Witaj! Zaloguj lub Rejestracja w serwisie.
Sobota 21 Września 2019 roku
Zawsze » Forum Użytkownicy Grupy Statystyki Galeria Giełda » Kupię Sprzedam Oddam/Zamienię
Szukaj:
  Galeria  

Poprzedni temat «» Następny temat
Olbrzym polski.
Autor Wiadomość
adon 



Województwo: Lubelskie
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 02 Sty 2011
Posty: 209
Skąd: Dęblin
Wysłany: 2016-03-12, 22:01   
   Nr Tel.: 512-921-557


Mnie zatkało, nie wiem co powiedzieć. 8) Wyglądają jak te na fotce 1937 roku. Jak dla mnie odnalazł Pan rasę, którą już dawno spisano na straty. :d Nic tylko gratulować. ;)
_________________
Pozdrawiam, Adrian ;)
 
 
kgrzelinski 
REDAKCJA FORUM
kgrzelinski



Województwo: wielkopolskie
Pomógł: 38 razy
Wiek: 51
Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 3725
Ostrzeżeń:
 2/6/9
Wysłany: 2016-03-12, 22:04   
   Nr Tel.: 660803277


Zjak1 napisał/a:
Uwaga! kgrzelinski - odkrywca. Tak trzymać. :d
Dobry żart. czas pokaże - farciarz czy frajer. Po prostu te gołębie na żywo tak bardzo różnią się od węgierskich i tak przypominają rycinę z książki p. Gilarskiego, że pomyślałem :" to może być to". Może się mylę, a może jednak nie. Wolałbym nie.
_________________
Pozdrawiam. Krzysiek.
 
 
merx 



Województwo: małopolskie
Dołączył: 08 Gru 2010
Posty: 542
Wysłany: 2016-03-13, 01:26   

To chyba mamy mały zwrot w historii...Czas pokaże.
_________________
Potrafi wrócić do domu z odległości dwóch tysięcy kilometrów.Jeśli warunki mu sprzyjają mknie jak pocisk,osiągając nawet 100 kilometrów na godzinę. Stworzenie,które fascynuje wielu ludzi...gołąb pocztowy.
 
 
 
kgrzelinski 
REDAKCJA FORUM
kgrzelinski



Województwo: wielkopolskie
Pomógł: 38 razy
Wiek: 51
Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 3725
Ostrzeżeń:
 2/6/9
Wysłany: 2016-03-13, 13:33   
   Nr Tel.: 660803277


Na zwrot będę mógł liczyć, gdy zdobędę pozostałe dwie pary od tego hodowcy. Para to jednak bardzo mało.
_________________
Pozdrawiam. Krzysiek.
 
 
merx 



Województwo: małopolskie
Dołączył: 08 Gru 2010
Posty: 542
Wysłany: 2016-03-14, 18:19   

I tak będziesz zmuszony przekrzyzowac je z wegierskimi.
_________________
Potrafi wrócić do domu z odległości dwóch tysięcy kilometrów.Jeśli warunki mu sprzyjają mknie jak pocisk,osiągając nawet 100 kilometrów na godzinę. Stworzenie,które fascynuje wielu ludzi...gołąb pocztowy.
 
 
 
Peters89 



Województwo: Mazowieckie
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 24 Wrz 2013
Posty: 370
Skąd: Wilkanowo
Wysłany: 2016-03-14, 18:30   
   Nr Tel.: 602 194 709


Zgadzam się z Merxem, jeśli chcesz aby kaliber się zwiększył bd musiał tak zrobić :) Mimo wszystko gratuluję, fakt są podobne do gołębia z mojego rysunku tylko dziwnym jest że czarny osobnik ma białe oko... Ale pomijając to, jest we Wrocławiu człowiek który już od kilku lat odtwarza tą rasę dobrym by było gdybyś się z nim skontaktować we dwóch zawsze raźniej. :)

A jeśli Tobie udało się kupić te gołębie na giełdzie a człowiek od którego je kupiłeś hoduje je od tylu już lat to znaczy że w Polsce może być znacznie więcej ptaków tego typu mylnie branych za węgierskie, jeśli to są nasze Polskie Olbrzymy?

Pozdrawiam i życzę powodzenia
_________________
kury, kaczki i gołębie te cudaki znajdziesz wszędzie :)
 
 
kgrzelinski 
REDAKCJA FORUM
kgrzelinski



Województwo: wielkopolskie
Pomógł: 38 razy
Wiek: 51
Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 3725
Ostrzeżeń:
 2/6/9
Wysłany: 2016-03-14, 19:58   
   Nr Tel.: 660803277


Kilka lat temu identyczne spotkałem na "Sielance" w Poznaniu. Tamten hodowca twierdził, że to węgierskie i że ma je po dziadku. Też były nieduże, jak te z Wrocławia. Wtedy właśnie ich rozmiar mnie zniechęcił.
_________________
Pozdrawiam. Krzysiek.
 
 
adon 



Województwo: Lubelskie
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 02 Sty 2011
Posty: 209
Skąd: Dęblin
Wysłany: 2016-03-14, 20:33   
   Nr Tel.: 512-921-557


Same węgierskie nie wystarczą. Trzeba będzie jeszcze jakąś rasę dodać, ze względu na to, że w końcu nasze olbrzymy zaczną się upodabniać do węgierskich.

