Witaj! Zaloguj lub Rejestracja w serwisie.
Wtorek 02 Czerwca 2020 roku
Zawsze » Forum Użytkownicy Grupy Statystyki Galeria Giełda » Kupię Sprzedam Oddam/Zamienię
Szukaj:
  Galeria  

Poprzedni temat «» Następny temat
Garlok.
Autor Wiadomość
KRET 


Województwo: podkarpackie
Dołączył: 23 Gru 2013
Posty: 191
Ostrzeżeń:
 3/6/9
Wysłany: 2015-12-27, 11:00   garlok
   Nr Tel.: 604370012


bleki napisał/a:
szczepionka wykończyła 95% stada które kupiłem na jesieni,takie są uroki naszego hobby.


bleki chodzi o stawaki czy garloki no i jak to szczepionka wykończyła, napisz coś więcej na ten temat bo generalnie ludzie szczepią żeby gołębie nabrały odporności na choroby a nie na odwrót, czy chodzi o te stawaki które nabyłeś ostatnio na Podkarpaciu
Ostatnio zmieniony przez Bawka 2015-12-27, 20:36, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
bleki 



Województwo: śląskie
Wiek: 40
Dołączył: 01 Lis 2011
Posty: 1308
Skąd: Żywiec-Twardorzeczka
Ostrzeżeń:
 3/6/9
Wysłany: 2015-12-27, 15:27   
   Nr Tel.: 609-655-935


Niestety chodzi o nie,strata nie do opisania,przy okazji dowiedziałem się że wirusa pmv.jest bodajże 11 szczepów,kręciek jest po prostu najpopularniejszy,co do szczepionek to uodparniają, ale ptaki zdrowe podczas szczepienia
_________________
Hodowla stawaków Polskich ukierunkowana na stylowy lot.
Pozdrawiam
Marcin Bednarz
Ostatnio zmieniony przez bleki 2015-12-27, 15:30, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
KRET 


Województwo: podkarpackie
Dołączył: 23 Gru 2013
Posty: 191
Ostrzeżeń:
 3/6/9
Wysłany: 2015-12-27, 15:39   Garlok.
   Nr Tel.: 604370012


Kurcze , szkoda były ładne, współczuję . Popatrz jak to jest z chorobami ja nigdy gołębi nie szczepie jedynie co robię to dobrze karmię ,odrobaczam, utrzymuję w miarę czystość no i w okresie zimowym daje olej czosnkowy własnej produkcji oczywiście i odpukać w niemalowane nie miałem większych problemów ze zdrowiem gołębi ale jak widać może się wszystko zdarzyć, szkoda tych ptaków.
 
 
kgrzelinski 
REDAKCJA FORUM
kgrzelinski



Województwo: wielkopolskie
Pomógł: 40 razy
Wiek: 51
Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 3777
Ostrzeżeń:
 2/6/9
Wysłany: 2015-12-27, 20:11   
   Nr Tel.: 660803277


Zaznaczam na początku, że nie mam zamiaru, broń Boże nikogo urazić, ale ja to widzę tak. Niezbyt duży gołębnik, sprowadzane ptaki z wielu hodowli, a każda hodowla to inny mikroklimat, inne patogeny. Podejrzewam, że wszystkie te ptaki po symbolicznej kwarantannie trafiają do tego jednego gołębnika i daje nam to śmiertelny miks patogenów, który uśmierca wszystko , co się rusza. To taka "bomba zarazkowa", jak w klatce handlarza. Ptaki, które w swoim środowisku byłyby zdrowe i płodne po kres swoich dni, w tak specyficznym, skrajnie wrogim środowisku padają jak pod wpływem trucizny. Znam to z autopsji. Sam wiele kupuję, z najróżniejszych źródeł i też przerabiałem takie tragiczne historie. do dzisiaj, chociaż z czasem nabyłem doświadczenia i w miarę potrafię sobie z tym radzić, nie udaje mi się uniknąć strat wśród nowych nabytków, ale już na szczęście nie na taką skalę, są to pojedyncze przypadki, nie hakatomby. Szczepienie czy podawanie leków nie ma na takie sytuacje wpływu, najważniejsza jest kwarantanna i pewność, że do wspólnego gołębnika trafiają ptaki zdrowe i co najważniejsze W PEŁNI ZAAKLIMATYZOWANE. Pozwala to uniknąć pogromów, ale nie wyklucza pojedynczych upadków. Tak to już niestety w hodowli jest. Nie bez powodu starzy wiejscy 'gołymbiorze" mówią że " gołębie nie chorują tylko u tego, kto nic nie dokupuje". Coś w tym jest.
_________________
Pozdrawiam. Krzysiek.
 
