Witaj! Zaloguj lub Rejestracja w serwisie.
Poniedziałek 09 Grudnia 2019 roku
Zawsze » Forum Użytkownicy Grupy Statystyki Galeria Giełda » Kupię Sprzedam Oddam/Zamienię
Szukaj:
  Galeria  

Poprzedni temat «» Następny temat
Hodowla oraz ubój kur?
Autor Wiadomość
Agnieszka92 


Województwo: Śląskie
Dołączyła: 05 Lis 2017
Posty: 9
  Wysłany: 2018-02-21, 19:06   Hodowla oraz ubój kur?

Witam wszystkich!

( Z gory przepraszam za brak polskich znakow, aktualnie przebywam za granica)

Od razu powiem, ze zastanawiam sie nad hodowla kur rowniez dla miesa ale nie bylabym w stanie sama przeprowadzic uboju, nie dosyc ze brak mi doswiadczenia i niestety nie jestem na tyle silna psychicznie aby wlasnymi rekami zabic zwierze. :(

Jak przeprowadzacie uboj kur? Czy jest mozliwosc zlecenia ubojowni zabicia oraz przeprocesowania miesa 5-8 kur + badania weterynaryjne miesa itd. ? Jak tak , to jaki jest mniej wiecej koszt tego? Niestety w internecie nie potrafilam znalezc takiej informacji...
Wiem, że jest taka mozliwosc za granica ale nie jestem pewna czy sa takie oferty w Polsce.

Czy ktoś ma jakies doswiadczenie w tym temacie czy wszyscy przeprowadzaja uboj "wlasnorecznie" ?


Z gory dziekuje za pomoc!
Pozdrawiam
 
 
AndrzejS 


Województwo: małopolskie
Pomógł: 5 razy
Wiek: 51
Dołączył: 29 Wrz 2008
Posty: 199
Skąd: Kamyk
Wysłany: 2018-02-22, 08:12   
   Nr Tel.: 665 243 797


Jeśli chcesz zlecać ubój innym, to raczej pozostaw kurki tylko "dla jajek", a te mięsne kupuj u zaufanego sąsiada. A dla czego???, zastanów się ile ktoś musiałby Ci zapłacić, byś to sama ubiła, wypatroszyła, zbadała itd. Sam ubijam, ale na to by je jeszcze badać to nie wpadłem, ale przypuszczam, że kaszt takiego badania jest porównywalny z wartością kurki. ;)
_________________
Radościami nie pogardzoj, od smutku uciekoj. Ka radość, tam i cnota. Ka smutek, tam grzychy, tam niecnota. Staroj się o radość, a za radościóm przydzie rozum i cało reśta.

ks. Józef Tischner
Ostatnio zmieniony przez AndrzejS 2018-02-22, 08:12, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
gęsifan 
tylko naturalne lęgi


Województwo: mazowieckie
Pomógł: 2 razy
Wiek: 32
Dołączył: 24 Mar 2016
Posty: 69
Skąd: wschód mazowsza
Wysłany: 2018-02-22, 13:02   

Pomysł chowu drobiu jak najbardziej polecam, ale raczej z dożywociem. Można ewentualnie zapytać kogoś z miejscowości a posiadającego kury czy by nie ubił. Płacenie za tego typu usługę razem ze skubaniem i patroszeniem to dość duży koszt, szczególnie, że duże ubojnie raczej nie bawią się w takie małe ilości. Warto się też zastanowić czy badanie ma sens. z tego co się orientuję to badanie mięsa oczywiście innych zwierząt, bo nie słyszałem by ktoś z jedną tuszą biegł do weta kosztuje około 20 zł, a kurczak nawet ten z "wolnego wybiegu" kosztuje niewiele więcej i bez dodatkowych kosztów, takich jak ubój czy skubanie, więc radził bym to sobie dobrze przemyśleć. Niemniej gdy ktoś w okolicy ma kury i ubija to może się zgodzić zabić i Twoje kury, albo sprzeda z podwórka już przygotowanego kurczaka z własnej hodowli. Kur nie trzeba też rozmarzać, wówczas nie będzie problemu z ubojem, a w miarę starzenia kury same będą padać.
Ostatnio zmieniony przez gęsifan 2018-02-22, 13:04, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
AL 
Admin Alicja Pańka



Województwo: Śląskie
Pomogła: 172 razy
Wiek: 63
Dołączyła: 13 Lip 2007
Posty: 7925
Wysłany: 2018-02-22, 15:34   

jak jeszcze hodowałam kaczki i kury na mięso, to o przysługę prosiłam sąsiada,
 
 
 
robert wysocki 


Województwo: podlaskie
Dołączył: 09 Cze 2015
Posty: 44
Wysłany: 2018-02-22, 17:44   