Odnośnie wielkości to nie spodziewałem się tego, że znajdzie ktoś wielkiego olbrzyma polskiego.

Może nawet udałoby się dziś gdzieś spotkać kalinę, ale na pewno nie będzie to ptak "wzorcowy". Przypuszczam, że dlatego straciliśmy te dwie rasy, ponieważ szukaliśmy gigantów o pięknej barwie i idealnym rysunku, a nie zwracaliśmy uwagi na ptaki średniej wielkości z wadami rysunku i słabym kolorem.
_________________
Pozdrawiam, Adrian ;)
 
 
Seb_92 



Województwo: Lubelskie
Wiek: 27
Dołączył: 13 Maj 2014
Posty: 76
Wysłany: 2016-11-07, 07:55   

I jak olbrzymy się mają? Pytałem w okolicy o żoki bo z tego co się dowiedziałem tak w lubelskim na olbrzymy mawiają na razie bez odzewu. Ale widziałem w jednym miejscu sporawe gołębie z koronką i mam zamiar zbadać ten trop.
Ostatnio zmieniony przez Bawka 2016-11-07, 08:37, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
kgrzelinski 
REDAKCJA FORUM
kgrzelinski



Województwo: wielkopolskie
Pomógł: 38 razy
Wiek: 51
Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 3725
Ostrzeżeń:
 2/6/9
Wysłany: 2016-11-07, 20:15   
   Nr Tel.: 660803277


Niestety na razie porażka. Moja para miała w sezonie dwa jajka, raz były oba niezalężone, drugim razem jedno, ale z drugiego młody się nie wykluł. Sądzę że to z powodu wieloletniego chowu w pokrewieństwie. Kolejnych nie dowiozłem, właściciel narzekał, że ptaki mu chorują. Może w następnym sezonie będzie lepiej. Przeglądając archiwalne numery dawnej prasy gołębiarskiej sprzed przeszło 100 lat, widzę że wówczas sytuacja olbrzyma była niemal równie tragiczna jak dzisiaj, a jednak dzięki zaangażowaniu grona zapalonych entuzjastów rasy, do końca lat 30-tych udało się olbrzymy na niezłym poziomie jakościowym i ilościowym odtworzyć. Miejmy nadzieję, że i teraz da się coś zrobić. Cały czas szukam świeżej krwi, ale na razie poza kilkoma "fałszywymi alarmami" - póki co nic nie znalazłem. Tylko marnej jakości węgry. Może w Twoich stronach uda się na coś trafić. Nie muszą być duże, zwracaj uwagę na postawę. Węgry mają sylwetkę niemal poziomą, z lekkim skłonem w kierunku ogona, nasz olbrzym ma stać jak stawak polski - mimo niewysokich nóg sylwetka ma być wyraźnie pochyła, z paradnie wypiętą piersią. To zawsze te dwie rasy odróżniało.
_________________
Pozdrawiam. Krzysiek.
 
 
Seb_92 



Województwo: Lubelskie
Wiek: 27
Dołączył: 13 Maj 2014
Posty: 76
Wysłany: 2016-11-14, 20:49   

Znalazłem zdjęcie Olbrzyma Węgierskiego na golubevod.com tylko coś za pionowa postawa z tego co wyczytałem o węgierskich.
Czy mam rację? Tak mniej więcej powinien wyglądać Olbrzym Polski + pierś bardziej wypięta?
Bo jeśli tak to może z węgierskich dało by radę coś pociągnąć w kierunku naszych dawnych Olbrzymów.
Podobnie zrobili Rumuni z naszym PPW, a jednak w przypadku Olbrzymów różnice by były bardziej widoczne.

Z tych też by coś wybrał (patrz ten jasny tiger na karmidle)
https://www.youtube.com/watch?v=i-3LtcSMh7I
Pozdrawiam Sebastian
Ostatnio zmieniony przez Seb_92 2016-11-14, 21:03, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
kgrzelinski 
REDAKCJA FORUM
kgrzelinski



Województwo: wielkopolskie
Pomógł: 38 razy
Wiek: 51
Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 3725
Ostrzeżeń:
 2/6/9
Wysłany: 2016-11-14, 23:14   
   Nr Tel.: 660803277


W Mołdawii hodowane są słabe olbrzymy węgierskie, sylwetką nieco przypominające polskie olbrzymy. Można by z nimi popróbować.
_________________
Pozdrawiam. Krzysiek.
 