 
KRET 


Województwo: podkarpackie
Dołączył: 23 Gru 2013
Posty: 191
Ostrzeżeń:
 3/6/9
Wysłany: 2015-12-27, 20:53   Garlok.
   Nr Tel.: 604370012


Panie kgrzelinski przyzna się że w tym akurat przypadku Pana argumentacja do nie przemawia jest to wielce prawdopodobne no i jak Pan pisze wiedza oparte na osobistym doświadczeniu, tego typu informacje są dla nas gołębiarzy wartościowe to dobrze że się z Pan z nami ową wiedzą dzieli za co jesteśmy wdzięczni .
 
 
Daniel38 


Województwo: podlaskie
Dołączył: 01 Kwi 2015
Posty: 167
Ostrzeżeń:
 4/6/9
Wysłany: 2015-12-28, 08:26   

kgrzelinski napisał/a:
Zaznaczam na początku, że nie mam zamiaru, broń Boże nikogo urazić, ale ja to widzę tak. Niezbyt duży gołębnik, sprowadzane ptaki z wielu hodowli, a każda hodowla to inny mikroklimat, inne patogeny. Podejrzewam, że wszystkie te ptaki po symbolicznej kwarantannie trafiają do tego jednego gołębnika i daje nam to śmiertelny miks patogenów, który uśmierca wszystko , co się rusza. To taka "bomba zarazkowa", jak w klatce handlarza. Ptaki, które w swoim środowisku byłyby zdrowe i płodne po kres swoich dni, w tak specyficznym, skrajnie wrogim środowisku padają jak pod wpływem trucizny. Znam to z autopsji. Sam wiele kupuję, z najróżniejszych źródeł i też przerabiałem takie tragiczne historie. do dzisiaj, chociaż z czasem nabyłem doświadczenia i w miarę potrafię sobie z tym radzić, nie udaje mi się uniknąć strat wśród nowych nabytków, ale już na szczęście nie na taką skalę, są to pojedyncze przypadki, nie hakatomby. Szczepienie czy podawanie leków nie ma na takie sytuacje wpływu, najważniejsza jest kwarantanna i pewność, że do wspólnego gołębnika trafiają ptaki zdrowe i co najważniejsze W PEŁNI ZAAKLIMATYZOWANE. Pozwala to uniknąć pogromów, ale nie wyklucza pojedynczych upadków. Tak to już niestety w hodowli jest. Nie bez powodu starzy wiejscy 'gołymbiorze" mówią że " gołębie nie chorują tylko u tego, kto nic nie dokupuje". Coś w tym jest.



Tu sie z toba zgadzam w kazdym zdaniu.Z wlasnego doswiadczenia wiem ze ciagla rotacja w golebniku to tylko same klopoty,ja swoich ptakow nie szczepie i przestalem faszerowac je tymi wszystkimi cudami a co najwazniejsze nic nie wprowadzam do stada i ptaki maja wolny oblot caly rok.Efekt jet taki ze wydlem 12 stropolskich i 8 stawakow,ptakow ktore mi nie pasowaly a od 5 par stawakow uchowalem 22 zdrowe jak konie mlode,bez pomocy zadnych mamek.Stawaki to mam takie ze ledwo w reku sie je trzyma takie silne byki,ale tu robote robi wolny oblot nic tego nie zatapi.
Ostatnio zmieniony przez Daniel38 2015-12-28, 08:29, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
bleki 



Województwo: śląskie
Wiek: 40
Dołączył: 01 Lis 2011
Posty: 1308
Skąd: Żywiec-Twardorzeczka
Ostrzeżeń:
 3/6/9
Wysłany: 2015-12-28, 10:09   
   Nr Tel.: 609-655-935


