Witaj! Zaloguj lub Rejestracja w serwisie.
Czwartek 12 Grudnia 2019 roku
Zawsze » Forum Użytkownicy Grupy Statystyki Galeria Giełda » Kupię Sprzedam Oddam/Zamienię
Szukaj:
  Galeria  

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: AL
2011-08-08, 15:08
Księżniczka tarczowa Barrabanda (Polytelis swainsonii)
Autor Wiadomość
mariuszmichala 



Województwo: kujawsko-pomorskie Bydgoszcz
Pomógł: 2 razy
Wiek: 46
Dołączył: 22 Cze 2008
Posty: 31
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2008-09-24, 19:17   Księżniczka tarczowa Barrabanda (Polytelis swainsonii)
   Nr Tel.: 604527080


Witam.Proszę o informację na temat hodowli baraband.Interesuje mnie, czy mogą przebywać podczas lęgów w wolierze z nimfami,modrolotkami lub świergotkami.
Ostatnio zmieniony przez Bawka 2017-04-19, 17:13, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Jerzy Cwik 
REDAKCJA FORUM



Województwo: Małopolskie, Galicja
Pomógł: 20 razy
Dołączył: 30 Lip 2006
Posty: 700
Skąd: Nowodworze
Wysłany: 2008-09-24, 20:46   
   Nr Tel.: 502108250


Z nimfami mogą przebywać i odbywać lęgi, z pozostałymi tylko przebywać.
 
 
cheeta
[Usunięty]

Wysłany: 2008-09-24, 20:59   

A jak z zimowaniem u nich?
Ostatnio zmieniony przez darek72 2011-09-02, 13:06, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Jerzy Cwik 
REDAKCJA FORUM



Województwo: Małopolskie, Galicja
Pomógł: 20 razy
Dołączył: 30 Lip 2006
Posty: 700
Skąd: Nowodworze
Wysłany: 2008-09-25, 08:01   
   Nr Tel.: 502108250


Jesli są w wolierze odpowiednio zabezpieczonej przed deszczem i zimnym wiatrem to nawet 30 stopniowe mrozy im nie straszne.
 
 
Gulda 



Województwo: Małopolskie
Pomógł: 1 raz
Wiek: 48
Dołączył: 28 Sie 2006
Posty: 65
Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-09-25, 10:35   

Przy stosowaniu odpowiedniej karmy w tym okresie.
 
 
marcin szulik_
[Usunięty]

Wysłany: 2008-09-25, 13:33   

A czy można trzymać 3 pary razem? W trakcie lęgów też?
 
 
Gulda 



Województwo: Małopolskie
Pomógł: 1 raz
Wiek: 48
Dołączył: 28 Sie 2006
Posty: 65
Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-09-25, 18:02   

Niestety nie można trzymac trzech par w spólnej wolierze.
 
 
mariuszmichala 



Województwo: kujawsko-pomorskie Bydgoszcz
Pomógł: 2 razy
Wiek: 46
Dołączył: 22 Cze 2008
Posty: 31
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2008-09-27, 13:59   
   Nr Tel.: 604527080


Dziękuję za porady.Okazało się że mam gdzie je umieścić i już je mam.Dodaje ich fotkę.
 
 
marcin szulik_
[Usunięty]

Wysłany: 2008-09-27, 17:58   

Piękne. Trzymasz je w osobnej wolierze czy towarzyskiej?
 
 
mariuszmichala 



Województwo: kujawsko-pomorskie Bydgoszcz
Pomógł: 2 razy
Wiek: 46
Dołączył: 22 Cze 2008
Posty: 31
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2008-09-27, 18:26   
   Nr Tel.: 604527080


Na razie trafiły do woliery z modrolotkami,gołąbkami diamentowymi,gołąbkami diamentowymi i przepiórkami.Na wiosnę dostaną inną wolierę ale na pewno z innymi ptakami ponieważ nie ma piękniejszego widoku niż woliera z wieloma ptakami żyjącymi i wychowujące dzieci w zgodzie.
Ostatnio zmieniony przez mariuszmichala 2008-09-27, 18:33, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
pawelanime 


Województwo: Wielkopolskie
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 20 Sie 2008
Posty: 26
Wysłany: 2008-09-27, 20:50   

