Witaj! Zaloguj lub Rejestracja w serwisie.
Wtorek 21 Listopada 2017 roku
Zawsze » Forum Użytkownicy Grupy Statystyki Galeria Giełda » Kupię Sprzedam Oddam/Zamienię
Szukaj:
  Galeria  

Poprzedni temat «» Następny temat
Pojęcia, których brak w języku polskim
Autor Wiadomość
wieslawl59 
REDAKCJA FORUM


Województwo: zachodniopomorskie
Pomógł: 16 razy
Dołączył: 18 Sie 2010
Posty: 1115
Wysłany: 2017-06-02, 09:10   Pojęcia, których brak w języku polskim

Istnieja slowa w innych jezykach, które wymagaja uzycia calego zdania kiedy tlumaczy sie je na polski. Przykladowo, jezyk niemiecki ukul slowo, które oznacza "ulepszyc cos w taki sposób, ze to cos jest gorsze niz bylo"(akurat nie pamietam tego w tej chwili).

W jezyku angielskim slowo (garden) performance w kontekscie roslin ogrodowych oznacza "wyczyny czy dokonania jakiejs rosliny w danym ogrodzie", na ile rozwój danej rosliny spelnia pokladane w niej oczekiwania .


Pojecie breed out oznacza pozbyc sie jakiejs cechy na drodze hodowli. Slowo out w polaczeniu z czasownikiem z reguly pokrywa polski przedrostek wy-. Jednak w tym przypadku chodzi jakby o przeciwienstwo slowa "wyhodowac", czyli brakuje nam slowa "WY-wyhodowac".
_________________
wieslaw
 
 
wieslawl59 
REDAKCJA FORUM


Województwo: zachodniopomorskie
Pomógł: 16 razy
Dołączył: 18 Sie 2010
Posty: 1115
Wysłany: 2017-06-04, 10:20   

breed (a trait) into oznacza wlaczyc/dodac jakas ceche np.do stada na drodze hodowli. Jezykowi polskiemu brakuje wyrazu , który pozwalalby "w-hodowac" jakas ceche do stada, przynajmniej ja sie dotychczas z tym nie spotkalem.
_________________
wieslaw
Ostatnio zmieniony przez wieslawl59 2017-06-04, 10:23, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
m 1960 
Gone with the wind.



Województwo: podkarpackie
Wiek: 57
Dołączył: 23 Lut 2017
Posty: 26
Skąd: Irlandia
Wysłany: 2017-06-04, 20:25   Re: Pojęcia, których brak w języku polskim

wieslawl59 napisał/a:
... "WY-wyhodowac".

Może - "wyplenić".
_________________
Żyje się raz...!
http://www.dkms.pl/kontakt/index.html
 
 
wieslawl59 
REDAKCJA FORUM


Województwo: zachodniopomorskie
Pomógł: 16 razy
Dołączył: 18 Sie 2010
Posty: 1115
Wysłany: 2017-06-05, 11:22   Re: Pojęcia, których brak w języku polskim

m 1960 napisał/a:
wieslawl59 napisał/a:
... "WY-wyhodowac".

Może - "wyplenić".


Dla mnie wyraz wyplenić pozostawilby niedosyt informacji w jaki sposób to wyplenianie mialo zachodzic. Swobodnie móglbym sobie wyobrazic, ze przyjechal pluton egzekucyjny i wyrżnal stado krów, az krew tryskala na wszystkie strony. Natomiast "wy-wyhodowanie" jakiejs cechy moze zachodzic calkowicie bezkrwawo, gdzie zwierzeta sie nadal uzytkuje a po prostu ich geny sa wypierane w nastepnych pokoleniach przez odpowiednie krzyzowanie.
_________________
wieslaw
 
 
m 1960 
Gone with the wind.



