Witaj! Zaloguj lub Rejestracja w serwisie.
Środa 26 Września 2018 roku
Zawsze » Forum Użytkownicy Grupy Statystyki Galeria Giełda » Kupię Sprzedam Oddam/Zamienię
Szukaj:
  Galeria  

Poprzedni temat «» Następny temat
Czy żółta barwa skoków jest dominująca do cielistej?
Autor Wiadomość
Krzysiek 


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 19 Sie 2006
Posty: 345
Wysłany: 2018-07-03, 12:16   

Jak pisałem wcześniej, wszystko zależy od czasowego punktu wyjścia dla danej rasy. Rasa to nie to samo co populacja. W zielononóżce nie chodzi o kolor skoków, tylko o genotyp. Pamiętajmy, że ciągłość genetyczną u kurcząt zapewniają kokoszki nie koguty. Bez badań genetycznych jak np. na Węgrzech czy Rumunii się nie obędzie. To prawda, że kurczęta z Europy mają '' inną żółtą skórę''. Introgresja nie nastąpiła tylko w jednym miejscu, ale nawet świadczy o tym fakt, że kurczaki w Indiach można podzielić na trzy podstawowe grupy a europejskie to zaledwie tylko jedna z nich.

W 50 r p.n.e. sam Cezar zauważył, że Celtowie nie hodują kurcząt do jedzenia tylko do walk.
Irlandia,Hiszpania i niektóre szczepy angielskie należą do najstarszych bojowych w Europie.
Ale czy one są starsze niż Asil, nie. Asil to tylko nazwa , która powstała stosunkowo niedawno w przeciwieństwie do ptaków, i dotyczy bojowych na subkontynencie indyjskim. To nie tylko Indie. My, nauczeni wzorców rasowych, błędnie identyfikujemy wygląd ptaka z nazwą ( moje stwierdzenie dotyczy tylko ras bojowych). Pierwotnie ,, Asile'' nie różniły się od tych irlandzkich. Gallusek giganteusek - jak ja to nazywam, także nie istniał. Współczesne Asile fenotypowo wygrały z pierwotnymi, prymitywnymi formami, a w zasadzie zostały wyselekcjonowane. Trudno sobie wyobrazić taki ogrom siły w bojowych staroangielskich. Mimo wszystko do tej pory w niektórych rejonach Azji hybrydyzacja bojowych z RJF jest normą. Różnorodność genetyczna to podstawa witalności. Dlatego wielkie ptaki '' kluskii'' nie są tak popularne w Azji jak u nas, może z wyjątkiem typów mięsnych ( Shamo jest ich np. trzy). Pewne jest, że najstarszą ciągłość genetyczną ma jeden z obecnych bojowych chińskich, lekko licząc 8000 lat. Ale to temat na inną okazję.
 
 
Sławek G. 


Województwo: Świetokrzyskie
Dołączył: 04 Sty 2012
Posty: 82
Ostrzeżeń:
 2/6/9
Wysłany: 2018-07-14, 19:09   

Bawka napisał/a:
I, czy mamy rozumieć, że zielononóżka "otrzymała" zielone skoki dopiero w XIX wieku? A wcześniej miała skoki szare?

Tak dokładnie Pani Małgorzato, dobrze to Pani zrozumiała - zgodnie z tym wszystkim o czym piszemy w tym temacie. Kwestia ta dotyczy zresztą nie tylko Zielononóżki, ale i wielu innych ras europejskich. Natomiast czy była ona pierwotnie na białym, czy na łupkowym skoku, przed XIXw., oraz czy była jeszcze mniejszej i drobniejszej budowy, kiedy to ją selekcjonował B. Obfitowicz niż dzisiaj, to tego już Pani nie powiem, ani tego kiedy, gdzie i dokładnie od kogo odziedziczyła tą żółtą skórę. Natomiast patrząc na to co napisał Krzysiek o jej bardzo długiej ciągłości genetycznej, to musiała wcześniej być ptakiem o białej skórze i drobnej budowie, tak jak i reszta naszego polskiego kurzego drobiu.
Krzysiek napisał/a:
W zielononóżce nie chodzi o kolor skoków, tylko o genotyp.

Oczywiście że o genotyp, dlatego napisałem, że posiada jedynie tą bastardową naleciałość, a cała reszta cech, klasyfikuje ją do ras starego typu. To że dany ptak ma żółtą skórę, jeszcze nie oznacza i nie przesądza, że jest czysto azjatyckim typem kury. I na odwrót, to że ma białą skórę nie znaczy, że jest to staroeuropejski typ, np. taki Orpington, który ma białą skórę i białe skoki a jest 100% typem azjatyckim.
Ale sam Orpington, to akurat przedstawiciel nowych ras, a jak wiadomo przy dzisiejszej dostępności materiału, można mieszać wszystko ze wszystkim i tworzyć pewne pozory.
Kwestia czystości pochodzenia w kontekście biały - żółty, dotyczy tylko ras starych oraz pewnych regionalnych typów kur, również tych co do których prowadzone są prace odtwarzania. Najważniejszy jest genotyp i historia, choć fenotypowo też bardzo wile można wywnioskować.
Krzysiek napisał/a:
Irlandia,Hiszpania i niektóre szczepy angielskie należą do najstarszych bojowych w Europie.
Ale czy one są starsze niż Asil, nie.

