Witaj! Zaloguj lub Rejestracja w serwisie.
Piątek 28 Listopada 2014 roku
Zawsze » Forum Użytkownicy Grupy Statystyki Galeria Giełda » Kupię Sprzedam Oddam/Zamienię
Szukaj:
  Galeria  

Poprzedni temat «» Następny temat
Wróg naszych gołebi-jastrząb gołębiarz.
Autor Wiadomość
D@nkedi 
Michał


Województwo: Łódzkie
Wiek: 20
Dołączył: 03 Lis 2010
Posty: 121
Skąd: Klonowa k. Złoczewa
Wysłany: 2011-02-09, 19:41   Wróg naszych gołebi-jastrząb gołębiarz.
   Nr Tel.: 887-363-826


Witam.
Jastrzębie gołębiarze to największe drapieżniki jakie zagrażają naszym pięknym gołębią i nie tylko, bo nawet kuropatwą, bażantom czy innym drobnym ptakom. Przez ostatni tydzień straciłem kilkanaście gołębi pocztowych i ozdobnych, które były bardzo wartościowe. Otóż dowiedziałem się, że nie tylko Polski Związek Hodowców Gołębi Pocztowych walczą by znieść prawną ochronę tego drapieżnika. Leśnicy i myśliwi także buntują się temu, gdyż nadmierne populacje jastrzębi zagrażają (np. kuropatwom, bażantom i doprowadzają do zaginięcia ptaków, które bardzo rzadko można spotkać na terenie naszego kraju.) Gdyby tak napisać postulat o prawnym zniesieniu ochrony jastrzębia gołębiarza do Ministra ochrony środowiska albo gdzie indziej. Nic innego nie przychodzi mi do głowy oprócz tego by kupić broń i do nich strzelać, ale znowu trzeba mieć pozwolenie. Jestem pewny, że znajdzie się dużo osób by znieść ochronę jastrzębia.

Znalazłem jeszcze takie coś na forum sokolictwo.pl
w przypadku nadmiernej populacji zwierząt objętych ochroną a które sieją spustoszenie w gospodarstwach domowych lub stwarzają inne zagrożenia można wnioskować do koła łowieckiego o ich odstrzał (bez względu na całkowitą ochronę tego gatunku). Na tej zasadzie stosuje się odstrzał wilków. Ostatnio planuje się odstrzał bobrów. Może przyszła pora aby hodowcy gołębi i innego ptactwa podjęli starania o selekcje zbyt dużej ilości jastrzębi i innych ptaków drapieżnych. Niewątpliwie liczebność jastrzębi tak wzrosła, że stanowi istotne zagrożenie nie tylko dla ptactwa hodowlanego, ale grozi zachwianiem liczebności innych gatunków żyjących na wolności. W przyrodzie musi istnieć równowaga. Jastrzębie, sokoły i inne ptaki drapieżne nie mają obecnie naturalnego wroga który utrzymywałby te gatunki w równowadze. Nie dość, że psują nam nerwy to jeszcze narażają na straty materialne nieraz i dość wysokie.

Chcę zwrócić uwagę, że Z POWODU NADMIERNEJ LICZEBNOŚCI JASTRZĘBI CIERPI PRZEDE WSZYSTKIM NASZE ŚRODOWISKO NATURALNE. Jastrząb swe lęgi w dużej mierze wyprowadza kosztem gołębi domowych, więc naturalna podaż pokarmu liczebności tego drapieżnika nie ograniczy, a zimą gdy zdecydowana większość hodowców zamyka swe gołębie CZYNI ON SPUSTOSZENIE W ŚRODOWISKU NATURALNYM. Hodowla gołębi domowych wpływa na liczbę młodych w wyprowadzanych lęgach przez jastrzębia, więc prawo powinno zezwalać na odpowiednią redukcję tego drapieżnika.

Dalsza ochrona prawna jastrzębia-gołębiarza nie służy środowisku przyrodniczemu
Można wręcz powiedzieć, że jest szkodliwa. W Niemczech pod naciskiem opinii publicznej, w tym również hodowców gołębi pocztowych dyskutuje się już o konieczności zniesienia prawnej ochrony jastrzębia-gołębiarza. Może za przykładem naszych sąsiadów także i u nas w Polsce jakieś gremium obiektywnych ornitologów, wspólnie z Polskim Związkiem Hodowców Gołębi Pocztowych złoży do naszych władz ustawodawczych stosowny wniosek. Decyzja ta jest potrzebna nie tylko ze względu na gołębie pocztowe, ale przed wszystkim ze względu na nasze środowisko przyrodnicze, w którym to jastrzębie sieją największe spustoszenie. Gdy bowiem hodowcy zimą zamykają swoje gołębie w obawie przed jastrzębiami, a większość gatunków mniejszego ptactwa odlatuje na południe Europy, czy do Afryki, to te, które pozostają są trzebione i dziesiątkowane przez bezwzględnego jastrzębia rozbójnika i jego krewniaków, które na okres zimy przylatują do nas z Północy.

