Witaj! Zaloguj lub Rejestracja w serwisie.
Poniedziałek 22 Lipca 2019 roku
Zawsze » Forum Użytkownicy Grupy Statystyki Galeria Giełda » Kupię Sprzedam Oddam/Zamienię
Szukaj:
  Galeria  

Poprzedni temat «» Następny temat
Ryś niemiecki i pochodne
Autor Wiadomość
dardog1 


Województwo: kujawsko-pomorskie
Dołączył: 08 Sie 2013
Posty: 311
Wysłany: 2016-12-19, 19:41   Ryś niemiecki i pochodne

Postanowiłem napisać coś na temat rysia który może nie jest moją sztandarową rasą ale jak wielu z nas nie jest mi obca . Mieszkam teraz w Niemczech a dokładniej pod Frankfurtem nad Menem i miałem okazję z racji naszego wspólnego hobby pobiegać troszkę po okolicznych i nie tylko hodowcach . To co widziałem odwiedzając hodowców rysia, strassera, mondaina, przekonało mnie ewentualnie uświadomiło w przekonaniu że to ten sam ptak tylko w innym rysunku , i być może nie jestem ani sędzią ani specjalistą od tych ras ale ślepy też nie jestem . Szkoda że Pan ZH już nie pisze bo pewnie coś mądrego by teraz ulepił ale zachęcam innych kolegów do podrążenia w tym temacie . Niestety nie posiadam fotografii ale można popatrzeć na ebay kleinazeigen .
 
 
kgrzelinski 
REDAKCJA FORUM
kgrzelinski



Województwo: wielkopolskie
Pomógł: 38 razy
Wiek: 51
Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 3715
Ostrzeżeń:
 2/6/9
Wysłany: 2016-12-19, 20:29   
   Nr Tel.: 660803277


Masz absolutną rację. Niemcy w drugiej połowie XIX w. ściągnęli z Czech znaczną ilość straserów morawskich i przerobili je po swojemu przez krzyżówki własnie z mondenami. Tak samo postąpili nieco później z naszymi rysiami. Praktycznie to nawet straser nie jest nazwą czeską, a niemiecką. Oryginalna nazwa rasy to moravsky pstros ( czyli pstrokaty), Niemcy przekręcili nazwę , zmieniając ją na straser, która i u nas się przyjęła. Podobnie przekręcili nazwę naszych górnośląskich koroniastych, noszących potoczną nazwę sztaficer. Niemcy ją przekręcili i stąd niemiecki Starwitzer, do czego dorobili nawet bajeczkę, jakoby rasa miała pochodzić z mitycznej niemieckiej miejscowości Starwitz, o której nikt na Śląsku nigdy nie słyszał. Niemcy tak już mają, potrafią wszystko co wpadnie im w ręce przerobić na "rdzennie niemieckie". Stąd też ich niemiecki ryś, nic poza nazwą i rysunkiem praktycznie z rysiem polskim wspólnego nie mający. Podobieństwo między rysiem polskim a niemieckim jest dokładnie takie same, jak między straserem morawskim a niemieckim. To zupełnie inne rasy. Upieranie się że ryś niemiecki jest "pięknym rysiem polskim, przykucniętym by gwałtownie poderwać się do lotu", to delikatnie mówiąc ogromna pomyłka.
_________________
Pozdrawiam. Krzysiek.
 
 
zbigniewha 



Województwo: opolskie
Dołączył: 19 Lis 2014
Posty: 682
Ostrzeżeń:
 5/6/9
Wysłany: 2016-12-20, 10:03   Re: Ryś niemiecki i pochodne

dardog1 napisał/a:
Postanowiłem napisać coś na temat rysia który może nie jest moją sztandarową rasą ale jak wielu z nas nie jest mi obca . Mieszkam teraz w Niemczech a dokładniej pod Frankfurtem nad Menem i miałem okazję z racji naszego wspólnego hobby pobiegać troszkę po okolicznych i nie tylko hodowcach . To co widziałem odwiedzając hodowców rysia, strassera, mondaina, przekonało mnie ewentualnie uświadomiło w przekonaniu że to ten sam ptak tylko w innym rysunku , i być może nie jestem ani sędzią ani specjalistą od tych ras ale ślepy też nie jestem . Szkoda że Pan ZH już nie pisze bo pewnie coś mądrego by teraz ulepił ale zachęcam innych kolegów do podrążenia w tym temacie . Niestety nie posiadam fotografii ale można popatrzeć na ebay kleinazeigen .



