań odnośnie kąpieli ani płytek na robaki nie zrealizowałem i chyba dobrze, same radzą sobie nieźle, jednak nie mogłem oprzeć się pokusie dawania im grochu, uwielbiają go. Gołębie wbrew obiegowej opinii nie są brudasami i osrańcami, rzekłbym, że do czasu, aż się nie urodzil junior można było jeść obok ich gniazda z ziemi, teraz trochę mały nawalił, ale bez przesady, sprzątać trzeba zawsze po psie, po kocie, po rybkach. Piszę to dla potomnych na wypadek gdyby ktoś wahał się podjąć decyzję. Zostawić czy usunąć. Zostawić. Mega fajna sprawa.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,83 sekundy. Zapytań do SQL: 11