Województwo: podkarpackie
Wiek: 57
Dołączył: 23 Lut 2017
Posty: 26
Skąd: Irlandia
Wysłany: 2017-06-05, 16:26   

W języku polskim jest wiele wyrazów zapożyczonych. Te o których piszesz, pewnie będą następnymi.
Ja natomiast ubolewam nad zaśmiecaniem języka polskiego, takimi których 40 - 50 lat temu nie było, lub były używane w żargonie, sarkastycznie lub tylko w gwarze.
_________________
Żyje się raz...!
http://www.dkms.pl/kontakt/index.html
 
 
wieslawl59 
REDAKCJA FORUM


Województwo: zachodniopomorskie
Pomógł: 16 razy
Dołączył: 18 Sie 2010
Posty: 1115
Wysłany: 2017-06-05, 21:18   

Zapozyczanie wyrazów z zagranicy bylo od zawsze i w wiekszosci jezyków. Jest potrzeba to sie pozycza. Tu nie chodzi o zasmiecanie. Tu chodzi o ulatwienie sobie zycia. Gdybysmy nie pozyczyli dachu od Niemców, siedzielibysmy jeszcze pod strzecha jak Czesi. Polskie slowo granica dotarlo przez Niemcy i Danie az do Norwegii(tak jak ogórek). Ciekawe jest pochodzenia slowa spruce (wymoma sprus) w angielskim, oznaczajacego drzewo swierk. Otóz polscy marynarze zeglujacy drzewo w sredniowieczu dla kupców hanzeatyckich, przybywajac do Anglii mówili " Z Prus". Natomiast Anglicy pojeli to jako nazwe drzewa. (Pewien Anglik myslal, ze winda po polsku nazywa sie "nieczynna")

Rozmawialem ostatnio z mieszkajacym w Danii Iranczykiem. Opowiadal, ze w Iranie istnieje jezyk, który w ogóle nie przyjmuje wyrazów z zewnatrz, wskutek czego takie proste pojecie jak auto(samochód) wymaga wypowiedzenia kilku czy kilkunastu slów , które juz w nim istnieja(wyobrazam sobie cos w rodzaju rzecz-na-czterech-kolach-która-porusza-sie-przez-spalanie-benzyny) Jest to bardzo niepraktyczne w zyciu codziennym.

Wg mnie bardziej drazniace moze byc przekrecanie rdzennie polskich slów, przykladowo zastepowanie przynajmniej przez bynajmniej, wykon zamiast wykonanie itp.
_________________
wieslaw
Ostatnio zmieniony przez wieslawl59 2017-06-05, 21:47, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
m 1960 
Gone with the wind.



Województwo: podkarpackie
Wiek: 57
Dołączył: 23 Lut 2017
Posty: 26
Skąd: Irlandia
Wysłany: 2017-06-06, 22:47   

Nie zrozumieliśmy się jeśli chodzi o drugą część mojej wypowiedzi.
Powinienem na pierwszych dwóch zdaniach skończyć i nie byłoby nieporozumień.

Nawiązując do tytułu tematu, widzę że muszę posłużyć się przykładami.
Nigdy nie było w języku polskim słowa "paręnaście", "na jesieni", "po części", "wybiórczo", "co by", itd. a jest tego mnóstwo.
Od kilkunastu lat co raz częściej zamiast słowa "bardzo" stosuje się czy pasuje, czy nie - "mocno".
Ostatnio nie porusza się problemów, czy tematów, a "podnosi".
Słowo - dzieci, też stało się niemodne (zapomniane). Mówi się "dzieciaki" (jak kiedyś na wsi).
Normalnie analfabetyzm wtórny!
Nie wiem po co istnieją jeszcze szkoły. Nie wystarczy "pejstłuk"?

Otworzę jeszcze puszkę pandory i napiszę, że jeden wiek liczy się od liczby 50 do 51.
Czyli jeśli jest rok 1850, to jest to jeszcze wiek 18. Jeśli 1851, to już jest wiek 19.
Tak mnie uczono ponad 40 lat temu w podstawówce.
No, ale (chyba) Papież to zmienił. Tzn. on nie wydał jakiegoś biuletynu na ten temat. Po prostu powiedział, że wkroczyliśmy w nowe tysiąclecie. I "poszło" w świat.
A wikipedia jest dla większości wyrocznią.

