Witaj! Zaloguj lub Rejestracja w serwisie.
Wtorek 16 Lipca 2019 roku
Zawsze » Forum Użytkownicy Grupy Statystyki Galeria Giełda » Kupię Sprzedam Oddam/Zamienię
Szukaj:
  Galeria  

Poprzedni temat «» Następny temat
Przygotowanie gołębi do okresu rozrodczego
Autor Wiadomość
blood 


Województwo: Mazowieckie
Dołączył: 25 Cze 2015
Posty: 57
Wysłany: 2015-12-09, 14:00   Przygotowanie gołębi do okresu rozrodczego

Witam. Jako, że jestem początkującym hodowcą potrzebuję porady odnośnie przygotowania gołębi do okresu rozrodczego, w sensie kiedy zacząć odrobaczanie/szczepienie. Czy przed okresem rozrodczym podajecie jakieś specjalne środki? Widziałem i czytałem o środkach PRIMA stosował ktoś?
Prośba o porady.
 
 
s.patryk2 



Województwo: Lodzkie
Dołączył: 11 Wrz 2013
Posty: 457
Wysłany: 2015-12-09, 19:50   

Witam :}
Gdybyś poszukał to pewnie bys znalazl odpowiedz na wszystko,ale iż po długiej przerwie od forum trzeba wrócic do formy to odpowiem :)

A więc 1-szą rzeczą jest to żę odrabaczamy 2 razy do roku :) Przed szczepieniem i po lotach.
Jeśli chodzi o szczepienie to poprostu trzeba poczekać na trochę ciepła,gdy temperatura będzie kilka dni na plusie(styczeń-luty)jakieś 3-4 tygodnie przed parowaniem.
Jeśli chodzi o szczepionki to COLUMBEX...opinie są różne..ja jestem zadowolony i wiele osób które znam też :) .Czy przed lęgami środki jakieś specjalne?czy ja wiem,napewno lepsza karma po zimie,bo bynajmniej u mnie jak i lotowe jak i rozpłód w zime trzymam krótko,nie dostają mieszanek jakiś bogatych...głównie jęczmień-gołąb najedzony a lekki,są tacy którzy karmią można powiedzieć ,,na bogato"-aczkowlwiek ja uważam że nie jest to dobre,ptaki ciężkie zanim się rozruszają to przychodzi czas na pierwsze loty,a tu ptaki się ruszyć z dachu nie mogą dobrze :) .Oczywiście ocet jabłkowy do wody,można podać drożdze piwne,można przeprowadzić kuracje na żółty guzek,ba można..trzeba.
+do tego polecam DOLFOS LĘGI :)
Chyba tyle...wiadomo gryt,minerały podstawa :)
_________________
"Padam aby powstać,powstaje aby walczyć,walczę aby wygrać"

Pozdrawiam,
Patryk
 
 
merx 



Województwo: małopolskie
Dołączył: 08 Gru 2010
Posty: 542
Wysłany: 2015-12-09, 21:23   

Gołębie odrobacza się dwa razy z dwutygodniową przerwą.Środki na robaki niszczą dorosłe osobniki nie niszczą jaj.Dlatego jeśli odrobaczać to dwa razy.Odrobaczenie jednorazowe jest bez sensu.Ja gołębie szczepię mycosalmowirem.Na tricho najlepiej podać gdy gołębie zasiądą na jajkach wszystkie pary równocześnie.Co dla początkującego hodowcy jest rzeczą dość trudną.Przed łaczeniem preparat witaminowy AD3E do wody.Gołębie do parowanie muszą być w optymalnej kondycji,dobrze poprowadzone przez okres zimy.Najlepiej zrobić badania teraz jest odpowiedni okres.Nie mówię o posiewie ale sam wymaz z wola oraz badanie kału pod kątem pasożytów.Szkoda ładować leki w ciemno.Co do primy to są to dobre środki ja stosuję mix naturalny do wody oraz probioc omega na karmę regularnie dwa razy w tygodniu poniedziałek,wtorek.Podaję też inne rzeczy jak ocet jabłkowy do wody regularnie.W następnym tygodniu przebadam gołębie i będę podejmował decyzję co dalej.
 
