Witaj! Zaloguj lub Rejestracja w serwisie.
Wtorek 19 Marca 2019 roku
Zawsze » Forum Użytkownicy Grupy Statystyki Galeria Giełda » Kupię Sprzedam Oddam/Zamienię
Szukaj:
  Galeria  

Poprzedni temat «» Następny temat
Ochrona jaj inkubowanych
Autor Wiadomość
julka45 


Województwo: lubelskie
Wiek: 46
Dołączyła: 01 Lis 2018
Posty: 42
Wysłany: 2018-12-07, 15:58   Ochrona jaj inkubowanych

Witam mam pytanie odnośnie jaj do ikubacji sztucznej , jak ochronić jajka chociaż troche żeby wykluły się zdrowe kurczaki . Moje kury prawdopodobnie miały mykoplme tak stwierdził weterynarz po obejrzeniu ich dostały doxy na 7 dni i mam nadzieje ze im przejdzie bo juz widze dużą poprawę . Wiem ze kury pozostaną nosicielami i zarażą jajka , jak mam pomuc om żeby nie miały tej choroby , czytałam bardzo dużo o tym i sama juz nie wiem co zrobić . Może ktos ma sprawdzony sposób. Jak ochronić pisklaki . No i pytanie czy jak się wyklują jest jakad szczepionka dobra od mykoplazmy żeby one tak nie chorowały . Bardzo była bym wdzięczna jak ktos by mi pomógł. Pozdrawiam .
 
 
Bawka 
admin spec.wet.



Województwo: warmińsko-mazurskie
Pomogła: 128 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 10 Sty 2012
Posty: 6737
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2018-12-07, 20:04   
   Nr Tel.: 601 654 364


julka45, przejrzyj temat o mykoplazmozie.
Tam było pisane również o ograniczaniu zakażenia pionowego (kura - jajo). O zabezpieczaniu jaj wylęgowych przed namnażaniem się bakterii. Chodzi o pławienie w roztworze antybiotyku. To najskuteczniejsza metoda. Ważna jest temperatura jaj i roztworu. Szczegóły powinny być w temacie.
_________________
Małgorzata Zduńczyk
 
 
julka45 


Województwo: lubelskie
Wiek: 46
Dołączyła: 01 Lis 2018
Posty: 42
Wysłany: 2018-12-07, 21:52   

Ja juz chyba wszystko przeczytałam o mykoplaźmie ale nie wiem jaki nawet rozwór mam zrobić chyba z tylbianu , Bardzo bym prosiła jak ktos to robił żeby napisał mi dokładnie jak postępować po kolei z jajkami przed włożeniem ich do inkbatora .z góry dziękuję .
 
 
Bawka 
admin spec.wet.



Województwo: warmińsko-mazurskie
Pomogła: 128 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 10 Sty 2012
Posty: 6737
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2018-12-07, 22:59   
   Nr Tel.: 601 654 364


"...Radzę zastosować wypróbowany przeze mnie spośób. Proszę mi wierzyć, ale w tym roku mam znakomite wyniki, wylęgowość, nawet w najtrudniejszych kolorach na poziomie 70 - 80%, sądzę, że włąśnie dzięki pewnemu programowi, kory konsekwentnie realizuję:
1. Jednodniowe, gorące jajka spod kury lub z inkubatora, wkładam na 2 - 3 minuty do bardzo zimnego (6 - 8 stropni)roztworu tylbianu i pulmotilu. (Pulmotil - 3ml na litr wody, tylbian - 5 łyżeczek na litr wody.). Naprawdę nic się złego z zarodkami nie działo. Więcej - przez pomyłkę włożyłem do tego roztworu jajka 14 dniowe, a więc po raz drugi i też nic się nie stało złego...

...Pozdrawiam Stanisław Roszkowski"

http://www.forum.woliera....p?p=10524#10524
_________________
Małgorzata Zduńczyk
 
 
julka45 


Województwo: lubelskie
Wiek: 46
Dołączyła: 01 Lis 2018
Posty: 42
Wysłany: 2018-12-08, 08:47   

Bardzo ,bardzo dziekuje za odpowiedź zastosuje się na pewno do rad . Nigdy u siebie w kurniku nie miałam mykoplazmy nie miałam z tym problemu , ale zachciało mi się ładnych kurek bo u siebie miałam zwykle nioski Rossa . Wiec postanowiłam kupic jajka od wandotty . Nie kupiłam przez Internet ale pojechalam osobiście do pana , kurki byli ldne wyglądały zadbane wiec kupila 25 jajek . Wyległo się tylko 5 kurczaków w jedno kaleka reszta nie dala rady wyjść ze skorupek nie wiem czemu. Kurczaki 4 wychowaly się ładnie w jeden to kogut nie dawno zaczely się nieść i dosłownie chwile po tym juz się nie niosly a zaczela się choroba - kichanie smarkanie no i koniec bylo z jajkami i trzeba było iść do weterynarza bo wszystkie byly chore a mam ich 35 sztuk różnych .Wydaje mi się ze jest duza poprawa u nich ale we wtorek ide do kontroli z nimi ( z dwoma bo tyle wzięłam jak poszłam po lekarstwo) . A teraz będę się starała wyeliminować tą chorobę calkowicie z mojego kurnika .Pozdrawiam.
 
 
Bawka 
admin spec.wet.



Województwo: warmińsko-mazurskie
Pomogła: 128 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 10 Sty 2012
Posty: 6737
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2018-12-08, 19:36   
   Nr Tel.: 601 654 364


Oczywiście trzeba przeczytać (i stosować) i pozostałe punkty :) - poza pkt.1
Niestety to może potrwać.
Ale warto: wyższy procent wylęganych piskląt i odchowanych kurcząt. Zdrowsze stado zarodowe i tak w koło.
I trzeba uważać przy zakupach i wprowadzaniu nowych ptaków - kwarantanna.
_________________
Małgorzata Zduńczyk
 
 
julka45 


Województwo: lubelskie
Wiek: 46
Dołączyła: 01 Lis 2018
Posty: 42
Wysłany: 2018-12-08, 19:43   

Wiem wiem ze kwarantanna ale możliwe żeby choroba dala znać dopiero teraz kurczaki wyległy mi się w maju nic im nie bylo aż do teraz , a może to ze zima gorsza pogoda.
 
 
julka45 


Województwo: lubelskie
Wiek: 46
Dołączyła: 01 Lis 2018
Posty: 42
Wysłany: 2018-12-08, 19:52   

Zaczęło się od wandott ale najbardziej zasmarkane byly silki dzioby cale pozaklejane nie mogły oddychać . Dzis oderwałam juz strup zaschniety z dzioba mam nadzieje ze wyzdrowieją calkiem we wtorek idę do kontroli
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,8 sekundy. Zapytań do SQL: 11