Witaj! Zaloguj lub Rejestracja w serwisie.
Czwartek 04 Czerwca 2020 roku
Zawsze » Forum Użytkownicy Grupy Statystyki Galeria Giełda » Kupię Sprzedam Oddam/Zamienię
Szukaj:
  Galeria  

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: minizoo
2011-01-10, 00:44
Łapanie obcych gołębi - tradycja czy kradzież?
Autor Wiadomość
mateusz20 
Loża zasłużonych



Województwo: Wielkopolskie
Pomógł: 10 razy
Wiek: 33
Dołączył: 09 Lip 2006
Posty: 759
Skąd: Woźniki (ko.Gniezna)
Wysłany: 2008-11-21, 20:02   Łapanie obcych gołębi - tradycja czy kradzież?

Kiedyś hodowałem gołębie pocztowe i ozdobne. Zdarzyło mi się, że łapałem gołębie, ale najczęściej były to ptaki osłabione długim lotem. Ptaki trafiały do ogólnego gołębnika i nie były zamykana ani nie miały podcinane lotki. Tam miały dostęp do paszy i wody, gdy tylko wydobrzały to mogły wybrać czy lecieć dalej czy zostać u mnie.(najczęściej odlatywały zostały morze z dwa) Raz zdążyło się ze jeden samiec przygruchał sobie jedna z wolnych samiczek, i ją zabrał. Trochę było mi szkoda, bo była to wyjątków lotna samiczka. Po miesięcy wróciły do domu razem z jeszcze jedna parka widocznie z gołębnika, z którego pochodził samiec. U mnie gołębie zawsze dobrze się rozmazały i nie musiałem posiłkować się bandyckimi metodami jaszczębników (osób łapiących cudze gołębie). Co byście czuli, gdy by wasz ukochany gołąb nie wrócił z lotu do domu? Moim zdaniem łapanie cudzych gołębi jest po prostu kradzieżą.
Ostatnio zmieniony przez Iro_mak 2010-04-03, 17:18, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
aspier 


Województwo: dolnośląskie
Dołączył: 17 Lut 2008
Posty: 33
Wysłany: 2008-11-21, 20:20   

zgadzam sie z mateusz20 u mnie tez golab jak chce to zostaje nie to nie a jak jest z takiej rasy co nie hoduje a nie bedzie chciał odleciec to daje komus kto takie ma o ile ktos bedzie chciał
 
 
 
Hodowca drobiu
[Usunięty]

Wysłany: 2008-11-21, 20:46   

mi też zginął chempion z 2004 roku(czerwony karpiaty) i jakoś nie płakałem,to jego był wybór.ale o takie błachostki chyba się nie bedziemy kłócić prawda?
 
 
aspier 


Województwo: dolnośląskie
Dołączył: 17 Lut 2008
Posty: 33
Wysłany: 2008-11-21, 21:10   

może nie koniecznie to był jego wybór :) ale zgadzam się że nie warto się kłócić bo i tak każdy wie swoje :P
pozdrawiam
Ostatnio zmieniony przez Iro_mak 2010-04-03, 17:21, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
wysokolotny
[Usunięty]

Wysłany: 2008-11-22, 17:45   

na podstawie tych kilku wypowiedzi wyrobiłem sobie o was wszystkich zdanie. Ja uważam że łapanie cudzych gołebi i ich przywłaszczanie niedośc że jest poprostu nie fair to jest to kradzież (przywłaszczanie cudzej własności). Ja hoduje stosunkowo krótko gołebie ale wiele razy przychodziły do mnie czyjeś gołebie w tym wiele z lotów czy też z oryginalnym cechami pocztowego i nigdy nie przyszło mi na myśl go zamknąć w klatke i zatrzymać; tylko go traktowałem jak swoje i jak po jakimś czasie uciekł to trudno. Co do tej tradycji to was rozumiem Secza i Hodowca Drobiu bo wiem choćby po moim tacie że tak sie robiło ale teraz są chyba troche inne czasy.
 