 
 
s.patryk2 



Województwo: Lodzkie
Dołączył: 11 Wrz 2013
Posty: 457
Wysłany: 2015-12-09, 21:29   

To ze szczepimy raz i za dwa tyg. Drugi...nic nowgo ;) ..kazdy,nawet lajk przeczyta ulotke i bedzie wiedzial ;) ..a jednak mi ucieklo to i nie napisalem ^^.Co do mycosalmowiru ja nie jestem przekonany ;) ..mozna tez robic kuracje marchewkowa..choc ja nie stosuje tego,to wiem ze dosc powszechne ;)
_________________
"Padam aby powstać,powstaje aby walczyć,walczę aby wygrać"

Pozdrawiam,
Patryk
 
 
blood 


Województwo: Mazowieckie
Dołączył: 25 Cze 2015
Posty: 57
Wysłany: 2015-12-10, 07:51   

Ok. piszecie o konieczności wykonania badań, ale jak to wykonać te próbki z wola i kał to trzeba pobrać od każdego gołębia? Dwa - kiedy dokładnie szczepimy luty - marzec? Jeśli chodzi o preparat witaminowy AD3E - jakaś konkretna firma bo nie mogę znaleźć tego na allegro. Napisałeś, że "Na tricho najlepiej podać gdy gołębie zasiądą na jajkach" możesz to bardziej rozwinąć?
 
 
s.patryk2 



Województwo: Lodzkie
Dołączył: 11 Wrz 2013
Posty: 457
Wysłany: 2015-12-10, 15:12   

blood, kał pobierasz z gołębnika,chyba że masz podejrzenie choroby u danej sztuki to wtedy ptaka owego osobno i pobierasz tylko od niego.Ja kupuje taki pojemnik na kał dla ludzi w aptece,zbieramy taki cały pojemnik i do weterynarza :)mwymaz to wacikiem wet. zbierze z dzioba :) .
_________________
"Padam aby powstać,powstaje aby walczyć,walczę aby wygrać"

Pozdrawiam,
Patryk
 
 
merx 



Województwo: małopolskie
Dołączył: 08 Gru 2010
Posty: 542
Wysłany: 2015-12-10, 16:19   

Wymaz wykonuje lekarz weterynarii,należy zabrać ze sobą kilka gołębi.Zbierasz kał z kilku dni ,z kilku miejsc w gołębniku ładujesz do pojemnika np.na mocz do kupienia w każdej aptece i zanosisz do weta,wystarczy niewielka ilość.Należy się upewnić czy w dostępnej lecznicy wykonują tego typu badania.Ja będę je przeprowadzał ponieważ stosuję profilaktykę i chce się upewnić czy idę w dobrym kierunku.Kiedy szczepić? Gdy upewnimy się że gołębie są zdrowe i nie mają pasożytów jelitowych.Zwykle szczepienie wykonuje się na około miesiąc przed parowaniem i co ważne w dodatniej temperaturze,nie na mrozie.Stare gołębie szczepi się jeden raz natomiast młode dwa razy,po odsadzeniu a później po miesiącu aby uzyskać tzw. "booster efect".Co do kuracji na trichomonady. Najlepiej wykonać ją gdy gołębie siedzą na jajkach.Wtedy w wolu tworzy się mleczko tzw.papka co wiąże się ze wzrostem populacji rzęsistków.A co za tym idzie dochodzi do zarażenia młodych w gnieździe które nie posiadają odpowiedniej odporności.Kuracje w innych okresach przy odpowiednim postępowaniu w hodowli (mycie i suszenie pojników,jeden komplet schnie w drugim podajemy wodę,codzienna wymiana wody,zakwaszanie wody pitnej)uważam za niepotrzebne a nawet szkodliwe.

http://www.biofaktor.pl/i...tect-dla-golebi
 
 
 
Bawka 
admin spec.wet.



Województwo: warmińsko-mazurskie
Pomogła: 137 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 10 Sty 2012
Posty: 6833
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2015-12-10, 18:43   
   Nr Tel.: 601 654 364


merx napisał/a:
Zbierasz kał z kilku dni ,z kilku miejsc w gołębniku ładujesz do pojemnika np.na mocz do kupienia w każdej aptece i zanosisz do weta,wystarczy niewielka ilość.Należy się upewnić czy w dostępnej lecznicy wykonują tego typu badania.

To ważne, żeby zebrać jak najbardziej reprezentatywne próbki dla całego stada (z różnych miejsc, z różnych pór dnia).

