Witaj! Zaloguj lub Rejestracja w serwisie.
Środa 12 Sierpnia 2020 roku
Zawsze » Forum Użytkownicy Grupy Statystyki Galeria Giełda » Kupię Sprzedam Oddam/Zamienię
Szukaj:
  Galeria  

Poprzedni temat «» Następny temat
Kuna w gołębniku
Autor Wiadomość
MateoZubrzyk 


Województwo: Opolskie
Dołączył: 22 Mar 2020
Posty: 6
Wysłany: 2020-03-23, 00:56   Kuna w gołębniku

Witam.Wczorajszej nocy nie mogłem zamknąć gołębnika z przyczyn zdrowotnych.Pech chciał że coś weszło i zagryzło gołębie.zjadło tygodniowe młode i jajka.Jeden gołąb przeżył.Moje pytanie jest takie.Jeżeli ten gołąb ma ranę 3 cm pod skrzydłem wyrwane wszystkie pióra z ogona,to czy jeżeli on wyzdrowieje to nie będzie miał jakiś bakterii po tym drapieżniku?
Pytam ponieważ te gołębie to Rysie, które hoduje typowo na mięso dla synka 1,5 roczku.Musi jeść jedynie takie mięso.Nie chciałbym ryzykować jakimiś bakteriami wirusami przekazanych z tego gołębia na młode które mój syn by mógł jeść.Proszę o pomoc w tej sprawie.

Obok mam drugi gołębnik nowy z wolierą i tam trzymam sobie gołębie ozdobne.
Zastawie pułapkę na kuny i zobaczymy czy uda się złapać.Myślicie ze wróci po inne gołębie do nowego gołębnika ?
Ostatnio zmieniony przez MateoZubrzyk 2020-03-23, 00:57, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
merx 



Województwo: małopolskie
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 08 Gru 2010
Posty: 552
Wysłany: 2020-03-23, 07:23   

Nie,nie przejdą.
_________________
Potrafi wrócić do domu z odległości dwóch tysięcy kilometrów.Jeśli warunki mu sprzyjają mknie jak pocisk,osiągając nawet 100 kilometrów na godzinę. Stworzenie,które fascynuje wielu ludzi...gołąb pocztowy.
 
 
 
kgrzelinski 
REDAKCJA FORUM
kgrzelinski



Województwo: wielkopolskie
Pomógł: 40 razy
Wiek: 52
Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 3780
Ostrzeżeń:
 2/6/9
Wysłany: 2020-03-23, 11:12   
   Nr Tel.: 660803277


Jest 99,99% pewności, że zarazki z drapieżnika na ptaka nie przejdą, ale istnieje możliwość, że w wyniku odniesionych ran wda się jakaś infekcja. Co prawda gołębie są na zakażenia tego rodzaju bardzo odporne, podobnie jak na ciężkie dla innych zwierząt rany i bardzo często poranione przez drapieżniki wracają do pełni zdrowia, niemniej wykluczyć infekcji zupełnie nie można. Odnośnie ataku - na 99% nie była to kuna. Ta potrafi uśmiercić w ciągu jednej nocy wszystkie gołębie w gołębniku, nawet kilkadziesiąt sztuk i większość z nich wynieść. Opisane obrażenia wskazują raczej na atak kota, szczura, ewentualnie norki, łasicy lub gronostaja. Tchórz raczej też nie jest sprawcą, bo on odgryza głowy ofiarom, a też potrafi zabić i wynieść co najmniej kilkanaście sztuk. Moim zdaniem najprawdopodobniej ataku dokonała stara, karmiąca akurat młode samica szczura. Stare szczury, w okresie gdy karmią młode, stają się praktycznie mięsożercami i to bardzo agresywnymi. Potrafią atakować i zabijać nie tylko gołębie, ale nawet drób. Odpowiednio zastosowana żywołapka powinna pomóc ustalić sprawcę.
_________________
Pozdrawiam. Krzysiek.
 
 
Bawka 
admin spec.wet.



Województwo: warmińsko-mazurskie
Pomogła: 151 razy
Wiek: 53
Dołączyła: 10 Sty 2012
Posty: 7107
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2020-03-23, 11:15   
   Nr Tel.: 601 654 364


Jeżeli to kuna i nie jest to osobnik wędrujący (samiec w poszukiwaniu samicy), to wróci. Nawet kolejnej nocy. Jeżeli będzie mogła wejść do gołębnika - wejdzie. Trzeba przejrzeć wszystkie zakamarki gołębnika, czy nie ma miejsc, przez które wejdzie zwierz. Oczywiście zamknąć na noc wszystkie wejścia.
_________________
Małgorzata Zduńczyk
 
 
kgrzelinski 
REDAKCJA FORUM
kgrzelinski



Województwo: wielkopolskie
Pomógł: 40 razy
Wiek: 52
Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 3780
Ostrzeżeń:
 2/6/9
Wysłany: 2020-03-23, 11:36   
   Nr Tel.: 660803277


