Witaj! Zaloguj lub Rejestracja w serwisie.
Środa 30 Lipca 2014 roku
Zawsze » Forum Użytkownicy Grupy Statystyki Galeria Giełda » Kupię Sprzedam Oddam/Zamienię
Szukaj:
  Galeria  

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: minizoo
2011-04-14, 21:50
Serama.
Autor Wiadomość
sroszkowski 
Specjalista
Założyciel Forum!



Województwo: mazowieckie
Pomógł: 8 razy
Wiek: 60
Dołączył: 08 Lip 2006
Posty: 1765
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-12-10, 15:21   

Są już w Polsce.
Dzięki naszym osobistym kontaktom z Sigrid i Hansem Ringnaldą trafiły one poprzez wystawę Bottrop do jednego z członków Stowarzyszenia Czubatka Polska. Jeżeli hodowca, który je posiada uzna za słuszne, to sam o nich opowie.
 
 
Secza 
Malowane Podwórko



Województwo: dolnośląskie
Pomógł: 6 razy
Wiek: 21
Dołączył: 14 Lut 2008
Posty: 1020
Skąd: KLISZÓW
Wysłany: 2009-01-20, 08:44   
   Nr Tel.: 784847754


sroszkowski napisał/a:
Są już w Polsce.
Dzięki naszym osobistym kontaktom z Sigrid i Hansem Ringnaldą trafiły one poprzez wystawę Bottrop do jednego z członków Stowarzyszenia Czubatka Polska. Jeżeli hodowca, który je posiada uzna za słuszne, to sam o nich opowie.
więc za parę lat zaczną stawać się popularne ;)
_________________
 
 
 
jakub 
HODOWCA PTAKÓW



Województwo: wielkopolskie
Pomógł: 6 razy
Wiek: 21
Dołączył: 28 Gru 2006
Posty: 669
Skąd: oborniki
Ostrzeżeń:
 3/6/9
Wysłany: 2009-01-20, 10:48   

Pewnie tak. Ale zawsze mogą wystąpić jakieś pzrejściowe problemy.
_________________
Jeżeli masz jakieś pytanie, interesuje Cię opis jakiegoś ptaka to napisz do mnie na PW bardzo chętnie pomogę.
 
 
 
T.Klimczak 



Województwo: łódzkie
Dołączył: 20 Mar 2009
Posty: 15
Wysłany: 2009-05-11, 18:48   

Urzekły mnie kurki Serama !!!