O zaśmiecaniu polskiego słowami angielskimi, to nie skomentuję. I pomyśleć, że zaledwie 20 lat temu był językiem "egzotycznym" w PL. Ale możliwe, że stanie się tak jak w Szwecji. W końcu wrócili do swego języka.
_________________
Żyje się raz...!
http://www.dkms.pl/kontakt/index.html
 
 
wieslawl59 
REDAKCJA FORUM


Województwo: zachodniopomorskie
Pomógł: 16 razy
Dołączył: 18 Sie 2010
Posty: 1115
Wysłany: 2017-06-09, 17:04   

Oj, nie mieszkam juz w Polsce od 30 lat , a polskiej telewizji nie ogladam od kilkunastu, tak ze nie sa mi bliskie Pana obserwacje. Pojawiaja sie mniej lub bardziej regularnie slowa tzw. "modne", szczególnie w jakiejs ograniczonej grupie spolecznej, z których po latach z reguly nie zostaje ani sladu. Pamietam , ze w czasie jak studiowalem wszystko bylo "bajeczne", a kilka lat temu wszystko musialo byc "zaj....e".
Co do slowa wybiórczo to pamietam je. To jest to, co niektórzy naukowcy stosuja, podajac wybiórczo wyniki eksperymentów podpierajace ich teorie, a ignorujac te eksperymenty, które te teorie obalaja.

Slowo dzieciaki pamietam uzywane przez dzieci i mlodziez. Wg mojej sp. babci, która pochodzila z Litwy, dzieci to bylo potomstwo wlasne, natomiast u innych ludzi w gre wchodzily jedynie bachory lub bekarty.

Pognebie Pana dodajac , ze na dluzsza mete ta czesc ludzi, która mówi niepoprawnie, z reguly "wygrywa". Dlatego jezyki sie zmieniaja. Z czasem formy niepoprawne dzisiaj zostana uznane za poprawne w przyszlosci. Juz w tej chwili tylko kilka procent ludzi umie odmienic poprawnie przez przypadki zaimek ta (chodzi o biernik).
_________________
wieslaw
 
 
m 1960 
Gone with the wind.



Województwo: podkarpackie
Wiek: 57
Dołączył: 23 Lut 2017
Posty: 26
Skąd: Irlandia
Wysłany: 2017-06-09, 23:12   

Zgadzam się z Pańską wypowiedzią co do joty! :)

Jedno co mnie trochę dziwi na tym forum, to to, że użytkownicy sobie tu "panują".
Udzielam się na innych forach i tam wszyscy są na "ty".
Nie przeszkadza mi zwrot - "pan". Przyzwyczajenie jednak robi swoje i sprawdza się powiedzenie: "z kim przystajesz, takim się stajesz".
Ale mniejsza o to... czasy się zmieniają, a wraz z tym i "bajera".
Nie akceptuję tego, ale pamiętam, że kiedyś nie było pojęcia: "ale jaja". Mówiło się: "ale siupy",
"ale komedia", "ale cyrk". Raczej nie pruderia.


Skoro jak się okazuje, obaj mieszkamy za granicą, przytoczę przykłady, które mnie bardzo rażą.
Mam wielu znajomych, którzy niby władają płynną angielszczyzną, a jednak mówią "skejp", "sprej", "kowboj", "lewis", itp.

Ps. I jeszcze to nikłe zainteresowanie tematem. :(
_________________
Żyje się raz...!
http://www.dkms.pl/kontakt/index.html
 
 
haaszek 
MODERATOR



Województwo: podkarpackie
Pomogła: 21 razy
Wiek: 59
Dołączyła: 11 Gru 2006
Posty: 1262
Wysłany: 2017-06-10, 06:23   

m 1960 napisał/a:
"z kim przystajesz, takim się stajesz".

przestajesz :)

Nie da się zapobiec ewolucji języka, gdyby nie to nadal mówilibyśmy "Żelazną wić doma słoży, a drzewianą na pług włoży; Wprzągają chory dobytek,Chcąc zlechmanić ten dzień wszytek: Bo umyślnie na to godzi, Iż sie panu źle urodzi." :D
Nie ma co się obruszać na zmiany w języku, są nieuniknione. A że nie idą czasem po naszej myśli? Mówmy tak, jak uważamy za słuszne, pielęgnujmy stare słowa.

Cytat:
Otworzę jeszcze puszkę pandory i napiszę, że jeden wiek liczy się od liczby 50 do 51.
Czyli jeśli jest rok 1850, to jest to jeszcze wiek 18. Jeśli 1851, to już jest wiek 19.
Tak mnie uczono ponad 40 lat temu w podstawówce.
Nie wiem, do jakiej podstawówki na Podkarpaciu chodziłeś, ale skończyłam ją nieco wcześniej i wiek XIX był w 1900 roku a XX w 1901. A nie w 50 i 51. Tak uczyła mnie przedwojenna nauczycielka. A tysiąclecie zaczęło się od roku 2001. Niezależnie od tego co ktoś tam gdzieś powiedział.