:|
Widok to może jest świetny. To tak samo jakbyś sobie ptaka wypchał i posadził na ramieniu... świetny widok. Niestety to tylko pozory. Papugi nie są sobie obojętne - a przynajmniej nie zawsze/na co dzień. Żyją bardzo często w strachu, dominacji i są gnębione przez inne gatunki. Oczywiście człowiek tego nie zauważy bo nie rozumie ich zachowań. A przynajmniej 99% "hodowców" nie rozumie. Nie dość, że zabiera papugom wolność to jeszcze upycha je razem z zupełnie innymi gatunkami do jednej woliery i na tym się kończy bo papugi są "szczęśliwe" i zgodne. Rozumiem, że 2 gatunki muszą się albo pozabijać albo porządnie pokaleczyć, żeby ktoś stwierdził, że one jednak się nie dogadują. A oznaka nieszczęścia to dopiero wyskubywanie sobie piór i wnętrzności...
No i po cholerę (za przeproszeniem) na siłę te papugi jeszcze rozmnażacie? Dla satysfakcji? Dla radochy? Bo wykluło się 6 pisklaków z czego AŻ 3 przeżyły a rodzice także (jeszcze) żyją?
Coraz więcej jest takich pseudo hodowców, którzy rozmnażają papugi albo dla zaspokojenia ego albo dla kasy. A potem widzimy w sklepach zoologicznych kaleki siedzące na dnie tych małych izolatek. Bo to jest zazwyczaj następstwo "udanych" lęgów. Oddajemy papugę do sklepu, gdzie przyszłość mają...wcale jej nie mają, albo oddajemy w czyjeś nakręcone rączki. W końcu co drugi człowiek chciałby mieć zwierzaka, co trzeci go kupuje, co czwarty kupuje ptaka, co piąty papugę, co szósty oddaje ją po tygodniu, co siódmy po dwóch, co ósmy ją niechcący wypuszcza albo zamęcza, co dziewiąty czeka aż papuga łaskawie "zdechnie", co dziesiąty jakoś z nią żyje........... co setny człowiek posiadający papugę potrafi o nią zadbać. Oczywiście to tylko ironia ale tak to niestety wygląda. A najważniejsze to KUPIĆ-ROZMNOŻYĆ-ODDAĆ i mieć przy tym wszystkim zaspokojone ambicje. Kosztem których cierpią niewinne istoty.
Na szczęście są gdzieś jeszcze hodowle z prawdziwego zdarzenia gdzie ptaki są trzymane w osobnych wolierach, mają odpowiednią dietę i warunki... dziękować im za to ale nie brać z nich przykładu bo owocem takiej podpatrzonej hodowli z kaprysu są właśnie te kalekie zwierzęta na dnie klatki, nieszczęśliwe (Bogu ducha winne) ptaki siedzące całe życie w ciasnej klatce, inne umierające wypuszczone na wolność i ta tylko niewielka część naprawdę szczęśliwych zwierząt w niewoli.
:stop: :stop: :stop:
 
 
mariuszmichala 



Województwo: kujawsko-pomorskie Bydgoszcz
Pomógł: 2 razy
Wiek: 46
Dołączył: 22 Cze 2008
Posty: 31
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2008-09-28, 08:46   
   Nr Tel.: 604527080


Właśnie po to aby zapewnić im odpowiednie warunki zadałem pytanie na tym forum.Co do wolier wielogatunkowych to może trzymałeś nimfy z falistymi i nierozłączkami i dlatego wypisujesz takie głupoty bo odpowiednio dobrane gatunki w dużej wolierze wcale sobie nie przeszkadzają.Myślę że nie udało ci się rozmnożyć nawet zeberek i wypisujesz takie rzeczy z zazdrości że ktoś ma zapał i potrafi odpowiednio zadbać o swoje ptaki.Jeśli myślisz że ktoś hoduje je dla kasy to widać że hodowlę znasz tylko z książek lub internetu.Lepiej przenieś się na forum ludzi ciągle niezadowolonych z życia.
Ostatnio zmieniony przez mariuszmichala 2008-09-28, 09:03, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
AL 
Admin Alicja Pańka