Jeśli karmiąca samica szczura - wróci tym bardziej. Przerabiałem to już. Będzie wracać tak długo, aż pozagryza wszystko. Szczur wchodził na styku muru i dachu, krytego eternitem. Przeciskał się pod fałdami eternitu. Użyłem pianki montażowej - na drugi dzień powygryzał w niej dziury. "Uzbroiłem " piankę potłuczonym szkłem - efekt jak poprzednio. Zastosowałem szybkoschnący gips, którego używam do wyrobu misek lęgowych - to samo. Na koniec beton, który - zalany rano, do następnego ranka szczur również zdążył usunąć. Pomogło dopiero ewakuowanie wszystkich ptaków z gołębnika, pozostawienie w nim trutki, a po tygodniu, gdy szczur co prawda trutki nie zjadł, ale z odwiedzin pustego pomieszczenia zrezygnował - porządne zabezpieczenie dachu. Przywiozłem przyczepkę polnych kamieni, pasujące wymiarem umieściłem w fałdach eternitu i zalałem betonem. Tam gdzie brakło kamieni , zastosowałem słoiczki po musztardzie i szyjki butelek. Tydzień później dopiero wpuściłem ptaki.
_________________
Pozdrawiam. Krzysiek.
 
 
Zjak1 


Województwo: lubelskie
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 19 Mar 2013
Posty: 447
Skąd: Lublin
Wysłany: 2020-03-23, 11:49   

A ja zacznę od pytania, czy dajesz synowi surowe mięso do jedzenia? - nie!. Na pewno gotowane lub po innej obróbce termicznej. Nie ma więc problemu - ludzie! bez szaleństwa.
Gołębie na co dzień żyją wśród milionów bakterii i co? i nic, tak jak każdy z nas.

A drapieżniki żyją w większym komforcie higienicznym niż nam się wydaje i żyją. A to, że muszą coś jeść, to jest sprawą wiadomą, a to, że trafiają w nasze miejsca, to nasza wina. :)

Krzysztof wyjaśnił zagadnienie. :d
_________________
www.golebie.wombat.fc.pl
 
 
MateoZubrzyk 


Województwo: Opolskie
Dołączył: 22 Mar 2020
Posty: 6
Wysłany: 2020-03-23, 13:03   

Dziękuję za pomoc 🙂👍🏻
Wczoraj zostawiłem gołebnik otwarty i te zagryzione gołębie w środku ale nic ich już nie wyniosło. Dzisiaj wysprzątałem wszystko i muszę gdzieś poszukać nowych par Rysi.
W naszym regionie to będzie ciężko ponieważ hodowcy to dość często osoby które chcą się tylko pozbyć i na siłę sprzedać danego Gołębia i chwalić go jaki to on nie jest.
Pułapkę zostawić w gołębniku czy obok gołębnika?
 
 
kgrzelinski 
REDAKCJA FORUM
kgrzelinski



Województwo: wielkopolskie
Pomógł: 40 razy
Wiek: 52
Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 3780
Ostrzeżeń:
 2/6/9
Wysłany: 2020-03-23, 20:10   
   Nr Tel.: 660803277


Można i na zewnątrz, można też wewnątrz, ważne, by w miarę blisko miejsca, w którym drapieżnik dostał się do środka. Istotna sprawa - by nie dotykać jej gołymi rękoma, bo wiele drapieżników jest bardzo wyczulonych na zapach człowieka i do pułapki dotkniętej gołymi rękoma nigdy nie wejdzie. Druga rzecz- przynęta. W zależności od drapieżnika, którego się spodziewamy, może to być ciało jej poprzedniej ofiary, kawałek kaszanki lub słoniny, uniwersalną przynętą będzie też jajko.
_________________
Pozdrawiam. Krzysiek.
 
 
MateoZubrzyk 


Województwo: Opolskie
Dołączył: 22 Mar 2020
Posty: 6
Wysłany: 2020-03-24, 19:18   

Dodam jeszcze że zakupiłem dzisiaj nowa Pułapkę na drapieżniki. Włożę tam jajo i jakiś granulki co dostałem w gratisie od nich dołączyli do klatki.
Przyjąłem się dzisiaj bardzo dokładnie i na desce zostawiła kawałek włosków od sierści bo i włoski były do połowy jasne a później Rude albo brązowe. Czyli albo kot albo Łasica lub Kuna.
Jeden gołąb zaduszony jeden wygryziony na wołu a trzeci zabrany. CzCzwarty przeżył do ma 3 cm sznyte nad noga przy ogonie no i wyrwane wszystkie pióra z ogona.
Jajko wyniesione na deskę poza golebnik i puste.cale ale nadgryzione tak jakby jeden kęs coś zrobiło i wypiło jajko.
Dzisiaj spróbuję założyć na noc. Ale musiałem dotykać rękami przy rozpakowaniu i teraz może nasmarować to. Jakoś ryba? Makrela np żeby zabić mój zapach?
 