Dla Ciebie jednak coś ulepię. :)

Otóż chyba nie jest żadną tajemnicą chęć każdego hodowcy do wprowadzenia do każdej rasy czegoś co on uważa za ważne i przyczyniające się do "ulepszenia" danej rasy.
Wystarczy przyjrzeć się i prześledzić rozwój pokrojowo - fenotypowy poszczególnych ras i zauważymy, że prawie wszystkie rasy przeszły swoistego rodzaju lifting. Nie mi to osądzać.
Odrębną sprawą może być tutaj jednak problematyka związana z rasami użytkowymi, tak, użytkowymi, gdyż ok. 80% gołębi z tych ras ląduje nadal w garach. To, że gołębie są nadal spożywane, nie powinno być dla nikogo tajemnicą. Ja ubijam średnio rocznie ok 100 gołębi, prawie wszystkie na rosół.
Jednym słowem gołąb użytkowy to gołąb o dużej masie, nie potrafiący samodzielnie wyszukiwać pożywienia, czyli gołąb pozbawiony cech lotnych, gdyż latanie w pola samoistnie ograniczyłoby jego masę użytkową. O tym nie należy nigdy zapominać!Wypuszczanie gołębi użytkowych aby same zdobywały pożywienie w polach, to przestępstwo i niefrasobliwość.
Niemcy zauważyli to również, stąd ich import min gołębi w typie dawnego olbrzymiego rysia polskiego od prof Rozwadowskiego i wzmianki o tym, że gołębie te nie miały sobie równych wśród innych gołębi użytkowych, pod względem wielkości - masy.
Jeżeli chcemy być poważni i przy tym logicznie myśleć, to należałoby każdą informację o gołębiach z poprzednich epok hodowlanych traktować jako absolutną prawdę, lub kwestionować wszystkie informacje tego tematu dotyczące, inaczej wprowadzamy - poprzez koniunkturalną wybiórczość - zamieszanie i niepotrzebne dyskusje nie mające nic wspólnego z omawianym tematem. Jednym słowem faktem jest, że w czasach jakiegoś tam Głodzi i prof Rozwadowskiego, w Polsce hodowano duże i małe rysie polskie. To wynika z informacji zawartych w wielu starych opisach, min w opisie z niemieckiego Biuletynu.
Następną ważną i istotną sprawą jest problematyka progresywności w danej hodowli. W rasach użytkowych może to oznaczać również ustawiczne zwiększanie masy ciała, pokroju i ogólnego wyglądu danej rasy. W końcu to hodowcy decydują jak powinny wyglądać gołębie przez nich hodowane, co również powinno być okresowo wprowadzane do obowiązujących wzorców rasy przez komisje standaryzacyjne. Nie ma zgody i byc nie może na sztywne ramy dotyczące jakiejś rasy. Właśnie interpretacyjna wolność przyczyniła się min do tego, że na świecie mamy ponad 600 ras gołębi i tak powinno być zawsze. wprowadzanie nowych ras lub korekty ras, to ogromny wkład poszczególnych hodowców lub jakiejś grupy hodowców. To oni ponoszą koszty, konsekwencje, jak również rozgłos a nie komisje standaryzacyjne.

Wygląd kinga, dawniej i dzisiaj, jako potwierdzający moje tezy przykład.