Dla uzupełnienia dodam (merx już napisał o higienie poideł): generalne sprzątanie całego gołębnika, ewentualne bielenie, wymiana/naprawa sprzętu (np. siodełka), sprawdzenie pod kątem bezpieczeństwa ptaków (wystające elementy, atak drapieżników), mycie gniazd plastikowych (najlepiej myć po sezonie, a nie przed), przygotowanie cel gniazdowych, itp.
I oczywiście zakup ptaków + kwarantanna. Ograniczyć rotacje gołębi w czasie sezonu rozrodczego.
_________________
Małgorzata Zduńczyk
 
 
dardog1 


Województwo: kujawsko-pomorskie
Dołączył: 08 Sie 2013
Posty: 311
Wysłany: 2015-12-13, 20:44   

Napiszę coś z własnego doświadczenia gdyż swoją przygodę z tym hobby zaczynam to znaczy zaczynałem po raz kolejny cztery lata temu po kilkunastoletniej przerwie. Pochodzę z włocławka gdzie trzydzieści czy dwadzieścia lat temu ptaki ganiał co drugi mój sąsiad.Początek był taki jak u wielu z nas , jako sześcio może siedmio letni gnojek dostałem parę przypominających bociany koków , kiedy zobaczył je mój tata który hodował i lotował pocztowe postanowił wykorzystać sytuację i za plecami mamy zawarliśmy pakt który miał na celu powstanie na działce za domem pierwszego gołębnika . Z racji tego że finansowo staliśmy całkiem nie żle to już po dwóch latach posiadaliśmy koło setki niezłych lotników .Mnie jednak zawsze ciągło do ozdobnych i po śmierci mojego ojca w latach dziewiędziesiątych sprzedałem całą hodowlę i zakupiłem srebrniaki bociany murzynki i na kolor wyszfance u nas mówiło się wajszfance , potem doszło jeszcze kilka ras ale nie o tym , wtedy gołębie karmiłem pszenicą czasem w czasie lęgów kukurydzą czy grochem i do posadzenia lotu po ścince rzepakiem. Nie stosowałem żadnej chemii ani zakwaszaczy , owszem zdarzało się że gołąbek dostał kręćka czy późny młody miał w dziobie ser ale to było dość rzadkie .Niestety sytuacja życiowa zmusiła mnie do przeprowadzki do bloku gdzie jak wiadomo skończyła się przygoda z ptakami, ale przewrotny los sprawił że w 2003 roku kupiłem dom do remontu na wsi a właściwie ruinę poniemiecką w której pozostało trochę starych mebli i był duży strych na którym zanim zacząłem remont pierwszy powstał gołębnik , następnie zdobyłem od paru okolicznych łapaczy około dwudziestu ptaków , na początek pocztowych gdyż owa ruina znajdowała się w lesie i lekkie po prostu by nie przeżyły zbyt długo.Ptaszków zrobiło się koło siedemdziesięciu i było by pewnie więcej gdyby nie napad pewnej nocy na nie drapieżnik w postaci kuny , czego nie zdążyła zabić dokończyły jastrzębie i tak z żalu postanowiłem nie odbudowywać hodowli .Tak miało zostać aż pięć lat temu poznałem wspaniałą kobietę która jest teraz moją żoną a której ojciec posiadał pocztowe i ona namówiła mnie do zbudowania pierwszego gołębnika ogrodowego z wolierą , zanim jeszcze w pełni był ukończony pojechalśmy do Płońska i do0 Wołcławka na targ i zakupiliśmy gołąbki co było pierwszym błędem no ale nie znałem nikogo a na allegro czy olx też można się najeść . Ogólnie pierwsze dwa lata hodowli to droga przez mękę ale też nauki i wyciągania wniosków o cym napiszę jutro bo muszę wykąpać owoc naszego związku c.d.n
 
 
blood 


Województwo: Mazowieckie
Dołączył: 25 Cze 2015
Posty: 57
Wysłany: 2015-12-14, 10:42   

"zanim jeszcze w pełni był ukończony pojechalśmy do Płońska i do0 Wołcławka na targ i zakupiliśmy gołąbki co było pierwszym błędem"


Możesz napisać dlaczego to był błąd? Sam kupowałem gołębie właśnie w Płońsku na targu
 
 
dardog1 


Województwo: kujawsko-pomorskie
Dołączył: 08 Sie 2013
Posty: 311
Wysłany: 2015-12-14, 12:07   