 
kgrzelinski 
REDAKCJA FORUM
kgrzelinski



Województwo: wielkopolskie
Pomógł: 40 razy
Wiek: 51
Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 3778
Ostrzeżeń:
 2/6/9
Wysłany: 2008-11-23, 11:23   
   Nr Tel.: 660803277


Witam. Pozwólcie, że wyrażę swoje zdanie w tym ciekawym i nie da się ukryć, kontrowersyjnym temacie. Łapanie gołębi jest stare jak samo gołębiarstwo. To tradycja _ ganianie, ścinki, łapanie obcych, przyłączanie ich do swojej hodowli lub wynoszenie na bazar i sprzedawanie, nieraz za symboliczną sumę. Taka jest tradycja gołebiarska i chociaż czasy się zmieniają, zmienia się profil hodowli, wielu hodowców wystawia swoje ptaki, praktycznie nie wypuszcza ich z wolier, to jednak z tradycją nie nalezy walczyć, należy brać z niej to co najlepsze i się uczyć na wzorcach innych. Wielcy wystawcy, którzy wygrywają wystawy swoimi championami wolą się do tego nie przyznawać, ale oni sami też wyrośli na tradycji gołębiarskiej, nieraz sami zaczynali od ganiania i łapanki. Trochę inaczej ma się sprawa z gołębiami pocztowymi. Wielu hodowców do dzisiaj opiera swoje hodowle na obcych tzw. Przybłędach, chociaż wiadomo, że chodzi o ptaki złapane.Jednak sport lotowy poszedł tak bardzo do przodu, ze obecnie liczą się tylko profesjonalne hodowle, oparte na materiale hodowlanym sprowadzonym z zachodnich hodowli za ciężkie pieniądze, do tego dochodzą jeszcze profesjonalne karmy, odżywki, preparaty wzmacniające jak dla wyczynowych sportowców, nierzadko doping i ogólnie rzecz ujmując duże pieniądze. Trzeba wpompować w stado podstawowe i jego utrzymanie wiele tysięcy złotych, włożyć w hodowlę i trening wiele czasu i wysiłku, zatrudnić do prowadzenia hodowli weterynarza, znać się bardzo dobrze na genetyce lub także zatrudnić fachowca i dopiero wtedy, po kilku latach pracy zaczynają się sukcesy. Znam kilku hodowców osiągających niezłe wyniki w lotach pocztowych i oni naprawdę loty traktują zawodowo, to już nie hobby, to biznes i nie ma w nim miejsca na eksperymenty z przypadkowo złapanymi ptakami.Obcy ptak, o którym nic nie wiemy, nie znamy jego pochodzenia, pokrewieństwa i osiąganych przez niego, a także jego rodziców i potomków wyników lotowych to zbyt wielka niewiadoma, by inwestować w jego hodowlę kasę. O wiele pewniejsze wyniki osiąga się po sprawdzonych, sprowadzonych z czołowych hodowli gołebiach, gdy wiadomo, z czym takiego ptaka sparzyć, by osiągnąć oczekiwany efekt. Wielu hodowców lotujących pocztowe nadal prowadzi swoje stada metodani sprzed lat kilkudziesięciu, wielu łapie obce ptaki, czasami, co jest naprawdę dziełem przypadku, jak wygrana a Lotto, uda im się wyhodować niezłego lotnika, ale prawie nigdy po takim przypadkowym ptaku nie ma dobrego potomstwa.Trzeba takiego ptaka łączyć z kilkunastoma i więcej ptakami i metodą prób i błędów dopracować się potomka o jego cechach, a i tak w większości przypadków się to nie udaje. Znam osobiście hodowcę, który w latach 80-ych miał chyba najlepszego w kraju super asa, wyhodowanego po złapanych ptakach. Gdy miał już około 100 konkursów, w tym wiele wygranych, wreszcie ptaka sprzedał. Nabywcy .biorąc pod uwagę wyczyny asa, nie zwrócili uwagi na fakt, że w tym czasie poziom hodowli tego hodowcy utrzymywał się na raczej przeciętnym poziomie, co więcej , w ciągu tych kilku lat młode tego gołębia ginęły na lotach lub nie robiły nawet przeciętnych wyników. Wreszcie kilku hodowców złożyło się na całkiem sporą kwotę pieniędzy i do spółki kupiło asa. Do jego śmierci, a żył chyba z siedemnaście lat dawali mu około setki samic, wyciągnęli kilka setek młodych i nic, gołąb ten nie wydał ani jednego chociazby przeciętnego lotnika, chociaż parzyli go z czołowymi samicami z oddziału. Wszystkie młode po nim ginęły lub z ledwością, po kilku lub kilkunastu dniach wracały z lotu, podobnie zresztą jak jego wnuki i prawnuki, bo próbowali wyciągnąć po nim kilka linii mlodych, licząc , ze może w następnych pokoleniach wreszcie coś po nim osiągną.Podobnie ma się sytuacja z większością prób tworzenia stada lotowego w oparciu o ptaki złapane.
_________________
Pozdrawiam. Krzysiek.
 