Oczywiście, że nie wszyscy hodowcy potrafią się godzić z nowymi trendami - "ulepszeniami" w danej rasie, dlatego mają niezbywalne prawo do zatwierdzania ras podobnych z cechami które oni uważają za istotne, lub pozostania przy starej rasie. Ryś staropolski, jako polny gołąb użytkowy jako dobry przykład. Czy jest to dobre, czy złe, nie mi to osądzać, z zaznaczeniem, że i ja pokuszę się o zatwierdzenie w przyszłości nowej - starej rasy z rodziny ryś, opartej na wzmiankach w poważnym niemieckim czasopiśmie, że rysie polskie nie miały sobie równych pod względem wielkości, wśród innych ras użytkowych. Moje przyszłe rysie muszą mieć masę w przedziale 800 - 1100g, czyli będą większe od dzisiejszych mondainowskich rysi niemieckich. :)
Trafnym jest również Twoje spostrzeżenie odnośnie pokrojowego podobieństwa współczesnych ras użytkowych.
Jest to znamienny fakt, gdyż wszyscy hodowcy posiadający rasy tzw użytkowe chcą aby ich gołębie były jak największe. Wielkość gołębi użytkowych stoi nadal na pierwszym miejscu i honorem każdego hodowcy jest wyhodowanie jak największych gołębi z zachowaniem innych ważnych cech istotnych dla danej rasy ale również uwzględniających upodobania rynku...

Nie ma już wzorców ras użytkowych w których byłyby jakiekolwiek ograniczenia Każdy wzorzec można modyfikować i leży to w gestii hodowców a nie komisji standaryzacyjnych.

Zauważam jednak, że co poniektóre opisy wzorca rasy wyglądają na tzw strzał we własną stopę. Tak jest między innymi z rasą użytkową jaką niewątpliwie jest ryś staropolski.
Już samo określenie, że jest to: " Gołąb typu polnego........lubiący żerować na polach", ogranicza jego masę. Nie wyobrażam sobie gołębi mających 800 g i swobodnie latających w pola. No cóż, jak już niejednokrotnie pisałem, ryś staropolski przejdzie bez echa i nie zapisze się w historii współczesnego gołębiarstwa.
Wygrają gołębie rysie - Luchstaube, z czym osobiście nie mogę się pogodzić, gdyż nie podoba mi się ryś w typie mondaina, stąd moje próby stworzenia wielkich gołębi, takich jak eksportowane kiedyś do Niemiec przez prof Rozwadowskiego i opisane tam bardzo precyzyjnie. O dziwo, Niemcy nazywali te gołębie polnische Luchstaube - czyli ryś polski i ja chcę takie gołębie hodować i podobnie nazywać. :)

PS
Moderatorom zwracam uwagę, że znowu jestem obiektem wyśmiewania się ze mnie, gdzie podaje się niby moją wypowiedź w formie cytatu, który jest przekręcony, czyli sfałszowany.

Mimo wszystko odniosę się do problematyki przykurczu nóg, czyli pozycji "do odlotu" wielkiej ilości wystawianych ptaków na różnych wystawach.
Otóż tylko gołębie wcześniej oswajane - trenowane w klatkach podobnych do wystawowych, mają szansę nie pokazywania swojego strachu - stresu a co za tym idzie mogą stać - lecz nie zawsze - w pozycji swobodnej - pokazowej(wystawowej).
Gołębie nieprzygotowane zawsze będą stały z "przykucem", czyli przygotowane do ucieczki, w obecności osób zwiedzających.
_________________
Giganty i rysie to moja pasja
 
 
kgrzelinski 
REDAKCJA FORUM
kgrzelinski



Województwo: wielkopolskie
Pomógł: 38 razy
Wiek: 51
Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 3715
Ostrzeżeń:
 2/6/9
Wysłany: 2016-12-20, 11:38   
   Nr Tel.: 660803277