 
jerzy030349 
Specjalista



Województwo: wielkopolskie
Pomógł: 12 razy
Wiek: 71
Dołączył: 25 Lis 2010
Posty: 881
Skąd: k/ Kalisza
Wysłany: 2020-03-24, 19:39   

MateoZubrzyk,
MateoZubrzyk napisał/a:
jeden wygryziony na wołu
to jest 100% szczur inny drapieżnik nie rusza zawartości wola.Dla szczura częściowo przefermentowana zawartość wola to przysmak.
Jak trutki i pułapki nie pomogą spróbuj zapalić na noc światło.
Ja też miałem ten sam problem i nie mogłem sobie z nim poradzić.
Kolega myśliwy mi podsunął ten pomysł i u mnie się to sprawdza.
Od kilku lat mam spokój.
W kurniku mam zapaloną 5W żarówkę ledową.
Jak nie masz prądu w kurniku zapal znicz ledowy.
_________________
Więcej na mojej stronie w Spisie Hodowców.Kliknij w link.
http://www.forum.woliera.com/viewtopic.php?t=10250
Zdjęcia do obejrzenia z hodowli Garnek.http://www.garnek.pl jerzy03
 
 
kgrzelinski 
REDAKCJA FORUM
kgrzelinski



Województwo: wielkopolskie
Pomógł: 40 razy
Wiek: 52
Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 3780
Ostrzeżeń:
 2/6/9
Wysłany: 2020-03-24, 21:58   
   Nr Tel.: 660803277


Kolor włosów , podobnie jak technika ataku, wskazują jednoznacznie na karmiącą samicę szczura. Światło rzeczywiście zniechęca szczury do atakowania ptaków, ale ich nie odpłasza Nadal będą się kręcić po pomieszczeniu hodowlanym, dopóki się ich w inny sposób nie zlikwiduje. Wystarczy awaria światła w nocy i kolejne ofiary pewne.
_________________
Pozdrawiam. Krzysiek.
 
 
Cyk 


Województwo: Podlaskie
Dołączył: 14 Maj 2019
Posty: 51
Wysłany: 2020-03-25, 16:03   

A ja bym raczej powiedział że to kuna, szczur raczej wyjada karmę jeśli ma do niej dostęp, co prawda młode i jajka to dla niego łatwy kąsek i chętnie je pożera jeśli ma do tego sposobność, ale starych osobników raczej nie rusza jak ma dostęp do łatwiejszego pokarmu, dla tego na 90% to kuna, tchórz raczej też nie bo kolega nic nie pisał o dziwnym zapachu z gołębnika.
Co do pułapki to nie ma co się przejmować dotykaniem pułapki, nie ma to żadnego znaczenia bo drapieżnik doskonale zna nasz zapach i nic sobie z niego nie robi, martwił bym się bardziej że łapka jest nowa i są na niej zapachy zupełnie obcych osób i to już jest problem.
Najważniejsza jest przynęta i jej nie wolno dotykać pod żadnym względem gołymi rękoma, bo to mocno odstrasza drapieżnika, ważne jest też maskowanie pułapki, ja zazwyczaj stawiam pułapkę przy ścianie i osłaniam ją deskami tworząc w ten sposób kryjówkę z której zawsze chętnie skorzysta drapieżnik, w taki sposób złapałem już 6 kun i dwa tchórze.
_________________
Pozdrawiam Cyk
 
 
kgrzelinski 
REDAKCJA FORUM
kgrzelinski



Województwo: wielkopolskie
Pomógł: 40 razy
Wiek: 52
Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 3780
Ostrzeżeń:
 2/6/9
Wysłany: 2020-03-25, 22:03   
   Nr Tel.: 660803277


