Witaj! Zaloguj lub Rejestracja w serwisie.
Piątek 14 Grudnia 2018 roku
Zawsze » Forum Użytkownicy Grupy Statystyki Galeria Giełda » Kupię Sprzedam Oddam/Zamienię
Szukaj:
  Galeria  

Poprzedni temat «» Następny temat
Lęgi sztuczne 2018
Autor Wiadomość
Bawka 
admin spec.wet.



Województwo: warmińsko-mazurskie
Pomogła: 128 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 10 Sty 2012
Posty: 6636
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2018-07-20, 10:00   
   Nr Tel.: 601 654 364


sylwekw napisał/a:
Na Ciebie Bawka zawsze można liczyć ale ciekawe czy ktoś jeszcze się wypowie.

Ok, wszędzie muszę się wtrącić :D Ale może jeszcze ktoś napisze ;)
Dodam tylko, że moim zdaniem najlepszy inku to inku... wypróbowany :) Taki, w którym wykluły się zdrowe maluchy, które udało się zdrowo odchować. Czy to jest mały "styropian", duża szafka z wiatrakiem czy "prodiż" to nie ma znaczenia, byle sprzęt był rozpracowany. Gorzej, kiedy dostajesz sprzęt, a nie masz żadnej instrukcji, żadnych wskazówek. Bez podstawowych mierników nie da rady. Zaczynałam inkubację w szafce z wiatrakiem na podstawie instrukcji do "prodiża" (okrągły pojemnik na podajże 50 jaj z pokrywą). Niby wilgotność, temperatura i dostęp powietrza powinien być ten sam, ale utrzymanie tych samych parametrów w tak różnym sprzęcie - dramatycznie różne! Kilka dni zajęło nam ustalenie parametrów w szafce. Zakup termometru, wilgotnościomierza, pomiary przy różnym stopniu uchylenia otworów wentylacyjnych... Do tego obsługa półek na jaja - obracanie jaj, wyjmowanie półek do studzenia. Tak, do studzenia, bo od początku przyjęłam zasadę lęgów sztucznych zbliżonych do naturalnych, ze studzeniem i spryskiwaniem (woda bezpośrednio na skorupę). Zresztą, jak się szybko okazało, w szafce bez spryskiwania nie dało się. A potem "styropian" i znów "inna bajka". Tu - z pełną, choć krótką instrukcją. I - w pierwszym nakładzie - słabo, bo swobodny wylęg z około połowy nakładu. To prawda, nakład był z jaj z różnych źródeł, ale to wilgotność była zbyt wysoka. Przekonałam się o tym w trakcie wylęgu, ciągle wierząc instrukcji, ale to odczyty ze specjalnie dokupionego wilgotnościomierza pozwoliły mi ocenić błąd i skorygować ilość i czas dolewania wody. Oczywiście zawsze trzeba wziąć pod uwagę również skrajnie różne warunki zewnętrzne i wydajność sprzętu. Przy małych źródłach ciepła, bez nadmuchu, ten sam inku może jednak inaczej sprawować się w chłodnej, wilgotnej piwnicy i nasłonecznionym pokoju.
_________________
Małgorzata Zduńczyk
 
 
sylwekw 



Województwo: mazowieckie
Pomógł: 1 raz
Wiek: 48
Dołączył: 15 Cze 2015
Posty: 322
Wysłany: 2018-07-20, 10:11   

Absolutnie nie miałem na myśli, że się "wszędzie wtrącasz". Wręcz przeciwnie chodziło mi o to, że można liczyć na rzeczowość Twoich wypowiedzi.

Nie ukrywałem też, że moja dociekliwość i przemyślenia wyniknęły z podjętej pierwszej w życiu próby inkubowania przepiórek.