Województwo: Śląskie
Pomogła: 172 razy
Wiek: 63
Dołączyła: 13 Lip 2007
Posty: 7925
Wysłany: 2008-09-28, 09:13   

mariuszmichala, Zgadzam się z Tobą,my jesteśmy ci setni którzy potrafią zadbać o swoje ptaki.Te biedactwa ze sklepów ZOO to najczęściej hodowla klatkowa z spokrewnionych rodziców - bo takie kupił w sklepie. W dobrze dobranej obsadzie wolierowej nie istnieje to co napisał w swoim pościepawelanime, ale żeby w ten sposób hodować ptaki trzeba wiele wiedzieć.
Co do oplacalności hodowli to lepiej się nie będę wypowiadać - Ci którzy czerpią zyski z hodowli papug nie siedzą na forach i nie dzielą się swoją wiedzą z innymi.Bo to biznes,na nimfach,falkach i pospolitych ptakach nikt majątku się nie dorobi.Nawet nie zwracają się koszty pokarmu a resztę trzeba dołożyć ,to nie hodowla to hobby.
pawelanime, dwa a nawet 3 gatunki wcale się nie muszą pozabijać w odpowiednij wolierze, dotyczy to głównie ptaków hodowanych w domu ,upycha się papugi w klatkach,trzyma 3,4 gat.w mieszkaniu i w jednym pokoju w którym ciągle coś się dzieje,chodzą ludzie,czasami zwierzęta,ptaki są wypuszczane albo nie na kilka godz.każdy gat.osobno.Właśnie to wywołuje fustrację i agresję u ptaków,inne latają a on siedzi w klatce.W wolierze ptaki mają spokój są w własnym towarzystwie,nikt ich nie zagania do klatek,są spokojne trelewizor lub radio nie gra im przez cały dzień.



Jedna z tych nimf nie ma jednej nogi - to wlaśnie efekt hodowli i trzymania ptakow w klatce w domu - mimo,że jest kaleką inne ptaki jej nie prześladują co miało miejsce gdy była z innymi w klatce w domu.
 
 
 
pawelanime 


Województwo: Wielkopolskie
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 20 Sie 2008
Posty: 26
Wysłany: 2008-09-28, 14:05   

mariuszmichala, Kto pyta nie błądzi - bardzo ważne jest jednak odpowiednie zinterpretowanie odpowiedzi i jakieś własne refleksje.
Poruszony był troszkę inny wątek ale skoro tak wam zależy na tym, żeby upokorzyć mnie albo udowodnić, że to ja jestem ten zły (bez żadnych podtekstów - nie ma ludzi złych) to włączę się (jako ten, którego te uwagi dotyczą) do tej dyskusji.
Tak więc jestem posiadaczem dwóch papug falistych. Teraz pewnie myślicie sobie - co za "cienias" ale do tego przejdę później. Nigdy więc nie trzymałem i nigdy nie będę trzymał 2 gatunków razem. Jak to napisałeś mariuszmichala nimf, falek i nierozłączek. Dlaczego? Zasada jest prosta - bo gatunki trzyma się oddzielnie, bez względu czy istnieją zauważalne konflikty i niedogodności między nimi czy też nie. Napisałem już wcześniej. Oddzielne gatunki nigdy nie są sobie obojętne. Nigdy nie wystąpi pomiędzy nimi jakaś "symbioza" - a w związku z tym, że oddziaływania między organizmami występują zawsze - to wystąpią także w wolierze, czy w innych warunkach gdzie znajdują się blisko siebie. W naturze takich związków nie ma, bo ptaki (a przynajmniej papugi) łączą się w stada jedno gatunkowe. Jeżeli nie stada to pary. Nawet gdyby próbowały się zaprzyjaźnić z oddzielnym gatunkiem to nic by z tego nie wyszło. Różne języki ciała, zachowanie uniemożliwiają to.


mariuszmichala napisał/a:
Myślę że nie udało ci się rozmnożyć nawet zeberek i wypisujesz takie rzeczy z zazdrości że ktoś ma zapał i potrafi odpowiednio zadbać o swoje ptaki.