Patrząc pod kątem tego tematu, można łatwo wywnioskować, że tak jak już pisałem, pierwotnie kura domowa wyszła od kura czerwonego, natomiast introgresja kura szarego i cejlońskiego nastąpiła dopiero później. Stąd też wniosek, że stare typy bojowców europejskich (na białej skórze) w tym na czele z Bojowcem Staroangielskim, które to nie posiadają genów kura szarego/cejlońskiego (w przeciwieństwie do Asili i Shamo), pochodzą od pierwszych najstarszych udomowionych ptaków. Jednak spaczone spojrzenie europejczyka, zapatrzonego na wystawowe ptaki, spowodowało że kompletnie zapomniałem o hodowanych do dnia dzisiejszego, pierwotnych szczepach Asili na białej skórze - a więc również czysta linia po kurze czerwonym.
Pomimo to, patrząc Krzyśku na większość dzisiejszych Asili, zwłaszcza tych ciężkich typów oraz form wystawowych, to nasze europejskie bojowce Północno-Francuski czy Staroangielski, wydają się jednak być od nich z pochodzenia starsze.


A teraz troszkę poza tematem, ale chciałbym się Pani Małgorzacie wytłumaczyć ze słów, które wcześniej napisałem.
Jeśli obrażam, to obrażam również siebie, ponieważ sam (choć chwilowo ale jednak) zajmowałem się Liliputem i Gołoszyjką Polską. Wraz z biegiem lat, widzę, że coraz bardziej dojrzewam do tego, by zająć się całkowicie hodowlą polskich ras. Pisząc słowa które Panią uraziły, starałem się raczej ocenić stan faktyczny tej całej hodowli odtwarzania, oczywiście jeśli Pani chce, możemy zaklinać rzeczywistość i mówić, że w tym temacie wszystko jest w jak najlepszym porządku. Z drugiej strony, zwyczajnie Pani nie wierze, ponieważ jako administrator, dużo lepiej niż ja, zna Pani te liczne tematy i dyskusje o niczym, w tematach kur Chłopskich, Zagrodowych, Czubatek Staropolskich itd.
Żebym został dobrze zrozumiany, bardzo doceniam i ciesze się, że są hodowcy Karzełka Polskiego, Zielononóżki czy Dworki - z roku na rok mają coraz lepsze ptaki, a ich prace hodowlane i utrzymanie dobrych jakościowo stad, dają gwarancję ciągłości populacji tych rodzimych ras, wzbogacających kulturowo nasze polskie podwórka. Życzyłbym sobie i wszystkim miłośnikom kur, by było ich coraz więcej a nowi młodzi brali od nich przykład, zrzeszali się w klubach tematycznych, prowadzili planową hodowlę, wymieniali się doświadczeniem i materiałem oraz uczestniczyli w promocji ras rodzimych, jak i samej hodowli drobiu.
Swoje uwagi kierowałem do grona osób, które bez podstawowej wiedzy, kompletnie bez znajomości podstaw tematu, zajmują się bardzo trudnym i skomplikowanym zadaniem odtwarzania staropolskich ras drobiu, wypisując m.in. na tym forum, kompletne głupoty i bzdury, przekomarzając się między sobą, co jest prawdziwe a co nie - a jedynym argumentem jaki potrafią użyć w tej jałowej dyskusji, to że ich jest oryginalne i prawdziwe a innych to mix. Brakuje mi słów by opisać takie działania oraz tych hodowców, dodatkowo jakby tego było mało, zarażają i sprzedają swoją głupotę oraz kompletną ignorancję dla historii i faktów naukowych, młodym, zapalonym hodowcom, skazując ich z góry na niepowodzenie i ośmieszenie.
Bawka napisał/a:
Poza tym, dlaczego "staropolska" kura miałaby mieć "starożytny" np. biskupiński pokrój?

Ano dlatego Pani Małgorzato, że wszyscy odtwarzacze, wyraźnie i mocno podkreślają właśnie takie (i mu podobne) przymiotniki i określenia, przy każdym swoim projekcie i przy każdym ciapato-towarowym mixie. Tak więc sokoro już coś określamy taką nazwą, to choć trochę trzymajmy się faktów i tego co możemy znaleźć w odniesieniach historycznych i tego co niesie nam dzisiejsza wiedza genetyczna.
Bawka napisał/a:
Może zdecydować się jednak na nie tak odległy dziejowo typ? Nie tak - prymitywny?

Oczywiście ma Pani rację i nawet nie tyle można co trzeba, a to dlatego, że to już się dzieje, otóż takie dajmy na to: Tęczanki, Gółoszyjki Polskie czy Polskie Kwieciste, to praktycznie 100% typy azjatyckie. Datować je możemy na 50-80 lat wstecz, a nie jak zakładają i obwieszczają ich hodowcy na 500-800 lat. Dlatego nie dopisujmy do nich fałszywej kilkusetletniej historii hodowli i pochodzenia w prostej linii z dworu Mieszka I, bo to jest zwykłe kłamstwo i z mojego punktu widzenia, duże oszustwo w stosunku do wszystkich zainteresowanych taką rasą. Jeśli dany ptak będzie oryginalny i ciekawy wyglądem, dodatkowo będzie przedstawiał dobre cechy użytkowe, to uważam że obroni się sam jako rasa, bez względu czy będzie miał kilkuset letni rodowód czy też nie.
Ostatnio zmieniony przez Sławek G. 2018-07-14, 19:17, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,88 sekundy. Zapytań do SQL: 13