Witaj! Zaloguj lub Rejestracja w serwisie.
Czwartek 19 Lipca 2018 roku
Zawsze » Forum Użytkownicy Grupy Statystyki Galeria Giełda » Kupię Sprzedam Oddam/Zamienię
Szukaj:
  Galeria  

Poprzedni temat «» Następny temat
Warunki w hodowli, z której kupujemy zwierzęta - wątpliwości
Autor Wiadomość
sylwekw 



Województwo: mazowieckie
Wiek: 48
Dołączył: 15 Cze 2015
Posty: 288
Wysłany: 2018-04-11, 06:50   

Nie jestem pewien czy sprawa kwalifikuje się do tego wątku ale uznałem, że gdzieś to muszę opisać. Szukam samiczki falistej - najlepiej niezbyt młodej. Przeszukiwałem OLX i wśród ogłoszeń jest to: Papużki faliste .
Korespondowałem ze sprzedawcą (nie nazwę go hodowcą) i ustaliliśmy, że mogę przyjechać wybrać sobie dwie samiczki nie młode bo ma ich około 40 sztuk (tak pisał). Upewniałem się bo miałem do przejechania 50km i nie chciałem jechać na próżno.
Wczoraj wieczorem pojechaliśmy (wspólnie żoną). Już nie mówię o tym, że gdy chciałem wybrać sobie dwie sztuki to powiedział, że nie będzie mi łapał tych co sobie wybiorę tylko te które uda mu się złapać. A w ogóle to "szkoda mu uganiać się za dwiema bo wtedy inne które siedzą już na jajkach się wypłoszą". Wspomniałem o tym jak się umawialiśmy i że jechałem 50km ale cóż to dla "sprzedawcy". To jednak nie jest najgorsze. Najgorsze jest to w jakich warunkach te ptaki trzyma. Ja wiem, że ja może swoich nie głaszczę i nie całuję ale człowiek stara się im zapewnić przestrzeń, powietrze itd. Dla siebie samego jakąś estetykę woliery. A tam, istna fabryka. Gdy weszliśmy na podwórko powiedział, że są w wolierze i mogę sobie obejrzeć. A ja się rozglądałem gdzie ta woliera. Woliera to przestrzeń o szerokości trochę większej od moich barków z jednej strony to ściana stodoły a z drugiej jakieś stare okna przepraszam za wyrażenie ale obsrane tak, że nic przez nie widać do środka. Powiedział, że on tak nie zimę tylko zastawia a na lato zdejmuje te okna i puszcza winogrono po siatce. Zima chyba już dawno się skończyła?. W tej "wolierze" tak na oko 40-60 papużek, ze 20 budek lęgowych. Nie sprzątana była chyba od zimy. Jestem przerażony jak ludzie do tego podchodzą. Żona była zniesmaczona. Obawiam się, że tam od kilku pokoleń kazirodztwo idzie na całego bo nie wierzę w jakąkolwiek kontrolę tej kwestii. W tym nie ma żadnego hobby, żadnej pasji ani empatii dla ptaków. Zastanawiam się jak wielu "ogłoszeniodawców" na OLX w tak niechlubny sposób podchodzi do "hodowli" papug.
I jeszcze opowiada mi z "satysfakcją", że papużki się nawzajem zabijają, bo jak poczują krew to rzucają się na ranną jak hieny. To jest porażające.

Myślałem, żeby może rozpocząć zwykły wątek dotyczący tej kwestii i Waszej opinii i doświadczeń z tym związanych bo tutaj niby ma być bardziej o "oszustach" niż o takim przedmiotowym traktowaniu ptaków? Chyba, że gdzieś już taka dyskusja jest?

No dobrze trochę mi ulżyło gdy się wyżaliłem. Ostatnio podobne rozczarowanie przeżyłem kupując przepiórki japońskie bo co innego czytać i widzieć w internecie zdjęcia a co innego na żywo zobaczyć "fermę" gdzie klatka stoi na klatce, ptaki nawet nie mogą się dobrze wyprostować a tym bardziej pomachać skrzydłami, smród, sztuczne światło itd.

