Witaj! Zaloguj lub Rejestracja w serwisie.
Sobota 17 Listopada 2018 roku
Zawsze » Forum Użytkownicy Grupy Statystyki Galeria Giełda » Kupię Sprzedam Oddam/Zamienię
Szukaj:
  Galeria  

Poprzedni temat «» Następny temat
O co chodziło?
Autor Wiadomość
perlik 


Województwo: Wielkopolskie
Dołączył: 22 Sie 2011
Posty: 81
Ostrzeżeń:
 6/6/9
Wysłany: 2011-12-18, 00:00   O co chodziło?

Dzisiaj zmieniałem ściółkę królikom więc musiałem je z klatki wynieść.Włożyłem je do innej klatki razem a one zaczęły się gonić i gryźć 8) dodam że to dwie samicę i że one miały wcześniej wspólna klatke dopiero rozdzieliłem je gdy je chyba zakociłem czy to ma jakiś związek z możliwie kotnymi samicami???
 
 
malkoz45
[Usunięty]

Wysłany: 2011-12-18, 01:13   

Bardzo prawdopodobne...
Z tego co mi wiadomo (odnośnie królików tylko z zasłyszanych historii) zwierzeta tak mają... Samice robią się agresywne w stosunku do samic w chwili kiedy są w ciązy... - moja kotka, która wcześniej uwielbiałą drugą, robiły wszystko razem, w połowie ciąży uznała ją za największą rywalkę...
 
 
kamillo1395 


Województwo: Łódzkie
Pomógł: 9 razy
Wiek: 23
Dołączył: 14 Sty 2009
Posty: 1718
Skąd: k. Łęczycy
Wysłany: 2011-12-18, 20:16   

malkoz45, też tak słyszałem odnośnie królików.
A co do kotów to miałaś dziwne kotki albo ja miałem dziwne kotki.. Ponieważ miałem w zeszłym roku dwie kocice które dały na świat kocięta między jednymi a drugimi było jakieś 7 dni różnicy. I pewnego ranka poszedłem zajrzeć do tych późniejszych kociąt a tam co , pusto ani kocicy ani maluchów, odrazu pobiegłem do drugiej kocicy a tam co> obie kocice śpią razem z gromadą kociąt i każdy kociak ssał kocice którą chciał... a jak dorastały to zawsze była z nimi któraś z matek, jedna szła na łowy a później się zmieniały.. Jedynie na co były agresywne to do psów, moje psy nie cierpią kotów że jak by jakiegoś dorwały to już nie żyje a pewnego dnia jeszcze rano suka chodziła i wszedłem do kotów i kocice wyszły sobie na podest (bo były po dachem) a pies podszedł pod schody to te jak się nasadziły na suke to biedna miała pozacinany nos i pysk , az krew leciała. A mały kundel (5-6letni) jak raz wszedł to z piskiem wyleciał z podwórka bo znów kocice zaatakowały... Ale niestety już tych kocic nie ma :( I takich już nigdzie nie znajdę..
_________________
http://kamfor.manifo.com/
Zapraszam :)


Pozdrawiam :)
 
 
 
pitrus18 



Województwo: Małopolskie
Pomógł: 4 razy
Wiek: 23
Dołączył: 13 Paź 2010
Posty: 1753
Skąd: Lipnica Murowana
Wysłany: 2011-12-18, 20:19   

perlik, czy te samice były osobno? Jeśli tak to logiczne, że się będą gryzły.
_________________
GośćKliknij poniżej ;)

http://www.forum.woliera.com/viewtopic.php?t=12499


Życie bez pasji, to życie zmarnowane.
 
 
 
malkoz45
[Usunięty]

Wysłany: 2011-12-18, 20:22   

kamillo1395 jak obie koteczki są w ciązy to jest ok. Wychowują razem i w ogóle... Ale u mnie była teraz sytuacja że tylko Lilka była w ciązy, bo Duśka to jeszcze takie kocie... za młoda na maluchy... i była wojna.... Lilka nawet Maniutka lała, który jest od dawien dawna statecznym kastratem, pierwszym kotem u nas w domu....
A co do kocic to najlepiej weź jakieś siostry które się razem wychowają i wtedy będziesz miał identycznie ;)
Jak coś to służę pomocą w szukaniu, bo moje kociaki, czyli moja hodowla troszkę zarabiając dzieli się z podopiecznymi różnych fundacji, więc chętnie pomogę znaleźć Ci maleńtaski ;)

edit:
Faktycznie nie opisałam całej sytuacji... :ops:
Ostatnio zmieniony przez malkoz45 2011-12-18, 20:23, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
kamillo1395 


Województwo: Łódzkie
Pomógł: 9 razy
Wiek: 23
Dołączył: 14 Sty 2009
Posty: 1718
Skąd: k. Łęczycy
Wysłany: 2011-12-18, 20:27   

malkoz45, hehe :)
narazie mam kocura i kocice jadą już samochód zabił :( ;( i coś jedna ma z oczkiem bo za dzieciństwa zanim ciocia mi je przywiozła była poturbowana przez psa ale przeżyła... jak by co to się odezwę :)
_________________
http://kamfor.manifo.com/
Zapraszam :)


Pozdrawiam :)
 
 
 
perlik 


Województwo: Wielkopolskie
Dołączył: 22 Sie 2011
Posty: 81
Ostrzeżeń:
 6/6/9
Wysłany: 2011-12-19, 06:58   

pitrus18, no teraz były osobno , ale wcześnie całyczas ze sobą siedziały u mnie i u poprzedniego właściciela.
 
 
18marcinnn 



Województwo: mazowieckie
Pomógł: 14 razy
Wiek: 28
Dołączył: 06 Cze 2008
Posty: 980
Skąd: okolice Warszawy
Wysłany: 2011-12-19, 20:31   

perlik, wystarczy że na kilka dni rozdzielisz króliki, to będziesz miał taki efekt jak opisujesz, nawet jeśli będą to matka i córka lub 2 siostry z jednego miotu.
_________________
mój temat: http://www.forum.woliera....ight=18marcinnn
moje zdjęcia:
http://www.garnek.pl/myarcin/a
 
 
perlik 


Województwo: Wielkopolskie
Dołączył: 22 Sie 2011
Posty: 81
Ostrzeżeń:
 6/6/9
Wysłany: 2011-12-19, 22:33   

czyli one juz zawsze się bedą gryżć?
 
 
18marcinnn 



Województwo: mazowieckie
Pomógł: 14 razy
Wiek: 28
Dołączył: 06 Cze 2008
Posty: 980
Skąd: okolice Warszawy
Wysłany: 2011-12-19, 23:11   

perlik, możesz próbować je połączyć na neutralnym gruncie, mi udało się coś takiego ale jak żyły luzem na działce, łączyłem z powrotem matkę z córkami i po jakimś czasie się dogadały ale w międzyczasie miały dużo miejsca żeby przed sobą się ukryć lub zwiać, w klatce mogą sobie zrobić krzywdę podczas walk i któraś może stracić np oko, dletego lepiej sobie odpuść.
_________________
mój temat: http://www.forum.woliera....ight=18marcinnn
moje zdjęcia:
http://www.garnek.pl/myarcin/a
 
 
perlik 


Województwo: Wielkopolskie
Dołączył: 22 Sie 2011
Posty: 81
Ostrzeżeń:
 6/6/9
Wysłany: 2011-12-20, 15:34   

spróbuje jeszcze może a jak nie to niestety beda siedziały osobno.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,75 sekundy. Zapytań do SQL: 11