Niestety, ale nie można mylić gigantyzmu z użytkowością, bo są to cechy absolutnie się wykluczające. Zrozumieli to już dawno Amerykanie, tworząc odrębne formy gigantyczne- wystawowe i mniejsze, bardziej żywotne, lotne i plenne - użytkowe , zarówno kinga, jak i innych swoich ras olbrzymich. Czym innym jest utylity homer ( czyli forma użytkowa giant homera), a czym innym giant homer w formie wystawowej. King opasowy ma zupełnie inną budowę i jest co najmniej o połowę mniejszy, niż jego forma wystawowa. Normą u ras opasowych jest masa od 550 do góra 700 g. u osobników dorosłych. Najistotniejszą jednak różnicą jest płodność i zdolność wypasania młodych. Podczas gdy king opasowy wyprowadza rocznie po 8 co najmniej lęgów młodych, a para daje radę wykarmić takich młódków nawet 5 szt. to king wystawowy daje w sezonie góra 3 lęgi, z czego część jak jest niezalężonych, a para rodzicielska z trudem wypasie jedno młode, o ile w ogóle da radę tego dokonać. Podobnie wygląda sprawa z olbrzymem rzymskim, giant homerem,olbrzymem amerykańskim ( giant runt), straserem niemieckim, mondenem. Te największe są wypasane sztucznie, podkładane po jedno młode pod parę mamek, a i tak dopasane strzykawką, w przeciwnym wypadku nie wyrosną. Gigantyzm jest tutaj absolutnym zaprzeczeniem użytkowości, nawet jeśli część młodych z przyczyn hodowlanych musi zostać skonsumowana, to ekonomicznie utrzymywanie użytkowe ras gigantycznych jest absolutnie nieopłacalne. Każdy, kto interesował się kiedyś zagadnieniami wykorzystywania gołębiego mięsa w celach konsumpcyjnych w skali przynoszącej dochód, doskonale to wie. W naszej części Europy na dużą skalę hodują gołębie użytkowe Węgrzy, a mięso ich gołębi trafia na stoły smakoszy we Francji, Włoszech, Kuwejcie i Emiratach. Znam to zagadnienie dość dobrze, bo próbowałem założyć taką fermę gołębią , promowano to wówczas w telewizji w dziale rolniczym TVP, niestety okazało się to niewykonalne z powodu nieprzystosowania naszych przepisów weterynaryjnych i sanitarnych do tych celów. Z tego samego powodu niewykonalna stała się niedawna inicjatywa z Proszowic, dotycząca promowania mięsa rysi w lokalnych restauracjach. Dopóki przepisy się nie zmienią, jest to w Polsce absolutnie niewykonalne.
_________________
Pozdrawiam. Krzysiek.
 
 
dardog1 


Województwo: kujawsko-pomorskie
Dołączył: 08 Sie 2013
Posty: 311
Wysłany: 2016-12-20, 14:00   

poluch94, Spox właśnie miałem Ci napisać , ale jaszcze jedno mam na imię Darek nie pan więc gdybyś mógł byłbym bardzo wdzięczny.
 
 
poluch94 



Województwo: małopolskie
Wiek: 25
Dołączył: 11 Lis 2015
Posty: 98
Wysłany: 2016-12-20, 15:38   

kgrzelinski napisał/a:
[...]Podobnie przekręcili nazwę naszych górnośląskich koroniastych, noszących potoczną nazwę sztaficer. Niemcy ją przekręcili i stąd niemiecki Starwitzer, do czego dorobili nawet bajeczkę, jakoby rasa miała pochodzić z mitycznej niemieckiej miejscowości Starwitz, o której nikt na Śląsku nigdy nie słyszał. Niemcy tak już mają, potrafią wszystko co wpadnie im w ręce przerobić na "rdzennie niemieckie". [...]


W moich stronach garłacz górnośląski koroniasty to chyba najliczniej hodowana rasa gołębi. I rzeczywiście wśród hodowców jest używane określenie sztaficer, zamiennie z potoczną nazwą siek.
_________________
Lepszy poluch w garści niż gołąb rasowy na dachu
 
 
kgrzelinski 
REDAKCJA FORUM
kgrzelinski



Województwo: wielkopolskie
Pomógł: 38 razy
Wiek: 51
Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 3715
Ostrzeżeń:
 2/6/9
Wysłany: 2016-12-20, 16:05   
   Nr Tel.: 660803277


Tak, z tym że siek to nazwa koloru, nie rasy. Siek to inaczej pstry lub tiger.
_________________
Pozdrawiam. Krzysiek.
 