 
eros
[Usunięty]

Wysłany: 2008-11-23, 13:48   

4 lata temu jak zaczynalem hodowle golebi to tez lapalem golebie wlasciwie to tylko 2 na sam poczatek, a potem poszlo juz z gurki i sprowadzalem od ruznych hodowcow i kupowalem z gield i targow.
 
 
kgrzelinski 
REDAKCJA FORUM
kgrzelinski



Województwo: wielkopolskie
Pomógł: 40 razy
Wiek: 51
Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 3778
Ostrzeżeń:
 2/6/9
Wysłany: 2008-11-23, 18:46   
   Nr Tel.: 660803277


Witam. Celowo nie poruszyłem kwestii moralnych i etycznych związanych z łapaniem gołębi, to każdy powinien ocenić i rozważyć sam w swoim sumieniu. Inaczej do łapaniu podchodzi ktoś, komu zginie nieraz bardzo cenny gołąb, inaczej ktoś, kto sam łapie i przejął tą tradycję po przodkach. Jeszcze inaczej podchodzą do tematu czołowi wystawcy gołębi rasowych i mistrzowie sportu lotowego, nawet tacy, którzy zaczynali od łapania. Jeden z czołowych hodowców karierów pisał kiedyś na innym forum, że dla niego obcy gołąb na dachu to owszem, dreszczyk emocji, ale nie z powodu możliwości złapania ciekawego okazu,ale z przestrachu, jakie grożne infekcje, bakterie , wirusy i podobne zagrożenia może taki ptak ściągnąć na jego okazy. No i owszem goni, ale nie swoje ptaki, by obcego złapać, ale właśnie tego obcego, by się razem ze swoimi bakteriami i wirusami wyniósł jak najszybciej i nigdy nie wracał. Wielu czołowych hodowców nie tylko, że nie łapie obcych gołębi, ale właśnie stara się je przepędzić, by uniknąć zarażenia we własnym stadzie.
_________________
Pozdrawiam. Krzysiek.
 
 
przemek511 


Województwo: małopolskie
Pomógł: 13 razy
Dołączył: 25 Sty 2009
Posty: 2163
Skąd: Tarnów
Ostrzeżeń:
 1/6/9
Wysłany: 2009-04-10, 20:47   

łapanie cudzych ptaków to zwykła kradzież i to bardzo bezczelne jest !!!
_________________
Lubię kiedy o mnie mówią...nawet źle!