Edit: a Zapomniałem dodać, że oczywiście nie kupiłem od niego żadnej papużki. Z jednej strony chciałoby się uwolnić choć kilka z takich warunków a z drugiej strony uważam, ze nie można popierać takich okoliczności a dopóki "biznes" będzie mu się kręcił to będzie kontynuował. Jak by nikt od niego nie kupował to może zaprzestanie.
_________________
Moje ptaki
Moja woliera - budowa
Ostatnio zmieniony przez sylwekw 2018-04-11, 06:55, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
BIANKA1 
MODERATOR



Województwo: dolnośląskie
Pomogła: 43 razy
Dołączyła: 22 Lis 2009
Posty: 7057
Wysłany: 2018-04-11, 17:43   

sylwekw wszelkie nieprawidłowości i wątpliwości dotyczace dobrostanU zwierząt możesz zgłaszać do organizacji prozwierzęcych właściwych dla swojego miejsca zamieszkania . Możesz też napisać mail do powiatowego lekarza weterynarii. Byłeś , widziałeś , masz adres .Opisz to co tutaj napisałeś i wyślij .
_________________
Mój temat w Spisie Hodowców . Zapraszam .
http://www.forum.woliera....der=asc&start=0
 
 
sylwekw 



Województwo: mazowieckie
Wiek: 48
Dołączył: 15 Cze 2015
Posty: 288
Wysłany: 2018-04-14, 21:48   

Hm .. mam prawie 50 lat i nigdy nie napisałem żadnej skargi .... jakoś mi dziwnie z tą myślą.
_________________
Moje ptaki
Moja woliera - budowa
 
 
BIANKA1 
MODERATOR



Województwo: dolnośląskie
Pomogła: 43 razy
Dołączyła: 22 Lis 2009
Posty: 7057
Wysłany: 2018-04-15, 14:59   

sylwekw napisał/a:
Hm .. mam prawie 50 lat i nigdy nie napisałem żadnej skargi .... jakoś mi dziwnie z tą myślą.

Nie myśl o tym jak o denuncjacji czy "uprzejmie donoszę " . Te sprawy mamy raczej za sobą . Pomyśl , że ratujesz tych , co sami sobie nie pomogą . Wiesz jak to wygląda od wewnątrz i uwierz mi , że połowa pseudohodowli działa w takim syfie . Gdyby kazdy kto wie o czyjejś krzywdzie podjął właściwe działania , to swiat byłby piękniejszy .
Ja mam prawie 65 lat , a 3 lata temu zakradłam się do obory o której ktoś mi opowiedział . Porobiłam zdjęcia i wysłałam gdzie tylko mogłam Wysłałam w piątek , a od poniedziałku zaczeły się kontrole . Od tamtego czasu obora stoi pusta . Czekanie na to ze ktoś inny zgłosi , jest godzeniem się na cierpienie bezbronnych istot . Te krowy przez 11 żyły w takich warunkach .
_________________
Mój temat w Spisie Hodowców . Zapraszam .
http://www.forum.woliera....der=asc&start=0
 
 
Jerzy Cwik 
REDAKCJA FORUM



Województwo: Małopolskie, Galicja
Pomógł: 18 razy
Dołączył: 30 Lip 2006
Posty: 689
Skąd: Nowodworze
Wysłany: 2018-04-15, 18:48   
   Nr Tel.: 502108250


"obora stoi pusta" - czy aby na pewno o to ci chodziło :?:
 
 
BIANKA1 
MODERATOR



Województwo: dolnośląskie
Pomogła: 43 razy
Dołączyła: 22 Lis 2009
Posty: 7057
Wysłany: 2018-04-16, 15:45   

Jerzy Cwik napisał/a:
"obora stoi pusta" - czy aby na pewno o to ci chodziło :?:

Tak , o to . Właścicielem był człowiek z UK , który nie interesował się co dzieje się w oborze . To były ( nie wiem jak to nazwać , bo ja nie ze wsi ) takie krowy po pierwszym zacieleniu , jakieś super drogie . Przed cieleniem miały być przewożone do innego obiektu . Ale że robotnicy kradli paszę , głodzili te krowy , nie sprzątali , nie mieli pojęcia kiedy która ma się cielić , one chodziły luzem po oborze , to jak cielę się rodziło to topiło się w gnoju , było zadeptywane , albo gineło z głodu , a czasem sprzedawane . Raz pijani chyba robotnicy zaprószyli ogień i mało brakowało a spaliły by się żywcem . Po tym wypadku właściciel zatrudnił ochroniarzy , ale warunki pozostały bez zmian . Jaki sens był tej hodowli , nie mam pojęcia , ale jeśli uważasz inaczej , to mnie oswieć ;) Nie interesuje mnie , ze iluś tam pracowników poszło na zieloną trawkę . Mieli pracę , mogli ją szanować .
_________________
Mój temat w Spisie Hodowców . Zapraszam .
http://www.forum.woliera....der=asc&start=0
 