I tu znowu zmieniasz temat. Ale to co teraz piszesz świadczy tylko o Twojej powierzchniowości i o tym jak przedmiotowo traktujesz zwierzęta.
Nigdy nie próbowałem rozmnażać ptaków - nie bawię się w Boga - nie narażam je na niebezpieczeństwo, kalectwo czy skrócone życie w wyniku np. niedorozwiniętych organów wewnętrznych.
Dlaczego piszesz, że nie potrafię rozmnożyć NAWET zeberek? Czy zeberki to coś gorszego niż np Rozella Białolica? Czy zasługują na mniejszą uwagę i poświęcenia przy rozmnażaniu ich? Może dla Ciebie. Bo jeżeli podświadomość mówi nam "próbuj na tych bo są małe i tanie" to oczywiście, że to na nich będą pierwsze eksperymenty w hodowli.
Zawsze odpowiadasz w ten sposób na krytykę i czyjeś zdanie zbieżne z Twoim? Czy na wszystkie złe słowa znajdziesz odpowiedź "to z zazdrości"? A może trzeba zawsze po główce głaskać - wtedy będzie dopiero w porządku? Co do zazdrości - uważasz, że jak już masz "hodowlę" i "rozmnażasz" ptaki to jest to wystarczający powód, żeby w kimś wzbudzić podziw?
Tu wracam do tego, że posiadam tylko 2 papugi faliste. Widzę, że dla Ciebie skalą pomiaru wartości "hodowli" i "hodowcy" jest to ile ten już papug rozmnożył, jakie papugi i ile ich posiada. Tłumaczę: jeżeli ktoś ma arę, kakadu, żako to już jest kimś. Jeżeli posiada 2 faliste to jego doświadczenie, wiedza są gó..o warte. Rozumiem, że Ty albo ktoś kto ma większe "doświadczenie" w hodowli i rozmnażaniu papug to wielki Pan. W końcu tyle już miał ptaków, tyle ich rozmnożył, tyle ( :( ) oddał do sklepu zoologicznego (a raczej sprzedał). Nie ważne w tej chwili co ma do powiedzenia (a raczej miałby - gdyby mógł gadać i wiedział co) najważniejszy czynnik wpływający na to stawanie się Panem - czyli papugi, ważne są statystyki. Statystyki i jeszcze raz statystyki.

mariuszmichala napisał/a:
Jeśli myślisz że ktoś hoduje je dla kasy to widać że hodowlę znasz tylko z książek lub internetu.Lepiej przenieś się na forum ludzi ciągle niezadowolonych z życia.

Tu odpowiedź i dla Ciebie i dla AL. Hodowlę znam z życia, ze sklepów zoologicznych, z katastrof jakie widzimy w telewizji pod hasłem "niedola zwierząt" i forów bombardowanych problemami: a to "ptak zachorował", a to "mam papugę ze zdeformowanymi skrzydłami"...
Domyślam się, że bardzo ciężko wyjść na swoje podczas sprzedawaniu falek (chociaż bywają takie ewenementy). Łatwiej dostać kasę za "wypasioną" papugę co nie? Już się przyjęło, że falki i inne małe ptaki to takie zabawki na 2 dni. Dlatego najpierw ktoś pragnie założyć "hodowlę"* -> szybko je rozmnaża bo ma zapał -> oddaje pisklaki. I tu się rodzi problem. Kolejny zresztą. Bezmyślność tych "hodowców"* powoduje, że byle dzieciak po imieninach wpada podniecony do sklepu zoologicznego i kupuje klatkę za 30zł i papugę za 15zł. W tym widzicie przyszłość swoich "hodowli" i tych biednych ofiar? Ofiar czyli owoców tej zabawy. Odpowiedzialność trzeba brać nie tylko za rodziców ale także za ich potomstwo.
Z mojego życia jestem zadowolony (co nie jest raczej Twoją sprawą). Ale gdy patrzę czasem na życie zwierząt to jestem załamany - ich - nie swoim życiem.

AL te biedactwa na dnie izolatek to skutek nadmiernego "eksploatowania" ptaków i tych "hodowli" - bo nie ważne czy pisklę będzie zdrowe czy nie to trzeba je oddać. I nikt nie patrzy na to co się dalej z nimi dzieje i na to, że w byle sklepie zoologicznym w jednej klatce znajduje się 20 ptaków.

AL napisał/a:
Ci którzy czerpią zyski z hodowli papug nie siedzą na forach i nie dzielą się swoją wiedzą z innymi.Bo to biznes,na nimfach,falkach i pospolitych ptakach nikt majątku się nie dorobi.Nawet nie zwracają się koszty pokarmu a resztę trzeba dołożyć ,to nie hodowla to hobby.

Właśnie - hobby. A jak ktoś chce to i tak wyjdzie na swoje.

AL napisał/a:
pawelanime, dwa a nawet 3 gatunki wcale się nie muszą pozabijać w odpowiednij wolierze, dotyczy to głównie ptaków hodowanych w domu ,upycha się papugi w klatkach,trzyma 3,4 gat.w mieszkaniu i w jednym pokoju w którym ciągle coś się dzieje,chodzą ludzie,czasami zwierzęta,ptaki są wypuszczane albo nie na kilka godz.każdy gat.osobno.Właśnie to wywołuje fustrację i agresję u ptaków,inne latają a on siedzi w klatce.W wolierze ptaki mają spokój są w własnym towarzystwie,nikt ich nie zagania do klatek,są spokojne trelewizor lub radio nie gra im przez cały dzień.