Faktycznie, język uległ "rozluźnieniu" i "ale jaja" też mnie denerwują, choć pojawiły się moich czasach licealnych i powinnam, się już do tego przyzwyczaić. A już szczytem jest starsza pani mówiąca "ale dziś słońce rypie po oczach". Chyba, że nie zna etymologii tego słowa.

Być może brakuje słów, które potrafią jednoznacznie opisać sytuację, zjawisko, ale może przez to język jest bogatszy? A może są w naszym języku słowa, których odpwiedników nie ma w innych językach?
_________________
Forum Papużki Falistej , i haaszek w Garnku
Ostatnio zmieniony przez haaszek 2017-06-10, 06:25, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
m 1960 
Gone with the wind.



Województwo: podkarpackie
Wiek: 57
Dołączył: 23 Lut 2017
Posty: 26
Skąd: Irlandia
Wysłany: 2017-06-11, 01:36   

haaszek napisał/a:

[quote=]...Nie da się zapobiec ewolucji języka...

To prawda!

Natomiast kiedyś usłyszałem pewien zwrot w języku angielskim, że ktoś jest "szurnięty".
Dla niezorientowanych w temacie, wyglądałoby, że tamten nie ma kanapki w koszyku. :D
Możliwe, że było to tylko lokalne określenie.
Dobrze, że taki temat został założony, postaram się zwrócić większą uwagę na nietypowe zwroty i się podzielę.

Ciekawostką jest też słabość do posługiwania się skrótami, szczególnie w pisowni. Ale to już może w innym temacie.


Cytat:
Nie wiem, do jakiej podstawówki na Podkarpaciu chodziłeś, ale skończyłam ją nieco wcześniej i wiek XIX był w 1900 roku a XX w 1901. A nie w 50 i 51. Tak uczyła mnie przedwojenna nauczycielka. A tysiąclecie zaczęło się od roku 2001. Niezależnie od tego co ktoś tam gdzieś powiedział.


Czy to pierwsze zdanie świadczy o tym, że masz dobre rozeznanie o tamtejszych szkołach?
Możliwe, że miałem pecha. Źle popadłem.
To całkiem możliwe, bo oni (nauczyciele) jakoś nigdy nie mieli nastroju do zwierzeń i nie chwalili się swoją przed, czy powojenną przeszłością. Ale potrafili lać po łapach drewnianym piórnikiem. Przeważnie po 25 "klapsów" na rękę. Czasem kazali klęczeć z podniesionymi rękami. Tak wpajali dyscyplinę i szacunek do siebie. Te pół godziny klęczenia wydawało się wiecznością. Całe szczęście, że kary cielesne jakoś z początkiem lat 70' zostały zniesione.

Oczywiście, że sama logika podpowiada, jak się powinno liczyć wieki.
Tylko mnie zastanawia fakt, że jeden z nauczycieli (w sumie to wizytator) pod koniec lekcji tłumaczył jak się powinno obliczać wiek. Żaden inny nauczyciel nie zaprzeczył.

Ok. już nie będę przekonywał o swej racji, bo możliwe że 2051 r. ludzie przeskoczą w 22 wiek. :D
W sumie wszystko jest umowne. Czas letni - zimowy, kalendarze. moda, poglądy, ustroje, ruch lewo, czy prawostronny itp.
_________________
Żyje się raz...!
http://www.dkms.pl/kontakt/index.html
 
 
wieslawl59 
REDAKCJA FORUM


Województwo: zachodniopomorskie
Pomógł: 16 razy
Dołączył: 18 Sie 2010
Posty: 1115
Wysłany: 2017-06-19, 09:04   

Jesli chodzi o wieki to moze wchodzic w gre pomylenie z okreslaniem pierwszej lub drugiej polowy wieku.