 
Jerzy Cwik 
REDAKCJA FORUM



Województwo: Małopolskie, Galicja
Pomógł: 18 razy
Dołączył: 30 Lip 2006
Posty: 689
Skąd: Nowodworze
Wysłany: 2018-04-16, 16:04   
   Nr Tel.: 502108250


OK. Chciałaś aby stracili pracę, to stracili.
 
 
robert wysocki 


Województwo: podlaskie
Dołączył: 09 Cze 2015
Posty: 33
Wysłany: 2018-04-16, 17:02   

Jerzy Cwik napisał/a:
OK. Chciałaś aby stracili pracę, to stracili.



???????? "redakcja forum, specjalista genetyk" ???
Cisną mi się na usta tylko takie słowa - Co za pusty łeb to napisał.
Ostatnio zmieniony przez robert wysocki 2018-04-16, 17:02, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Jerzy Cwik 
REDAKCJA FORUM



Województwo: Małopolskie, Galicja
Pomógł: 18 razy
Dołączył: 30 Lip 2006
Posty: 689
Skąd: Nowodworze
Wysłany: 2018-04-16, 19:24   
   Nr Tel.: 502108250


robert wysocki, cieszy mnie, że jesteś bardzo kulturalnym człowiekiem :P :P :P
 
 
robert wysocki 


Województwo: podlaskie
Dołączył: 09 Cze 2015
Posty: 33
Wysłany: 2018-04-16, 20:14   

Jerzy Cwik napisał/a:
robert wysocki, cieszy mnie, że jesteś bardzo kulturalnym człowiekiem :P :P :P


Dziękuję. I powściągliwym. Często czytając na różnych forach podobne do powyższego komentarze zawsze mam na myśli słowa które podobno powiedział Stanisław Lem cyt. „Dopóki nie skorzystałem z internetu, nie wiedziałem że na świecie jest tylu ....” Wiem że jest to nadużywane ale niestety prawdziwe. To mnie powstrzymuje przed wyrażaniem bardziej dosadnych opinii na temat takich wypowiedzi.
Jak do tej pory to forum jest dla mnie skarbnicą wiedzy o wszystkim co chciałem się dowiedzieć o ptactwie domowym i dziękuje wszystkim forumowiczom za bardzo cenne porady, wskazówki i uwagi. A tego typu komentarze, które kłócą się z całym moim rozumieniem przyjemności z hodowli i miłości do zwierząt wywołują niestety przypływ bardzo niedobrej energii. Widziałem podobne miejsca jak Bianka i ubolewanie nad tym że ktoś tak traktujący zwierzęta stracił pracę jest dla mnie mocno w..denerwujące.
 
 
BIANKA1 
MODERATOR



Województwo: dolnośląskie
Pomogła: 43 razy
Dołączyła: 22 Lis 2009
Posty: 7057
Wysłany: 2018-04-16, 20:17   

Jerzy Cwik napisał/a:
OK. Chciałaś aby stracili pracę, to stracili.

Ja chciałam ? Sami chcieli . Gdyby rzetelnie wykonywali obowiązki za które co miesiąc dostawali pieniądze , to by jej nie stracili .
_________________
Mój temat w Spisie Hodowców . Zapraszam .
http://www.forum.woliera....der=asc&start=0
 