Ubój to takie strasznie nieprzyjemne słowo i kojarzy mi się właśnie z wielkimi ubojniami. Ja pozbawiam życia mój drób szybko i mam nadzieję jak najmniej stresowo. Zawsze przy tym dziękuję kurce, kaczce że była z nami i mam nadzieję że było jej u nas dobrze ( moje ptaki mają totalny wolny wybieg, tylko jak jest bardzo zimno to ich nie wypuszczam) Myślę że jest to dużo mniejszy stres niż odebranie życia w jakiejś ubojni co zresztą widać na wielu filmach z takich właśnie miejsc. Także jak sama nie jesteś w stanie tego zrobić to polecam sposób z postu powyżej - sąsiada.
Ostatnio zmieniony przez robert wysocki 2018-02-22, 17:47, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Bawka 
admin spec.wet.



Województwo: warmińsko-mazurskie
Pomogła: 138 razy
Wiek: 53
Dołączyła: 10 Sty 2012
Posty: 6922
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2018-02-22, 18:20   
   Nr Tel.: 601 654 364


Zgadzam się z Robertem - pozbawienie życia to jedno, a przedłużanie czy dodawanie towarzyszącego stresu - to drugie. Lepiej to zrobić samemu, na swoich warunkach, bez transportu, zmian warunków, cierpienia itd.
Może dla kogoś będzie przykre to, co napiszę, ale odbieranie życia jest sprawą naturalną. Tak się dzieje od początku ludzkości i raczej nie zapowiada się na to, żeby i ludzie i zwierzęta czy rośliny przestały umierać, czy to w sposób naturalny czy nagły. Zabijanie zwierząt w celach konsumpcyjnych nie jest z gruntu złe, jeżeli odbywa się szybko i sprawnie, przy jak najmniejszym stresie. Trzeba najpierw przemyśleć sprawę czyli hodowlę na mięso w ogóle, a potem działać zdecydowanie. Jeżeli jest już odchowany ptak do rosołu, siekiera w ręku - nie ma czasu na zastanawianie się i wahanie. I lepiej najpierw zobaczyć, jak to zrobi ktoś doświadczony.
W skupieniu, spokojnie, z szacunkiem dla zwierzęcia, szybko i bez świadków, bo nie wszyscy chcą czy powinni być obecni przy takiej ceremonii. Można zrobić to samemu.
_________________
Małgorzata Zduńczyk
 
 
robert wysocki 


Województwo: podlaskie
Dołączył: 09 Cze 2015
Posty: 44
Wysłany: 2018-02-22, 19:03   

Bawka napisał/a:
Zgadzam się z Robertem - pozbawienie życia to jedno, a przedłużanie czy dodawanie towarzyszącego stresu - to drugie. Lepiej to zrobić samemu, na swoich warunkach, bez transportu, zmian warunków, cierpienia itd.
Może dla kogoś będzie przykre to, co napiszę, ale odbieranie życia jest sprawą naturalną. Tak się dzieje od początku ludzkości i raczej nie zapowiada się na to, żeby i ludzie i zwierzęta czy rośliny przestały umierać, czy to w sposób naturalny czy nagły. Zabijanie zwierząt w celach konsumpcyjnych nie jest z gruntu złe, jeżeli odbywa się szybko i sprawnie, przy jak najmniejszym stresie. Trzeba najpierw przemyśleć sprawę czyli hodowlę na mięso w ogóle, a potem działać zdecydowanie. Jeżeli jest już odchowany ptak do rosołu, siekiera w ręku - nie ma czasu na zastanawianie się i wahanie. I lepiej najpierw zobaczyć, jak to zrobi ktoś doświadczony.
W skupieniu, spokojnie, z szacunkiem dla zwierzęcia, szybko i bez świadków, bo nie wszyscy chcą czy powinni być obecni przy takiej ceremonii. Można zrobić to samemu.


O właśnie. Jestem zwolennikiem teorii równowagi energii we wszechświecie, odbierając życie kogutkowi oddaję tę energię poprzez najlepszą opiekę nad resztą moich zwierząt ( a jest ich naprawdę dużo). Kiedyś miałem pracownika który był wcześniej zatrudniony w zakładach drobiarskich w Suwałkach. Dziennie przerabiali 100 000 (sto tysięcy) sztuk kurczaków ( a mieli ich przerabiać docelowo 160000 tys) Jaka tam musiała być zaburzona energia, która potem trafia do każdego konsumenta. Teraz staram się nie kupować mięsa z supermarketów żeby nie nakręcać tej korporacyjnej żądzy zysku. Może trochę za mocno pojechałem ale martwi mnie to co się dzieje z naszą ziemią
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,92 sekundy. Zapytań do SQL: 14