Idiomy(nieprzetlumaczalne doslownie) to jest odrebna sprawa. Tutaj mi bardziej chodzilo o zupelny BRAK pojecia/okreslenia. Przykladowo performance u roslin: jesli chodzi o hodowle profesjonalna to mówi sie o wydajnosci/ilosci kwiatów na metr kwadratowy. Natomiast zadne polskie teksty nie opisuja "prosperowania" jakiejs rosliny w danej sytuacji/ogrodzie , gdzie zyskiem jest delektowanie sie jej uroda i zdrowiem. Jedyne co jezyk polski ma do zaproponowania to ewentualnie "roslina rosnie dobrze (i kwitnie )", co nie oddaje kompletnie "ducha " tego pojecia, a takze trudno to zgrabnie zastapic w zdaniu jakims rzeczownikiem.
_________________
wieslaw
 
 
m 1960 
Gone with the wind.



Województwo: podkarpackie
Wiek: 57
Dołączył: 23 Lut 2017
Posty: 26
Skąd: Irlandia
Wysłany: 2017-07-14, 12:05   

W założonym temacie mógłby się popisać ktoś, kto dobrze zna język francuski.
Ponoć język polski w porównaniu z francuskim, jest bardzo ubogi.

Większość zachłystuje się angielskim. Mieszkam w IRL i słyszę jak proste kwestie czasem tłumaczą sobie w nieskończoność.

Na próżno pytać przeciętnego Irlandczyka o nazwę takich gatunków ptaków jak gil, rudzik, szczygieł, kos itd.
Oczywiście wrona, wróbel, gołąb, a nawet skowronek nie są im obce.
Z kolorami jest największy "ubaw". Ogólnie w mowie występują tylko podstawowe.

W angielskim - żarcie, jedzenie, czy żywność - food.
Wszystko jedno też, czy umarł, czy zdechł - dead. :D
_________________
Żyje się raz...!
http://www.dkms.pl/kontakt/index.html
 
 
haaszek 
MODERATOR



Województwo: podkarpackie
Pomogła: 21 razy
Wiek: 59
Dołączyła: 11 Gru 2006
Posty: 1262
Wysłany: 2017-07-18, 13:28   

m 1960 napisał/a:
Wszystko jedno też, czy umarł, czy zdechł - dead.
A może jest to właśnie większy szacunek dla zwierząt - umierają, tak jak ludzie, a nie zdychają jak u nas.
Spróbuj u nas powiedzieć, że pies umarł - łolaboga! jak tak można!

m 1960 napisał/a:
Na próżno pytać przeciętnego Irlandczyka o nazwę takich gatunków ptaków jak gil, rudzik, szczygieł, kos itd.
Oczywiście wrona, wróbel, gołąb, a nawet skowronek nie są im obce.

Na próżno zapytać przeciętnego Polaka o nazwy ptaków: wszystkie czarne to wrony, małe brązowe to wróble, nad morzem mewy a reszta to gołębie.
Kosa od szpaka nie odrózniają, nie wiedzą co to wilga
_________________
Forum Papużki Falistej , i haaszek w Garnku
Ostatnio zmieniony przez haaszek 2017-07-18, 13:31, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
wieslawl59 
REDAKCJA FORUM


Województwo: zachodniopomorskie
Pomógł: 16 razy
Dołączył: 18 Sie 2010
Posty: 1115
Wysłany: 2017-07-18, 22:22   

Nie znam francuskiego na tyle, zeby sie wypowiadac czy jest bogatszy od polskiego. Moge natomiast powiedziec, ze jezyk dunski (i najprawdopodobniej wszystkie skandynawskie) jest niesamowicie ubogi w porównaniu z polskim (malo niuansów).

Wyspy brytyjskie byly podbijane tak wiele razy przez tyle róznych narodów, ze sila rzeczy jezyk tamtejszy wchlonal wyrazy róznego pochodzenia. Pomimo jednak najwiekszej chyba ilosci slów jezyk ten nie wymyslil wyrazu doba, nie wymyslili przyimka u, nie wymyslil samodzielnego wyrazu pokrywajacego dobrze polski wyraz CZLOWIEK!. Jest bardzo trudno wytlumaczyc Anglikowi róznice miedzy wyrazami wiedziec i znac.
Zaden ze znanych mi jezyków nie wymyslil wykrzyknika o!

Osobiscie napotkalem w Danii dwudziestokilkuletnia Polke, która smiala sie do rozpuku gdy powiedzialem wyraz krogulec. Myslala ze to staropolszczyzna.
_________________
wieslaw
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 1,16 sekundy. Zapytań do SQL: 13