Takie kwestie jak fakt, ze źródła podają inkubację jaj przepiórczych w temp 37,8 a mój ma ustawione fabrycznie 38,1 (musiałbym kupować specjalnego pilota aby to przestawić - może się okazać, że będę musiał go kupić) ma otwory w pokrywie o użytkowaniu których nic nie ma w instrukcji (więc robię to na czuja).
Ale skoro się pytania zrodziły w mojej głowie to czemu nie zapytać ludzi z doświadczeniem i czegoś się od nich nauczyć (forum dyskusyjne tematyczne, najlepiej moim zdaniem do tego służy a nie jakieś FB itp).
_________________
Moje ptaki
Moja woliera - budowa
Mój ptasi kanał na youtube
 
 
Bawka 
admin spec.wet.



Województwo: warmińsko-mazurskie
Pomogła: 128 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 10 Sty 2012
Posty: 6636
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2018-07-20, 10:21   
   Nr Tel.: 601 654 364


sylwekw napisał/a:
Takie kwestie jak fakt, ze źródła podają inkubację jaj przepiórczych w temp 37,8 a mój ma ustawione fabrycznie 38,1 (musiałbym kupować specjalnego pilota aby to przestawić - może się okazać, że będę musiał go kupić) ma otwory w pokrywie o użytkowaniu których nic nie ma w instrukcji (więc robię to na czuja).

Bo masz zapewne mały inku bez nadmuchu :) Spotkałam się z zaleceniami podniesienia temperatury w takim sprzęcie o 2-3o F, co daje w skali Celsiusza... przynajmniej te 38,9o :)
Jeżeli masz wątpliwości, zawsze możesz studzić jaja, co pozwoli im obniżyć średnią temperaturę inkubacji. Ale jajeczka przepiórek trzeba studzić ostrożnie, bo są małe. Może wystarczy im nawet mniej niż 5 min. Nie wiem, musisz sam ocenić - "na powiekę". Powodzenia :)

https://www.incubators.or...incubation.html
_________________
Małgorzata Zduńczyk
 
 
sylwekw 



Województwo: mazowieckie
Pomógł: 1 raz
Wiek: 48
Dołączył: 15 Cze 2015
Posty: 322
Wysłany: 2018-07-20, 10:37   

Studzą się jak je obracam :-). A inkubator ma jakiś wbudowany wentylator i między innymi z powodu tej temperatury i braku opisu w instrukcji wymyśliłem sobie, że te dwa otwory w pokrywie mam cały czas otwarte - lepsza wentylacja i pewnie temp też nieco niższa.

Inkubator to Ikar ale to chyba nie watek o technikaliach inkubatorów :-)


A tak przy okazji "niski pokłon" z mojej strony tym którzy sobie świetnie radzą z diagnozą przy prześwietlaniu jajek przepiórczych. Przez to ich nakrapianie to mało co widać w środku :-)

P.S. A stronka o inkubatorach fajna i tekst o inkubacji przepiórek przeczytam w całości :-)
_________________
Moje ptaki
Moja woliera - budowa
Mój ptasi kanał na youtube
Ostatnio zmieniony przez sylwekw 2018-07-20, 10:38, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
sylwekw 



Województwo: mazowieckie
Pomógł: 1 raz
Wiek: 48
Dołączył: 15 Cze 2015
Posty: 322
Wysłany: 2018-07-27, 07:18   

Zaczęły się klucia
A ponieważ jest to mój totalnie pierwszy raz więc potrzebuję wskazówek.

W tej chwili jest pierwszych pisklaków ale jednego musieliśmy z wielką przykrością uśmiercić. Nie zrobiłem zdjęcia i nie wiem czy będę umiał to opisać ale z odbytu wyciekało mu ... no właśnie coś ... to wyglądało jak jego ciało, wnętrzności. "Pierwszą porcję" usunęliśmy ale po chwili wyciekało od nowa. Poza tym przez ponad godzinę leżał w zasadzie na plecach. nie był w stanie się przekręcić choć próbowaliśmy mu pomóc. Z ciężkim sercem ale go uśmierciliśmy.

Mam nadzieję, że więcej takich nie będzie.