Metoda ataku i fakt, że spośród zaledwie kilku ofiar jedna przeżyła, zdecydowanie wyklucza kunę, która potrafi wybić wszystkie ptaki w gołębniku, nawet jeśli ich będzie 100 sztuk. Ataku kuny nie przeżyje nic. To maszyna do zabijania, piekielnie skuteczna i zawzięta. Tchórz także zabija inaczej, a charakterystyczny zapach wydziela jedynie , gdy jest zaatakowany lub przestraszony, bo to jego mechanizm obronny, nie zaczepny. Złapany w żywołapkę zasmrodzi ją tak, że będzie cuchnęła niemiłosiernie po kilku tygodniach, ale polujący w gołębniku i nie niepokojony nie zostawi żadnego zapachu. Samica szczura, zwłaszcza stara, w okresie gdy karmi młode, jest w 100 % mięsożerna, a mając do wyboru ptaka do upolowania lub ziarno, ziarna nie tknie w ogóle. Dlatego też jest trudna do zlikwidowania, bo dopóki ma co zabić, żadnej trutki opartej na składnikach roślinnych, w ogóle nie ruszy. Do pokarmu roślinnego, czyli np. ziarna, może ją zmusić jedynie głód. Szczur potrafi zabić nie tylko dorosłego gołębia, ale nawet wysiadującą jajka kurę czy kaczkę. Nie są to wcale odosobnione wypadki, chociaż chętniej zjada szczur gołębie. Hoduję gołębie od 8-go roku życia, w tym czasie dwukrotnie wybiła mi ptaki kuna, dwukrotnie tchórz, kilka razy dostała się do gołębnika łasica, natomiast szczury musiałem zwalczać bardzo często, bywało że co roku. Szczur jest jedynym drapieżnikiem, przed którym nie zabezpiecza pomieszczenia pastuch elektryczny, którego panicznie boją się lisy, kuny, koty i inne stworzenia. Jeżeli wchodzi do gołębnika i wyjada jedynie ziarno, a nie zabija gołębi, oznacza to, że w stadzie nie ma akurat karmiącej młode samicy, a znając ich system rozrodczy można być w 100 % pewnym, że w krótkim czasie taka się znajdzie i będzie zabijać.
_________________
Pozdrawiam. Krzysiek.
 
 
Cyk 


Województwo: Podlaskie
Dołączył: 14 Maj 2019
Posty: 51
Wysłany: 2020-03-26, 09:00   

Jak u mnie kuna wybierała przepiórki też początkowo myślałem że to szczur bo wybierało coś po trzy cztery sztuki jednorazowo, szczury zwalczyłem a przepiórki dalej znikał i to w różnych odstępach czasowych czasem co tydzień a czasem raz w miesiącu, jak zainstalowałem kamerę z czujnikiem ruchu, szybko się dowiedziałem że to kuna, nawet mam chyba jeszcze gdzieś nagranie jak wdziera się do woliery, przez taką małą dziurę że nawet bym nie pomyślał że tamtędy da radę się wedrzeć.
U kolegi oczywiście może być to szczur, ale wystarczy się dobrze w koło rozejrzeć i poszukać śladów bytności tego szkodnika łatwo w taki sposób szybko zweryfikować co narobiło bałaganu.
_________________
Pozdrawiam Cyk
 
 
kgrzelinski 
REDAKCJA FORUM
kgrzelinski



Województwo: wielkopolskie
Pomógł: 40 razy
Wiek: 52
Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 3780
Ostrzeżeń:
 2/6/9
Wysłany: 2020-03-26, 12:48   
   Nr Tel.: 660803277


Kamerka rzeczywiście wyjaśniła by sprawę. Opisana metoda i obrażenia, jakich doznały ptaki, moim zdaniem wykluczają jednak kunę, która , podobnie jak tchórz, dusi swoje ofiary, po czym odgryza im głowy. Bywa, że robi tak także szczur. Wyżarta zawartość wola wyklucza drapieżnika z rodziny łasicowatych. Pisany przez Kolegę sposób wybierania przez kunę przepiórek nie jest dla niej typowym zachowaniem, chyba że z przepiórkami postępuje inaczej, niż z gołębiami.Normą jest, że po wejściu do gołębnika kuna zabija wszystkie znajdujące się wewnątrz gołębie, niezależnie od tego, czy jest ich kilka, kilkanaście, czy kilkadziesiąt.Klasyczna pleciona siatka jest dla niej równie skuteczną przeszkodą jak stara firanka - rozrywa ją bez problemu w mgnieniu oka. Jedynie najmocniejsze siatki zgrzewane mogą być dla kuny przeszkodą, choć i one nie w 100 % skuteczną. Praktycznie tylko siatki zgrzewane z grubego drutu, takie, jakich używa się do budowy żywołapek, mogą dać pewne zabezpieczenie przed kuną. Dwukrotnie kuna dostała się do moich gołębników. Raz ofiar było 28, drugom razem 98 - za każdym razem zabiła wszystkie ptaki w gołębniku. W obydwu przypadkach wyniosła znaczną część ofiar - raz 22, drugim razem ok. 40. Resztę poukładała na kupki - po kilka sztuk. Widocznie zabrakło jej czasu, by wynieść wszystkie. Nigdy nie zetknąłem się z przypadkiem, by kuna zabiła tylko część gołębi w gołębniku, nie słyszałem tez by jej atak przeżyła jakakolwiek ofiara.
_________________
Pozdrawiam. Krzysiek.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,83 sekundy. Zapytań do SQL: 12