Witaj! Zaloguj lub Rejestracja w serwisie.
Czwartek 15 Listopada 2018 roku
Zawsze » Forum Użytkownicy Grupy Statystyki Galeria Giełda » Kupię Sprzedam Oddam/Zamienię
Szukaj:
  Galeria  

Poprzedni temat «» Następny temat
Woliera zewnętrzna na dochodne
Autor Wiadomość
Piotr Pepe 


Województwo: Mazowieckie
Dołączył: 04 Lip 2018
Posty: 4
Wysłany: 2018-07-06, 08:25   Woliera zewnętrzna na dochodne

Witam Szanowne Grono
Jako "nowy", dwa słowa o mnie, mieszkam w Warszawie, lat 48.
Posiadam działkę na której chciałbym postawić wolierę całoroczną.
Za młodego chłopaka miałem faliste przez kilka lat, dopóki nie zacząłem się interesować sukienkami :P Teraz moja córcia zachciała mieć swojego pupilka, wybór padł na papużkę falistą, pod moim okiem będą się poznawać. Papużka zjawiła się już w domu - młody 3 miesięczny samczyk, ma solidną klatkę, taką na jaką pozwalają warunki, myślę, że czeka go dobre życie.
Ale, ale...... powróciły wspomnienia.....
Od kilku dni czytam forum, przyswoiłem dużą dawkę wiedzy, właściwie wszystko co zostało napisane na interesujący mnie temat.
Zanim pojawią się jakieś problemy dotyczące chowu, czy budowy - nie mam zamiaru rozmnażać, co by nie bić piany, zadam jedno pytanie, od odpowiedzi na nie, zależy czy pojawią się następne.
Działka na której ma stanąć woliera, jest oddalona od miejsca zamieszkania o 100 km. Bywam na niej co tydzień, (zimą również) i to jest właśnie problem. Czy ptaszki poradzą sobie przez 5 dni mojej nieobecności? Czy da się zaprowiantować je na 4-5 dni?
Proszę o Wasze zdanie w tej kwestii.
Jakie widzicie przeszkody?
Ostatnio zmieniony przez Piotr Pepe 2018-07-06, 08:35, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
inspektor 


Województwo: podkarpackie
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 28 Lut 2009
Posty: 101
Wysłany: 2018-07-06, 09:00   

Czarno to widzę. O ile jeszcze w okresie od wiosny do jesieni może nie byłoby problemów, duże karmidła zasypowe, poidła o dużej pojemności. ale zimą już problem z pojeniem ptaków, no chyba, że na działce jest prąd i można by było zastosować podgrzewacze do poideł. Generalnie jednak nie wyobrażam sobie hodowli (nawet małej) ptaków bez codziennego dozoru.
 
 
sylwekw 



Województwo: mazowieckie
Pomógł: 1 raz
Wiek: 48
Dołączył: 15 Cze 2015
Posty: 319
Wysłany: 2018-07-06, 10:10   

Da się - "wszystko się da" ale komplikacji będzie dużo.
Ja bym się nie odważył na takie rozwiązanie.
_________________
Moje ptaki
Moja woliera - budowa
Mój ptasi kanał na youtube
 
 
Piotr Pepe 


Województwo: Mazowieckie
Dołączył: 04 Lip 2018
Posty: 4
Wysłany: 2018-07-06, 10:50   

sylwekw napisał/a:
ale komplikacji będzie dużo.

Mogę prosić o rozwinięcie?
Pytam, bo jeśli zostaną mi wskazane sprawy nie do przeskoczenia, pomysł zarzucę. Dobro zwierząt na pierwszym miejscu.
Ostatnio zmieniony przez Piotr Pepe 2018-07-06, 11:07, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
sylwekw 



Województwo: mazowieckie
Pomógł: 1 raz
Wiek: 48
Dołączył: 15 Cze 2015
Posty: 319
Wysłany: 2018-07-06, 11:16   

