Witaj! Zaloguj lub Rejestracja w serwisie.
Wtorek 18 Lutego 2020 roku
Zawsze » Forum Użytkownicy Grupy Statystyki Galeria Giełda » Kupię Sprzedam Oddam/Zamienię
Szukaj:
  Galeria  

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Bawka
2015-05-31, 22:46
Czy warto jeszcze nasadzać jajka ?
Autor Wiadomość
ilona 
wieś


Województwo: ślaskie
Dołączyła: 01 Lut 2015
Posty: 45
Wysłany: 2016-08-01, 21:24   przeniosłam

W tzw. domku weekendowym wstawiłam klatkę dla psów,wyścielałam słoma , miska z wodą i pszenica .
wyjęłam kurkę z mojego kurnika (na kurzej stopce, bardzo warczała i dziobała mnie w rękę)zakryłam ją jeszcze dodatkowo ręcznikiem (latarka świeciła).
Do skrzynki na warzywa (niska) przełożyłam jajka-było 14 sztuk czyli kurki donosiły przez dwa dni bo mam średnio 5 jajek dziennie (8kur)
przeniosłam, kurkę usadziłam,drżąc z przejęcia, zajrzałam za godzinę i nie wszystkie jajka były przykryte(ale tuz obok), podsunęłam pod nią ,zajrzałam cichusieńko ciemniusieńko za kolejna godzinę : siedzi jak pani rozkraczona na maksa. cuuuudo.
gniazdo i słomę leciutko popruszyłam jeszcze(wcześniej) Insectinem.
jutro nie chcę do niej zaglądać. czy dobrze?
jedzenie i wodę ma. wypuścić chcę dopiero pojutrze??????
przede mną 3 tygodnie oczekiwania, będę babcią???
jeszcze tylko sprawdzę na forum co dawać jeść. jajek nie umiem prześwietlić-ale czytam na temat . trudno hmmm.
serdeczne dzięki za odpowiedź: miłą i wyczerpująca. trzymajcie za nią(za mnie) kciuki))).nie spodziewałam się,że to takie emocje.hihih
 
 
ilona 
wieś


Województwo: ślaskie
Dołączyła: 01 Lut 2015
Posty: 45
Wysłany: 2016-08-05, 05:16   siedzi

Kwoczka siedzi jak zaczarowana, wczoraj jak zajrzałałam do niej były odchody poza gniazdem, czyli wyszła z gniazda -to dobrze, może też coś zjadła. wode i jedzenie ma w klatce , może cos zjadła.Bo moje obawy by w tej swojej upartości nie zdechła z głodu)
 
 
emitt 
Michał


Województwo: mazowieckie
Pomógł: 3 razy
Wiek: 38
Dołączył: 16 Gru 2011
Posty: 349
Skąd: pow białobrzeski
Wysłany: 2016-08-05, 08:24   

Bawka napisał/a:
... Jeżeli stroszy się i skrzeczy, broni gniazda i próbuje dziobać - siedzi. ....

Powinno się udać, ale zawsze jest jakieś ryzyko :)


Ciekawostka ze skrzeczeniem i dziobaniem, u mnie zielononozki czasami skrzeczą i zawsze dziabią jak jaja niosą lub pól dnia siedzą nie nie znosząc jajka. Kura bojowca malajskiego jak usiadła nie skrzeczała, nie dziobała tylko sie patrzyła jak ciele jak jej jaka dawałem czy przeswietlalem.
W sumie jak kwoka dobę przesiedzi to można jej pakować jajka-takiego jestem zdania
 
 
ilona 
wieś


Województwo: ślaskie
Dołączyła: 01 Lut 2015
Posty: 45
Wysłany: 2016-08-05, 19:21   

nadal siedzi, kupę już drugą z kolei od niedzieli zebrałam i chyba piła wodę bo była woda pobrudzona,
dotknąć nie ma mowy i nie dotykam,
zaglądam do niej 1 x dziennie, ma spokój,
jeżeli się wszystkie nie wylegna to dokupie jedniodniowych.

Zatem pytanie-ILE kurczaczków (towarówka normalnej wielkości )może odchować?
dziękuje za podpowiedzi)
 
 
ilona 
wieś


Województwo: ślaskie
Dołączyła: 01 Lut 2015
Posty: 45
Wysłany: 2016-08-23, 18:41   są2

są dwa od wczoraj wieczorem, dzisiaj ( z ciężkim sercem )zabrałam kwoce, aby spokojnie siedziała z pozostałymi.
 
 
ilona 
wieś


Województwo: ślaskie
Dołączyła: 01 Lut 2015
Posty: 45
Wysłany: 2016-08-30, 06:11   dalsze