 
ManiekP 
MODERATOR
specjalista-gołębie



Województwo: łódzkie
Pomógł: 17 razy
Dołączył: 28 Sty 2010
Posty: 2198
Wysłany: 2016-11-15, 08:31   

Działanie nie mające żadnego realnego sensu. Tworzyć coś nowego to nie to samo co odtwarzanie i ratowanie rasy ginącej. Od zawsze to powtarzam. Racjonalnie i logicznie podchodząc do sprawy, należy stwierdzić, że aby coš ratować, to musí być jakiś "zalążek", jakaś pozostałość. Ani w przypadku kaliny, ani olbrzyma polskiego takiej pozostałości nie ma. I finito, po zawodach. Źródło musi być pewne, a nie takie gdybanie w stylu - "a ja gdzieś chyba widziałem", "chyba na takie natrafiłem" itd. Biorąc pod uwagę, że niemal co drugiego mieszańca teoretycznie da się "podciągnąć pod jakąś rasę" tym bardziej uważam ten pomysł za spalony na starcie. Dajcie sobie spokój. Nie ma i nie będzie ani kaliny, ani polskiego olbrzyma. Nawet te "pseudo turczyny" uważam za przedziwny wynalazek, mieszańce brodawczaka z maściuchem polskim i budapesztańskim. Ot cała filozofia i co najmniej brak samokrytyki w hodowaniu, a co dopiero w pokazywaniu tych najzwyklejszych "bobów" pod nazwą turczyn polski.

Powtarzałem, powtarzam i będę powtarzał, że nie da się odtworzyć rasy, nie mając przy tym materiału wyjściowego, oryginalnego materiału. Z gówna bata nie ukręcisz. Chyba, że ktoś chce się wydać na śmiech, jak w przypadku choćby tego nieszczęsnego pseudo turczyna, czyli najzwyklejszego mieszańca po brodawczakach i maściuchach, który z prawdziwego dawnego turczyna ma tylko kolor i doklejoną nazwę.
 
 
kgrzelinski 
REDAKCJA FORUM
kgrzelinski



Województwo: wielkopolskie
Pomógł: 38 razy
Wiek: 51
Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 3725
Ostrzeżeń:
 2/6/9
Wysłany: 2016-11-15, 13:56   
   Nr Tel.: 660803277


Turczyna -powiadasz? To akurat ciekawy wątek. Tak konkretnie to KTÓREGO turczyna masz na myśli, bo z tego co się orientuję, było ich kilka , na pewno więcej niż dwa. Przewertowałem na ten temat całą dostępną literaturę polską i wszystko, co dałem radę znaleźć w czeskie i słowackiej, a obraz tego, jaki turczyn być powinien, wyłania się coraz bardziej zagmatwany. Na pewno istniał duży gołąb turecki, opisywany także przez Peterfiego, chociaż o wiele lepiej opisał go E.A. Terlecki na łamach "Hodowcy Drobiu". Istniał także co najmniej jeden turczyn z białą brwią, opisywali te ptaki także Węgrzy i Rumuni, istnieje też na ich temat sporo wiarygodnych przekazów polskich hodowców. Istniał też turczyn z brwią czerwoną, najlepiej chyba opisany, chociaż wzbudzający największe kontrowersje. Rasa ta , odtworzona niedawno i zarejestrowana w PZHGRiDI , praktycznie w swej nowoczesnej formie istnieje od lat kilkudziesięciu i jest licznie hodowana, a jest nią.... Praski krótkodzioby w formie jednobarwnej i z białymi lotkami.
_________________
Pozdrawiam. Krzysiek.
 
 
ManiekP 
MODERATOR
specjalista-gołębie



Województwo: łódzkie
Pomógł: 17 razy
Dołączył: 28 Sty 2010
Posty: 2198
Wysłany: 2016-11-16, 09:57   

Turczyn to nie maściuch, ani nie perfidny mieszaniec po brodawczaku i maściuchu. Za dzieciaka miałem parę czarnych. Miały szerokie jasne brwi, dzioby dość krótkie i grube. Głowy jak u winerka, czyli lekko zaokrąglone. Starsze ptaki miały nieco bardziej rozwinięte woskówki. W tym samym czasie istniała odmiana indianopodobna z matowo czerwonymi brwiami. I żeby nie wiem co, to w niczym te ptaki maściuchowatych mieszańców nie przypominały. Podkreslam jeszcze, że starsze ptaki miały rozwinięte woskówki. U maściucha zaś, jaki by on stary nie był, to ani okulary, ani woskówki się nie rozwiną.
Temat ras polskich gołębi, które wyginęły jest moim zdaniem tematem już historycznym, tak jak rasy, które nie przetrwały do dzisiejszych czasów. Powinno dać się temu spokój, zaś uwagę skupić na rasach, które realnie istnieją i można je ratować, by nie podzieliły losów kaliny, olbrzyma czy też turczyna.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 1,04 sekundy. Zapytań do SQL: 14