Witam no właśnie siadałem do kompa aby kontynuować .Ptaki z rynku to wielkie ryzyko , oczywiście może się udać i możemy przynieść zdrowy materiał ale często naznosimy sobie wszystkich możliwych choróbsk i tak było w moim wypadku co nie oznacza że u każdego będzie wyglądało tak samo. Kupując lot gołębi czy też gołębie z jednego gołębnika oczywiście też możemy przynieść chorobę ale kupując zbieraninę z targu czy nawet z domu ale od handlarza raczej na pewno naznosimy sobie różnych wynalazków. Pierwsze zakupione przez nas właśnie na targach ptaszki to krymki, wajszkopki, winerki , widynki i tym podobne cieszące oko gołąbki klasy rynkowej. Z pierwszych lęgów przeżyły do wiosny z młodych chyba dwa gołębie ale jako że jestem raczej uparty to nie poddałem się i postanowiłem coś z tym zrobić . Zaznaczam że tak jak kiedyś nie dawałem nic poza zbożem i wodą , ale jak ptaszki mi padały to od rynkowych sprzedawców saszetak kupowałem różne specyfiki co było następnym błędem jeśli już leczyć to pod okiem weterynarza. Na początku drugiego roku hodowli za namową kolegi odrobaczyłem gołąbki ale tylko raz i to saszetką z rynku , zacząłem podawać witaminki jakieś zakwaszacze i ziółka i wszystko wydawało się uspokoić nawet kupiłem parę gołąbków z wyższej półki ale po pierwszych lęgach choroby udeżyły ze wzmożoną siłą , pojechałem do weta porobił wymazy zbadał kał i wszystko co mógł i okazało się że ptaki są skrajnie zarobaczone mają kokcidioze i rzęsistka . Zlikwidowałem około 60 ptaków dorosłych wszystkie które były słabsze cz też chudsze wszystkie młode w gniazdach oraz jajka , gołębniki wypaliłem ,zdezynfekowałem i odświeżyłem a ptaszki odrobaczyłem podałem im leki na kokcidie i rzęsistka i tego roku jeszcze parę młodych uchowałem . Teraz właściwie powrócimy do tematu jak te ptaszki przygotować do lęgów . Dobrze jest jak mamy kaskę i dostęp do dobrego weta ale nie każdy może sobie na to pozwolić z resztą wielu hodowców z doświadczenia ma podobną wiedzę co nie jeden weterynarz tym bardzie na wsi bo ci to się znają na krowach i świniach i to najlepiej u bogatego rolnika.Ja u siebie w hodowli od dwóch lat nie mam już problemów i napiszę co daje jednak nie oznacza to że jest to gwarancja zdrowych ptaków u każdego. Pierwsza sprawa to odrobaczenie , należy bezwarónkowo odrobaczać przynajmniej dwa razy w roku ja to robię PYRANTESANEM , robi się to tak że dajesz dzisiaj i jutro oraz za dwa tygodnie tak samo, wtedy do jednej trzeciej ograniczasz pokarm a wodę z lekiem dajesz trochę później niż zwykle , robisz to przed sezonem . W czasie gdy ptaki siedzą na pierwszych jajach robię kurację na żólty gózek i kokcidie np GAMBAKOKCID ale musisz znać źródło żeby nie kupić podróbki , jeśli chcesz zaszczepić to zimą ale kilka dni musi być na plusie zresztą znajdziesz odpowiednie informacje na ulotkach .Już w czasie gdy siedzą na pierwszych jajach daję im DOLVIT LĘGI poza tym tyle minerałów i gritu ile zjedzą , dwa razy w tygodniu zakwaszam wodę SOFT ACID co drógi dzień podaję NATURAL NATURALINE lub nasz MIX NATURALNY raz w tygodniu witamina B COMPLEX i multiwitamina dwa razy w tygodniu eukaliptusan lub BRONCHOXAN oraz olejeki czosnkowy i z oregano praktycznie co dziennie na karmę jako że hoduje teraz gołąbki krótkodziobe to daje też często zioła MROWCY na drogi oddechowe i pokarmowe .Wszystko to dostają zarówno mamki jak i pary rozpłodowe a no i oczywiście odpowiednio zbilansowaną karmę i rzecz bardzo ważna to probiotyk raz w tygodniu może być BIOWITAX PRO jest tani i dobry ale możesz też dawać na karmę jogurt naturalny . Sprzątam raz,dwa razy w tygodniu ale to też zależy od tego czy nie ma przepełnienia w gołębnikach i suszę pojniki . Mogę się pochwalić tym że w zeszłym roku uchowałem koło osiemdzisięciu młodych a w tym ponad stotrzydzieści i nic mi nie zdechło , z jednej pary kp szeków mam jedenaście młodych a motylków warszawskich dobrej klasy dziewięć poza tym rozmnożyłem sobie stado mamek . A i bym zapomniał bardzo ważna jest kwarantanna , jak już coś dokupuje to niezależnie od tego gdzie to kupiłem na miesiąc do klatki na końcu podwórka i obserwacja . GOŁĘBNIK MUSI BYĆ SUCHY , to bardzo ważne .Pozdrawiam i powodzenia.
 