Dlaczego usprawiedliwiasz się tym, że inni traktują swoje zwierzaki jeszcze gorzej? Bo zgadzam się - trzymanie w domu wielu gatunków wypuszczanych na zmianę jest jeszcze gorsze. Z tym, że ludzie w domach także często (niestety) trzymają wiele gatunków - razem. Czyli tak samo jak w wolierze.
Papugi akurat kochają jak się coś dzieje. A jak już gra radio to są prze szczęśliwe.
A może chodzi znowu o rozmnażanie? O to, że papugi powinny mieć w trakcie lęgów spokój? Jak tak o tym nie myślę. Nie stwarzam moim falkom warunków odpowiednich do rozmnażania - stwarzam im warunki do odpowiedniego, szczęśliwego życia na poziomie.

AL napisał/a:
Jedna z tych nimf nie ma jednej nogi - to wlaśnie efekt hodowli i trzymania ptakow w klatce w domu - mimo,że jest kaleką inne ptaki jej nie prześladują co miało miejsce gdy była z innymi w klatce w domu.

Haha nie żartuj sobie. Czym się różni trzymanie papug w pokoju od trzymania papug w wolierze zewnętrznej jeżeli chodzi o prześladowanie? Może fale elektromagnetyczne źle wpływają na psychikę albo coś w tym stylu? Wytłumacz jeśli możesz. Jaki czynnik występujący w domu a którego nie ma w wolierze zewnętrznej motywuje papugę do prześladowania drugiej? Ale widzisz - jednak to prześladowanie występowało między gatunkami. To tylko jedna i pewnie jedyna rzecz którą zauważyłeś gołym okiem. Reszty negatywnych oddziaływań nie jesteś w stanie dostrzec.
Jak dla mnie papugi mają lepsze warunki w domu niż na zewnątrz. Mamy nad nimi lepszy dozór, mają więcej ciekawych miejsc, zabaw, często mają więcej powierzchni, słońca też im nie brakuje itd. Oczywiście piszę o trzymaniu pojedynczego gatunku w jednym pokoju - nie klatce.


*piszę w cudzysłowu bo jeżeli ta zdecydowana większość tych właśnie "hodowli" to świstki papieru i parę wymęczonych lęgami ptaków to ten odsetek porządnych hodowli nie odgrywa tu większego znaczenia.
 
 
pawelanime 


Województwo: Wielkopolskie
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 20 Sie 2008
Posty: 26
Wysłany: 2008-09-28, 16:21   

Monia, Zauważ, że to forum jest o zwierzętach - o ptakach. Nie o ludziach. Gdybym mógł - oczywiście zaprotestowałbym przeciwko nałogowo chlejącym kobietom w ciąży z papierosem w ręku albo przeciwko awariom elektrowni atomowych, liniom wysokiego napięcia, zanieczyszczeniom powietrza i innym tego typu zjawiskom. Ale jakby to wyglądało na forum o ptakach? Również zastanów się co piszesz...
Poza tym nigdzie nie napisałem, że w odpowiednich hodowlach nie zdarzają się kaleki - jest to jednak znacznie mniejszy odsetek niż tam gdzie papugi są masowo "produkowane".

No ale zacznę od początku.
Monia napisał/a:
pawelanime czegos tu nie rozumiem,z tego co piszesz to wynika,że hodowla ptaków jest zła to dlaczego hodujesz falki?

Ja hoduję falki? Gdzie to napisałem? Wiesz co to jest hodowla? Jak nie to masz wyszukiwarkę i parę szarych komórek - na pewno się połapiesz jak coś poczytasz na ten temat. A czytanie to dobra rzecz. W tym czytanie ze zrozumieniem.

Monia napisał/a:
tak samo dokładasz sie do nakręcania biznesu ptasiego jak wszyscy co kupuja ptaki

Bo jestem ZA hodowaniem papug ale tylko wtedy gdy jest to HODOWLA a nie "hodowla". Poza tym biznes ptasi nakręcają ludzie, którzy nie potrafią się zaopiekować zwierzakiem i kupują stale co innego. To jest nakręcanie. Jakby każdy dbał o papugi jak należy to żyły by one po 20 a nie po 2 lata. Sama więc widzisz gdzie kończy się nakręcanie biznesu a gdzie racjonalne nabywanie nowych domowników i towarzyszów.
W pewnym sensie to także wielu hodowców nakręca taki biznes. Papugi po złych lęgach mają o wiele krótsze życie niż takie, które miały zdrowych, dokarmionych i przygotowanych rodziców.