1.z 13 jaj wyległy się 2 -kogut sie nie sprawdził.Najpierw te dwa zabrałałam aby inne sie wylegóły ale oddałam uważając ze jak "prawie" naturalnie" to niech ma.Ale z innych zbuki były -odczekałam 3 dni .
2.Po 4 dniach dokupiłam maluchy na podrzucenie-12 sztuk
3. Podrzuciłam je z rana by widzieć co się dzieje i jak kwoka sobie poradzi.Cały dzień w dwóch , trzech grupkach "nowe" siedziały z boku.Na "wołanie kwoczki" przychodziły do niej tylko 2 własne
4. Drugiego dnia wszystkie siedziały z kwoczką, a ta" mamczy "i prowadza cuuudownie.
5. Kwoka siedziała całe 3 tygodnie nie ruszając się ani razu z gniazda
6. zjadła małą miseczkę (różna śruta) nie tknęła zielonki,wodę piła
7.Zrobiłą 5 kup
Uwaga to jest zwykła towarówka, inne specjalnie kupione kokoszki nawet nie pomyślały o kwoczeniu

8.Małe dostają starter , zielone, marchewke gotowaną ,odstaną wodę .Kwoka cały czas z nimi i nie je innego jedzenia , (które podaje jej na stojaku) -ty je to co małe.
9. Jutro dostaną witaminę A ( do wody)


Tam gdzie siedziała-to klatka metalowa (duża dla psa) -ustawiona w osobnym pomieszczeniu do którego zaglądałam 2-3 razy dziennie- aby jej sprzątnąć i sprawdzić wodę i jedzenie.

Ogólnie: Sprawdziła się klatka osobno ustawiona, nie sprawdził siekogut, sprawdziło sie podrzucenie kurczaczków( w dzień).
 
 
ilona 
wieś


Województwo: ślaskie
Dołączyła: 01 Lut 2015
Posty: 45
Wysłany: 2016-09-10, 06:02   spostrzeżenia

jeżeli nie na temat niech admin przeniesie.

stan na dziś
kaczki-
kacza mama i 10 sztuk 5 dniowych kaczek francuskich(chyba)-naturalny lęg
10 sztuk -4-tygodniowych mulard-ów-sztuczny lęg

kury-

2 sztuki 3-tygodniowych(naturalny ) +12 kurczaków- 2-tygodniowych(sztuczny)

stara ferajna 1 sztuk kogut + 8 niosek

3 psy
A teraz spostrzeżenia.

Kaczki naturalne są ciche , nie biegaja jak szalone, kontestuja (hih) zieleń i miejsce.
kaczki "sztuczne" zachowują sie jak dziekie wariatki.Mama kacza stoi "sycząc" aż małe sie najedza i wypija , wykapia. SztucZne wokół biegaja bez sensu, nie jedza , nie kapia sie .naturalne po cichu jedza pija kapia i odchodza.


Kurczeta naturalne cały czas "słuchaja "matki-każde pisknięcie kwoki rozumieja.Kwoka inaczej woła na jedzenie, inaczej strofuje, inaczej ostrzega.


"Sztuczne" kurki biegają i piszczą , mniej zwracania uwagi na kwokę.
Nie umieją np jeszcze podfrunąć by wyjść z zagródki, trzeba je "wysadzać "na trawę. Naturalne bez problemu jak kwoka wyjdzie i zawoła -one zaraz za nią, sztuczne kręcą się i piskają.
Kwoka bardzo zainteresowana "starymi"kurami"-nie wpuszczam bo boje sie zadziobania drobiazgu.
Kurki sztuczne "przywlokły" kokiscytozę, wszystkie są już po leczeniu-dobrze ,że zauważyłam w porę.
powrót do kurnika-kwoczka przed zmierzchem do kurnika"naturalne" na zawołąnie za nia, sztuczne łatają w kółko i nie trafiają.
Ja wychodzę do pracy na dzień ,musiałam się zdecydować wypuszczać małe kurczaki na podwórka i gdyby nie kwoka to chyba siedziałyby cały czas w kurniku, a z kwoką jestem pewna ,że ich pilnuje.
Najpiękniejszy obrazek to jak pojawia się hałas jakiś cień w powietrzu kwoka staje "stójką"
wyciągnięta jak struna, rozpościera skrzydła, nadyma się i obserwuje-gotowa do "walki".Mojemu psu wskoczyła na głowę jak podszedł za blisko))))).Piesio popamietał)).

Jeżeli tylko będę mogła to już nie zdecyduje sie na kupno z wylegarni .
Naturalne legi z kwoczką/ kaczką to sama przyjemność obserwacji maluchów co i jak robia i jakie są cichsze i sprytniejsze.

Chyba już na przyszły tydzień będzie gotowy wypasiony kurnik.
Kury i kaczki nie będą oddzielone- bo jest jedno wyjście.
Prosze o podpowiedź: czy kaczkom to trzeba zrobić gniazda na ziemi w skrzynkach czy bez gniazd, bo tego nie wyczytałam
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,82 sekundy. Zapytań do SQL: 13