Wyżej zamieściłem część artykułu którego zalazłem reszta jest na tej stronie http://www.faunaflora.com...en/jastrzab.php

Trzeba w końcu jakoś zredukować te drapieżniki.
 
 
 
adrian_lasek 



Województwo: warmińsko- mazurskie
Pomógł: 7 razy
Wiek: 23
Dołączył: 27 Lip 2007
Posty: 626
Wysłany: 2011-02-09, 20:47   

W środowisku największe spustoszenie robi człowiek, a nie ptaki drapieżne. Tyle tysięcy lat wszystkie gatunki jakoś dawały radę przetrwać, a teraz nagle spustoszenie robi jastrząb. Śmieszne.
Ostatnio zmieniony przez mirek_60 2011-02-13, 08:20, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
kgrzelinski 
REDAKCJA FORUM
kgrzelinski



Województwo: wielkopolskie
Pomógł: 37 razy
Wiek: 46
Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 2387
Wysłany: 2011-02-09, 21:07   
   Nr Tel.: 660803277


Co ciekawe, przeważnie to nie jastrząb atakuje gołębie.Z tego co wiem, w Polsce gniazduje, a więc przebywa na stałe 6000 par jastrzębi. Mamy jednak przeszło 17 000 par krogulców. Co prawda gołębie są atakowane przeważnie przez samice krogulca, ponieważ samce jako mniejsze wolą uganiać się za ptakami wróblowatymi czy innymi podobnej wielkości, jednak mięskiem gołębia też nie pogardzą. Statystycznie licząc krogulce stanowią niemal dwukrotnie większe zagrożenie dla gołębi.Dodajmy do tego bardzo nieliczne, ale niezwykle skuteczne sokoły wędrowne, które są największymi , jeżeli chodzi o rozmiary wrogami gołębi, należy też brać pod uwagę pustułki, także atakujące gołębie i wychodzi na to, że zagrożenie ze strony jastrzębia gołębiarza jest bardzo wyolbrzymione.Zdarzają się także, co prawda sporadyczne przypadki atakowania gołębi przez myszołowy.Co jest tego przyczyną? Na pewno nie ochrona ptaków drapieżnych.To bezmyślna działalność człowieka, nadmierne wykorzystanie pestycydów, niszczenie naturalnych siedlisk ptactwa i drobnej zwierzyny spowodowało ,że ptaki drapieżne, pozbawione przez naszą rabunkową gospodarkę rolną i leśną naturalnego pożywienia sięgają po gołębie domowe i drób.
_________________
Pozdrawiam. Krzysiek.
 
 
D@nkedi 
Michał


Województwo: Łódzkie
Wiek: 20
Dołączył: 03 Lis 2010
Posty: 121
Skąd: Klonowa k. Złoczewa
Wysłany: 2011-02-10, 17:11   
   Nr Tel.: 887-363-826


Może i tak ale u mnie jest masa jastrzębi nie krogulców.
 
 
 
justysia2606 
Koroniarze



Województwo: łódzkie
Pomogła: 10 razy
Wiek: 23
Dołączyła: 12 Lis 2009
Posty: 574
Skąd: Nowe Ostrowy
Wysłany: 2011-02-10, 20:15   

No ja dzisiaj pożegnałam się z blauwinderką,której zdjęcia wstawiałam wczoraj.Dorwał ją krogulec gdy wypuściłam je na chwile na słoneczko... :( i po nierozpoczętej nawet hodowli...:(
_________________
Pozdrawiam Ludki :)
Ostatnio zmieniony przez mirek_60 2011-02-12, 09:33, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
jacek95
[Usunięty]

Wysłany: 2011-02-10, 20:33   

Wiele młodych gołębi pocztowych z 2010r zabił mi jastrząb ale moim zdaniem jest to normalne i tego nie zmienimi.Gołębi mi jest bardzo szkoda ale jak chce je wypuszczać luzem to zawsze mogą by straty.
Ostatnio zmieniony przez mirek_60 2011-02-12, 09:34, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
kgrzelinski 
REDAKCJA FORUM
kgrzelinski