Mam jednak jeszcze drugiego o którego muszę spytać.
Już prawie doba od wyklucia a on ciągle leży na brzuchu z szeroko rozkraczonymi łapami. Próbuje chodzić ale to wygląda bardziej jak czołganie się z odpychaniem łapami. Ten pierwszy po dobie to już ładnie brykał.
Wiem, że to nie jest miłe pytanie ale czy tego z "rozciapirzonymi" łapami powinniśmy zostawić przy życiu. Dodaję zdjęcie.
Ostatnio zmieniony przez sylwekw 2018-07-27, 07:22, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Bawka 
admin spec.wet.



Województwo: warmińsko-mazurskie
Pomogła: 128 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 10 Sty 2012
Posty: 6636
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2018-07-27, 07:55   
   Nr Tel.: 601 654 364


Pozostawić i jak najszybciej poczytać o plastrowaniu nóg.
_________________
Małgorzata Zduńczyk
 
 
sylwekw 



Województwo: mazowieckie
Pomógł: 1 raz
Wiek: 48
Dołączył: 15 Cze 2015
Posty: 322
Wysłany: 2018-07-27, 09:33   

Kurde to dopiero wieczorem będę mógł ewentualnie interweniować. :-(
Myślę też, że pewnie ta gazeta nie jest odpowiednim "podłożem" bo "śliska".

Zmieniłem gazetę na ręcznik ale już muszę uciekać do pracy :-(
_________________
Moje ptaki
Moja woliera - budowa
Mój ptasi kanał na youtube
Ostatnio zmieniony przez sylwekw 2018-07-27, 09:39, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Bawka 
admin spec.wet.



Województwo: warmińsko-mazurskie
Pomogła: 128 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 10 Sty 2012
Posty: 6636
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2018-07-27, 10:19   
   Nr Tel.: 601 654 364


To nie wina gazety. Podłoże może tylko pogłębiać wadę lub pomóc ją ograniczyć. Przyczyną prawdopodobnie są warunki inkubacji. Najczęściej to problem z wyjściem z jaja - odpowiednio szybkim i sprawnym. Kiedy lęg się przeciąga, niektóre pisklęta mogą tak niedomagać. Trzeba kupić odpowiedni plaster - taki, który łatwo będzie odkleić, który łatwo można dociąć i dostosować do wielkości skoków. Zaplastrować skoki równolegle. Warto spróbować.
_________________
Małgorzata Zduńczyk
 
 
sylwekw 



Województwo: mazowieckie
Pomógł: 1 raz
Wiek: 48
Dołączył: 15 Cze 2015
Posty: 322
Wysłany: 2018-07-28, 21:47   

Próbowałem kilka razy "zaplastrować" mu te nogi. Niestety skutek mizerny ( w sensie albo się odklejało, albo on nie mógł chodzić bo zarobiłem za krótkie "kajdanki".
Ostatecznie chodzi bez tego. Chodzi już znacznie lepiej ale nadal mu ucieka noga, szczególnie jedna z tym, ze teraz już nie na boki tylko do przodu, robi taki dziwny wielki "wykrok".
Trudno musi tak zostać :-( zobaczmy jak to się rozwinie.

Mam za to inny problem - tak ja to oceniam jako problem.