Gdybyś Krzyśku napisał to gdy u mnie rozszalało się adeno przyznałbym Ci rację bez mrugnięcia oka ale tu przestrzeliłeś,specjalnie z racji kupna dużego nowego stada pozbyłem się resztek drobiu,cały kurnik tj.35 metrów został wybielony i odkażony specjalnymi świecami dymnymi,na nowym gołębniku bodajże były trzy pary z tego stada,co trzeba podkreślic ptaki pokręciło po szczepieniu,moje szczepienie przeszły bezobjawowo,mało tego,ptaki z targu,między innymi szymel którego ostatnio kupiłem czy czarna tigerka też przeszły szczepienie bezobjawowo,pokręciło tylko i wyłącznie ptaki z nowo nabytego stada,ja umie czytac między wierszami i wiem gdzie tkwił problem,nie potrzebne są żadne wywody,sprzedałem przez ostatnie kilka lat trochę ptaków,nigdy nie miałem sygnałów że jest z nimi coś nie tak,no chyba że o czymś nie wiem,Piotrek w pazdzierniku dostał siedem sztuk garloków,jak możesz Piotrek to zrób zdj.tych zdechlaków i wstaw żeby było widac tą bombę z mojego gołębnika :cisza:
_________________
Hodowla stawaków Polskich ukierunkowana na stylowy lot.
Pozdrawiam
Marcin Bednarz
 
 
kgrzelinski 
REDAKCJA FORUM
kgrzelinski



Województwo: wielkopolskie
Pomógł: 40 razy
Wiek: 51
Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 3777
Ostrzeżeń:
 2/6/9
Wysłany: 2015-12-28, 12:21   
   Nr Tel.: 660803277


Marcin, wybacz, ale odbierasz to co napisałem jako osobistą napaść na Ciebie. Niestety się mylisz, nic takiego nie miałem na myśli. Po prostu , opierając się na własnych doświadczeniach, gdzie sprowadzając ptaki jednocześnie z wielu źródeł, miewałem podobne historie. Nie pomagało wpuszczenie stada do świeżo wybielonego, odkażonego gołębnika. Problemem było to, że wszystkie te ptaki pochodziły z różnych źródeł, każdy przyniósł ze sobą inne patogeny, a połączenie takich ptaków w jedno stado spowodowały tych patogenów przemieszanie i skumulowanie. Nieuleczalną bombę biologiczną. Zrozumienie tego faktu kosztowało mnie dużo strat i rozczarowań. Nikt mi tego nie podpowiedział, doszedłem do sedna intuicyjnie, ucząc się na własnych błędach. Nowe nabytki muszą się w oddzielnym pomieszczeniu zaaklimatyzować, musi to trwać na tyle długo, że " nasiąkną' miejscowymi patogenami, jednocześnie tracąc własne. Dopiero wtedy nowy gołębnik będzie dla nich w miarę bezpieczny a one będą w miarę bezpieczne dla jego starych mieszkańców. Piszę " w miarę", bo odporność gołębi to indywidualna cecha osobnicza, nie ma na nią reguły czy wzoru. Jedne ptaki się zaaklimatyzują i nabiorą odporności, inne niestety nie. Celowo użyłem porównania z "klatką handlarza'. Tam ten problem nadzwyczajnie się kumuluje, bo handlarze nie stosują kwarantanny i wszystkie ptaki pakują do jednego pomieszczenia. Dlatego ptak nabyty od handlarza, zwłaszcza jeśli przebywał w jego klatce jakiś czas, nawet po przebytej profilaktyce, jest w stanie wykończyć całą hodowlę. Jaką masz pewność, że się przypadkiem takim osobnikiem nie "zaraziłeś"? Jednym, z pozoru idealnie zdrowym nosicielem wszelkiego paskudztwa. Taki ptak, skoro był w stanie przeżyć u handlarza, zapewne bezobjawowo mógł przetrwać i będzie miał się dobrze jeszcze długo, a że nieświadomie " wykończył" całe stado, cóż, "nauka radziecka zna takie przypadki".
_________________
Pozdrawiam. Krzysiek.
 
 
bleki 



Województwo: śląskie
Wiek: 40
Dołączył: 01 Lis 2011
Posty: 1308
Skąd: Żywiec-Twardorzeczka
Ostrzeżeń:
 3/6/9
Wysłany: 2015-12-28, 12:29   
   Nr Tel.: 609-655-935


