Witaj! Zaloguj lub Rejestracja w serwisie.
Poniedziałek 17 Grudnia 2018 roku
Zawsze » Forum Użytkownicy Grupy Statystyki Galeria Giełda » Kupię Sprzedam Oddam/Zamienię
Szukaj:
  Galeria  

Poprzedni temat «» Następny temat
Wróg naszych gołebi-jastrząb gołębiarz.
Autor Wiadomość
Garullus 



Województwo: śląskie
Pomógł: 6 razy
Dołączył: 18 Lip 2012
Posty: 291
Wysłany: 2018-11-21, 11:13   Re: Wróg naszych gołebi-jastrząb gołębiarz.

Edek napisał/a:
Największy niszczyciel różnorodnego pożytecznego ptactwa włącznie z domowymi gołębiami.
To chyba raczej o "milusich koteczkach", od niedawna ustawowo "wolnożyjącymi" nazwanych i pielęgnowanych przez gminy na skutek narzuconych im obowiązków. Bez przesady, wiadomo że jastrząb okazji nie przepuści ale żeby zimorodki wytępił??? Turkawka też wydaje mi się że prędzej zanika na skutek wypierania przez sierpówkę, którą i na obrzeżach lasu można spotkać, a której jastrzębie jakoś nie wybiły, (chociaż dla drapieżnika te dwa gatunki to to samo). Wiadomo że drapieżniki wykorzystają każdą okazję, a jak zbiorą coś z podwórka, to zwykle najlepszy okaz, natomiast w przypadku gatunkow zagrożonych "dokańczają dzieła" wyłapując czasem ostatnie okazy. Trzeba sobie jednak jasno powiedzieć, że gatunki ginące zwykle nie giną przez jastrzębie, kłusowników, myśliwych itp. tylko przez zmiany w środowisku do których przystosować się nie mogą lub czynią to zbyt wolno (oczywiście są i takie przypadki np. dodo). Sa przecież gatunki, które i wszelakie drapieżniki i my tępimy masowo, a mają się dobrze (wiele gryzoni), są też takie, którym niby niewiele czynników zagraża, ale ustępują (choćby pójdźka). Są i takie, które miały tendencję spadkową i nagle "coś" się zmieniło i teraz "rosną w siłę" (np. żuraw).
Ostatnio zmieniony przez Garullus 2018-11-21, 11:17, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Edek 


Województwo: Dolnośląskie
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 19 Lis 2012
Posty: 688
Wysłany: 2018-11-21, 12:00   Wróg naszych gołebi-jastrząb gołębiarz.

Chociażby przyjąć pod uwagę zmianę środowiska, to jednak kuropatwy się uchowały i zżarte ich nie ma . Mniej potrzebny jastrząb pozostał .
_________________
Edek
 
 
 
quaglia 



Województwo: Wielkopolskie
Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 15 Lis 2011
Posty: 237
Wysłany: 2018-11-21, 15:55   

Edek, to , że jastrząb jest mniej potrzebny niż kuropatwy ( nawiasem mówiąc nie jestem w stanie zgadnąć do czego są Tobie potrzebne) to twoje zdanie, a nie przyrody.
Przytoczony przez Ciebie krogulec i to duża samica jest w stanie złapać co najwyżej sierpówkę, zwykle skupia się na mniejszych ptakach. U mnie ładnie redukował wróble , teraz te ostatnie tak się rozpanoszyły, że musiałbym wystąpić o dotację na ich karmienie.
Nie demonizujmy, ptaki drapieżne to nie psychopatyczni mordercy, zbijają żeby przeżyć, a nie dla zabawy. A nie każdy atak jest skuteczny.
_________________
Karzełek kochin, serama.
 
 
kgrzelinski 
REDAKCJA FORUM
kgrzelinski



Województwo: wielkopolskie
Pomógł: 38 razy
Wiek: 50
Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 3632
Ostrzeżeń:
 2/6/9
Wysłany: 2018-11-21, 22:12   
   Nr Tel.: 660803277