Wykluło się już około 30 pisklaków. Niestety kilka nie przetrwało.
Ale problem w tym że zostało drugie tyle jajek. Co prawda termin klucia był wczoraj więc jeszcze coś by się mogło wykluć ale jednak obserwacja sugerują mi, że będzie problem z dalszymi kluciami.
Porównując początkowe klucia z tymi ostatnimi (dziś w południe) to różnica jest bardzo duża. Tamte szły w miarę szybko, pisklaki rach ciach rozbijały skorupkę i chop na ten świat.
Jednak każda kolejna tura coraz wolniej i coraz trudniej. Te ostatnie to większość już z moją pomocą. Nie umiem precyzyjnie opisać w czym problem ale wygląda jakby po przebiciu skorupki bardzo szybko "wysychały". Błonka skorupki robi się sucha i twardnieje i nie są w stanie dokoła jej rozdziobać. Na dodatek jak już się wykluwają to też są podeschnięte na tyle, że mają włoski poprzyklejane do skorupki, same są posklejane.
Jeden to był posklejany do tego stopnia, że włoski mu zasłaniały oko i nie pozwalały wyprostować głowy. Gdy się zorientowałem to maczałem palca w wodzie i przecierałem tak długo, aż się włoski rozkleiły. Niestety trochę to trwało a pisklak chodzi i je ale ma taką bardzo przekrzywioną głowę. Nie wiem co zrobić bo z jednej strony nie wyobrażam sobie aby żył taki pokrzywiony a z drugiej żal go uśmiercić :-(

Muszę poczytać o tego typu problemach bo sam się domyślać że albo za wysoka temperatura albo za mała wilgotność ale higrometr pokazuje trochę ponad 50% a temperatura na termometrze włożonym do środka w okolicach 37.

No cóż coś jest na pewno źle bo podejrzewam, ze w tych pozostałych około 30 jajkach będą pewnie pisklaki które zamarły tuż przed wykluciem.

Na razie czekam ale raczej liczę się z takim przykrym finałem.
_________________
Moje ptaki
Moja woliera - budowa
Mój ptasi kanał na youtube
 
 
dawus151 


Województwo: Wielkopolskie
Dołączył: 31 Maj 2017
Posty: 16
Wysłany: 2018-07-28, 23:58   

Po tego rocznych inkubacjach przepiórek mogę Ci powiedzieć że najlepszą temperatura to 36.7 wilgotność 50/55 % spróbuj z takimi parametrami pozdrawiam
 
 
sylwekw 



Województwo: mazowieckie
Pomógł: 1 raz
Wiek: 48
Dołączył: 15 Cze 2015
Posty: 322
Wysłany: 2018-07-30, 23:00   Piasek w odchowalniku

Lęg zakończony. Ostatecznie jest pozostałych przy życiu 30 sztuk.
To był pierwszy raz i sporo się uczyłem. Szkoda, że niektóre elementy nauki były smutne i przykre.

Znalazłem też trochę pomocnych informacji tutaj:

Na pewnoStronka o hodowli przepiórek

Zakupiłem jednak pilota do zmiany temp. w inkubatorze. "Poćwiczę" też "na sucho" utrzymywanie odpowiedniej wilgotności i podejmę jeszcze jedną próbę.

Mam jeszcze jedno istotne pytanie: czy są jakieś przeciwwskazania aby w odchowalniku stosować piasek (żwir) jako podłoże? Próbowałem ręcznika, próbowałem gazet - mają swoje wady, siatka jakoś mnie nie przekonuje i zastanawiam się nad piaskiem ale nie wiem czy nie ma jakichś przeciwwskazań.
_________________
Moje ptaki
Moja woliera - budowa
Mój ptasi kanał na youtube
Ostatnio zmieniony przez sylwekw 2018-07-30, 23:01, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
dawus151 


Województwo: Wielkopolskie
Dołączył: 31 Maj 2017
Posty: 16
Wysłany: 2018-07-31, 22:14   

Ja stosuję siatkę plastikową z drobnym oczkiem i jest ok
 
 
sylwekw 



Województwo: mazowieckie
Pomógł: 1 raz
Wiek: 48
Dołączył: 15 Cze 2015
Posty: 322
Wysłany: 2018-08-01, 07:27   

Też rozważałem siatkę (ze względów higienicznych) ale ja z reguły staram się dążyć do rozwiązań jak najbardziej zbliżonych warunkom naturalnym.
W tej chwili pisklaki są na ściółce z sieczki słomianej.
_________________
Moje ptaki
Moja woliera - budowa
Mój ptasi kanał na youtube
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 1,52 sekundy. Zapytań do SQL: 27