 
18marcinnn 



Województwo: mazowieckie
Pomógł: 14 razy
Wiek: 28
Dołączył: 06 Cze 2008
Posty: 972
Skąd: okolice Warszawy
Wysłany: 2018-04-16, 21:11   

sylwekw, słusznie postąpiłeś nie kupując nic z tego miejsca, trzeba było jeszcze głośno wyrazić swoją opinie na temat karygodnych warunków i że właśnie to jest głównym powodem iż do transakcji nie doszło.
Ja słyszałem od ludzi wiele opowieści o tym jak ratowali biedne pieski z tragicznych warunków. Mianowicie kupowali szczenięta za kilkaset złotych nie zdając sobie sprawy że w ten właśnie sposób napędzają ten haniebny proceder, nie wyobrażając sobie że przecież rodzice tych szczeniąt dalej pozostaną w tych tragicznych warunkach i nadal będą tyko maszynkami do produkcji kolejnych szczeniąt bo jest na nie popyt i tak aż do momentu całkowitego wyeksploatowania. Potem taką już wyniszczoną sukę z guzami sutków (o ile wcześniej nie zdechnie) można przecież wyrzucić do lasu czy rowu albo od razu siekierą w łeb, bo na co ją trzymać jak nie ma z niej zysku. Ale potem Ci nabywcy powiedzą dumni "uratowałem" pieska z tego koszmaru :diabel::
_________________
mój temat: http://www.forum.woliera....ight=18marcinnn
moje zdjęcia:
http://www.garnek.pl/myarcin/a
Ostatnio zmieniony przez 18marcinnn 2018-04-16, 21:12, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Bawka 
admin spec.wet.



Województwo: warmińsko-mazurskie
Pomogła: 123 razy
Wiek: 51
Dołączyła: 10 Sty 2012
Posty: 6523
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2018-04-16, 22:17   
   Nr Tel.: 601 654 364


Ostatnio usłyszałam coś takiego w telewizji, kiedy jeden z... celebrytów pochwalił się, jak to ocalił swojego russella z takiej "hodowli". Był bardzo zadowolony ze swojego "dobrego uczynku". Natomiast nic nie wspomniał o "poinformowaniu służb"...

Ustawa o ochronie zwierząt niewiele dała. Zamiast zabraniać rozmnażania psów w celach handlowych w ogóle, dopuszcza zakładanie organizacji zrzeszających "hodowców" - poza Związkiem Kynologicznym w Polsce - którzy w ten sposób usankcjonowali swoją działalność. Nie twierdzę, że w FCI są wszyscy święci, ale "oddawanie za darmo" lub sprzedawanie psów poprzez członków różnych "związków" to obchodzenie przepisów. A "kennele" typu "20 ras - dowóz" istnieją do dziś. Do dziś interweniuje TOZ i inne organizacje. Do dziś ludzie kupują chore szczenięta. Do dziś gminy nie wiedzą, co się dzieje na ich terenie. I do dziś są przepełnione schroniska. Do dziś są schroniska, gdzie są brane pieniądze za utrzymywanie psów, które... znikają bez wieści. Psy pańskie (bo wcale nie bezpańskie) mordują zwierzęta dziko żyjące, bo biegają bez nadzoru.
A ekolodzy wmawiają nam - bierzcie psy i koty ze schronisk. Oczywiście, tylko jest jedno ale - to nie załatwia sprawy, bo na miejsce jednego kundelka, trafiają tam inne.
I jeszcze jedno: może nie upadek, ale słabość hodowli psów i kotów rasowych w Polsce. Ludzie nie kupują zwierząt rasowych, ale biorą sieroty ze schroniska. Pseudohodowle produkują często zwierzęta chore, z wadami genetycznymi, rozmnażają zwierzęta z wadami fizycznymi i psychicznymi, nie socjalizują maluchów. Rezultat: mamy kundelki (też dobrze) lub psy prawie rasowe (a "prawie robi różnicę"), zwierzęta "po przejściach". Niby świadomość w narodzie rośnie, ale... z wolna :)
_________________
Małgorzata Zduńczyk
 
 
Jerzy Cwik 
REDAKCJA FORUM



Województwo: Małopolskie, Galicja
Pomógł: 18 razy
Dołączył: 30 Lip 2006
Posty: 689
Skąd: Nowodworze
Wysłany: 2018-04-16, 22:23   
   Nr Tel.: 502108250


robert wysocki, własnie ten komentarz świetnego pisarza i filozofa Stanisława Lema, jak ulał pasuje do Twojego pierwszego, bardzo kulturalnego wpisu, a drugi Twój wpis polega na wkładaniu w "moje usta" słów które nie wypowiedziałem, gdyż ja tylko zadawałem pytania na które uzyskałem odpowiedź i którą przyjąłem bez oceniania piszącej. Zawsze intertesują mnie działania i jakie one przynoszą rezultaty.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,88 sekundy. Zapytań do SQL: 14