Witaj! Zaloguj lub Rejestracja w serwisie.
Poniedziałek 16 Grudnia 2019 roku
Zawsze » Forum Użytkownicy Grupy Statystyki Galeria Giełda » Kupię Sprzedam Oddam/Zamienię
Szukaj:
  Galeria  

Poprzedni temat «» Następny temat
Sylwester a nasze kury
Autor Wiadomość
emiemi8 


Województwo: śląskie
Dołączyła: 14 Lis 2016
Posty: 88
Wysłany: 2017-12-25, 19:09   Sylwester a nasze kury

Witam.
Sylwester tuż tuż. I tu pojawia mi się pytanie - co zrobić na ten czas z kurami. Jest to pierwszy sylwester w trakcie którego będę mieć kury. Czy macie jakieś sposoby na zmniejszenie stresu naszych podopiecznych? Dodam, że kury na co dzień chodzą w pobliżu drogi osiedlowej (kilka samochodów dziennie tam przejeżdża) więc w pewnym sensie nie są to kury które w życiu hałasu nie słyszały ;) . Jednakże kilkadziesiąt metrów od kurnika ludzie potrafią zrobić sobie "taras widokowy" i stamtąd puścić petardę. Mam też psa z którym w sylwestra wyjeżdżam poza miasto - staję samochodem pod lasem i pies ani huku nie słyszy, ani błysków nie widzi. I to jest mój pierwszy pomysł co zrobić z kurkami - do klatki przykryć czymś i wywieść poza huk (jest to małe stadko a samochód mam duży i jestem w stanie w klatce w humanitarny sposób je przewieść). Drugi mój pomysł to po prostu wziąść je do domu, ale i tu najprawdopodobniej będzie słychać wybuchy petard (dom znajduje się bliżej centrum wybuchów (kurnik jest na końcu ogrodu) ale za to ma grube mury - nie to co kurnik z drewna ;) . A wszystko po to by zmniejszyć im stres :d . Co o tym myślicie? Bo chyba nie ma dostępnych u weta środków uspokajających dla ptaków, a tym bardziej dla kur. Pozdrawiam :d
 
 
przemek511 


Województwo: małopolskie
Pomógł: 13 razy
Dołączył: 25 Sty 2009
Posty: 2163
Skąd: Tarnów
Ostrzeżeń:
 1/6/9
Wysłany: 2017-12-25, 21:22   

emiemi8, chyba trochę przesadzasz. W sylwestra wystarczy psa umieścić w domu, kury zamknąć w kurniku. Nic zwierzętom nic będzie jeśli trochę posłuchają hałasu fajerwerków.
Moje kaczki cały czas spędzają na stawie pływając i oglądając oraz słysząc co rok to widowisko i nigdy nie było problemu ani tez nie odbiło sie to na zdrowiu ptaków. Kuraki jak kury, perliczki i pawie w zamkniętym kurniku siedzą i wszystko zawsze i niezmiennie jest Ok.
Serio chcesz ze zwierzętami jeździć, ile, gdzie ? Przecież to bedzie dla nich większy stres niż przeczekanie nocy na znajomej grzędzie we własnym kurniku.
Petardy słychać dzień wcześniej jak i dzień po sylwestrze wiec jak ja bym chciał tak towarzystwo wozić to od razu musiał bym na kilka dni 8) .
W sylwestra polecam pozamykać zwierzaki a samemu oddać sie zabawie ;)
_________________
Lubię kiedy o mnie mówią...nawet źle!

Mój temat w spisie hodowców:
http://www.forum.woliera....=asc&start=1350
http://www.garnek.pl/przmar8
 
 
Wanda Rakoczy 



Województwo: Mazowieckie
Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 10 Sie 2008
Posty: 197
Wysłany: 2017-12-25, 23:59   

Też kiedyś miałam takie obawy. Sprawdziłam. Kury w zamkniętym kurniku nie reagują na huk fajerwerków. Możliwe że kojarzą to sobie z burzą, a burzy nie boją się. O wiele gorzej przedstawia się sytuacja z psami. Te naprawdę przeżywają wielki stres. Bardzo rzadko zdarza się psina, która nie boi się nawet dochodzących z daleka tego typu hałasów. Podobnie nerwowo reagują na głośnie uderzenia piorunów tylko reakcja nie jest aż tak silna.
 
 
Paweł Wójtowicz 


Województwo: lubelskie
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 21 Kwi 2010
Posty: 131
Wysłany: 2017-12-26, 19:57   

Potwierdzam, kury zamknięte na noc w kurniku nie boją się fajerwerków (sam co roku odpalam fajerwerki kilkanaście metrów od kurnika i nie ma paniki).
 
 
Garullus 



Województwo: śląskie
Pomógł: 6 razy
Dołączył: 18 Lip 2012
Posty: 310
Wysłany: 2017-12-28, 09:17   

Bez przesady, ptaki stresuje łapanie i przewożenie a nie huk czy błysk. Zamknąć na noc kurnik (jak zwykle) i po sprawie.
Wanda Rakoczy napisał/a:
O wiele gorzej przedstawia się sytuacja z psami. Te naprawdę przeżywają wielki stres. Bardzo rzadko zdarza się psina, która nie boi się nawet dochodzących z daleka tego typu hałasów. Podobnie nerwowo reagują na głośnie uderzenia piorunów tylko reakcja nie jest aż tak silna.
A to już jest "czynnik ludzki". Dzikie zwierzęta nie biegają jak szalone np. w czasie burzy, mało tego - często potrafią się szybko przyzwyczaić do różnych hałasów które nie wiążą się z realnym zagrożeniem. Stabilny psychicznie i dobrze wychowany pies nie panikuje nawet przy bardzo bliskich wystrzałach. Część psów dziedziczy taki lęk po przodkach (rozmnażanie nieodpowiednich osobników), część boi się huku bo mają jakieś przykre doświadczenie z nim związane, a niektóre nauczyły się panicznie reagować od innych psów albo od ludzi, którzy psa uspokajają "na zapas", głaszczą i tulą sami okazując w takiej sytuacji strach. Warte uwagi jest to, że psy dobrze rozróżniają dźwięki uderzenia pioruna, petardy czy strzał z broni i mogą paniką reagować tylko na niektóre z nich.
 
 
emiemi8 


Województwo: śląskie
Dołączyła: 14 Lis 2016
Posty: 88
Wysłany: 2017-12-30, 20:14   

Właśnie patrząc po psach doszłam do wniosku (jak widać błędnego), że kury - zwierzęta zazwyczaj płochliwe z natury - będą reagowały tak samo a nawet i gorzej. Dziękuję za podzielenie się doświadczeniami. Wesołego nowego roku ;) :d
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,87 sekundy. Zapytań do SQL: 11