Monia napisał/a:
Jeżeli jestes takim miłosnikiem to po co trzymasz te ptaki w niewoli?

Bo człowiek jest na tyle inteligentną osobą, że może zapewnić papudze lepsze warunki niż ta ma na wolności. Na wolności papuga jest maszyną do przedłużenia gatunku - człowiek może sprawić, że papuga zazna spokoju, bezpieczeństwa i długiego życia. Nie narażamy je na ataki drapieżników, mamy weterynarzy i jedzenie, którego na wolności może brakować... Z tym, że nie każdy człowiek jest do tego zdolny.

Monia napisał/a:
Mysle,że to forum nie dla Ciebie bo napewno część osób hoduje ptaki z pasja i zaangażowaniem by nic im nie brakowało

A widzisz - to samo napisałem ja. Ale oczywiście czytałaś co piąty wers. Napisałem, że zdarzają się HODOWLE Z PRAWDZIWEGO ZDARZENIA. Tam gdzie człowiek potrafi zadbać o swoich podopiecznych i rzeczywiście niczego im nie brakuje.

Monia napisał/a:
A kaleki zdarzaja sie tak samo u ptaków jak i u ludzi skoro piszesz,że niektórzy rozmnażają złe genetycznie ptaki to dlaczego nie protestujesz w sprawie ludzi przecież też osłabiaja gatunek i tez trzeba budować ośrodki!

A widziałaś gdzieś ośrodki dla kalekich papug? Bo ja nie. Chociaż gdyby się uprzeć są to sklepy zoologiczne, które rzeczywiście są ośrodkiem dla kalekich papug... Z resztą nie tylko sklepy...

Monia napisał/a:
Są osoby,które opiekuja się takimi ptakami i jestem im za to wdzięczna,bo czasem po którymś lęgu wyjdzie jakiś młody z wada,wtedy ta para nie jest dopuszczana do kolejnych lęgów

To (nie dopuszczanie chorych osobników do lęgu) tylko kropla w morzu drogi do sukcesu, której i tak 90% hodowców nie przestrzega.

Monia napisał/a:
Tak samo u ludzi tez 1,2,3 dziecko zdrowe a 4 kaleka i co tez nie powinni wiecej miec dzieci a jednak prubuja znowu.

Co czwarty człowiek to inwalida? Może tak będzie lepiej - używaj zwłaszcza w kierunku ludzi określenia inwalida albo osoba niepełnosprawna zamiast "kaleka" :/ .
W każdym razie ludzie to co innego - nie mają skrzydeł, nie ćwierkają, nie potrafią latać. Papugi w niewoli są zupełnie zależne od nas. Wytłumacz mi więc jedno. Rozmnażasz papugi i mają pisklaka inwalidę. Po co więc rozmnażać je dalej? Dalej nie widzisz różnicy? Człowiekiem inwalidą przeważnie opiekują się całe grupy ludzi - o papugach nikt przeważnie tak nie myśli. W końcu to tylko zwierzęta...


EDIT:
Dodam jeszcze jedno. Taka uszczypliwa uwaga do Moni.
Uważasz, że jesteś dobrym hodowcą? Może...
Kochasz zwierzęta, które posiadasz, które rozmnażasz itd?
Szanujesz ich życie o które (mam nadzieję) walczysz z każdym lęgiem i chorobą?
Wchodząc na Twoją stronę zorientowałem się dlaczego zareagowałaś na to co piszę.
Otóż sama traktujesz pisklaki i papugi przedmiotowo i to, że ktoś o tym napisał Ciebie zabolało.
Sama oddajesz papugi nie wiadomo gdzie, sama przyczyniasz się do obiegu żywych zwierząt w handlu najbardziej jak się da. Dlaczego tak twierdzę? Bo wysyłanie żywych zwierząt pocztą to świństwo. Nie chcę się znowu rozpisywać tym bardziej, że to (przynajmniej tak mi się wydaje) jest rzecz bardzo oczywista. Ptak do kartonu (haha z dziurkami) i heja w świat?
Ostatnio zmieniony przez pawelanime 2008-09-28, 16:49, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,98 sekundy. Zapytań do SQL: 14