 
poluch94 



Województwo: małopolskie
Wiek: 25
Dołączył: 11 Lis 2015
Posty: 98
Wysłany: 2016-12-20, 16:25   

Być może, ja pisze jak jest w moich okolicach.
_________________
Lepszy poluch w garści niż gołąb rasowy na dachu
 
 
dardog1 


Województwo: kujawsko-pomorskie
Dołączył: 08 Sie 2013
Posty: 311
Wysłany: 2016-12-20, 17:54   

zbigniewha, I bardzo się cieszę , wbrew pozorom .
 
 
dardog1 


Województwo: kujawsko-pomorskie
Dołączył: 08 Sie 2013
Posty: 311
Wysłany: 2016-12-26, 05:19   

Przypomniało mi się jeszcze że widziałem u jednego hodowcy rysie o budowie texanera , nie miały może idealnego rysunku ale myślę że jeszcze nad nimi pracował więc z tym odchodzeniem Niemców od opasowych rysi bym sie nie rozpędzał. Będąc na spacerku widziałem też ptaki o budowie bardzo ładnego rysia polskiego z tym że całe białe nie znanej mi rasy , niestety nie miałem czym zrobić zdjęcia .
Ostatnio zmieniony przez dardog1 2016-12-26, 05:23, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
merx 



Województwo: małopolskie
Dołączył: 08 Gru 2010
Posty: 542
Wysłany: 2016-12-26, 09:14   

Poluch gdzie w Małopolsce hoduje się garłacze górnośląskie koroniaste tak licznie?
_________________
Potrafi wrócić do domu z odległości dwóch tysięcy kilometrów.Jeśli warunki mu sprzyjają mknie jak pocisk,osiągając nawet 100 kilometrów na godzinę. Stworzenie,które fascynuje wielu ludzi...gołąb pocztowy.
 
 
 
poluch94 



Województwo: małopolskie
Wiek: 25
Dołączył: 11 Lis 2015
Posty: 98
Wysłany: 2016-12-26, 09:55   

merx napisał/a:
Poluch gdzie w Małopolsce hoduje się garłacze górnośląskie koroniaste tak licznie?

Mieszkam w powiecie miechowskim. A wnioski takie wyciągnąłem na podstawie znanych mi hodowców oraz giełd odbywających się w Miechowie i Proszowicach.
_________________
Lepszy poluch w garści niż gołąb rasowy na dachu
 
 
Zjak1 


Województwo: lubelskie
Dołączył: 19 Mar 2013
Posty: 406
Skąd: Lublin
Wysłany: 2016-12-26, 10:12   

"bardzo ładnego rysia polskiego z tym że całe białe nie znanej mi rasy" - to mogły być białki polskie. :d
_________________
www.golebie.wombat.fc.pl
 
 
kgrzelinski 
REDAKCJA FORUM
kgrzelinski



Województwo: wielkopolskie
Pomógł: 38 razy
Wiek: 51
Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 3715
Ostrzeżeń:
 2/6/9
Wysłany: 2016-12-26, 11:19   
   Nr Tel.: 660803277


Białki w Niemczech? Raczej mittelhausery.
_________________
Pozdrawiam. Krzysiek.
 
 
merx 



Województwo: małopolskie
Dołączył: 08 Gru 2010
Posty: 542
Wysłany: 2016-12-26, 15:01   

W Miechowie niebywam. Natomiast w Proszowicach nie wyróżnił bym jakoś specjalnie jednej rasy,nawet PDL-i jest jak na lekarstwo. Natomiast garłacz koroniasty owszem wystepuje,ale czy aż tak licznie?Zawsze po kilka sztuk jest też wystawianych na Krakowskich wystawach.
_________________
Potrafi wrócić do domu z odległości dwóch tysięcy kilometrów.Jeśli warunki mu sprzyjają mknie jak pocisk,osiągając nawet 100 kilometrów na godzinę. Stworzenie,które fascynuje wielu ludzi...gołąb pocztowy.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 11,59 sekund. Zapytań do SQL: 12