Województwo: wielkopolskie
Pomógł: 37 razy
Wiek: 46
Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 2387
Wysłany: 2011-02-10, 21:19   
   Nr Tel.: 660803277


D@nkedi, skąd wiesz, że to jastrząb. Samica krogulca jest tej samej wielkości co samiec jastrzębia, ma niemal identyczną sylwetkę. Założę się że nie więcej niż jedna osoba na dziesięć odróżni je w locie.Na jastrzębia jest prosta rada: ma on swoje przyzwyczajenia. Atakuje zawsze o tej samej porze. Może być najwyżej do pół godziny w jedną czy drugą stronę różnicy czasowej. wiedząc, kiedy atakuje wystarczy wypuszczać gołębie później i mamy spokój. gorsza sprawa z krogulcem, bo on patroluje teren kilka razy na dobę.I to krogulce zabijają większość gołębi.
_________________
Pozdrawiam. Krzysiek.
 
 
justysia2606 
Koroniarze



Województwo: łódzkie
Pomogła: 10 razy
Wiek: 23
Dołączyła: 12 Lis 2009
Posty: 574
Skąd: Nowe Ostrowy
Wysłany: 2011-02-11, 21:25   

Tak zgadzam się z panem Krzysztofem, u mnie też grasuje krogulec... Widziałam go,a bardziej "ją" z bliska gdy łapała nad moją głową jednego z gołębi dzisiaj ale jej się nie udało na szczęście... jastrząb jest bardziej szary a krogulec - brązowy
_________________
Pozdrawiam Ludki :)
Ostatnio zmieniony przez mirek_60 2011-02-12, 09:36, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
wojtas_p 
wojtas_p



Województwo: dolnośląskie
Wiek: 36
Dołączył: 06 Lip 2009
Posty: 117
Wysłany: 2011-02-11, 21:35   

Sam przyznam, że na obrzeżach Wrocławia na polach przy drodze jest mnóstwo jastrzębi, krogulców czy myszołowów. Nie potrafię rozróżnić ich nawet z bliska. Niektóre pola jeszcze są ze ścierniskiem po kukurydzy, widzę czasami po 10 sztuk jastrzębi na takim polu. Kiedyś, te ptaki były niemalże niewidoczne, spotykane rzadko a teraz, plaga! Podobnie rzecz ma się ze srokami i z lisami. Tych drugich populację kiedyś przerzedzała wścieklizna a teraz po rozrzuceniu szczepionek co rusz pojawia się lis. Podchodzą pod domy, grzebią w śmietnikach na peryferyjnych osiedlach miasta. To jest plaga dla innych zwierząt, które nie moga się dochowac młodych.
_________________
Brahmy, zielononóżki, orpingtony złote. Indyki. Bażanty polne & kuropatwy polne.
Ostatnio zmieniony przez wojtas_p 2011-02-11, 21:41, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
kgrzelinski 
REDAKCJA FORUM
kgrzelinski



Województwo: wielkopolskie
Pomógł: 37 razy
Wiek: 46
Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 2387
Wysłany: 2011-02-11, 22:49   
   Nr Tel.: 660803277


jastrzębie i krogulce to samotniki, na jednym terenie poluje tylko jedna para, obce są przepędzane. Tylko myszołowy potrafią przy sprzyjających warunkach polować stadami po kilkanaście a nawet więcej osobników.często chodzą gromadami po świeżo zaoranych polach, gdzie zjadają zabite przez pług gryzonie i wyorane dżdżownice i pędraki.
_________________
Pozdrawiam. Krzysiek.
 
 
justysia2606 
Koroniarze



Województwo: łódzkie
Pomogła: 10 razy
Wiek: 23
Dołączyła: 12 Lis 2009
Posty: 574
Skąd: Nowe Ostrowy
Wysłany: 2011-02-11, 23:32   

Co do lisów się zgodzę - kiedyś było ich mniej ale były zagrożeniem dla psów, które zarażały się od nich lecz teraz lisów jest mnóstwo.Szczególnie przed żniwami gdy mają młode.Nawet mimo regularnych odstrzałów jest ich i tak mnóstwo i zamiast zajmować się gryzoniami podchodzą coraz śmielej pod domostwa.Zeszłej jesieni złapała mi lisica młodego gołębia jeszcze nielota i jadła go 5 m ode mnie i warczała na mnie zamiast uciekać.Patologia przyrodnicza.
_________________
Pozdrawiam Ludki :)
Ostatnio zmieniony przez mirek_60 2011-02-12, 09:37, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Bodziofx 