Pogłowie np.siwych stawaków polskich jest w dramatycznym stanie,myślę że takie ryzyko jest wpisane w starania mające na celu poprawę tej sytuacji,niestety biorąc ptaka nie wiadomo skąd trzeba się liczyc ze wszystkim,raz na wozie raz pod wozem jak to mawiają,złotego środka po prostu nie ma,byle by się nie zrażac i do przodu
_________________
Hodowla stawaków Polskich ukierunkowana na stylowy lot.
Pozdrawiam
Marcin Bednarz
 
 
Peters89 



Województwo: Mazowieckie
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 24 Wrz 2013
Posty: 370
Skąd: Wilkanowo
Wysłany: 2015-12-28, 15:55   Garloki
   Nr Tel.: 602 194 709


Marcin u mnie wszystkie buldogi huczą w gołębniku jak szalone, pogoda im sprzyja ;)
A jak takie stadko startuj z dachu to i w domu słyszę :)

A jeśli chodzi o fotkę to na początek obrazek.
_________________
kury, kaczki i gołębie te cudaki znajdziesz wszędzie :)
 
 
kgrzelinski 
REDAKCJA FORUM
kgrzelinski



Województwo: wielkopolskie
Pomógł: 40 razy
Wiek: 51
Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 3777
Ostrzeżeń:
 2/6/9
Wysłany: 2015-12-28, 16:51   
   Nr Tel.: 660803277


bleki napisał/a:
Pogłowie np.siwych stawaków polskich jest w dramatycznym stanie,myślę że takie ryzyko jest wpisane w starania mające na celu poprawę tej sytuacji,niestety biorąc ptaka nie wiadomo skąd trzeba się liczyc ze wszystkim,raz na wozie raz pod wozem jak to mawiają,złotego środka po prostu nie ma,byle by się nie zrażac i do przodu
Racja. Czasami wyższe cele wymagają niestandardowego postępowania. Najważniejsze to nie zrażać się niepowodzeniami i robić swoje.
_________________
Pozdrawiam. Krzysiek.
 
 
Peters89 



Województwo: Mazowieckie
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 24 Wrz 2013
Posty: 370
Skąd: Wilkanowo
Wysłany: 2016-01-01, 20:51   Pary na 2016
   Nr Tel.: 602 194 709


Kilka fotek Moich maluchów :D
_________________
kury, kaczki i gołębie te cudaki znajdziesz wszędzie :)
 
 
Peters89 



Województwo: Mazowieckie
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 24 Wrz 2013
Posty: 370
Skąd: Wilkanowo
Wysłany: 2016-01-01, 20:55   Garloki
   Nr Tel.: 602 194 709


Trochę słońca w mroźny dzionek.
_________________
kury, kaczki i gołębie te cudaki znajdziesz wszędzie :)
 
 
bleki 



Województwo: śląskie
Wiek: 40
Dołączył: 01 Lis 2011
Posty: 1308
Skąd: Żywiec-Twardorzeczka
Ostrzeżeń:
 3/6/9
Wysłany: 2016-01-01, 21:00   
   Nr Tel.: 609-655-935


Piękne,widać wystarczy chcieć,takiego stada pozazdrości Ci każdy,oby tak dalej
_________________
Hodowla stawaków Polskich ukierunkowana na stylowy lot.
Pozdrawiam
Marcin Bednarz
Ostatnio zmieniony przez bleki 2016-01-01, 21:01, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Peters89 



Województwo: Mazowieckie
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 24 Wrz 2013
Posty: 370
Skąd: Wilkanowo
Wysłany: 2016-01-01, 21:06   
   Nr Tel.: 602 194 709


Dzięki :) Marcin na zdjęciu nr2 w drugim poście w samym centrum jest ta siodłata grochowa samiczka po grzywaczu ma 2 i pół miesiąca. Myślę że wystartuję z 10 parami na wiosnę. Na chwilę obecną jest już 7 :)

Pozdrawiam
_________________
kury, kaczki i gołębie te cudaki znajdziesz wszędzie :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 1,04 sekundy. Zapytań do SQL: 16