Mój temat w spisie hodowców:
http://www.forum.woliera....=asc&start=1350
http://www.garnek.pl/przmar8
 
 
sajga 


Województwo: wielkopolskie
Pomógł: 8 razy
Wiek: 71
Dołączył: 08 Maj 2008
Posty: 176
Wysłany: 2009-04-13, 15:58   

Na ten temat jest dwuczęściowy , obszerny artykuł w "Wolierze". Odsyłam zainteresowanych właśnie do tego miesięcznika[teraz dwumiesięcznika]
_________________
sajga
 
 
reymysterio94 


Województwo: łódzkie
Pomógł: 1 raz
Wiek: 26
Dołączył: 01 Maj 2010
Posty: 112
Skąd: pow.siera,ok.złoczew
Wysłany: 2010-05-09, 14:15   

tez kiedyś łapałem ale dawałem im wybór zostać czy odlecieć głównie gołębie odlatywały
mój dziadek miał kiedyś złapanego samca z lotu który sparzył się z samicą i kiedy wyprowadziły pierwsze młodziaki na dwór to po jakimś czasie zabrał samice i młode ze sobą
 
 
 
YarisPL90
[Usunięty]

Wysłany: 2010-05-10, 08:57   

Takie łapanie to trochę nie sprawiedliwe jest według mnie
 
 
reymysterio94 


Województwo: łódzkie
Pomógł: 1 raz
Wiek: 26
Dołączył: 01 Maj 2010
Posty: 112
Skąd: pow.siera,ok.złoczew
Wysłany: 2010-05-10, 14:20   

teraz to ja nawet takimi gołębiami się nie przejmuje nie raz same się zostają beż łapania ale to szczególnie młódki
 
 
 
ManiekP 
MODERATOR
specjalista-gołębie



Województwo: łódzkie
Pomógł: 17 razy
Dołączył: 28 Sty 2010
Posty: 2198
Wysłany: 2010-05-11, 13:03   

Drodzy koledzy.Łapanie gołębi było w przeszłości tradycją gołębiarstwa w Polsce.Choć to było 20,30,40,50,60 lat temu,to teraz i tak też jest,Taka jest kolej życia.Rozumiem wasze sprzeciwy dotyczące łapania gołębi.Ale zastanówcie się-czy to coś zmieni?Nie!Wręcz przeciwnie - zachęci ludzi do łapania. Niech to będzie inkognito -nikt się nie odzywa,każdy robi jak uważa,bez kłótni i nieprzyjemności, bez nerw i współzawodnictwa,kto ma rację.To niczego nie zmieni.Czegoś takiego nie ma w Konstytucji-że nie wolno łapać gołębi.W Polsce to była tradycja,a teraz ma to być kradzież? Zastanówcie się nad pojęciem słowa kradzież. Kradzież to znaczy zabrać bez pozwolenia coś komuś z miejsca gdzie ono przebywało.A jak nazwiecie to: "Rok temu mojemu znajomemu skradziono 80 sztuk gołębi pocztowych z gołębnika."?! No skoro kradzieżą jest łapanie gołębi,to jak nazwiecie przypadek który opisałem? Pożyczeniem?! I powiem coś jeszcze: Mój wujek złapał 5 lat temu gołębia z lotu. Niedługo później przyjechali do niego związkowcy i szantażowali go o to, że jeżeli nie będzie oddawał łapanych gołębi to mu wytrują wszystkie gołębie."Czy to jest sprawiedliwe i słuszne? Jacy z nich hodowcy,skoro szantażują wytruciem gołębi, no jacy? Ludzie posłuchajcie głosu swoich serc. Polska to kraj bez zastrzeżeń.[/u]
Ostatnio zmieniony przez Iro_mak 2010-05-12, 18:26, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
YarisPL90
[Usunięty]

Wysłany: 2010-05-12, 09:33   

Nie no trucie gołębi to przesada. A z kąd związkowcy wiedzieli że on złapał czyjegoś gołębia?
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,91 sekundy. Zapytań do SQL: 15