 
blood 


Województwo: Mazowieckie
Dołączył: 25 Cze 2015
Posty: 57
Wysłany: 2015-12-14, 21:10   

dardog1, Dzięki za super wyczerpujący opis :) sporo tych środków, z minerałów co dajesz jakaś konkretna marka, grit jakiejś lepszej klasy? Szczepisz u siebie gołębie?

Już kilkukrotnie ktoś podkreślał, że musi być suchy pojemnik na wodę, a czemu możesz to jeszcze rozwinąć? Nie wystarczy jak przepłuka się taki pojemnik pod wodą, wytrze i napełni ponownie i poda się gołębiom>
Ostatnio zmieniony przez blood 2015-12-14, 21:11, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Speed 


Województwo: Świętokrzyskie
Dołączył: 09 Gru 2015
Posty: 6
Wysłany: 2015-12-14, 21:18   

Może nie ładnie tak,ale się wtrącę :) .
Gdy pojemnik wysuszymy to się pozbędziemy w jakimś stopniu oczywiście,bakterii i innych mikroskopijnych organizmów z pojnika(nie wiem jak je nazwać-bakterie?,grzyby?)-a po za tym,musimy raz na jakiś czas wymyć pojniki wrzątkiem(wyparzyć)-ja to robię jakieś 2-3 razy na tydzień.
Ponad to, w czasie lata i dniach ciepłych przed gołębnikiem posiadam suszarkę(taką jak do suszenia naczyń)i podając wodę w jednym to drugi leży na tej suszarce.
W ogóle to muszę powiedzieć że ja preferuje-Gdy nie stoi pojnik cały czas w gołębniku z wodą,podajemy rano jak karmimy(pojnik stoi z 20 minut) i po 20min. zabieramy go później w południe to samo-i w porze wieczornej przy karmieniu też dostawiamy poidełko z wodą :) -dlaczego?,w czasie gdy pojnik leży z wodą zbierają się w nim bakterie.Ja niestety nie mam takiej możliwości na tę chwilę..no ale..
_________________
Pozdrawiam :)
 
 
Mariusz71 


Województwo: pomorskie
Dołączył: 26 Wrz 2013
Posty: 24
Wysłany: 2015-12-15, 01:37   

Speed 3x20min w letnie upały to według mnie stanowczo za mało. Z tego co wiem gołąb się nie poci tylko przez przyspieszony oddech razem z parą wodną oddaje ciepło w ten sposób broniąc organizm przed przegrzaniem ,przy takiej ilości wody jaką podajesz może wiec dojść do odwodnienia. Suszenie pojników głównie służy pozbyciu się trichomond i jest bardzo korzystne. Najlepiej kilka razy dziennie wymienić wodę na świeżą po uprzednim odstaniu.
_________________
pozdrawiam Mariusz
Ostatnio zmieniony przez Mariusz71 2015-12-15, 01:38, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Speed 


Województwo: Świętokrzyskie
Dołączył: 09 Gru 2015
Posty: 6
Wysłany: 2015-12-15, 07:13   

Mariusz71, tylko zauważ że ptaki wodę W WIĘKSZOŚĆI PIJĄ tylko po karmieniu,tak to woda stoi non stop-a wysoka temp. sprzyja zarazkom :)
_________________
Pozdrawiam :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,91 sekundy. Zapytań do SQL: 13