Odnośnie krogulca, to samica , zwłaszcza w okresie karmienia dorastających młodych, specjalizuje się w łapaniu gołębi, nie tylko domowych, ale także grzywaczy. Jakiś czas pracowałem w Holandii, gdzie jastrząb gołębiarz praktycznie nie występuje, natomiast populacja krogulca jest całkiem liczna i tam gołąb grzywacz stanowił podstawę pożywienia krogulca, a jest to ptak sporo większy i cięższy, niż większość ras gołębia domowego. Samica krogulca wielkością i wymiarami ( długość, rozpiętość skrzydeł) nie różni się praktycznie od samca gołębiarza, wagą też niemal mu dorównuje, założę się przy tym, że przeszło 90% obserwatorów ataków drapieżnika nie jest w stanie określić, czy był to atak gołębiarza, czy krogulca. Praktycznie najbardziej widoczną różnicą między samica krogulca, a samcem gołębiarza, są zwyczaje żywieniowe, bo gołębiarz zabiera ofiarę, by zjeść ją w ustronnym miejscu, najlepiej w lesie, natomiast samica krogulca, co ma zapewne zwiazek z tym, że jest słabsza, niż gołębiarz, zjada ofiarę na miejscu, a przynajmniej stara się pożreć jej jak największą część, zanim ktoś ją odpłoszy, lub inny drapieżnik pozbawi ją zdobyczy. Poza tym inne jastrzębiowate także ewoluują pod względem rodzaju gatunków potencjalnych ofiar. Zdarzały się , sporadycznie, ale jednak, ataki myszołowów na gołębie, co prawda w większości wypadków zakończone niepowodzeniem. Od kilku co najmniej lat zarówno ja sam, jak i moi koledzy, obserwujemy coraz częściej zakończone sukcesem, ataki pustułek na gołębie mniejszych ras, a także na sierpówki. Jeszcze 10 lat temu było to nie do pomyślenia, natomiast teraz , przynajmniej w przypadku pustułki, staje się to normą. Kilka lat temu osobiście widziałem, jak samczyk krogulca zabił dudka, chociaż podstawą jego pożywienia sa wróbelki i podobne ptaszki. Z braku laku.... Kurczy się baza pokarmowa drapieżników, więc z konieczności łapią to, co im pod dziób podejdzie, a że najłatwiejszym celem jest gołąb, więc polują na gołębie.
_________________
Pozdrawiam. Krzysiek.
Ostatnio zmieniony przez kgrzelinski 2018-11-21, 22:13, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Garullus 



Województwo: śląskie
Pomógł: 6 razy
Dołączył: 18 Lip 2012
Posty: 291
Wysłany: 2018-11-22, 08:40   

kgrzelinski napisał/a:
Kurczy się baza pokarmowa drapieżników, więc z konieczności łapią to, co im pod dziób podejdzie, a że najłatwiejszym celem jest gołąb, więc polują na gołębie.
Może inaczej, drapieżnik uczy się polować na najczęściej spotykaną ofiarę, ale oczywiście nie przepuści żadnej okazji na łatwą zdobycz (np. jedyne stadko kuropatw w promieniu kilku kilometrów - praktycznie podane "na patelni" i cały czas w tym samym miejscu). Gdy grozi śmierć głodowa wtedy już nie ma wyjścia i goni się wszystko co się nawinie... wtedy nawet samiec krogulca może "wjechać " do gołębnika w pogoni za np. pocztowym (bywało i tak).
Ostatnio zmieniony przez Garullus 2018-11-22, 08:48, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
MACIEJ 1974 


Województwo: lubelskie
Wiek: 44
Dołączył: 16 Sie 2018
Posty: 6
Wysłany: 2018-11-22, 10:03   

CIEKAWOSTKA
W tamtym roku w grudniu widziałem jak w Lublinie na osiedlu w dolinie Bystrzycy myszołów próbował zabić gawrona. Sytuacja nietypowa myszołów chwilę tarmosił gawrona na trawniku reszta stada gawronów krążyła nad nimi głośno kracząc, do tego dołączył kot bo obok stał domek dla bezdomnych kotów myszołów się wystraszył i usiadł na pobliskim drzewie. Poturbowany gawron nie dał się kotkowi i poczłapał w krzaczki co było dalej nie wiem bo przyjechał autobus.
 
 
kgrzelinski 
REDAKCJA FORUM
kgrzelinski



Województwo: wielkopolskie
Pomógł: 38 razy
Wiek: 50
Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 3632
Ostrzeżeń:
 2/6/9
Wysłany: 2018-11-22, 23:34   
   Nr Tel.: 660803277