W lipcowym numerze „Woliery” z 2008 roku, przeczytałem po raz pierwszy i zobaczyłem zdjęcia kurek Serama. Ich wygląd i być może świetny artykuł Pani Sigrid van Dort – urzekły mnie. Zastanawiałem się jak „złapać„ kontakt z autorką i jedną z hodowczyń tej rasy drobiu w Europie.
Jak zwykle w tego typu sytuacjach z nieocenioną pomocą pospieszył Szef naszego Stowarzyszenia Hodowców Drobiu Rasowego - Czubatka Polska – Staszek Roszkowski. (Bardzo Ci Staszku za to dziękuję.).
To właśnie dzięki niemu i mojej córce Joannie, posługującej się bardzo dobrze językiem angielskim, mogłem nawiązać kontakt mailowy z Panią Sigrid z Holandii.
Okazało się, że jest ona niewyczerpanym źródłem informacji o tej rasie drobiu ozdobnego. Obfita korespondencja i moja obecność z grupą członków Stowarzyszenia Drobiu Rasowego – Czubatka Polska na wystawie w Bottrop (Niemcy) w dniach 15-16 listopada 2008 r, spowodowała, że stałem się jedynym w Polsce i jak twierdzi sympatyczna Pani Sigrid, jedynym na wschodzie Europy, właścicielem Seram z prawdziwej hodowli tej rasy drobiu. Dokładniej jestem właścicielem żółtego kogutka i dwóch jasnych kurek rasy Serama.
Po pokonaniu 1200 km, przywiozłem szczęśliwie całe stadko do mojej hodowli. Cała rodzina i ja jesteśmy nimi zachwyceni. Bo kurki te mają w sobie coś charakterystycznego. Poza przepięknym wyglądem kogutka, którego upierzenie przypomina barwny żółty kwiat, charakter kurek ich ciekawstwo i przyjazny charakter spowodowały, że od razu dogadaliśmy się, ( pomimo, że nie znam języka holenderskiego). Nastąpiła też przyjaźń od pierwszego wejrzenia. Pomimo zadziornego wyglądu kogutka, który przemieszcza się z opuszczonymi skrzydłami po wolierze i wygląda jak mały zawadiaka, przygotowany cały czas do bójki to jest on wbrew pozorom nad wyraz przyjacielskim stworzeniem bez cienia agresji.
Pani Sigrid ,podkreślała mi niejednokrotnie w korespondencji, że są to kury ciepłolubne. I że należy wystrzegać się w ich hodowli zbyt ujemnych temperatur. Przejąłem się bardzo jej zaleceniami i stworzyłem moim podopiecznym, chyba zbyt komfortowe warunki cieplne. Budując domek i tworząc wybieg w budynku gospodarczym, dla moich nowych lokatorów.
W efekcie kogut zaczął się zachowywać, jakby to była wiosna, gdy tymczasem nadchodziła właśnie zima. Moje kurki zaczęły się nieść, na przełomie listopada i grudnia. Jajeczka były różne, większość wielkości jaj gołębich, ale były też i jajeczka znacznie mniejsze. W tej sytuacji zacząłem na gwałt szukać jakiegoś inkubatora, aby nie zmarnować jajeczek - o wartości kawioru (przeliczając kurs złotego na euro). Kiedy jednak obie kurki po zniesieniu kilkunastu jaj, zaczęły kwokać, zrezygnowałem z inkubatora na rzecz naturalnego lęgu. Byłem tak przejęty tym wydarzeniem, że nie zwracałem uwagi na słowa Pana dr. Jarka, znajomego lekarza weterynarii i hodowcy różnorodnego drobiu. Przestrzegał mnie on, że mogę doznać porażki, bo na wyląg kurcząt pora nie ta. Ja mimo to postanowiłem spróbować. Moje obie kurki siedziały „murem” na jajeczkach. Niestety z miłych i sympatycznych, stały się złośliwe i agresywne, broniąc dostępu do gniazda.
Kogut pozbawiony towarzystwa dam, nudził się podjadając i przesiadując blisko swoich pań. Najśmieszniejsze było jednak to, że co wieczór, kiedy gasło światło, pędził do gniazda jednej lub drugiej wybranki i przesiadywał razem z nią w gnieździe do rana. Nie miałem pojęcia, co z tego wyniknie, ale nie miałem też sumienia zabierać go z tych gniazd. Zresztą na niewiele by to się zdało, bo kiedy raz wyjąłem go z gniazda, natychmiast wrócił do niego i wybranej kurki, nawet po ciemku.
Niestety spełniły się słowa Pana dr. Jarka, że przyroda rządzi się własnymi prawami i że wysiadywanie jaj przez kury na początku zimy jest nienaturalne. Pomimo, że obie kurki
dzielnie i pilnie wysiadywały, okazało się, że nawet jedno jajeczko nie było zalężone. A ja poniosłem pierwszą klęskę w hodowli Seram.
Nie zrażam się jednak pierwszym niepowodzeniem, bo kurki doszły już po tym wysiadywaniu do dobrej kondycji, podobnie jak ich towarzysz i zaczynają znosić pojedyncze jajeczka. Znów są miłe, ciekawskie i przyjacielskie. Znikła cała ich agresja z okresu wysiadywania jaj. Ponownie są żywymi, pierzastymi maskotkami. Podobają się wszystkim, którzy mnie odwiedzają. A one widząc ludzi, starają się zwrócić na siebie ich uwagę, bez obawy podchodząc tak do gospodarzy jak i do gości.
Ogromnie liczę, na tą nowa partię jajeczek. Mam nadzieję, że tym razem mi się uda i rozpocznę prawdziwą hodowlę Seram. Liczę, że dochowam się, tak jak pisze Pani Sigrid kurek w różnych kolorach. Bo moje kurki pochodzą po kurkach Serama, koloru: srebrnego, złotego o odcieniach od żółci do czerwieni. Liczę również, bazując na korespondencji z Panią Sigrid, że w mojej hodowli znajdą się też te najmniejsze Serama i najbardziej cenne dla każdego hodowcy. Ta hodowczyni Seram, twierdzi, że z dużych kurek Serama można się dochować zarówno kur dużych, średnich, jak również i małych i odwrotnie.
Dzielę się moimi koleżankami i kolegami ze Stowarzyszenia Hodowców Drobiu Rasowego - Czubatka Polska oraz czytelnikami „Woliery”, moimi pierwszymi spostrzeżeniami z hodowli kurek Serama. Proszę jednocześnie o kontakt ze mną wszystkich tych, którzy wiedzą coś więcej na temat tej rasy drobiu ozdobnego, jak również zainteresowanych ich hodowlą.
Moje kurki zamierzam pokazać na wystawie organizowanej przez nasze Stowarzyszenie w Powsinie w dniach 30 – 31 maja 2009 roku.
Tadeusz Klimczak
Członek Stowarzyszenia Hodowców
Drobiu Rasowego – Czubatka Polska
95-060 Brzeziny k/Łodzi ul.Andersa 1
(0-46) 874-24-67 0502-311-247
tadeusz.klimczak@gmail.com
 
 
adamusk5 



Województwo: Łódzkie
Wiek: 27
Dołączył: 14 Sty 2009
Posty: 74
Wysłany: 2009-05-18, 11:22   
   Nr Tel.: (043)6071816


T.Klimczak bardzo wciągająca historja! tak samo jak ciebie urzekły mnie te kurki fascynujące jest to że kurki tej rasy lubią bliskość ludzi no i oczywiście ich rozmiary czekam na dalsze twoje spostrzeżenia z hodowli
Ostatnio zmieniony przez adamusk5 2009-05-18, 11:23, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
T.Klimczak 