Jak już wspomniano wcześniej:
- woda do picia - woda stojąca przez 5-6 dni w ciepłe dni .... to sporo tam będzie bakterii, zaś zimą bez podgrzewacza się nie obejdzie;
- karmienie - ziarna można nasypać do dużego karmidła na kilka dni ale nie tylko ziarnem papugi żyją. Zielonego nie nałożysz na kilka dni. No dobra można dawać zielone tylko w weekendy ale to już jest jakaś komplikacja (zubożenie diety ptaków);
- gdy coś się przytrafi (słabość ptaka, kontuzja) gdy codziennie do ptaków zaglądasz zareagujesz, gdy jesteś tam tylko w weekendy to może być za późno;
- drapieżniki: jeśli coś "przyjdzie po ptaki" i powiedzmy nie sforsuje zabezpieczeń od razu to będąc przy ptakach codziennie zauważysz ślady i naprawisz, poprawisz lub dodatkowo zabezpieczysz, w tym przypadku intruz będzie miał dużo czasu na kolejne próby bez Twojej wiedzy.
- "frajda z hodowli" - też moim zdaniem mniejsza, jeśli tylko w weekend widzisz i pielęgnujesz ptaki.

- złodzieje (niestety przykra prawda ale ptaki też kradną).

Czyli tak jak pisałem, "da się" ale komplikacji trochę jest.

Na dodatek mowa jest "jestem co weekend". Dobrze wiemy jak jest w życiu. Czasami jednak zdarza się sytuacja, że w dany weekend się nie da pojechać 100km. I co wtedy jeśli wszystko było przygotowywane aby "wytrwało tydzień" a tu nagle musi starczyć na dwa tygodnie.

Nie mówię, że nie, bo jak się ma pasję to wiele można ale trzeba sobie zdawać sprawę z utrudnień.

Po prostu ja bym się nie zdecydował ale nie mówię Tobie NIEEE. Napisałem co dostrzegam. Inni pewnie też coś napiszą. Ty zważysz za i przeciw i podejmiesz decyzję - to jest własnie moim zdaniem atut Forum Dyskusyjnego.
_________________
Moje ptaki
Moja woliera - budowa
Mój ptasi kanał na youtube
Ostatnio zmieniony przez sylwekw 2018-07-06, 11:17, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Piotr Pepe 


Województwo: Mazowieckie
Dołączył: 04 Lip 2018
Posty: 4
Wysłany: 2018-07-06, 11:53   

Tak, tak słusznie.....
Dziękuję Ci za wskazanie słabych punktów. Po to ten temat, aby ostudzić mój zapał, postawić wolierę to dzień pracy, problemy będą później.
Na działce mam kontakt z ptactwem non-stop. Rozwieszone jest ponad 30 budek lęgowych, w tym roku miałem pierwszy lęg (nie wiem czy tak się pisze) dudków! Resztę zasiedlają, sikory, muchołówki, mazurki i inne, których rozpoznać nie potrafię. Gniazdo bociana od 3 lat stoi puste, okalający je las poszedł na tyle w górę, że utrudnia swobodny dolot i przypuszczam, że z tego powodu bocian nie gniazduje.
W czasie zimy skarmiam 30 kg słonecznika dla sikor, oraz 20 kg mieszanki dla całej reszty.
Jest co robić :d
A co do zadania forum, całkowicie się zgadzam, sam prowadzę inne, związane z moją pasją motocyklową.
Ostatnio zmieniony przez Piotr Pepe 2018-07-06, 12:03, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
sylwekw 



Województwo: mazowieckie
Pomógł: 1 raz
Wiek: 48
Dołączył: 15 Cze 2015
Posty: 319
Wysłany: 2018-07-06, 12:04   

Jak masz na działce taki "kontakt" z dzikimi ptakami to może nie ma potrzeby "zamykać" w wolierze innych :-)
_________________
Moje ptaki
Moja woliera - budowa
Mój ptasi kanał na youtube
 
 
AL 
Admin Alicja Pańka



Województwo: Śląskie
Pomogła: 171 razy
Wiek: 62
Dołączyła: 13 Lip 2007
Posty: 7790
Wysłany: 2018-07-07, 17:19   

trudno będzie, co będzie jak spadną obfite śniegi i nie dojedziesz, lub się rozchorujesz ? wichura, oberwanie chmury, zaleje wolierę, albo zostanie uszkodzona ? Ptak padnie, po tygodniu będzie wielki smród i pełno robactwa
 
 
 
Piotr Pepe 


Województwo: Mazowieckie
Dołączył: 04 Lip 2018
Posty: 4
Wysłany: 2018-07-08, 12:26   

Decyzja podjęta, projekt zostaje zarzucony na nieokreślony czas - pewnie do emerytury :D
Dziękuję za ostudzenie głowy ;)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,81 sekundy. Zapytań do SQL: 15