Lat temu około 30 miałem działkę w pobliżu dużego parku, gdzie co roku gniazdowały setki, o ile nie tysiące par gawronów. W okresie, gdy w gniazdach były młode, wyrośnięte, ale nielotne jeszcze gawrony, nad park zlatywały się wszystkie skrzydlate drapieżniki z okolicy. były to głownie myszołowy, ale także kanie, samice krogulca, gołębiarze i co tylko było w stanie porwać młodego gawrona. Był to okres, gdy nie potrzeba było zamykać gołębników, bo gołębie były w pełni przed skrzydlatymi drapolami bezpieczne. Na niebie nad parkiem rozgrywały się sceny, które można oglądać chyba tylko na starych kronikach filmowych z Bitwy o Anglię. Kto widział - wie, co mam na myśli. W górze krążyły dziesiątki skrzydlatych drapieżników, zgodnie, a nawet współpracując ze sobą, mimo różnic gatunkowych i wrodzonej wrogości. Pod nimi uwijało się wiele setek gawronów, za wszelką cenę usiłujących nie dopuścić drapieżników do gniazd. Co jakiś czas któryś z drapieżców, widząc lukę w obronie gawronów, nurkował, a po chwili goniony przez dziesiątki obrońców odlatywał z młodym gawronem w szponach. Trwało tak, dopóki młode gawrony nie stały się w pełni samodzielne i nie nauczyły się dobrze latać. Wtedy znów trzeba było pilnować gołębi. Potrafiłem siedzieć godzinami na dachu gołębnika, obserwując te powietrzne bitwy. Widok naprawdę niesamowity.
_________________
Pozdrawiam. Krzysiek.
 
 
Edek 


Województwo: Dolnośląskie
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 19 Lis 2012
Posty: 688
Wysłany: 2018-11-28, 21:21   Wróg naszych gołebi-jastrząb gołębiarz.

https://www.facebook.com/...Q5MjU3OTEwNTgy/
_________________
Edek
 
 
 
kgrzelinski 
REDAKCJA FORUM
kgrzelinski



Województwo: wielkopolskie
Pomógł: 38 razy
Wiek: 50
Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 3632
Ostrzeżeń:
 2/6/9
Wysłany: 2018-11-28, 22:03   
   Nr Tel.: 660803277


Cóż więc wobec tego? Złapał jastrząb kukułkę, więc ciesz się, że w zamian jeden gołąb przeżył. Tylko nie opowiadaj, jak cenna dla istnienia ekosystemu jest kukułka i jaką ogromną stratę spowodowało zabicie jej przez jastrzębia.
_________________
Pozdrawiam. Krzysiek.
 
 
Edek 


Województwo: Dolnośląskie
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 19 Lis 2012
Posty: 688
Wysłany: 2018-11-29, 07:33   Wróg naszych gołebi-jastrząb gołębiarz.

gżegżółka,[ zazula] to pierwszy zwiastun wiosny bo skąd by było wiadomo od kiedy wiosna. Grosik jaki trza nosić przy sobie jak za kuka to i pieniądza nie braknie przez cały rok. Kukułka szczaw musi o kukać aby wiedzieć od kiedy można go zbierać . Jednak potrzebna , jak to Krzysiu nazywasz w ekosystemie.
_________________
Edek
 
 
 
kgrzelinski 
REDAKCJA FORUM
kgrzelinski



Województwo: wielkopolskie
Pomógł: 38 razy
Wiek: 50
Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 3632
Ostrzeżeń:
 2/6/9
Wysłany: 2018-11-29, 22:41   
   Nr Tel.: 660803277


Edziu, nie napisałem, że niepotrzebna, nadinterpretujesz moje słowa. Każde stworzenie jest w ekosystemie potrzebne, a co za tym idzie - także jastrząb, choć nie mniej szkodliwy, niż kukułka. Aha, dzięki za przypomnienie staropolskich porzekadeł, o których niewielu już dzisiaj pamięta, a szkoda, bo to także część naszego kulturowego dziedzictwa.
_________________
Pozdrawiam. Krzysiek.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 1,42 sekundy. Zapytań do SQL: 27