Województwo: Śląskie
Pomógł: 2 razy
Wiek: 59
Dołączył: 06 Maj 2009
Posty: 63
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2011-02-12, 11:10   

By zminimalizować straty hodujemy gołębie w wolierach.Pisze by zminimalizować bo przecierz nasi podopieczni przynajmniej od czasu do czasu korzystaja z oblotu.
Można też skorzystać z żywołapki okrągłej proponowanej przez " AVISTAR"
Drapieżnik złapany i wywieziony może nie wróci ,ale jego rewir zajmie inny chętny na
korzystanie ze " stołówki"i znowu mamy podniesione " ciśnienie "
 
 
Viscu94 


Województwo: Śląskie
Wiek: 20
Dołączył: 26 Sty 2011
Posty: 15
Wysłany: 2011-02-12, 15:16   

Bardzo proszę nie wypisywać głupot, ten lis co jadł 5 m od Ciebie może w ogóle nie był lisem, lub był chory. Zdrowy list na pewno by czegoś takiego nie zrobił. Po drugie gdzie masz gołębnik, że list do niego podszedł. Jak złapał nieopierzonego gołębia, wszedł przez wylot! Kpina. Mieszkam na wsi, w moim lesie jest nora lisa i jeszcze nigdy nic złego nie zrobił, lisy żywią się głównie chorymi lub padłymi zwierzętami. Zdrowe zwierzęta bez problemu mu się wymkną. Gołębie hoduję na wolnym oblocie, w zeszłym roku straciłem tylko jednego pocztowego który ledwo opuścił gołębnik. Jeśli hodujemy gołębie ozdobne to nie powinno się ich wypuszczać w zimie a dlaczego Ty to robisz? Większość pożywienia jastrzębi i krogulców odleciało a one nie mają teraz co jeść i dlatego podlatują pod gołębniki. Więc nie należy wypuszczać teraz gołębi! Pozdr.
_________________
W.K
 
 
 
kamilorex 
kamilorex



Województwo: lubelskie
Pomógł: 1 raz
Wiek: 19
Dołączył: 23 Kwi 2010
Posty: 185
Skąd: urszulin
Wysłany: 2011-02-12, 15:43   

Viscu94, do końca się z tobą nie zgodzę lis bez problemu dopadnie pełni zdrową kurę tamtym roku w wakacje około 6 rano łotr na moich oczach złapał zdrowego koguta co prawda podczas ucieczki puścił śniadanie ale kogucik nie przeżył :/
_________________
moje zwierzaki;oliwerek-kot,kury,gołębie,2psy,2żółwie,mnóstwo rybek akwariowych,
Ostatnio zmieniony przez kamilorex 2011-02-12, 15:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
ManiekP 
Specjalista - gołębie



Województwo: łódzkie
Pomógł: 16 razy
Dołączył: 28 Sty 2010
Posty: 1863
Wysłany: 2011-02-12, 18:02   

Viscu94 tak,tak bajeczki cioteczki,firma kogucik-jednym słowem śmiejmy się i tańczmy wokoło :hahaha: Lis żywi się padliną,albo chorymi zwierzetami....buhahaha :hahaha: Człowieku Lis pozbawił mnie we wiosne 5 kur,2 na moich oczach.Zawsze wypuszczam kury na łąke,żeby se poskubały trawe,robola chapły i lisów u mnie plaga.Zżerają żywcem hodowle moją i hodowle moich sąsiadów.Lisica zrobiła nore nad stawem i przyszła 2 razy na moich oczach po kury-zdrowiutkie nioski z własnego chowu.Raz siedze se na podwórku,a za stodołą kury sie drą,uciekają,że przez płot chulają,a jedną kure niesie ten rudzielec,krzyknąłem i biegła,no to ja pobiegłem za rudzielcem,ale kure puściła.kura zdechła,na drugi raz zdążyła do młodych donieść i co?lis kur nie łapie,żywych istot?raz u babki widziałem,jak lis bażanta złapał-kurke z giazda wyjął.Aj zastanów sie zanim coś napiszesz. :cisza:
_________________
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkim, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał."
Winston Churchill


Pozdrawiam,
Mariusz
Ostatnio zmieniony przez Tomek83 2011-02-12, 18:06, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

© Design by Bunet.pl® - Krak򵞲008 Wszelkie prawa zastrzeÂżone.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 1,09 sekundy. Zapytań do SQL: 17