Województwo: łódzkie
Dołączył: 20 Mar 2009
Posty: 15
Wysłany: 2010-08-17, 20:09   

Witam
Nie odzywałem się dotychczas, bo byłem zajęty hodowaniem młodych seram. Mogę się pochwalić, że mam już sporą gromadkę kurek i kogutków tej rasy, potomków z hodowli Sigrid van Dort. W najbliższym czasie pokażę zdjęcia moich pupilek. Z egzemplarzy większych tej rasy wylęgły mi się też te kurki najmniejsze i to są moje "oczka w głowie".
Seramy nie są zbyt trudne w hodowli ale zimą muszą mieć zapewniony cieplejszy kurnik niż pozostałe kury. Stosuje się też metodę, że inne kury w stadzie ogrzewają seramki. Zresztą one same "tulą" się do innych kur kiedy śpią.
Pomimo, że nie odzywałem się na forum i tak miałem w tym czasie mnóstwo telefonów osób zainteresowanych hodowlą tych kur.
Pozdrawiam
T.Klimczak
 
 
T.Klimczak 



Województwo: łódzkie
Dołączył: 20 Mar 2009
Posty: 15
Wysłany: 2010-08-31, 23:20   

Witam ponownie.
Oto kilka zdjęć mojego stadka seram, które po kłopotach ze sprzętem wreszcie udało mi się zamieścić.
T.Klimczak
 
 
hodowca01988 


Województwo: lubelskie
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 24 Wrz 2009
Posty: 295
Wysłany: 2010-09-01, 12:02   

Bardzo fajne w jakim wieku są te młode ? ,
 
 
T.Klimczak 



Województwo: łódzkie
Dołączył: 20 Mar 2009
Posty: 15
Wysłany: 2010-09-01, 17:22   

Młode seramki mam w wieku od 2 do 5 miesięcy. Chcę się pochwalić, że najstarsza kurka z tego stada (pięciomiesięczna) niesie już jajka i zaczęła już kwokać. Oczywiście nie będzie jeszcze matką (nie ta pora roku).
 
 
ShowGirl 



Województwo: łódzkie
Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 29 Maj 2010
Posty: 1383
Wysłany: 2010-09-01, 21:48   

Jak sie nazywa to ubarwienie kogutka hm niektóre piórka są w paski a niektóre brązowe lub w innych kolorach? Bardzo fajnie to wygląda takie patchworkowe. Ogólnie piękny przychówek:)
_________________
głównie białe kury .
mój wątek : http://www.forum.woliera....p?p=83910#83910
córeczka znajomych potrzebuje pomocy : http://www.forum.woliera....p=134601#134601
 
 
T.Klimczak 



Województwo: łódzkie
Dołączył: 20 Mar 2009
Posty: 15
Wysłany: 2010-09-02, 19:49   

ja też po raz pierwszy widzę takie ubarwienie, nie znam jego nazwy, chętnie od kogoś dowiem się czy istnieje jakaś nazwa takiego ubarwienia, a może właśnie nazwiemy je patchworkowe :)
 
 
ShowGirl 



Województwo: łódzkie
Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 29 Maj 2010
Posty: 1383
Wysłany: 2010-09-07, 20:52   

A jaka powierzchnie potrzebuja miec seramy, tzn chodzi mi o powierzchnie bytowa. Załóżmy, że mam je, i obawiam sie na zime zostawic w kurniku, ale mam klatki po np krolikach i mozliwosc trzymania klatki w pomieszczeniu w ktorym temperatura nie spadnie ponizej zera na 100%. Na 2-4 seramki jaka bylaby konieczna powierzchnia przy zalozeniu ze cala zime nie beda wychodzic ?
_________________
głównie białe kury .
mój wątek : http://www.forum.woliera....p?p=83910#83910
córeczka znajomych potrzebuje pomocy : http://www.forum.woliera....p=134601#134601
 
 
T.Klimczak 



Województwo: łódzkie
Dołączył: 20 Mar 2009
Posty: 15
Wysłany: 2010-09-10, 17:23   

dla 2 - 4 seramek będzie to mniej więcej metr na metr, wysokość nie gra roli, bo wyższa klatka to tylko wygoda dla hodowcy
 
 
kamillo1395 


Województwo: Łódzkie
Pomógł: 9 razy
Wiek: 19
Dołączył: 14 Sty 2009
Posty: 1692
Skąd: k. Łęczycy
Ostrzeżeń:
 5/6/9
Wysłany: 2010-10-03, 20:14   

witam
mam takie pytanko:
do jakiej temperatury moga byc te kurki w pomieszczeniu gospodarskim w zime? <bo u mnie temp spada do ok. max. -10> w kurniku gdzie sa zima wszystkie ptaki...
_________________
http://kamfor.manifo.com/
Zapraszam :)


Pozdrawiam :)
 
 
 
T.Klimczak 



Województwo: łódzkie
Dołączył: 20 Mar 2009
Posty: 15
Wysłany: 2010-10-08, 19:56   

z tego co wiem temperatura w kurniku nie może spaść poniżej -2 st., potem mogą być problemy
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

© Design by Bunet.pl® - Krak򵞲008 Wszelkie prawa zastrzeÂżone.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,93 sekundy. Zapytań do SQL: 12